SKLEP

Blog użytkownika bieluk

bieluk bieluk 15.12.2017, 12:34
Co chlacie w Weekend?
187V

Co chlacie w Weekend?

Zbliżają się Święta. Magiczny czas kiedy w marketach i dyskontach pojawiają się różnego rodzaju promocje na markowe alkohole. Wszyscy robimy powoli świątecznie zapasy, a obok mandarynek w naszych koszach lądują kolorowe smakołyki zamknięte w szklanych butelkach. Zgodzicie się zapewne ze mną iż nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wychylić szklaneczkę lub dwie aromatycznego trunku w trakcie sesji z ulubioną grą jeszcze przed zbliżającym się okresem nieskrępowanego obżarstwa i pijaństwa.

W tym tygodniu moje podniebienie będzie pieścić  amerykańska Tennessee Whiskey produkowana od 1886 roku w amerykańskiej miejscowości Lynchburg. Filtrowanie przez ponad 3-metrową warstwę klonowego węgla drzewnego przez okres około 10 dni nadaje jej charakterystyczny łagodny smak, który sprawia, że Jack Daniel’s jest typowym przedstawicielem swego gatunku. 

Lubię jej  wyjątkowy smak, z nutami wanilii, toffi i klonowego dymu. W połączeniu z colą i lodem idzie mi tak szybko jak browar w upalny dzień na działce u ziomka. Sądzę iż warto was też zapoznać was z niezwykle fascynującą historią tejże zacnej amerykańskiej flaszki.

Jasper Newton „Jack” Daniel był najmłodszym z dziewięciorga dzieci szkockich imigrantów. Po śmierci matki, Jack Daniel nie mógł dogadać się z macochą, więc wyprowadził się z domu i postanowił  zamieszkać u  miejscowego pastora. To właśnie od pastora Jack Daniel nauczył się wielu tajników dotyczących destylowania  alkoholu. W wieku ok. 16-19 lat młody Daniel zakupił aparaturę do destylacji alkoholu i zarejestrował oficjalną gorzelnię w Lynchburgu w stanie Tennessee. Warto dodać, że zarejestrowana przez niego firma jest pierwszą i najstarszą oficjalnie zarejestrowaną destylarnią w USA.

Portret  Jaspera Newtona „Jacka” Daniela.

Nazwa dla produktu, który stał się flagowym trunkiem marki Jack Daniel's posiada bardzo ciekawą historię. Otóż pierwotnie pierwsza whisky stworzona przez Daniel' a nazywać się miała „Belle of Lincoln”. Nazwa ta pochodziła od przydomku przyrodniej siostry Daniel'a-  Belphady zwanej Bellą. Niebawem gorzelnik spotkał sklepikarza z  Tullahoma, który opowiedział mu, że zawsze marzył, by mieć sieć siedmiu sklepów. Po tej rozmowie Daniel postanowił zmienić nazwę dla swojego trunku na  „Jack Daniel's Old No 7”. W nazwie zawarty jest przydomek i nazwisko gorzelnika, słowo „old” mające wskazywać, że trunek destylowany jest według starych tradycji oraz pamiątka z rozmowy ze sklepikarzem, a mianowicie cyfra „7”. 
Początkowo Jack Daniel's sprzedawany był w kamionkowych dzbankach, lecz już w latach 90. XIX wieku właściciel postanowił zmienić je na szklane butelki. Gorzelnik był jednak bardzo wymagający, gdyż pomimo licznych wzorów butelek prezentowanych mu przez przedstawiciela huty niemal do każdej miał zastrzeżenia. Akceptację zyskał dopiero ostatni z prezentowanych wzorów, czyli znana do dziś kwadratowa, pękata flaszka.

Tak więc przechodząc do konkretów. Spacerując w tym tygodniu po Biedronce nie wiadomo skąd i kiedy znalazłem się przy stoisku z alkoholami. Moim oczom ukazała się piękna 1,5 litrowa butelczyna Jacka, a pod nią etykieta iż jest promocja i kosztuje ona jedyne 135 zł za cały flakon. Ręce same sięgnęły po nią, a subtelny ciężar buteleczki mimochodem sprawił iż moja twarz rozpromieniła się uśmiechem. Wykładając ją na kasę byłem ostrożny jak salowa wyciągająca wcześniaka z inkubatora. Wieczorkiem w domu naleliśmy sobie z żoną po szklaneczce i obejrzeliśmy ostatni odcinek The Crown na Netflixie. Swoją drogą na królewskim dworze w latach 50-60 łoili rudą jak źli, a książe Filip mąż Elżbiety to stary ochlej :) Z resztą  sami powiedzcie czyż nie jest piękna?

Mój stary w moim wieku mógł ją tylko oglądać w westernach z Paulem Newmanem, albo przez szybę hotelu Victoria o ile jakimś cudem znalazłby się w Warszawie z wycieczką z zakładu pracy. Nam dane jest żyć w tych lepszych czasach kiedy nie musimy się ślinić na widok puszki Coli i pizzy w kartonowym pudle z kadrów filmu E.T. Stevena Spielberga. Korzystam więc z dobrodziejstw życia w dzisiejszej Polsce i z przyjemnością wypiję wasze i waszych rodzin zdrowie - Za te drzewa które rosną na nasze trumny, by jak najdłużej szumiały!

A wy co tam będziecie dzisiaj lać do gardeł?

Tagi:

Oceń notkę
+ +21 -

Oceń profil
+ +121 -
bieluk
Ranking: 60 Poziom: 63
PD: 32994
REPUTACJA: 33000
Miesięcznik PSX Extreme