Blog użytkownika BlondSpaceBoro

naima2

BlondSpaceBoro BlondSpaceBoro 19.10.2020, 18:47
Babymetal
824V

Babymetal

Zapraszam was dzisiaj na muzyczną wycieczkę, z najbardziej oryginalnym i niesamowitym zespołem ostatnich lat. Kapela dla której rzuciłem na miesiąc wszystko inne co absorbuje mi czas. Uważam, ten czas za odzyskany. A mocy w nim tyle, że grzechem byłoby się nie podzielić.

Pamiętam jak 8 lat temu na uczelni usłyszeliśmy pierwszy raz  "Headbanger". Wyraz twarzy nas wszystkich to jeden wielki  WTF?! To wyglądało jakby 3 urocze księżniczki Disneya urwały się z bajki i postanowiły zostać metalówami. Miały wtedy po 13-15 lat a wyglądały na 10-12. Oczywiście utwór z miejsca stał się hitem dla naszego rocznika ale jedynie na 2-3 imprezy. Bo bądźmy poważni, śpiewanie o tym jaki błyszczyk wybrać, lub jak zajebista jest guma balonowa w rytm ostrego metalowego grania, to tak jakby zaaranżować piosenki małej Natalli Kukulskiej do muzyki Infant Annihilator. To nie miało prawa się udać. Metal może być różny ale na pewno nie słodki lub uroczy. (Tak sobie wtedy wmawiałem). Dla mnie była to kolejna jpopowa grupa idolek, które zniknął szybciej niż się pojawiły. Ciekawostka co najwyżej na dwa wieczory. Nigdy bym nie postawił na to, że Babymetal kiedykolwiek opuści Japonię. I wiecie co? -> Dobrze, że nie recenzuje muzyki, bo bym zrobił z siebie pośmiewisko tym stwierdzeniem. 

Dziewczyny wzięły mnie totalnie zaskoczenia. To był dzień jak codzień. Wróciłem z roboty, umyłem  łapy, odpaliłem laptopa i włączyłem tubisia. Od czasu do czasu daję się namówić na jakiś polecany przez nich filmik. Tym razem zaproponowano mi Babymetal - BxMxC. Pomyślałem sobie: zaraz, zaraz, czy to nie te dzieciaki od Headbangera? Nazwa grupy przywołała mi wspomnienia prawie sprzed dekady.  No to włączyłem. I to był koniec. Koniec czasu dla wszystkich gier video (poza Rocket League oczywiście :)), seriali, filmów oraz innej muzyki na cały miesiąc. Aktywność na ppe i discordach spadła praktycznie do zera. Kawałek mi tak wsiadł, że słuchałem go codziennie po kilka razy, w międzyczasie histerycznie starając się dowiedzieć co mnie ominęło przez te lata kiedy postawiłem kiedyś krzyżyk na tej kapeli. Dziewczyny przywaliły mi między uszy swoim "metalowym szyfrem" kradnąc me serce i słuch. Ten fragment (2:36sek) kiedy Suzuka acapella wypluwa z siebie liryczny potok, po którym następuje chwilowa pauza a po niej nadjeżdża metalowy, kilkuset tonowy pociąg dźwięków i słów, rozwala mnie za każdym razem. "This is sick!"

* CYPHER lub CIPHER to nieformalne zgromadzenie raperów, beatbokserów i breakdancerów dla wspólnego muzykowania i tańca (często w celu rywalizacji). Termin ten oznacza również tłum zebrany wokół takich freestylowych pojedynków.

 

 

 

Przyznaję, że nie doceniłem producenta, muzyków ani samych dziewcząt. Na moje usprawiedliwienie powiem, że grupę oceniłem kiedyś zaledwie po dwóch zwariowanym teledyskach. Ich klipów nie można oglądać, bo są niezłą zmyłką. Do tego producenci potrafią w studiu dodać auto tune do głosu Su-metal. A nie jestem fanem tegoż i też kompletnie nie rozumiem dlaczego, ponieważ ta dziewczyna potrafi śpiewać. Live performance to jest miejsce gdzie Babymetal nie bierze jeńców pokazując prawdziwe pazury. I tylko takie wykony tu zobaczycie. 

Ta kapela jest już na rynku muzycznym 10 lat i nie zanosi się na przerwę. Wręcz przeciwnie, wygląda na to że dopiero się rozpędzają. Grupa zaliczała swoje pierwsze międzynarodowe trasy koncertowe już w wieku 14-16 lat supportując takie legendy jak Metalica, Red Hot Chili Peppers, czy Guns and Roses. Występowały również z takimi legendami jak Li Herman z Dragonforce i Rob Halford z Judas Priest. A zwieńczeniem ich sukcesu na skalę międzynarodową jest prośba o dołączenie do hali sław w najnowszym klipie Coreya Taylora (no wiecie, wokalisty Slipknot) . Dziewczyny pozwoliły na swoje cameo w jego teledysku i wystąpiły tuż obok Nergala, Steel Panther, Larsa Urlicha czy Marlina Mansona. How cool is that?

Polecam zobaczyć reakcje Ytuberów kiedy widzą BM na "CMFT Most be stoped" :)

 

BxMxC siadło mi ogromnie. Tak bardzo, że po przesłuchaniu kilka razy pod rząd szukałem kolejnych kawałków z tej trasy. I o mój "Boziu" na co Ja tam trafiłem. Przecież, to nie kto inny jak sam Joakim Brodén czyli wokalista szwedzkiej grupy Sabaton, przypieczętował  znak jakości dla Babymetal nagrywając z nimi Irlandzko-piracki kawałek na ich najnowszej płycie. Ale to nie wszystko. Użyczył nawet swojej stylowej aparycji nagrywając background na ich trasę koncertową. Już oczyma wyobraźni widzę jak można się przy tym kawałku zjednoczyć w tłumie, chwycić się wszyscy za ramiona i tańczyć jak on.

Zobaczcie co zgotowały dziewczyny z Joakimem :D 

* Majinai - (w shintoizmie) nazwa szeregu praktyk (śpiewanie mantr, odprawianie rytuałów) i przedmiotów (talizmany) którymi próbuje się wpływać na bieg zdarzeń.

