Blog użytkownika Gomlin

Majkelx88
Gomlin Gomlin 17.11.2017, 13:02
Kultura na weekend [ BEZ GRANIA ] #31
279V

Kultura na weekend [ BEZ GRANIA ] #31

Hej Hej Hej - Z tej strony Gom i jak co tydzień zapraszam do porządnej dawki kulturki ! Jak zwykle nie ma co przedłużać zatem zapraszam do zaglądania i odchamiania się od środka ^^

Przekroczyliśmy już 30 odcinków - a to już kolejny sukces kultury na weekend. Ale nie ma co się zatrzymywać nad tym i lecimy dalej z koksem. Dzisiaj kulturka owocuje w polecanki znanego Wam zapewne Rayosa - także chociaż o grach tu nie ma mowy (poza planszówkami ^^) to jednak pewien motyw Marianosa musiał się pojawić. Przepraszam też jeżeli słynne 3 grosze naszego podróżnego Sir Daniela będzie w "gorszym" wydaniu ale dziś operuję tylko na fonie (reszta tekstu tworzona w czwartek) - także wybaczcie mi a widoki Repip'a  podziwiać!


Tradycyjnie: Ode mnie parę słów na ten weekend:


Książka:


 

Monotematycznie ale do przodu - ale tak to jest kiedy ma się mniej czasu a weźmie się na barki konkretne dzieło - którym to należy się delektować, a jak! Hobbit przeczytany ponownie i jestem rozkojarzony przygodą. Teraz czas na danie główne, czyli Trylogię WP - zacznę i prawdopodobnie do końca roku nie skończę. Być może święta i przerwa do sylwestra pomogą jednak zrealizować plan.

 

 


Film/Anime:

W filmowo-bajkowym wydaniu na ten weekend na tv gościć będą 2 tytuły, które z wielką chęcią oglądałem za młodego a kasety VHS leżą w szafie do dzisiaj. O czym mowa? O pewnym chłopcu, który nie chciał nigdy dorosnąć i w bajce mu się to udało a w filmie historia poszła trochę dalej i śledzimy losy powrotu już dorosłego chłopca do niezapomnianej i wszystkim znanej krainy Nibylandii. O czym mowa? Oczywiście, że o Piotrusiu Panie ! 

 

 


Muzyka:


Zespół na weekend to Offspring a kawałek na kulturkę to   You're Gonna Go Far, Kid

 


A teraz głos dla Rayos'a

 

 


SERIAL


 

Stranger Things 2

W zeszłym roku pierwszy sezon Stranger Things wziął mnie z zaskoczenia. Dopiero wsiąkałem w magiczny świat Netflixa i zewsząd znajomi opowiadali jaki to ten nowy serial nie jest wspaniały, fenomenalny, no magia. Ugiąłem się w końcu i faktycznie, long story short – pierwszy sezon ST wszedł gładko jak po maśle przedstawiając może i niezbyt wyszukaną historię, ale całość nadrabiał świetną grą młodych aktorów i wyciekającym z ekranu klimatem kina lat 80. Wiadomo było, że skoro serial osiągnął sukces to drugi sezon to tylko kwestia czasu i faktycznie, miesiąc temu na serwerach wylądowała nowa przygoda Mike’a, Dustine’a Lucasa i Willa. No i niestety, historia nie porwała mnie tak bardzo jak pierwszy sezon.
Co nie znaczy, że Stranger Things 2 jest dziełem kiepskim! Ba, wiele rzeczy robi lepiej niż poprzedni sezon. Ujęcia są lepsze, ciekawsze, gra aktorska lepsza, efekty specjalne bardziej dopracowane. Ale brakło w tej historii elementu grozy znanej z poprzednika. Brakło czegoś tajemniczego, niewypowiedzianego. Zdaje się, że twórcy serialu bardzo bezpiecznie podeszli do tego sezonu (poza jednym epizodem, który był tak bardzo inny i niepotrzebny, że nie wiem po co on powstał), oferując po prostu więcej tego samego. Więcej lat 80. więcej odniesień, więcej postaci, więcej niebezpieczeństwa, więcej muzyki.  W ST2 od początku praktycznie wiadomo z czym się przyjdzie zmierzyć naszym bohaterom. Sami bohaterowie – choć doszło kilka nowych postaci, zostały one przedstawione dość słabo i nie potraktowane z należytym im szacunkiem spychając ich raczej do typowych ról zapchajdziur traktując ich wątki po macoszemu.  Mimo wszystko jednak, drugi sezon mi się podobał i chcę więcej. Ale może tym razem bracia  Duffer bardziej zaskoczą?

