Blog użytkownika LukeSpidey

LukeSpidey LukeSpidey 25.03.2018, 12:43
Osiem lat z konsolami
909V

Osiem lat z konsolami

Niedziela, 25 marca 2018 roku, zapowiadała się jak każda inna. Wstanę o 8:00, zjem śniadanie, spędzę poranek z córeczką, a kiedy ta uda się na przedpołudniową drzemkę, ja rozsiądę się wygodnie w fotelu oddając się swojej ulubionej elektronicznej rozrywce. I wtedy mnie naszło… z początkiem marca minęło osiem lat jak po raz pierwszy przyniosłem do domu konsolę do grania i nie spodziewałem się, że całe przedpołudnie spędzę na sentymentalnej podróży w przeszłość

Kiedy człowiek tak patrzy w przeszłość i zdaje sobie sprawę, ile czasu już minęło od kiedy przesiadł się z PC na konsole to nie może uwierzyć, że to już niemal dekada grania z padem w ręku. Do dziś pamiętam te emocje związane z rozpakowywaniem nowego sprzętu – Xboxa 360 bez dysku, który zakupiłem we wrocławskim Saturnie w Pasażu Grunwaldzkim (w dysk zaopatrzyłem się później na Allegro).  Czułem swego rodzaju podekscytowanie, bo wiedziałem, że zaczyna się jedna z najwspanialszych przygód mojego życia.

I najzabawniejsze jest to, że graczem konsolowym stałem się zupełnie z przypadku. Od kiedy pamiętam grałem na PC. Pierwsze tytuły, ogrywane były na komputerze określanym popularnie jako 286. Były to wyścigi motorów oraz samochodów. Potem był klasyczny Prince of Persia, Duke Nukem 3D, Quake oraz pierwsza FIFA z numerkiem 94.

Kolejne lata to było ogrywanie najpopularniejszych strzelanek drugiej połowy lat 90-tych. W szkole średniej skupiłem się na filmach i granie odstawiłem na bok. Jednym z powodów był słaby komputer, a nie było mnie stać na maszynki, które pociągnęłyby najnowsze tytuły. Jedną z ostatnich gier ogrywanych na PC było Age of Empire 2, które do dzisiaj wspominam bardzo miło. Potem granie zupełnie odeszło do lamusa a ja skupiłem się na czytaniu komiksów.

Po ukończeniu studiów stwierdziłem, że pora wrócić do grania. Byłem już dorosły, zacząłem zarabiać własne pieniądze i powoli czułem, że będzie mnie stać na renowację komputera. Korzystając z wyprzedaży zaopatrzyłem się w kilka tytułów, które zostały wydane w latach 2000-2010, a które mnie ominęły.

Pewnego marcowego dnia doszedłem do wniosku, że to jest właśnie ten moment. Zrobiłem listę rzeczy, które muszę wymienić w moim PC, a że składanie komputera to dla mnie roketsajens, postanowiłem zaproponować wspólny wyjazd na zakupy znajomemu – zapalonemu graczowi PC i stałemu bywalcowi Steama.

Okazało się, że modernizacja komputera przekraczała mój budżet, a świadomość ciągłego ulepszania maszynki zniechęciła mnie do inwestowania w ten sprzęt. Opuszczając jeden z wrocławskich sklepów komputerowych nie kryłem rozczarowania. Na tamten wieczór byłem umówiony z jedną z gier, które kupiłem i wiedziałem, że nic z tego nie wyjdzie. Zrezygnowany spojrzałem na znajomego, a ten powiedziałem, że może bym sobie kupił konsolę. Zdanie to było jak zimna Cola dla podniebienia w upalny dzień.

Z marszu udaliśmy się do sklepu i kupiłem swoją pierwszą konsolę – bialutkiego Xboxa 360. Do tego dołożyłem grę „GTA IV” i w sumie zapłaciłem 1100 zł. Po drodze do domu odwiedziłem jeszcze znajomego znajomego, który mi towarzyszył i odkupiłem od niego BioShocka oraz Kane & Lynch: Dead Men. Po powrocie do domu rozpakowałem sprzęt i uruchomiłem pierwszą grę, tj. przygody Niko Belica. I zaczęło się.

Kolejne miesiące były dla mnie okresem poznawania nowego świata i nabierania nowych nawyków. Lata z doświadczeniami, że gra może się zacinać, trzeba będzie kombinować z ustawieniami, aby działa itp. itd. sprawiły, że z miejsca zakochałem się w konsolach. Wkładasz płytkę i grasz i nic cię nie obchodzi. Moja biblioteka gier się powoli rozrastała a ja przyzwyczajałem się do grania na padzie w łóżku! Gears of War, BioShock, Dead Space, GTA IV, Dark Sector, Mass Effect, FIFA 10 to tylko niektóre z tytułów, na których uczyłem się grać i które zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Przez pierwsze miesiące byłem jak małe dziecko wpuszczone do działu zabawek w ogromnym supermarkecie z zadaniem wybrania sobie zabawki, która najbardziej mu się podoba – cena nie gra roli.