Do prawie wszystkich klipów dodałem polskie napisy. Jakby ktoś chciał pro-shota z napisami PL, to odsyłam tu

https://www.cda.p(...)ja=1080p

A jak komuś wystarczy youtubowy fan-cam z koncertu to wstawiam to.

 

Te dwa utwory wystarczyły mi bym natychmiast sprawdził kiedy odbędzie się ich kolejny koncert w pobliżu. I niestety posmutniałem, bo Babymetal był w Polsce w czerwcu tego roku. CZEMU TAK PÓŹNO MI TO POLECIŁEŚ PRZEKLĘTY YOUTUBIE?!

Edit: @Bioter bardziej ogarnął ode mnie, że koncertu jednak nie było, przez kochanego Covida. Dzięki za sprostowanie.

ech. No nic, od teraz trzymam rękę na pulsie i liczę na kolejne tournee w następnym roku. Te dwa wykony przypomniały mi, że już 2 lata nie byłem na żadnym koncercie. Ale nie zamierzałem czekać cały rok bezczynnie i zamówiłem sobie zapis z trasy "Metal Galaxy" na Blu Ray.

 

 Mam w kolekcji około 40-50 koncertów różnych kapel z całego świata a Babymetal "Metal Galaxy" w tym momencie stał się moim top 10. Ale zdecydowanie druga noc, z BMC, Pa Pa Ya i Headbangerem. Jest tam cała masa niesamowitości muzycznych skrojonych totalnie pod moje ucho. To wygląda tak jakby kapela jeździła po świecie i zaabsorbowała coś z każdego zakątka naszego globu. Dopasowały do cięższego grania zarówno coś z Irlandii, Indii, Hiszpanii i jeśli łyknęły trochę polskiego folku to nie zdziwię się kiedy na następnej płycie usłyszymy coś właśnie i w tym stylu. To skończyło się zbyt szybko, pomimo że trwało ponad dwie godziny. Tego samego dnia kiedy oglądałem napisy końcowe tego show, dodałem do koszyka jeszcze "Legend Apocalypse 1999/1997" bo chciałem poznać Babymetal od początków aż do teraz. I powiem wam, że to jedne z najlepiej wydanych pieniędzy w tym roku. (tuż obok hulajki :)) Te dwa bandziory spowodowały, że na dłuższy czas przeniosłem się do innej przestrzeni. 

Wcale mnie nie dziwi, że różne gwiazdy chcą z dziewczynami trzymać sztamę. Bo jak się okazało ich koncerty to eksplozja młodości i erupcja energii na taką skalę, że nawet oglądając je na TV czułem, że waga mi leci z każdą kolejną piosenką. Nie wiem na jakich czekoladach one jadą i ile red bullów piją przed koncertem, ale mało jest dorosłych wokalistów metalowych, którzy są w stanie tak zasuwać na scenie przez 90 minut a potem trafiać jeszcze w nutę i czas jak snajper. Trzeba to po prostu zobaczyć. Uważam, że połączenie muzyki Heavy Metalowej z odrobiną popu przynosi korzyści dla każdej z dwóch grup słuchaczy. Dzięki temu Metalowcy mogą nacieszyć nie tylko uszy ale i oczy obłędną oprawą charakterystyczną dla gwiazd Popowych a Popowcy posmakować magi muzyki metalowej z odpowiednio stonowanym growlingiem lecz wciąż chwytliwą melodią, którą mogą sobie nucić. Ciekawe tylko co się dzieje, kiedy w jednym wirze zderzą się te dwie grupy? :D

 

1997 Apocalypse  okazał się takim kocurem, że wykiełkowała we mnie chęć napisania o tym i podzielenia się wrażeniami. Dlatego dziś chciałbym was zabrać w muzyczną podróż z tym ultra oryginalnym zespołem, zarażając was ich muzyką i serwując wam wszystkie "What The Fucki", które Ja zaliczyłem podczas pierwszej podróży w czasie. Przypominam, że to Japonia więc WTF będą cudowne. Lecimy Od teraz aż do roku 2010. Tylko ostrzegam, że jak komuś to wejdzie to wpadnie do króliczej nory, z której nie ma już wyjścia. Zanim jednak przejdę do tego kim są dziewczyny, muzycy i producenci muszę wam zrobić test by oddzielić ludzi ciekawych nowych doznań od tych, którzy są uczuleni na muzyczne dziwactwa i japoński pop. 

Testowym kawałkiem będzie "Gimme Chocolate!", który obecnie ma 124 miliony wyświetleń na tubisiu. Ja słuchając tego po raz pierwszy przechodziłem przez pięć faz nastroju. 

Faza pierwsza - O qrde! Ale ta muza jest dobra.

Faza druga - Co do [email protected]#y, z tymi głosikami i zmianą nastroju!?

Faza trzecia - Shieeeeet, ta muza wymiata.

Faza czwarta - wciąż nie wiem co o tym myśleć, ale czuję narastającą we mnie radość

Faza piąta - OK! Jestem w tym. Dawać mnie więcej :)

Jeśli wszystkie fazy przejdziecie podobnie, tzn że możecie się rozsiąść wygodnie i przygotować się na wyboistą jazdę bez zapiętych pasów.  Ta godzinka nie będzie czasem straconym. Jak ktoś odpadnie już w połowie, to może sobie odpuścić dalszą przygodę i zaoszczędzić czas ale mimo wszystko polecam zostać jeszcze chwilę choćby do początku podróży. 

 

Przeżyliście? :D No to ruszamy.

Na czekoladową gastro fazę jak znalazł, zwłaszcza kobietom przy nadziei. Było słodko ale nie zdajecie sobie jeszcze sprawy co w was niedługo trafi. 