 


CZYTADŁO


Metro 2034

Dostałem w prezencie, przeczytałem i co mogę powiedzieć? Internety nie kłamały, gorsze od 2033 ale nadal dobra pozycja. Moskiewskie metro zdaje się być trochę mniej ponurym miejscem, historia jest dużo bardziej osobista ale i przez to momentami naiwna i nieciekawa. Nie przywiązałem się jakoś szczególnie do głównych bohaterów, w gruncie rzeczy nawet nie zależało mi na ich losie, no, może poza jedną postacią. Książka przepełniona jest przesadnie poetyckimi opisami i rozterkami o życiu człowieka, ale ma parę dobrych momentów i przy okazji uchyla rąbka „tajemnicy” co się działo przed atakiem nuklearnym i eksterminacją ludzkości. Jak ktoś lubi uniwersum to nie muszę polecać. Innym, dopiero wkręcającym się w te klimaty polecam 2033. Przeczytać 2034? Można. Ale niewiele się straci omijając tę pozycję


PLANSZÓWKA


Gejsze

Gejsze, taka malutka gra w małym pudełeczku o prostej mechanice i niesamowitym pokładzie taktyki i grywalności. Dwuosobowa karcianka w której chodzi o to, by smalić cholewę do siedmiu gejsz, przekupując je na swoją stronę ofiarując więcej prezentów niż przeciwnik. Gra jest niezwykle prosta i szybka ale to właśnie w tej prostocie czai się jej ogromna siła. Każdy z graczy w trakcie rundy może wykonać jedynie cztery akcje, w obrocie leci tylko 20 kart a przy tym mimo wszystko rozkmin i kombinowania jakby tu udobruchać gejszę co nie miara. Kupiłem z ciekawości, zainteresowany pozytywną opinią znajomego i nie żałuję. Polecam. Oczywiście, jakbyście mieli wydać ciut więcej pieniędzy to zdecydowanie bardziej polecam 7 Cudów Świata: Pojedynek ;).


MUZYKA


Wszelaka

Pozycję muzyczną podaję tylko, by dopełnić cztery dane mi kategorie po których mogę się w miarę swobodnie poruszać bez poczucia, że zaraz mi Gomlin wbije widły w plecy. Nie mam dla Was żadnych konkretnych pozycji bo muzyki słucham wszelakiej (głównie cięższe brzmienia), a szerzej się o niej wypowiadać nie będę, bo się zwyczajnie nie znam :) łapcie więc po prostu kilka utworów które ostatnimi czasy (i nie tylko) wpadły mi w ucho:

 


A teraz 3 Grosze od Ojca....

znaczy od Repipa czyli:

Co wpadło w oko Sir Daniela

Achuj! Plany na weekendowe wypady mam coraz skromniejsze przez deszcze, wczoraj udało się odwiedzić Jurę, a dokładnie skalisty grzbiet łączący zamki w Mirowie i Bobolicach. W weekend chyba nici z podróży i dokończę czytanie "Cyfrowych Marzeń", niestety słaba to lektura. Gdy zaliczycie deszczowy wypad do lasu to nie podążajcie za wzywającymi was postaciami! Come with me autorstwa MaxDonio Wam uświadomi dlaczego ;)

 


I ponownie dojechaliśmy do końcówki naszego kulturowego spotkania. Jak zwykle wielki ukłon dla moich Gości i dla Was szanowni czytelnicy/komentatorzy ;) Nie pozostaje mi nic innego ja ładnie powiedzieć " DO_WI_DZE_NIA" i miłego zobaczenia już za tydzień w kolejnej odsłonie bloga!

 

Pozdr, Gom.

 


 

Tagi:

Oceń notkę
+ +17 -

Należę do rasy starożytnych smoków
Oceń profil
+ +147 -
Gomlin
Ranking: 26 Poziom: 77
PD: 58118
REPUTACJA: 35036