Blog użytkownika LukeSpidey

LukeSpidey LukeSpidey 10.03.2018, 14:38
Pierwsze wrażenia - Mafia III
328V

Pierwsze wrażenia - Mafia III

Ostatnio ukończyłem „Mafię 2”… po raz czwarty. To chyba wystarczający argument za tym, że gra bardzo mi się podoba. Czeskie studio 2K Czech wykonało kawał porządnej roboty.

Gra czeskich twórców odniosła duży sukces pomimo narzekań, że Empire Bay jest puste i z lupą w ręku szukać aktywności pobocznych. Osobiście wcale mi to nie przeszkadzało. Gra stała fabułą i twardo się tego trzymała. W związku z tym udało mi się zdobyć platynowy pucharek w zaledwie 18 godzin. Wynik ten jest o tyle zaskakujący, że mamy tutaj do czynienia z grą z otwartym światem. Werdykt był taki, że słabsze strony nie przysłoniły tych mocnych i kwestią czasu była kolejna gra z serii.

Jaka jest „Mafia 3” wszyscy wiedzą. Nawet osoby, które gry nie zaliczyły, nasłuchały się w Internecie, że powtarzalność misji oraz liczne błędy były gwoździem do trumny przygód Lincolna Claya. Niezrażony negatywnymi opiniami i jakby nie patrzeć niskimi ocenami na portalach branżowych postanowiłem wziąć się za bary z produkcją studia Hangar 13. Mam na za sobą prolog i pierwsze sześć misji werbujące trójkę swoich poruczników i chyba jakieś 7-8 godzin za sobą. Czy gra rzeczywiście zasługuje na baty jakie zebrała?

Na pewno liczne łatki i nowe elementy dodane po premierze (bullet-time) dużo pomogły tej produkcji. Nie zdarzyło mi się jeszcze natknąć na buga, który popsułby rozgrywkę czy zniechęcił do kontynuowania. Miała za to miejsce ciekawa sytuacja na jednej z ulic. Otóż na jednym ze skrzyżowań auta NPCów zablokowały się, co skutkowało ogromnym korkiem. Najwyraźniej SI coś źle obliczyła. Pierwszy raz się na coś takiego natknął w grach z otwartym światem. Obraz ogromnej kolejki aut robił wrażenie. Problem się rozwiązał, kiedy opuściłem ten obszar.

Grafika jest bardzo ładna. Zarówno postacie jak i miejscówki prezentują się znakomicie. Jest duża różnorodność w architekturze a sam projekt doskonale podkreśla realia tamtych czasów. Paleta kolorów jest przyjemna dla oka. Nie zauważyłem również, aby tekstury doczytywały się na oczach gracza nawet, kiedy pędziłem autostradą. Z reguły takie zachowania to najlepszy sposób na sprawdzenie tego elementu a tutaj wszystko hula znakomicie. Niestety niedopracowane są zmiany pory dnia. Z nocy w ranek wchodzimy praktycznie bez żadnego przejścia. Ot ciemno a tu nagle dzień. Rewelacyjne (oczywiście jak na rodzaj gry) prezentują się warunki atmosferyczne. Jak leje to auto prowadzi się inaczej a droga zamienia się w rwący strumień. Poranne słońce potrafi za to oślepić. Czasami jednak obraz się nie rozjaśnia. Szczególnie kiedy w środku słonecznego dnia wchodzimy do wnętrza budynku. Normalnie w takich sytuacja jasność się dostraja po chwili. Mi zdarzyło się kilkukrotnie chodzić po omacku wewnątrz czterech ścian. Coś zapewne nie zadziałało tak jak powinno.

Bardzo podoba mi się model jazdy. Od razu przełączyłem sobie na tryb symulacji i tutaj widać, że ciężar samochodu i jego gabaryty mają wpływ na to jak się jedzie. Inaczej na drodze zachowuje się auto sportowe a inaczej sedan. Trzeba również zaznaczyć, że wchodzenie w zakręty z nieodpowiednią prędkością (czytaj: za szybko) skutkuje wypadnięciem z trasy, jeśli w odpowiednim momencie nie popracuje się hamulcem ręcznym. Zatem ten element wypada naprawdę bardzo dobrze i czerpię sporo przyjemności z przemierzania miasta właśnie w ten sposób.