 

BabyMetal to:

a) Kami Band

Od Lewej Takayoshi Ohmura (gitara), BOH (Bass), Fujioka Mikio (gitara) tzw "Ko-kami" Mały Bóg i ulubieniec publiczności. Niestety już nie żyje ale o tym później. Oraz Aoyama Hideki (perkusja)

Kami Band -  to instrumentaliści wspierający BABYMETAL w ich podróży - każdy członek jest „bogiem muzyki”, przywoływanym przez "Boga Lisa" ( "The Fox God" ).

Swoistym znakiem rozpoznawczym wywołującym "Lisiego Boga" jest specjalnie złożona dłoń

Wszystkie koncerty poczynając od pierwszego, tworzą swoistą fabułę, która jest kontynuowana z każdym kolejnym programem i nową trasą. Babymetal obrały drogę połączenia rozbitego świata w jedną całość i zjednoczyć wszystkich za pomocą muzyki metalowej. Zostały pobłogosławione przez "Lisiego Boga". Same nie dałyby rady więc zwróciły się do niego o pomoc a ten wysłał z nimi w podróż czterech bogów metalu, by ci wspierali je w tym zadaniu. Kami mają własne zadania na scenie. Np tutaj chronią Su-Metal w metalowym kręgu przed złą istotą, która nawiedza ją w koszmarach sennych.

 

 

 

 Babymetal to:

 

b) Metalowe trio:

Od lewej Mizuno Yui urodzona w 1999r, Nakamoto Suzuka urodzona w 1997r oraz Kikuchi Moa urodzona w 1999r. 

Wszystkie trzy dziewczyny zaczynały karierę jako nastoletnie idolki w grupie Sakura Gakuin, która była również szkołą podstawową utworzoną przez agencję młodych talentów "Amuse". Szkoła była otwarta medialnie i praktycznie można było oglądać w TV na bierząco jak dziewczyny się uczą, trenują taniec i śpiew oraz biorą udział w innych zajęciach malarskich czy reklamowych. Przypominało to trochę nasze PRLowskie "5, 10, 15", w którym swoją karierę zaczynały takie osobistości jak Krzysztof Ibisz, Piotr Kraśko, czy Justyna Pochanke.

Podczas jednego z występów na szkolnej scenie, Suzuka Nakamoto zaintrygowała jednego z założycieli Amuse Agency. A był nim producent muzyczny Key Kobayashi

 

Babymetal to:

 

KobaMetal (bo takie przybrał artystyczne imię) ma oczywiście twarz. Ale to właśnie ten wizerunek prezentuje we wszystkich enigmatycznych wywiadach jakich udziela promując swą grupę. To jest tzw "mastermind'" całego przedsięwzięcia, który odpowiada za aranżacje muzyczne i liryczne w tym zespole. Angażując do pomocy całą armię znakomitych japońskich tekściarzy i muzyków. On stworzył wizerunek dziewczyn oraz obdarował je nowym nazwiskiem scenicznym. Od 2010 roku każda z dziewcząt będzie nosić nazwisko Metal tak jak Koba. Bierze on również, czynny udział w koncertach zapowiadając pewne zdarzenia, które się dokonają podczas opowieści. Instruuje również jak się przed nimi zabezpieczyć. Np informując by założyć legendarny kołnierz ortopedyczny podczas kiwania głowami. Ten sam kołnierz oświetli również ciemną drogę podczas podróży łącząc wszystkich zgromadzonych w jeden żywioł. EPICKI WIDOK!

Pewnie się zastanawiacie czym jest ten legendarny kołnierz. No więc zapodam mały teaser. Su pomodliła się do metalowych kami o moc a ci jej wysłuchali i obdarowali ją potężnym artefaktem :D

Ale zostawmy narazie te egzorcyzmy w Disneylandzie i wróćmy do Koby.

Z wywiadów jakich udzielił wyszło, że złożyć grupę w całość i nadać im wizerunek było bardzo prostym zadaniem. Potrzebował do swojej grupy jednej królowej, która będzie śpiewać wszystkie teksty oraz dwie wróżki, które będą robić za chórki i emitować energię swym tańcem. Wystarczył jeden performance Su by zdobyć to miejsce. Jeśli chodzi o tancerki, to Wg Kobayashiego najlepszą z całej Sakura Gakuin była Yui, ze względu na najlepsze wyczucie tempa.  Yui nigdy nie wyprzedzała ani się nie spóźniała. Natomiast Moa została dokooptowana praktycznie z przeznaczenia, bo była najlepszą przyjaciółką Yui. Takie przyjaciółki w niedoli niskiego wzrostu. Obie dziewczyny były cholernie małe jak na swój wiek nawet jak na standardy japońskie. Moa jako najmłodsza w klasie była też chroniona właśnie przez Su, przez co wytworzyła się między nimi silna siostrzana więź.

I tak oto młode metalówy wyruszyły na podbój świata i ludzkich serc.

 

Podróż czas zacząć!

To będzie jazda bez pasów bezpieczeństwa po górskiej serpentynie odrzutowym autobusem, więc trzymajcie się mocno ;)

 

Pamiętacie jak mówiłem, że supportowały Metalicę?

Oczyma wyobraźni już widzę jak mogło wyglądać ich pierwsze spotkanie

- Metalica: Hey maluchy! Co tam porabiacie?

- Babymetal: A nic, odrobiłyśmy lekcje a potem ukrzyżowałyśmy naszą liderkę na oczach 30 tys ludzi.

- Metalica: ........

- Babymetal: Ale nie martwcie się, Moa poprawiła jej włosy więc wyglądała ładnie

 

Show, którego świadkami zaraz zostaniecie odradzam wszystkim wrażliwym religijnie. Dojdzie do dantejskich scen i znieważania symboli religijnych, w tym przypadku chrześcijańskich. Wykon, w którym dojdzie do śmierci dziewczyny oraz Bogini starej religii. Jest to częścią opowieści o Apokalipsie, w której starzy Bogowie ewidentnie nie radzą sobie z tym co się dzieje na świecie. Świat potrzebuje więc nowych. 

 

 

 

Ostro?

