Blog użytkownika LukeSpidey

LukeSpidey LukeSpidey 13.03.2017, 12:16
Farming Simulator 17 - ciemniejsza strona gry
1182V

Farming Simulator 17 - ciemniejsza strona gry

Na swoim blogu już trzeci raz poruszę temat farmerskiej symulacji od Giants Software.  Gra swoją premierę miała pod koniec października 2016 roku i z miejsca okazała się być sporym sukcesem. Sam bardzo chwaliłem ją we wcześniejszym wpisie zaznaczając jak bardzo korzystnie odbijają się na niej zmiany wprowadzane przez deweloperów. Po kilkudziesięciu godzinach spędzonych z grą nadszedł jednak czas, aby napisać o tym, co deweloperowi nie wyszło do końca.

Największe zastrzeżenia mam do map. Już wcześniej nie podobał mi się fakt, że w sumie dostajemy tylko jeden nowy obszar w postaci amerykańskiej doliny Goldcrest Valley. Druga – Sosnovka – była już dostępna w poprzedniej części gry. Sama mapa (Goldcrest Valley), po dłuższym spędzeniu czasu, jest bardzo nieciekawa. Nie daje żadnych możliwości na modyfikacje. Pola są rozmieszczone w taki sposób, że ciężko jest je ze sobą łączyć, a uformowanie terenu sprawia, że w większości przypadków jest to po prostu niemożliwe. Generalne nie podoba mi się, że za dużo mamy tu asfaltowych pól, a za mało obszarów wiejskich. Mamy naprawdę duży obszar miejski, który tak naprawdę niczemu nie służy. Jeśliby tak zebrać wszystkie pola i wszystkie pozostałe elementy na tej mapie to można dojść do wniosku, że plac zabaw dla gracza zajmuje mniej niż 50% całej mapy. Wszystko inne to pagórki, lasy, rzeki, jezioro, obszary miejskie i szerokie drogi, po których praktycznie nie poruszają się żadne auta.

Grafika 1: Mapa Goldcrest Valley.

Na szczęście w tym obszarze ratują członkowie moderskiej społeczności i ich mapy. Niestety granie na PS4 wiąże się z tym, że nie ma co liczyć na obfitość – do tej pory udostępniono 7 map, z czego tak naprawdę 3 są warte uwagi a jedna z nich wręcz rewelacyjna. Mowa oczywiście o Lossberg. To jedna z pierwszych modyfikacji udostępniona w kategorii „Mapy” na konsolach i w moim odczuciu zdecydowanie najlepsza. Kiedy po raz pierwszy na nią trafiłem poczułem się jak rolnik z Polski. Drogi są wąskie, wszędzie pełno pól (jedno przy drugim), możliwość ich łączenia itd., sprawia, że wreszcie czujemy, że możemy coś zmienić. Do tego przestały one przypominać klasyczne prostokąty i nabrały trochę krągłości na bokach, co sprawiło, że odczucie jest jeszcze bardziej realne. W Lossberg spędziłem blisko 40 godzin i bawiłem się świetnie, ale do czasu… Niestety odkryłem, że mapa ma problemy z rozpoznawaniem własności pola. Zdarzyło mi się kupić pole, którego później gra nie uznawała za moje i zabraniała mi na nim pracować, a możliwość ponownego zakupu nie była dostępna. Jeśli ten błąd zostanie naprawiony to zdecydowanie wracam do gry.

Grafika 2: Mapa moderska Lossberg - dużo bardziej naturalny rolniczy krajobraz.

Szkoda również, że Giants nie decydują się na wzbogacanie gry o nowe mapy własnej produkcji. DLC jak na lekarstwo, a maszyny dostępne w Modyfikacjach choć prezentują dużą różnorodność to jednak czuć, że sitko przez które przechodzą zanim trafią na PS4 jest dość drobne. Z chęcią przygarnąłbym jakieś stare modele Ursusów, które królowały w latach 80-tych i 90-tych XX wieku na polskich polach. Takie modyfikacje są dostępne na PC, ale niestety brak ich na konsolach.

Choć modyfikacje potrafią znacząco zmienić wrażenia, jakie czerpiemy z gry, to jednak spore ograniczenia nałożone przez twórców i samo SONY sprawia, że nie możemy czerpać z ich pracy pełnymi garściami. Dla przykładu, w modyfikacjach pojawia się sporo budowli, które możemy wykorzystać na naszej mapie znacząco zmieniając wygląd naszej farmy. Niestety często oryginalne rozplanowanie gospodarstwa uniemożliwia nam pełne wykorzystanie tych elementów. A szkoda, bo uważam, że możliwość budowania swojej farmy od podstaw bardzo przydałoby się tej grze. Szkoda także, że nie ma możliwości budowania betonowych powierzchni, ponieważ hangar postawiony na trawie trąci kiczem.

W jednym z wcześniejszych wpisów poruszyłem również kwestię współpracy z mniejszymi firmami funkcjonującymi na mapie. Okazuje się w sumie, że to tak naprawdę pic na wodę i ogranicza się tylko do kupowania i sprzedawania zwierząt. Brakuje większego elementu ekonomicznego. Poza zmieniającymi się cenami i okazjonalnym zapotrzebowaniem na pewne towary, w grze nie ma nic, co sprawiłoby, że czulibyśmy się pod presją.

Brakuje mi również innych rolników. Każe pole daje możliwość pracy na nim za gotówkę, co poprawia nasze finanse, ale również obniża cenę pola przy potencjalnym zakupie. Niestety każdy właściciel takiego pola wydaje się mieć problemy ze swoimi pracownikami, którzy notorycznie nie przychodzą do pracy. Szkoda, że nie widzimy innych rolników w akcji. Oczywiście możemy uruchomić tryb wieloosobowy, ale taki przyjemny akcent w trybie kariery byłby czymś naprawdę fajnym i mógłby znacząco zmienić rozgrywkę.

Farming Simulator 17 to gra specyficzna. Daje naprawdę masę frajdy, ale jednocześnie „kuje” w oko dużymi uproszczeniami. Choć każda kolejna edycja zdaje się wiele dodawać to jednak w dalszym ciągu ma się nieodparte wrażenie, że jeszcze przez twórcami z Giants Software sporo pracy. Nie jest to również gra dla każdego i zdaję sobie sprawę, że choć odniosła sukces to jednak na stałe trafia tylko do niewielkiej grupy odbiorców. Mam nadzieję, że kolejna odsłona, która trafi na stacjonarne konsole, zaskoczy nas naprawdę dużymi zmianami. Tymczasem podejmę się oceny i wystawię 8/10.

Tagi: Farming Simulator 17

Oceń notkę
+ +6 -

Oceń profil
+ +37 -
LukeSpidey
Ranking: 547 Poziom: 47
PD: 14350
REPUTACJA: 3256