Gry i inne zjawiska pogodowe

DżinsoweMięso DżinsoweMięso 23.09.2020, 19:44
5 typów gier, w które nie możesz zagrać, jeśli jesteś szanującym się człowiekiem
225V

5 typów gier, w które nie możesz zagrać, jeśli jesteś szanującym się człowiekiem

Witam serdecznie, z góry przepraszam, jeśli ktoś poczuję się urażony... albo w sumie nie mam za co przepraszać, bo nie spodziewam się, że na kulturalnym growym forum w sekcji blogów siedzimy z (nie bójmy się użyć tego słowa) zwięrzetami, których jedyną przyjemnością jest pracować codziennie w fabryce opon od 8 do 16 po powrocie zbić żonę, otworzyć piwo z lodówki i włączyć jedną z tych pozycji. Zapraszam do czytania.
 

5.FIFA/PES

Równie dobrze pod tę kategorię można by podpiąć wszystkie gry sportowe od EA, ale jako człowiek kultury unikam styczności z takimi grami, a że w naszym polskim bagienku tylko piłkarska seria "co roku tego samego" zdobyła taką popularność, tylko o niej będę się tutaj rozpisywał. Z czym wam się kojarzą osoby grające w gry piłkarskie? Z dynamicznymi 20-latkami zarabiającymi pierwsze lepsze pieniądze w drugoligowych drużynach i dla odstresowania wieczorkiem wcielając się w skórę wirtualnego Messiego, wyobrażając sobie, że kiedyś oni będą na jego miejscu? OCZYWIŚCIE, ŻE NIE! Odbiorcy fify to ludzie nieobeznani w świecie, kierujący się najprostszymi instynktami - kupujący konsole 2 razy drożej niż w regularnej cenie w jakimś RTV EURO AGD czy innej sieciówce dla szarej masy w dodatku biorąc sprzęt na raty tylko po to, żeby kupować co roku nową część fify z aktualizacją składów xD

Cechy charakterystyczne odbiorcy: wąsy, zakola, łysa głowa, brzydki zapach, piwny brzuszek, 80% egzystencji spędza pod wpływem alkoholu.

4.Fornite/League of legends/World of Tanks/Counter Strike

O ile co do poprzednich pozycji jestem przekonany, że znajdą się jacyś obrońcy fifki trafiający przy okazji idealnie w opis odbiorcy takich dzieł zasugerowany na końcu tak przy tym podpunkcie, jestem pewny, że wszyscy kolektywnie się zgodzimy, że trzeba coś w końcu zrobić i zaprotestować przeciw temu rakowi toczący branże. Zacznijmy może od tego, co powoduje nami, że tak ochoczo zagrywamy się w najróżniejsze pozycje i rozkoszujemy się tym wspaniałym kawałkiem popkulturowego tortu, jakimi są gry komputerowe? Odkrywanie wspaniałych, nowych światów, żeby zapomnieć choć na chwilę o otaczającej nas szarej rzeczywistości? Przeżycie niezapomnianych przygód i wciągnięcia się w wspaniałą historię? Czy może po prostu niektórych nas kuszą wspaniałe krajobrazy, które przy zastosowaniu nowoczesnej technologii wydają się wręcz fotorealistyczne? No dla odbiorców takiego Fornite mamy pewność, że końcowym stadium nirwanicznej przyjemności będzie latanie z kolorowym pistoletem przypominające zabawkę i wyzywanie matek przeciwników na czacie xD Co jest najlepsze to nawet nie jest ostatni stopień ewolucji tego typu ludzi - bo widocznie jeszcze większą przyjemność im sprawie oglądanie tzw. streamerów jak to oni na żywo obrażają cudze matki xD

Cechy charakterystyczne odbiorcy: 8-14 lat, niezrównoważony psychicznie, niepewny siebie, żyje na utrzymaniu rodziców, posiada fotel gejmingowy z ledami za 1600 złotych.