Informuję, że figurze Matki Boskiej nic się nie stało. To tylko efekty specjalne by wzmocnić przekaz. Można powiedzieć, że koncert był wręcz pod patronatem owej. Zwłaszcza, że zaczyna się kawałkiem Ave Maryia, w którym zostają jej złożone w ofierze dwie obroże ortopedyczne by sobie karku nie skręciła podczas bangowania. Niestety Maria miała już swoje lata no i kruche  kości. :D

 

Su-Metal odrodziła się już jako nowa Bogini -> Kawaii Metalu. Miała ona wtedy 15 lat i urządziła piekielnie dobrą imprezę, wypraszając przy okazji wszystkie Beksy. Jak już wspomniałem Headbanger był moim pierwszym zderzeniem z Babymetal i 2 tygodnie okupował naszą uczelnianą  setlistę. Pada tam tekst ichigo no yoru o, co w tłumaczeniu znaczy "w noc mych piętnastych urodzin". Su miała tyle lat, kiedy piosenka weszła na rynek. Natomiast koleżanka z uczelni miała niedługo potem dwudzieste urodziny więc wykorzystała piosenkę zmieniając tylko początek na Hatachi no yoru o. Śpiewaliśmy to z nią jak głupi i myśleliśmy, że mamy dobrą imprezę. I mieliśmy ale okazuje się, że  Su-Metal robi lepsze. Co ciekawe, dziewczyny z Babymetal również zmieniały tekst kiedy któraś kończyła dwudziestkę. Su nawet przekazywała mikrofon YUI a potem MOA kiedy te kończyły 15-tkę. W tamtym roku Moa skończyła 20tkę i też rozkręciła niezłą imprezę swoim wokalem. Ale nie uprzedzajmy faktów.

Oddaję głos nowej Bogini.

Zanim zabiorę was w drugi etap podróży, dookoła świata muszę wam sprzedać mocnego "What the Fuck'a". Bo to jest tak. W Babymetal powstała sub grupa o nazwie "Black Babymetal", składającą się tylko z Moa i Yui. Powstała po to by czasem dać odpocząć w śpiewie Su-Metal. Tak samo Su ma piosenki tylko dla siebie by dać dziewczynom odetchnąć w tańcu. Wróżki na takie okazje mają  6 piosenek. 2 solowe i 4 jako Black BabyMetal z czego jedną nawet napisały same (4 no Uta - który drwi z zabobonów liczby 4).

Piosenka z tej formacji którą chcę wam zaproponować w tym blogu traktuje o tym jak urobić tatusia na kasę. Śpiewają o tym jakich sztuczek używają itd. I tak oglądam sobie ten live z Budokan Arena, tak sobie słucham aż tu nagle  - zaraz, co?! Czy Ja tam usłyszałem frazę "Watashi, PAPA no oyomesan ni naru nda"??? Czekaj, czekaj myślę sobie. Przewijam, puszczam ponownie i Bum! Tak, dokładnie to usłyszałem. I teraz mam pytanie do wszystkich tatusiów tutaj wychowujących dziewczynki. Czy kiedykolwiek wasza córka wpadła na pomysł by zostać waszą narzeczoną? Wciąż mnie zastanawia jakie myśli kotłują się w kobiecych głowach :D

Jedziemy!


 

Jedna z sześciu piosenek jest najcięższym oraz najmroczniejszym kawałkiem w całej dyskografii tej grupy (o ile da się w ogóle podciągnąć pod mrok te dwie urocze niewiasty). Traktuje o wyrzucaniu z siebie gniewu i jest świetny (Sis Anger). Czysty Thrash Metal ale z tymi delikatnymi głosikami daje wybuchową mieszankę, która mi podeszła już za pierwszym odsłuchaniem. Muza w sis anger jest obłędna, a ten wciąż zmieniający się rytm przypomina jakąś zawieruchę wojenną, przez którą próbuje się przebić dziewczęcy głos. Ta scena w Tokyo Dome jest chora.

https://www.cda.p(...)ja=1080p

 

Czas ruszyć naprzód. Widzieliście jak bawili się Japończycy na ich koncertach. A jak wypadł debiut na scenie zagranicznej? 2014 rok to czas kiedy nastolatki wyleciały z Japońskiego gniazda i rozpoczęły swój pierwszy lot dookoła świata. Było to zapowiedziane na koniec koncertu w Budokan w 2014r. Taka zapowiedź to DUŻA rzecz, bo mało które japońskie gwiazdy opuszczają swoją strefę komfortu by skonfrontować swoją muzykę z zachodnim słuchaczem. Także na pewno Japońscy fani z jednej strony się cieszyli a z drugiej pewnie obawiali, czy zachód je zaakceptuje. Z tego co dziewczyny opowiadały to największym przełomem był trzeci koncert w UK. Najpierw zagrały we Francji, 2 dni później w Niemczech. Ale były to małe koncerty, z małymi scenami no i grali tam dla fanów, którzy już znali ich muzykę. Natomiast Festiwal muzyczny w Sonisphere był prawdziwym przełomem w ich karierze, gdyż Babymetal wystąpiło przed ludźmi którzy w ogóle ich nie znali. O tym jakie reakcje wywołał ich występ opowie nam jeden z uczestników tego zdarzenia.

 