Minął rok, a ja mogłem się już nazywać pełnoprawnym konsolowym graczem. Zacząłem oglądać zwiastuny na YouTube, pierwsze epizody tzw. walkthrough pomagały mi w podejmowaniu decyzji, w które tytuły warto zainwestować. Zacząłem kupować branżową prasę oraz regularnie oglądać relacje z targów oraz pokazów. Zacząłem żyć grami. Do pracy chodziłem na popołudnia, więc cały ranek i wieczór spędzałem przed konsolą. Kiedy już na dobre się zadomowiłem w konsolowym świecie przyszła pora na podjęcie kolejnej ważnej decyzji. Przyszła pora, aby stać się graczem multiplatformowym.

Równo rok po zakupie Xboxa 360 udałem się do Wrocławia w celu sprowadzenia konkurencji, tj. PlayStation 3. Konsolę kupiłem w wersji Slim  z dyskiem 250 GB. Przez lata była to moja druga konsola, na której ogrywałem tylko gry na wyłączność: inFamous, trylogia God of War, Uncharted i Heavy Rain. Zarejestrowałem się w PSN na miesiąc przed feralnym atakiem hakerów, który zmusił SONY do wyłączenia sieci na kilka tygodni. Pamiętam jak fani japońskiej korporacji psioczyli, że nie mogą pograć ze znajomymi. Taaaa… był to ciekawy okres.

Wkrótce potem pojawiły się pierwsze informacje o następcach Xbox 360 i PS3. Z górą gier do ogrania wiedziałem, że nie kupię nowego sprzętu na premierę, ale nie przeszkadzało mi to śledzić doniesień ze świata gier. Nowy Xbox One i jego kontrowersyjne polisy sprawiły, że do tej pory moja ulubiona konsola zaczęła odchodzić w odstawkę, a ja rozważając zakup nowego sprzętu coraz częściej skłaniałem się do dania szansy SONY i PS4. Pamiętam jak biłem się z myślami. Z jednej strony bardzo podobało mi się to, co Microsoft robił za czasów Xboxa 360, ale z drugiej wiedziałem, że już od pierwszych zapowiedzi to SONY prowadziło na płaszczyźnie oferowanych gier. Decyzja była trudna zwłaszcza, że to sprzęt Microsoftu wprowadził mnie w ten cudowny świat. W końcu, kiedy konsole ósmej generacji na stałe zadomowiły się na rynku, podjąłem decyzję co dalej.

W sierpniu 2015 roku obok mojego telewizora postawiłem PlayStation 4 wraz z dwoma grami: Batman – Arkham Knight oraz Wiedźmin 3: Dziki Gon. Do tego doszła subskrypcja PS Plus i w sumie zostawiłem w sklepie prawie 2500 zł. Moja małżonka nie była fanką wydawania takich pieniędzy na, jak to określiła, „zabawki”, ale ona tego nie rozumie. Po pięciu latach grania nauczyłem się, że niegracze nigdy nie zrozumieją graczy.

Nowy sprzęt zrobił na mnie piorunujące wrażenie. Gry były większe, ładniejsze i… miały ogromne łatki. Wiedziałem, że długo tak nie pociągnę, więc postanowiłem zainwestować w szybszy Internet. Teraz byłem gotowy, aby rozpocząć zabawę na całego.

(Moja kolekcja gier - stan na grudzień 2017)

Kolejny milowy krok miał miejsce w czerwcu 2017 roku, kiedy to sprzedałem wszystkie gry, które miałem na Xboxa360, a maszynkę od Microsoftu zapakowałem i wyniosłem na strych. Działanie to miało na miejscu odłożenie trochę gotówki w celu zakupienia PS4 Pro, co udało się zrobić w okresie, który nazwałem „Miesiącem bez grania” i o którym rozpisywałem się tutaj rok temu. Był to też czas, w którym podjąłem decyzję, że chcę się związać z SONY i marką PlayStation. We wrześniu 2017 roku zacząłem odbudowywać swoją kolekcję gier z Xboxa 360 tym razem jednak w wersji na PS3.

I tak oto jestem tu gdzie jestem. Osiem lat grania, mnóstwo pieniędzy i czasu, ale przede wszystkim cała masa radochy i niezapomnianych emocji – łez, uśmiechów, bluzgów i krzyku, ale warto było. Nie wspomniałem chociażby o tym jak setki godzin poświęciłem na multi Call of Duty. Jedne z najpiękniejszych wspomnień grania na konsoli.

W czasie, kiedy stawałem się graczem konsolowym i wiedziałem, że granie jest moją pasją, w moim życiu przydarzyło się jeszcze kilka innych wspaniałych momentów – ożeniłem się, urodziła mi się wspaniała córeczka, ukończyłem drugi kierunek, dostałem pracę i choć spędzam w niej dużo czasu to jednak wielu może mi zazdrościć, bo robię to co lubię i co sprawia mi przyjemność. I choć dzisiaj nie mam już tyle czasu na granie co kilka lat temu to wciąż pielęgnuję swoje hobby, bo wiem, że bez niego nie byłbym tym kim jestem dzisiaj.

I kiedy tak patrzę w przeszłość to nie mogę uwierzyć, że wszystkiemu winny jest przypadek.

Pozdrawiam.

Wszystkie zdjęcia, oprócz kolekcji gier, wyszukane za pomocą Google.

Tagi: gaming ps3 ps3 slim ps4 ps4 pro xbox360

Oceń notkę
+ +38 -

Oceń profil
+ +37 -
LukeSpidey
Ranking: 548 Poziom: 47
PD: 14375
REPUTACJA: 3256