3. Assasin Creed 2-99, Far Cry 3-4, Watch Dogs ("open-worldy" od ubisoftu)

Dobra, dobra już uspakajam zebraną tutaj gawiedź i dodam, że macie częściowo racje z początku serie te rozpoczynało bardzo dobrze i były w znacznej części dosyć odkrywcze jak na swoje czasy - pierwszy Assasin robił wrażenie ogromem świata, klimatem i swobodą poruszania się po nim, oryginalny Far Cry to najbardziej realistyczna dżungla, jaką można było wtedy zobaczyć, a i dzisiaj przywiązaniem do detali potrafi zrobić niemałe wrażenie, druga część ma sporo przeciwników przez pójście w przesadzony realizm, ale nie można o niej powiedzieć, że nie miała pomysłu na siebie. No tak, ale tutaj niestety dochodzimy do momentu, w której Ubisoft wpada prawdopodobnie na pomysł zatrudnienia analityków od tworzenia mechanizmów uzależniających/hazardowych w grach tego typu i z klimatycznych open-worldów zmienia swoje sztandarowe serie w symulator "odhaczania" znaczników na mapie. Super zabawa robienie 30 raz tego samego xD Najlepsze jest to, że gracze są na tyle prymitywni, że oni nawet się z tym nie kryją, że robią rocznie 5 takich samych gier tylko z innym tekstur packiem i podmieniają nazwę.

Cechy charakterystyczne odbiorcy: codziennie powtarza, że on to gra w gry, żeby się odmóżdżyć szkoda, że nigdy nie bierze się za nic mniej odmóżdżającego xD, minimalna krajowa na rękę, każdy ubiklon oczywiście kupowany na premierę za 259 złotych

2.Inydki (gry niezależne)

Dlaczego większość z nas kupuje nowe konsole albo upgraduje sobie komputer co kilka lat o nową kartę graficzną? Oczywiście, żeby czerpać jak najwięcej z dobrodziejstw XXI wieku i grać w gry w najlepszej grafice, ekscytować się widokami w Wiedźmienie czy chociażby interesującym stylem graficznym kolejnej Zeldy, duża moc oprócz fotorealistycznej grafiki daje również swobodę w kreowaniu wyjątkowych styli artystycznych. No to teraz wyobraźcie sobie, że istnieją ludzie, którzy kupują PS5 albo nowego Xbox tylko po to, żeby zagrać sobie w hotline miami z grafiką jak na Atari xD Albo spędzają godziny waląc kilofem w Spelunky xD Najlepsi są ci, którzy piszą wszędzie, że dla nich grą roku nie był nowy Batman czy God of war tylko Shovel Knight wyglądający jak Kacze Opowieści z pegazusa i zgapiający wszystkie mechaniki ze starszych gierek xD Innego powodu niż bycie na siłę "alternatywnym" w tym przypadku nie widzę.

Cechy charakterystyczne odbiorcy: pogarda dla odbiorców normalnych tytułów, skrajny egocentryzm, picie kawy w Starbucksie za 30 złotych.

1.jRPG

O ile w przypadku fanów poprzednich pozycji da się jeszcze zauważyć minimalne przejawy korzystania z szarych komórek i na ulicy czy nawet podczas krótkiej pogawędki często nie zwrócimy uwagi, że coś z naszym rozmówcą nie gra, tak w przypadku fanów japońskich gier fabularnych już z odległości kilku kilometrów da się wyczuć tę mieszankę problemów emocjonalnych ze skrajnym nieradzeniem sobie w społeczeństwie. No bo weźmy sobie, że "my" dojrzali, normalni ludzie utożsamiamy się z bohaterami gier fantasy, który mimo życia w nierealnym świecie, mają swoje wady mocne i sile strony, a przede wszystkim komunikują na podobnym poziomie do nas pod względem emocjonalnym w tym samym czasie jakiś fan jRPG jest pod wrażeniem tego, jak główny bohater jego ulubionej gry szybuje w powietrze na fontannie krwi z nosa na widok cycatej lolity xD Moim zdaniem można wyciągnąć z tego prosty wniosek, że ludzie pasjonujący się szeroko rozumianą kulturą anime są niezdolni do życia w społeczeństwie i należałoby wprowadzić specjalne obozy wychowawcze dla tego typu osobników.

Cechy charakterystyczne odbiorcy: kolorowe włosy, chodzenie na wszelkie marsze walczące o prawa kogokolwiek/czegokolwiek, emocjonalnie na poziomie 12-latka, prawdopodobnie niezdolny do życia w społeczeństwie.

 

Oczywiście mam nadzieję, że nie muszę dodawać, iż tekst w całości ma charakter satyryczny i ma za zadanie wyśmianie traktowanie pojedynczych jednostek przez pryzmat gier czy większych "grup" do których należą. Pozdrawiam i życzę wszystkim mniej nienawiści w przyszłych komentarzach na PPE. 

Tagi: gracze gry inni ludzie

Oceń notkę
+ +21 -

Oceń profil
+ +15 -
DżinsoweMięso
Ranking: 891 Poziom: 46
PD: 13088
REPUTACJA: 3583