sadrock

OK, trochę tła. 
Tytuł piosenki właściwie oznacza „No More, Bullying, Forever” (Ijime, Dame, Zettai). To była końcowa piosenka tego koncertu, w którym udało im się zamienić epicki FAIL w epickie zwycięstwo.
To była ich pierwsza trasa poza Japonią i pierwszy koncert w Wielkiej Brytanii
Zarezerwowali małą scenę, ale z nieznanego powodu zostali przeniesieni na scenę główną w ostatniej chwili. Zamiast 3-5 tysięcy wiernych fanów zmierzyli się z 30-50 tysiącami prawdziwych, dorosłych metalowców.
To był tłum czekający na Ghost, Deftones, Anthrax i Iron Maiden. 90% z nich nie wiedziało absolutnie nic o BM.
BM wydało swój debiutancki album zaledwie kilka miesięcy wcześniej. Wszystkie wymienione zespoły miały za sobą kilkadziesiąt płyt i kilkadziesiąt lat historii.
To były dziewczyny w wieku 14-16 lat, wszystkie ich piosenki miały podkłady, nie śpiewały po angielsku. Dziewczyny śpiewały o czekoladzie i dosłownie bawiły się na scenie w chowanego. Mieli już własną wymyśloną religię o "Lisim Bogu", a ich znak ręką kpił z rogów diabła.
- TO WCALE NIE BYŁ METAL!
Byli nikim i nie należeli do głównej sceny metalowego festiwalu. Ale wiedzieli o tym dobrze  spodziewając się wygwizdania i butelkowania. Jest zdjęcie dziewczyn zza kulis przed koncertem, a na ich twarzach widniał napis „WE ARE FUCKED!” 
Ale wyszły na scenę, a bluza Yui utknęła jej we włosach, słuchawki Moa nie działały i przegapiła początkowe ruchy choreografii. W tym momencie na ekranie projektora pojawiło się zbliżenie twarzy Yui, zobaczyła, co się dzieje, i przez chwilę wyraz jej twarzy przypominał „ok, zapomnij, TERAZ DOPIERO MAMY PRZE#BANE! ...”
Spódnica Yui również zaczęła się rozpadać przy ostatniej piosence Iime, Dame, Zettai.
Więc co jeszcze się stało? 
Tłum posmakował zespoł i pokochał to. Na wstępie na ekranie pojawiło się epickie Intro wideo w stylu Gwiezdnych Wojen.


Zaczęła się pierwsza piosenka, a 30 sekund później zaczęły powstawać moshpity (wiry śmierci). W następnej piosence, Gimme Chocco, rozległo się wezwanie i odpowiedź, podczas której Su bez wysiłku zmusiła tłum do śpiewania refrenu PO JAPOŃSKU!. Potem przyszedł czas na solówki i wszyscy oszaleli. 
Potem piosenka zatytułowana "Złap mnie, jeśli potrafisz", następnie piosenka wzmacniająca kobiety (Megitsune), a potem piosenka kończąca Ijime, Dame, Zettai. 
Wytworzyły się Największe "kręgi śmierci" festiwalu.
Wszyscy o nich mówili, a ich koszulki były bestsellerami nawet dwa dni później.
Jeśli istnieje epickie wejście do gatunku, to jest to.

 

Istnieje tylko jeden pro shot z tego wydarzenia i jest nim właśnie Ijime, Dame, Zettai. Mimo, że nie jest to najlepsza wersja tej piosenki, to postanowiłem jednak wrzucić napisy właśnie do tego występu, gdyż tu się tworzyła historia podbijania zachodniej publiki. 

 

 

 

 

Debiutujący na zagranicznej scenie album zatytułowany po prostu Babymetal znalazł się na drugim miejscu światowej sprzedaży i wskoczył na pozycje #187 Bilboard 200. Wskoczył też na pierwsze miejsce w iTunes w USA, UK i Niemczech. Nagle o Babymetal zaczęło być głośno na zachodzie a wizerunek dziewczyn zaczął okupować pierwsze strony czasopism poświęconych muzyce metalowej.

 

Metal Hammer - "No one can duplicate this!"

The Huffingngtone Post - "Who knew heavy metal could be so cute?"

KERRANG! - "Throw up Your Bunny Hornes for Japan's Cutest Metal Act"

theguardian - "I'll be honest: I've already surrendered. You're next."

 

Najlepszą strategią jaką KobaMetal mógł obrać było wydawanie ich koncertów live, które są kwintesencją zajebistości tej kapeli. Żadne wykonanie studyjne nie jest tak dobre jak jakikolwiek live performance Babymetal.

No powiedzcie mi czy słuchając np Road of Resistance na płycie bylibyście w stanie wyobrazić sobie sytuację w której Su-metal jednym gestem rękoma oraz martwym spojrzeniem powoduje, że ludzie na płycie się rozchodzą tworząc ścianę śmierci? Dla takich właśnie surrealistycznych chwil jak w czwartej minucie wciąż uwielbiam jeździć na różne koncerty.

Ten performance trzeba zobaczyć. Bo to kawałek przy którym majstrował sam Herman Li z Dragonforce. Każdy kto grał w Gitar Hero 3 pamięta jak zabójczym dla naszych plastikowych gitar kawałkiem był Fire and Flames. Tylko nieliczni gracze na świecie potrafili zagrać to na 100%. Ducha i prędkość tamtego utworu czuć tak samo w Road of Resistance.

Przetłumaczony wrzucam tu:

https://www.cda.p(...)ja=1080p

A jak komuś napisy nie potrzebne to zapraszam tu:

 

Babymetal nabrał rozpędu i w 2016 roku wydały swój drugi album zatytułowany "Metal Resistance". Drugi album wskoczył od razu na #39 Bilboard 200 oraz na pierwsze miejscu światowej sprzedaży. Trasę promującą te piosenki promowały koncertując z największymi legendami sceny Rockowej jako support. Na jednym zespole chciałbym się na chwilkę zatrzymać. Moja ciekawość tych zdarzeń zaprowadziła mnie do materiału, który jest czystym złotem na YouTube. Zapominając na chwilę o innych legendarnych kapelach, muszę wspomnieć o Red Hot Chili Peppers. Wiadomo jak wyglądają zwykle takie supporty. Kilka słów uznania i podziękowania. Ale nie w przypadku Red Hotów. Chłopakom tak bardzo siadła muza Babymetal, że pomalowali twarze na styl Kami Band i pod koniec trasy wbijali się na koncert dziewczyn grając wraz z Japończykami ich piosenki.

"Latające stopy - Aoyama Hideki" ustąpił nawet Chadowi swoje miejsce przy perkusji. To wychodzi daleko poza granice zajebistości. A po wszystkim Su-Metal ochrzciła chłopaków swoim znakiem rozpoznawczym jakim jest słynne nazwisko. I tak od tamtej pory mamy Fle-Metal, Chad-Metal i Jey-metal. To jest tak cholernie słodkie i cudowne, że aż sobie ukradłem ten materiał i zatrzymam na jakieś mroczne czasy.

