Blog użytkownika BlondSpaceBoro

naima2

BlondSpaceBoro BlondSpaceBoro 14.01.2018, 18:04
Gracz odszedł od ekranu #9 - Magia i Myszy
397V

Gracz odszedł od ekranu #9 - Magia i Myszy

Paskudne rzeczy się czają wśród grubych murów ciszy,
nikt nie jest tego świadom oprócz maleńkich myszy.
Znana jest już od wieków nam wszystkim mądrość wielka,
groźniejsza jest od smoka -> zdradzona czarodziejka.

Takimi słowami zaprasza nas do swojego świata pudełko z grą 

 

Magia i Myszy

 

Zanim zaczniemy rozkładać zestaw i przygotowywać się do rozgrywki, bierzemy do ręki scenariusz dołączony do gry i zanurzamy się w mrocznej opowieści o pewnym królestwie, rządzonym przez dobrego króla, który zakochał się w bardzo pięknej ale też bardzo okrutnej czarodziejce. 

Uwaga, SPOILER!
[Pokaż]

Uwaga, SPOILER!
[Pokaż]

Na rynku planszówek jest ogromny wybór wśród gier fabularnych i kooperacyjnych. Większość z nich cechuje mechanika zaczerpnięta z Descenta, gdzie będziemy walczyć za pomocą kości i tym co one pokażą. Nie inaczej jest z grą którą tu opisuję. Ale dlaczego opisuję właśnie ją a nie np Descenta? Ponieważ urzekła mnie bardziej niż klasyczny Dungeon Crawler z orkami, krasnoludami, smokami i całą armią fantastycznych ras, którą cechuje ten gatunek. 

Jest to gra z kategorii Role Playing Games, w której będziemy rozwijać zdolności swoich postaci i wspólnie z nimi przeżywać historię jaką nam zafundowali autorzy gry.

Historia podzielona jest na XI rozdziałów, w których będziemy zmagać się ze sługusami złej królowej Venestry, która omamiła i uśmierciła dobrego króla, a jego królestwo doprowadziła do ruiny i rozpaczy. Zarówno królowa, król jak i wszyscy bohaterowie są ludźmi...przynajmniej na początku historii :)

W wyniku różnych niefortunnych zdarzeń nadworny mag Maginos podejmuje nieodwracalną decyzję by uchronić od śmierci młodego księcia Colina oraz jego przyjaciół z dworu, zamieniając siebie i innych w myszy. Tym sposobem próbują uciec z zamku. Niestety Zauważa to Venestra i zamienia kilku swoich sługusów w szczury, które mają dopaść naszych bohaterów i zabić.

Jak widzicie, niby wszystko baśniowe, niby Disney na kółkach ale trup ściele się gęsto, więc czuć tu posmak okrucieństwa braci Grimm. I powiem od razu, że jeśli ktoś ma alergie na gryzonie, insekty i pająki, nie jest to gra dla niego/dla niej, gdyż byli by zmuszeni brać do ręki małe figurki oddające kształty tychże.

 

Planszę do gry tworzą dwustrunne kafle na których będziemy przeżywać potyczki lub próbować realizować różne zadania. Kafle przedstawiają różne pomieszczenia w zamku Venestry, jak jadalnia, sypialnia, lochy, dziedziniec itd. Każdy z nich jest podzielony polami ale w tak sprytny sposób, że wyglądają jak kostka brukowa lub kamienie, więc sztuczny podział na pola nie zaburza immersji i klimatu. Poruszamy się o tyle pól ile pozwala nam karta naszej postaci.

Czas gry wyznaczają strony opowieści i jest to najważniejszy wskaźnik, którego trzeba pilnować. Za każdym razem gdy serowy zegar zapełni się do końca przesuwamy znacznik klepsydry o jedną stronę dalej. 

Najmocniejszą stroną tej gry jest oczywiście wykonanie oraz księga opowieści w formie książki lub audiobooka jeśli ktoś lubi. Wszystko to tworzy niesamowity klimat, który pochłonie zarówno tych młodszych jak i tych starszych o ile wciąż potrafią poddać się baśniowym historiom i utożsamić z jakimś mysim bohaterem tudzież mysią bohaterką.

W kartach dobierania przedmiotów klimat również dopada nas z każdym dobranym nowym przedmiotem, gdzie np łupina od orzecha będzie tworzyć nam zbroję, wykałaczka broń, guzik tarczę a naparstek hełm. Każda akcja przypomina ci o twoim nowym wcieleniu i próbie adaptacji do nowego otoczenia. 

Twórcy na pudełku informują, że grać można od 1-4 osób. Ale śmiało można grać w pięciu jak w Descent, gdzie jeden gracz będzie odpowiadał za siły zła i będzie się starał nie dopuścić do ukończenia przez was rozdziału. Miałem jedną rozgrywkę gdzie koleżanka nie bardzo chciała grać w tę grę więc zaproponowała, że ona będzie kulać dla złych by nas szybko wykosić i rozłożyć inna grę. Niestety tak się wciągnęła, że pod koniec rozdziału mogła skosić przedostatnią mysz z planszy i cały oddział rzucić na rannego Neza a przez to wygrać ale zamiast tego zrobiła inaczej dając nam szanse na ujście z życiem :)

Tu zamieszczam przykładową rozgrywkę

(popełniłem 2 błędy 1) Colin powinen rzucać trzema koścmi na atak, bo 2 miecze ma na karcie postaci i +1 na swoim mieczu, 2) Zapomniałem ruszyć trzecim szczurem przed Tildą :))

 

Komu mogę polecić tę grę?

Niestety nie każdemu. Problem tej gry polega na tym by przejść ją całą trzeba kompletować wciąż tę samą ekipę bo zapisany stan z poprzedniej rozgrywki może nie pasować nowym graczom, że np zaczyna z jedną raną i gorszą bronią niż inni. Dlatego najlepsza ekipa do tej gry to własna rodzina i dzieci lub tzw singiel, który nie lubi towarzystwa a chciałby przeżyć jakąś fajną baśniową przygodę. Oczywiście dla osób, które grają niezmiennie w tych samych ekipach również. 

 

Gra do tanich nie należy, zresztą jak każdy erpg. 250zł trzeba przygotować. Minusem może być również to, że każda gra zawierająca figurki ma te figurki niepomalowane. Więc trzeba się zaopatrzyć w farby, pędzelki i cierpliwość. Albo grać jak jest i olać ten fakt :) Można jeszcze zlecić malowanie ale usługa do tanich nie należy, zwłaszcza przy tak małych figurkach.

Plusy:

Klimat

* Wykonanie

* Prosta Mechanika

* Scenariusz nie nudzi i wciąż zaskakuje czymś nowym

* Ciekawe dodatki

* Tryb single player

Minusy:

* Cena

* Stała ekipa do gry

* Figurki trzeba pomalować

 

Ocena końcowa 8/10

 

 

Tagi:

Oceń notkę
+ +15 -

Najpierw GRY, potem sprzęt
Oceń profil
+ +115 -
BlondSpaceBoro
Ranking: 38 Poziom: 74
PD: 51234
REPUTACJA: 32298