Trochę mniej pozytywne zdanie mam na temat policji. Na początku gra informuje, że kiedy stróże prawa są świadomi naszej obecności (tj. mają na w zasięgu swojego wzroku) na ekranie pojawia się specjalny, niebieski wskaźnik. Jest to bardzo fajne, ale niewiele się w sumie z tym wiąże a przynajmniej ja jeszcze tego nie doświadczyłem w jakiś istotny sposób. W „Mafii 2” jazda z nadmierną prędkością skutkowała pościgiem, który mógł się zakończyć aresztowaniem lub przekupieniem funkcjonariuszy. Tutaj można pędzić przed siebie i czuć wiatr we włosach a policja w ogóle nie reaguje na nasze pirackie zachowania. No chyba, że w kogoś porządnie przywalimy. Raz mi się taka sytuacja zdarzyła i efekt był taki, że policja zaczęła do mnie strzelać bez ostrzeżenia. Trochę szkoda, że nie przeniesiono i dopracowano systemu z poprzedniej części. Gliniarze z New Bordeaux są równie agresywni jak ci z serii GTA, co dla mnie jest dużym minusem.

Raz nie wczytała mi się misja poboczna. Znacznik na mapie wskazywał dokładnie miejsce, lecz kiedy tam dotarłem nic nie zastałem. Nie wiem, czy to bug czy może coś innego. Jeszcze raz to sprawdzę, bo informacja w menu misji dalej widnieje.

Fajna sprawa, że znowu zbieramy numery z magazynu Playboy. Uważam, że to jedne z najlepszych znajdziek w historii gier. :D Tutaj dostajemy nie tylko zdjęcia, ale również artykuły z poszczególnych egzemplarzy. Minus jest taki, że artykułów nie chce się specjalnie czytać, bo tekstu cała masa, a panie prezentujące swoje wdzięki w dużej mierze pojawiły się już w poprzedniej grze. Twórcy mogli się bardziej postarać. Oprócz Playboya zbieramy również czasopismo motoryzacyjne Hot Rod, okładki płyt winylowych artystów z tamtego okresu, rysunki nagich kobiet, komunistyczne plakaty propagandowe i jeszcze jedną rzecz, na którą jeszcze nie natrafiłem. Znajdźki są o tyle łatwe do znalezienia, że kiedy uda nam się zhakować skrzynkę telekomunikacyjną to te pojawiają się na mapie.

Każdy obszar miasta ma takie skrzynki i ich hakowanie niesie ze sobą jeszcze inne korzyści. Dzięki temu poznajemy również dokładką lokalizację przeciwników w danej lokacji, co jest naprawdę przydatne w czasie inwigilacji.

To, co uznane zostało za największą słabość gry, czyli powtarzalność misji, na razie nie specjalnie mi przeszkadza. Da się wyczuć schemat działania (przesłuchaj informatora, zabij poruczników, zniszcz źródło dochodów szemranego biznesu itd.), ale może dlatego, że mam za sobą raptem kilka godzin grania i dlatego nie dało mi się to we znaki. Finalne starcia z bossami różniły się za to bardzo. W przypadku Cassandry był to spacer przez lunapark, gdzie po drodze eliminowało się przeciwników. U Vito misje zakończyły się pościgiem samochodowym, a Burke zaoferował nam zasadzę z wybuchającymi beczkami i snajperką do eliminacji kolejnych fal przeciwników. Dla mnie jak najbardziej ok.

Bardzo podoba mi się za to mechanika skradania oraz walki. System osłon działa bardzo dobrze i jest intuicyjny. Wrogowie do najinteligentniejszych nie należą, ale też specjalnie głupio się nie zachowują. Kiedy wpadnie się w sam środek akcji o zgon nie trudno. Trzeba zatem uważnie planować swoje działania. Korzystanie z broni daje dużo satysfakcji a jeśli połączymy to z szybkimi eliminacjami to Lincoln Clay staje się prawdziwym terminatorem.

Co do fabuły na razie się nie wypowiadam. Mamy typową historię zemsty na oprawcach. Jak to się rozwinie zobaczymy. Mnie Lincoln przekonuje i póki co uważam, że jest fajnym protagonistą.

To tylko pierwsze, pobieżne wrażenia z ogrywania tej produkcji, która póki co uważam, że nie zasługuje na tak krytyczne opinie. Z kilkanaście dni przekonam się, czy słusznie, czy może bredzę głupoty. ;)

Pozdrawiam.

Tagi: mafia 3 mafia iii

Oceń notkę
+ +9 -

Oceń profil
+ +37 -
LukeSpidey
Ranking: 548 Poziom: 47
PD: 14375
REPUTACJA: 3256