Przy okazji dorzucam jak wyglądało spotkanie z Judas Priest. 

 

 

Kariera zespołu w latach 2015-2017 nie mogła iść lepiej. Kiedy grasz swój koncert na Wembley to wiesz, że jesteś na szczycie. A kiedy do tego masz piosenkę tak dobrą, że fani z całego świata podpisują petycję by otwierała ona Igrzyska olimpijskie w Japonii w 2020 roku, to tworzysz już powoli legendę. Niestety przyszedł covid i powiedział "potrzymajcie mi coronę". Przyznam, że pomysł fanów, by otworzyć Igrzyska za pomocą Babymetal wcale nie był (i wciąż nie jest) głupi. Japonia zaoferowałaby światu to co ma najlepsze. Silne, młode dziewczyny, które wyglądają jak dziewczyny, ubierają się jak dziewczyny, czują się dziewczynami i śpiewają piosenki potrafiące jednoczyć. Świat zachodni potrzebuje takiego pstryczka na przebudzenie.

 

 

Niestety jest tak, że jak już sięgniesz szczytu to łatwo można z niego spaść. I to dosłownie.

Spadł "mały Bóg"

30 Grudnia 2017 roku Mikkio Fujioka spadł z wysokiego tarasu widokowego podczas obserwacji gwiazd i został ciężko ranny. W wyniku obrażeń zmarł 5 stycznia 2018 roku. :(

Ten uzdolniony muzyk, był wykładowcą w szkole muzycznej i wydał ponad 10 podręczników o grze na gitarze. "Lisi Bóg" wezwał go zdecydowanie za szybko. Mam nadzieję, że spoczywa w spokoju wciąż czuwając nad dziewczynami.

Niestety to nie koniec złych wieści. Ten rok wyglądał tak jakby starzy Bogowie Heavy Metalu zmówili się przeciwko tej grupie, chcąc ją unicestwić, przywracając tym samym stary porządek.

Miesiąc wcześniej wypadła Yui ale z zespołu. Młoda metalówa od jakiegoś czasu zmagała się ze swoimi problemami zdrowotnymi i lekarz pod koniec 2017 roku zakazał jej występów na dłuższy czas. Reszta trasy koncertowej toczyła się bez niej. Mimo to fani szybko przekazali sobie wieści o nieobecności jednej z dziewczyn i na koncertach jeszcze bardziej wspierali grupę śpiewając wszystkie kwestie należące do nieobecnej. Licząc po cichu, że ta wyzdrowieje i wróci w następnym roku. Niestety już nie wróciła. 

Teoria fanów (uwielbiam fanowskie teorie :D) sięga ponad 2 lata wstecz do nieszczęsnej sceny w Budokan

Yui podczas biegu z jednej strony na drugą poślizgnęła się i spadła ze sceny podczas Headbanger. Dobre 2 metry wysokości. Do końca piosenki nie było jej widać. Wg fanów prawdopodobnie uszkodziła sobie wtedy kręgosłup i doznała jakiegoś długoterminowego urazu. Czy chodzi o to? Nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że podczas tej samej nocy poślizgnęła się i upadła Moa-metal. Było to na początku "I,D,Z" i pomimo, że producenci wydając ten koncert powycinali upadki obu dziewczyn, to dowody na to że Yui-Metal wyparowała w połowie przedostatniej piosenki oraz że Moa zmaga się z bólem, można spokojnie wyłapać oglądając występ na Blu Ray (Red Night). Jej Upadek jest w internecie nagrany lodówką ale faktycznie poślizgnęła się konkretnie. Scena za śliska albo buty nieodpowiednie. Pech. 

Świadek zdarzeń pisze tak:

...w pewnym momencie, MOA PRAWIE spadła i gdy tylko to zobaczyłem, widziałem jak Yui spada z drugiej strony. I rzeczywiście, Yui nie było nigdzie widać przez resztę piosenki. Miałem dreszcze wzdłuż kręgosłupa, kiedy zobaczyłem, że Su i Moa zdały sobie sprawę, że Yui zniknęła. Dziewczyny są totalnymi profesjonalistami i kontynuowały występ do końca. Nigdy nie kochałem Moa bardziej niż wtedy, gdy widziałem, jak uśmiecha się do tłumu, mimo że nie wiedziała, co się stało z jej najlepszą przyjaciółką. Na początku „Ijime, Dame, Zettai” jest jasne, że Moa powstrzymuje łzy. Nie mogę sobie wyobrazić, jaką ulgę poczuła, widząc, że Yui żyje.

Może i Moa cieszyła się, że z Yui wszytko OK ale te łzy to raczej z własnego bólu. Widać dokładnie jak napierdziela ją lewa noga. Miejscami Ją wręcz chwiało i widać, że nie mogła na niej ustać. Kilka razy ją machnęło do tyłu. Pomimo to kontynuowała występ oraz całą choreografię łącznie ze skakaniem. Ta dziewczyna to bestia. Całe szczęście, że to była ostatnia piosenka tego wieczoru.

Yui podczas ostatniej piosenki wyglądała ok, ale chyba też Ją coś bolało tylko markowała to dobrze. Może ma większą tolerancję na ból. Nie okazując tego czyni ją mini Godzillą.  

W każdym razie:

W 2018 roku  Babymetal zaczęło zbierać materiał na kolejny album zatytułowany "Metal Galaxy". Zespół ruszył w trasę koncertową by wypromować nowe piosenki z singli lecz wg Su było to "Year of Hell". Ponieważ nikt odpowiedzialny za Babymetal nie poinformował opinii publicznej, że w grupie zaszły duże zmiany. I kiedy ludzie przyszli na pierwszy koncert byli mocno skonsternowani. Nie było Yui a w jej miejsce pojawiły się 3 nowe dziewczyny. Atmosfera była dziwna, a Su bała się, że zostaną wygwizdani albo obrzuceni butelkami. 

