Blog użytkownika wojtekadams

wojtekadams

wojtekadams wojtekadams 30.03.2020, 15:10
Cooler Master MM711 - Myszka z plastrem miodu na grzbiecie, a może dziurawa jak ser szwajcarski?
321V

Cooler Master MM711 - Myszka z plastrem miodu na grzbiecie, a może dziurawa jak ser szwajcarski?

Od dłuższego czasu byłem zainteresowany przetestowaniem ultralekkiej myszki. W końcu udało się i na moim biurku zagościł Cooler Master MM711. Pierwsze wrażenie to szok, myszki po prostu nie czuć w dłoni, jest tak lekka. Jej waga to zaledwie 60 gram, to ponad dwa razy mniej niż mój Logitech MX Master 3, którego używam na co dzień. Kolejny wstrząs to solidność bryły. Nic się nie ugina, choć w kadłubie możemy doliczyć się równo 137 dziur w kształcie logo Cooler Master!

Cooler Master MM711 trafia do nas w bardzo małym kartoniku, w którym po za myszą znajdziemy, ulotko-instrukcję i dodatkową parę ślizgaczy. Oprogramowanie (o ile chcemy z niego skorzystać) musimy pobrać ze strony producenta.

Bryła samej MM711 jest klasyczna, bez jakichkolwiek dodatkowych profilowań. Smukła i niby symetryczna konstrukcja wykonana została z tworzywa sztucznego (PTFE). Rozłożenie przycisków także można uznać za standardowe. Dwa główne, pośrodku rolka i klawisz zmiany DPI, a na lewym boku dwa dodatkowe klawisze - w pełni konfigurowalne. Zerkając na podwozie, znajdziemy umieszczony centralnie, optyczny sensor Pixart PMW3389 w towarzystwie trzech dużych teflonowych ślizgaczy.

Zastosowany oplot przewodu w MM711 jest wyjątkowy: luźny, elastyczny, lekki, przez co dobrze się układa na biurku. Niczym sznurówka z trampków. Nie powoduje zupełnie, żadnego oporu. Jego długość to 1,8 metra, zakończona złotym wtykiem USB.

Główne dwa przyciski myszki kryją pod sobą przełączniki Omron. Charakteryzują się dużą sprężystością, niskim skokiem i dość specyficznym, głośnym dźwiękiem aktywacji. CM deklaruje żywotność na poziomie dwudziestu milionów kliknięć. Klawisz odpowiedzialny za zmianę współczynnika dpi jest bardzo miękki, zaś dwa dodatkowe klawisze, pod kciukiem prawej ręki, zbliżone są w zachowaniu do głównych. Rolka posiada mały skok o obniżonym hałasie. Aktywacja przycisku pod scrollem jest lekka.

Sensor wykorzystany w CM MM711 to najwyższa liga. Nie było możliwości, aby Cooler Master wykorzystał inną optykę. Pixart PMW3389, bo o nim mowa, na ten moment uznawany jest za najlepszy na rynku. Sensor charakteryzuje się świetną responsywnością i dokładnym odwzorowaniem pracy kursora. LOD (lift-off distance) jest bardzo niski, nie większy niż  ~2mm. Polling Rate od 125 Hz do 1000 Hz. Interpolacja występuje powyżej 16000 dpi, wszystkie większe wartości są interpolowane. W modelu MM711 dpi mamy możliwość ustawienia jej w zakresie od 400 do 32000, nie uświadczymy szumu (jittera) i akceleracji zarówno pozytywnej jak i negatywnej.

Aplikacja Cooler Master Portal z wersji na wersję jest coraz lepsza. Interfejs jest bardzo prosty, a co za tym idzie intuicyjny. Cała konfiguracja myszki została podzielona na kilka kategorii, a kolorystyka oprogramowania została  utrzymana w barwach marki. Pierwsza zakładka to przypisywanie funkcji do klawiszy MM711. Kolejna to sekcja RGB, gdzie znajdziemy kilka predefiniowanych animacji podświetlenia rolki i logo. Warto wspomnieć o tym, że światło rozchodzące się przez otwory w obudowie daje niesamowity efekt w nocy. Wtedy myszka prezentuje się naprawdę kozacko. Diody LED mogą również służyć jako poręczny wskaźnik dla aktualnie przypisanego DPI. W następnej sekcji znajdziemy ogrom funkcji konfiguracyjnych sensora. Czwarta zakładka to edytor/nagrywarka makr, zaś ostatnia pełni rolę menadżera profilii.

W użyciu myszka MM711 jest nieziemska. Pierwszy raz miałem do czynienia z myszką, która jest niczym powietrze. Zero oporu, przez co jest niezwykle szybka. Myślę, że sprawdzi się ona przede wszystkim w rozgrywkach FPS, gdzie każde opóźnienie może mieć odzwierciedlenie w ilości fragów. Nie męczy dłoni. Praca sensora jest również nienaganna. Myszkę pokochają użytkownicy, którzy preferują chwyt calw lub fingrtip.

Mnie Cooler Master MM711, zachwycił. Myślę, że ta zwinna mysz na dłużej wygryzła wszystkie inne gryzonie :). Jest ultralekka, wyposażona w topowy sensor optyczny… czego więcej chcieć? Wieczorem podświetlenie, wręcz wypływające z dziur w obudowie, po prostu zachwyca. Choć ekscytację może zmniejszyć informacja o cenie, ponieważ oscyluje ona między 259 zł a 279 zł, więc nie mało. Myślę, że gdy cena spadnie do 220 zł, to stanie się ona bardzo dobrą propozycją dla shooterowych graczy.

Myszkę testowałem na twardej podkładce, również od Cooler Master. Jak informuje producent, jej powierzchnia posiada bardzo niski współczynnik tarcia. Dodatkowo została “zaprojektowana” pod kątem zwiększenia precyzji czujników laserowych i optycznych.

Na spodzie znajdziemy pięć dużych gumowych stopek, które zapobiegają przesuwaniu się podkładki po biurku. Jej rozmiar to 350 na 264 milimetrów. I teraz największy hit ;)

Podkładka posiada podświetlenie RGB! Wystarczy podłączyć wystający z niej przewód do dowolnego USB. Świecący neon został poprowadzony jako obramowanie. W ofercie jest dziewięć trybów iluminacji. Możemy je zmieniać za pomocą pojemnościowego przycisku zlokalizowanego w górnej części podkładki, oznaczonej grafiką linii papilarnej.

Gra się na niej dobrze. Ma się wrażenie, że jej powierzchnia nie stawia oporu. Odwzorowanie ruchu jest naprawdę perfekcyjne. Ze względu na mniejszą emisję hałasu preferuję raczej materiałowe rozwiązania, jednak mógłbym się przekonać do twardej propozycji Cooler Master. Jej trwałość naprawdę zasługuje na uwagę.

 

Tagi: cooler master gamingowa mm711 myszka wojtekadams

Oceń notkę
+ +2 -

Oceń profil
+ +3 -
wojtekadams
Ranking: 1638 Poziom: 38
PD: 7752
REPUTACJA: 265