Z wywiadu dla PMC

Su-Metalpatrząc wstecz na to show, byliśmy przygotowani na różne rzeczy. Nie mogłam się pozbyć z głowy myśli, że zostaniemy wygwizdane i "wybuuuczane" przez widownie. Moa miała dokładnie takie same myśli. Tym razem zmieniłam formację w grupie i często wysuwałam się przed nią. Musiałam ją chronić. Ta sytuacja bardziej przypominała walkę niż koncert na żywo. Podobnie czułyśmy się w Sonisphere w UK, tylko tym razem był to występ solo....kiedy stałyśmy na scenie tylko we dwie, dało się szybko zauważyć niepokój na widowni. Miałam wrażenie, że ten inny Babymetal zostanie odrzucony przez fanów....Przez całą trasę byliśmy zasypywane niepokojącymi komentarzami od fanów dotyczących Yui i jej ewentualnego powrotu. Same nie wiedziałyśmy do końca czy jest jeszcze na to szansa, więc gniew i niepokój wśród publiki ciągnął się za nami do końca roku.

 

19 Października 2018 roku Yui wydała oficjalny komentarz o tym, że z powodów zdrowotnych opuszcza grupę permanentnie.  

Oficjalne oświadczenie Yui:

„Jest mi naprawdę przykro z powodu niedogodności, które spowodowałam tak wielu ludziom moją nieobecnością przez dłuższy okres czasu. Ciągle się nad tym zastanawiałam, ale w tej chwili zdecydowałam się opuścić Babymetal.
Jest mi bardzo przykro, że moja decyzja przeszkodzi innym członkom zespołu i wielu fanom, którzy wspierali Babymetal. Ponadto jest mi strasznie przykro, że zasmuciłem fanów, którzy wspierali Babymetal. Miałem silne pragnienie ponownego pojawienia się na scenie, ale moja kondycja fizyczna nie jest najlepsza nawet teraz, a dalej czuję, że chciałbym realizować swoje marzenie, które miałam od dawna, aby podążać własną drogą jako Mizuno Yui. To właśnie te czynniki doprowadziły do ​​mojej decyzji.
Jestem wdzięczna za liczne i cenne doświadczenia, które mogłam mieć będąc częścią Babymetal. Codziennie czułam, że jestem naprawdę pobłogosławiona. Występy na żywo, na których wszyscy się uśmiechaliśmy i staliśmy się Jednością, były naprawdę szczęśliwymi i przyjemnymi czasami. Zrobię co w mojej mocy, aby pewnego dnia znowu spotkać was wszystkich jako Mizuno Yui.

 

Tego samego dnia wydany został singiel Starlight jako hołd dla Mikio. Fani dopisali do listy Yui. Strata tej dwójki to potężny cios, kończący złote lata BM. Nigdy więcej Black BabyMetal i nigdy więcej prezentowania się muzyków na scenie. 

Nie ma co hejtować, może była już zmęczona takim życiem. Trzeba wspierać i zapamiętać dobrze. I na szczęście fani wystawiają jej fajne laurki kiedy przysypia na wywiadach albo patrzy się nieustannie w kamerę  próbując odebrać nam duszę :D

Uwaga, SPOILER!
[Pokaż]

 

 

Babymetal ver. 2.0

Nastąpił koniec pewnej ery więc musiał nastać nowy czas dla grupy, która od tego momentu będzie występować jako Duet. Tylko duet z aż pięcioma nowymi tancerkami oraz nowym dziwnym wizerunkiem, który nie przypadł nikomu do gustu. 

Koba zaczął się motać i myślał, że jak dorzuci więcej tancerek, to załatwi sprawę brakujących osób. Zmiana strojów, makijażu i całej sceniczności sprawiła, że Babymetal zaczynał być karykaturą tego czym był. To był rok eksperymentów i niezadowolenia fanów. Na szczęście część była to tylko na potrzeby DarkNightCarnival Show a część sprawdzaniem reakcji. Nie da się tak łatwo zmienić, tego co ludzie pokochali. Na szczęście wraz z nowym albumem wydanym pod koniec 2019r, nowy Babymetal nareszcie nabrał ostatecznych kształtów, w którym Su i Moa są Babymetal ze wsparciem trzech innych dziewczyn naprzemiennie tańczących w miejscu Yui. Nowe dziewczyny nie śpiewają, ale wspierają grupę jako tzw Avengersi. Są nimi

a) Sayashi Riho - była członkini Morning Musume. Obecnie ma najwięcej czasu z całej trójki Avengersów, więc zajmuje miejsce Yui na koncertach zagranicznych. 

b) Fujihira Kano - Obecnie przewodnicząca rady uczniów w Sakura Gakuin. Występuje tylko w trzech piosenkach i tylko na terenie Japonii gdyż należy już do jednej z grup Sakura Gakuin o nazwie @onefive. Zajęta i pracowita pszczółka by wspierać Babymetal na pełny eteat.

c) Okazaki Momoko - absolwentka Sakura Gakuin. Do 2018 występowała w musicalach. Obecnie na pełny etat jeździ z Babymetal na koncerty zagraniczne jak i po własnym kraju. 

Wszystkie trzy dziewczyny są utalentowane i pracowite więc gdyby któraś została na stałę, to by nie było zaskoczeniem.

W takiej formacji zaczęły odbywać się pierwsze koncerty a jednym z nich był "Beyond the moon Legend M", który był hołdem dla Moa-Metal, bo skończyła wtedy 20 lat. Można na nim zobaczyć jak rozkręca imprezę śpiewając Headbangera oraz jak gra na gitarze do utworu "Shine". Zatrzymam się tu chwilkę, bo jest to fajna rzecz. 

 Widziałem te występy w dobrej jakości i szczerze wam piszę, że wykon do piosenki "Shine", z tego koncertu to czysta magia. Jest to pierwsze wykonanie Live tego utworu i można odnieść wrażenie, że to zupełnie nowa kapela. Z nowym wizerunkiem i nowym brzmieniem. Magia jest podwójna bo Legend "M" dotyczy też zmarłego Mikio, gdyż to właśnie na jego akustyku gra Moa. Tekst piosenki jest o podróży jaka nas czeka po śmierci więc w tej scenerii wydźwięk jest bardzo sugestywny. Postawcie w miejsce Mikio jakąś ukochaną osobę, którą straciliście a wokal Su przedrze się wam, aż do samej duszy.  W centrum uwagi mimo wszystko postawiono gitarę zmarłego przytwierdzoną do stojaka oraz Moę, która naprzemiennie na niej gra i wokół niej tańczy. A na koniec piosenki dziewczyny rzucają czar na instrument, który ostatnią partię zaczyna grać samodzielnie odprowadzając Je swoimi dźwiękami poza przestrzeń i czas o którym śpiewały. Tak jakby sam Mikio zagrał dla nich ostatni raz. Piękne urodziny.  

To naprawdę warto zobaczyć. Zwłaszcza jeśli ktoś ma wrażliwe serducho.

https://www.cda.p(...)ja=1080p

 

A co do "bangowania" solenizantki, to urywki gdzieś po sieci latają. Dla ciekawych jak jej głos brzmi obecnie to tu pro-shot:

https://www.cda.p(...)ja=1080p

A tu fan-cam naprzemiennie z pro.

 

Pod koniec grudnia 2019 roku album "Metal Galaxy" był już gotowy i wypuszczony na rynek. No i stało się to co wisiało w powietrzu od 2014. Album wskoczył na pierwsze miejsce Bilbordu sprzedając 28 tys kopii w ciągu pierwszego tygodnia. Stając się jednocześnie pierwszym azjatycki zespołem, który znalazł się na szczycie Top Rock Albums okupując przy okazji miejsce #13 Bilboard 200. Dziewczyny dopiero co wkroczyły w dorosłość, więc czuję w kościach, że to dopiero rozgrzewka i będziemy o nich słyszeć coraz częściej. Przynajmniej tego sobie życzę.

W ten sposób doszliśmy do momentu kiedy usłyszałem po raz pierwszy BMC, wariując tym samym na punkcie ich muzyki, wizerunku oraz obłędnych live koncertów. Udałem się w muzyczną podróż nadrabiając całe stracone 10 lat bez Babymetal. Ale już nie muszę sobie pluć w brodę, bo do mojej koncertowej kolekcji w tym miesiącu dorzuciłem trzeciego bandziora z Budokan. A na gwiazdkę dorzucę sobie jeszcze Show z Tokyo Dome. I nie zwariowałem, to jest jedyne zbieractwo płyt jakie uprawiam. Kiedy tylko jest jakaś okazja do pogrania w planszówki, to zamiast telewizyjnych reklam wybieramy sobie coś z mej kolekcji i przygrywa nam nieustannie jakaś legenda typu Prodigy, Muse Linkin Park, Marsy, Madonna, Shakira, Destiny Child, P!nk.....nie będę wymieniał wszystkich bo tego jest już 3 kartony :D

Wszystkie trzy zapisy dołączą do mojej koncertowej gali sław z Japonii i staną obok Miyaviego, Love Psychedelico, X Japan, Gacta, Uatdy Hikaru, Yui i oczywiście Ayumi Hamasaki. Nie wspominając o całej plejadzie sław z USA i Europy. Ale Babymetal wdarł się w te szeregi ekspresowo, bo wystarczył mi praktycznie sam BMC + dwa inne wykonania z "Metal Galaxy Live Tour" bym rzucił forsą w ekran. To jest moc!

A tymczasem do setlisty w pracy chłopaki dorzucili Headbangera, Yava, Onedari Daisakusen, Road of Resistance, BMC, Oh! Majinai, Shanti Shanti i Pa Pa Ya, który chyba obecnie stał się ulubionym kawałkiem ziomka z którym pracuje, bo puszcza go kilka razy dziennie. Nie przeszkadza mu nawet bariera językowa. To jest prawdziwa moc muzyki. Czemu mu się tak podoba? Sami oceńcie 

 

 

Tym sposobem dojechaliśmy do stacji końcowej. Dziękuję za poświęcony czas i wspólną podróż. Mam Nadzieję, że zaproponowane piosenki wprawiły was w pozytywny nastrój oraz naładowały energią do końca dnia. A jeszcze bardziej żywię nadzieję, że ktoś się może zaraził i kiedyś przyjdzie nam się razem spotkać na ich koncercie a potem wskoczyć w wir no i czcić na kolanach Su-Metal podczas Bangowania :)

Ale Babymetal wniósł coś jeszcze do mojego życia. Tak jak kiedyś Love Psychedelico sprawił, że sięgnąłem po gitarę akustyczną i zacząłem uczyć się grać. Tak po 11 latach ta zwariowana kapela z tego bloga sprawiła, że nie tylko wróciłem do nauki ale kupiłem swojego pierwszego elektryka i próbuję ćwiczyć swoje pierwsze solówki. "Hail to the music".

Na zakończenie mam mały encore i teleport do 2010 roku kiedy Babymetal był jeszcze w powijakach i miał dopiero zadebiutować właśnie w Sakura Gakuin. Zobaczyliście tu dorosłe, zajebiste młode dziewczyny, które połowę swojego życia spędziły na walizkach, w studiach nagraniowych i niesamowitych koncertach. I teraz mam pytanie. Czy kiedykolwiek postawilibyście na to, że te małe gnomy w czarnych koszulkach, oraz "krejzol" z odstającymi uszami w koszulce ze słonecznikiem wprowadzą do metalu nowy gatunek, który pokochają setki tysięcy ludzi z całego świata? Że będą śpiewać o wyłudzaniu kasy, zastraszaniu i czekoladzie w rytm ciężkiego metalowego brzmienia a ludzie to pokochają?  :)

Mała ale fajna ciekawostka. Zwróćcie uwagę na tę czaszkę na koszulce Yui. Zaprojektowała ją sama na zajęciach plastycznych, tak samo jak Moa swoje serca. Oba motywy wylądowały w logo zespołu. 

 

 

 

 

Tagi:

Oceń notkę
+ +34 -

Najpierw GRY, potem sprzęt
Oceń profil
+ +139 -
BlondSpaceBoro
Ranking: 30 Poziom: 79
PD: 61608
REPUTACJA: 40452