Blog użytkownika Gomlin

Majkelx88

Gomlin Gomlin 21.07.2017, 10:40
Kultura na weekend [ BEZ GRANIA ] #14
193V

Kultura na weekend [ BEZ GRANIA ] #14

     Hej Hej! ;) Zapraszam do 14 odsłony kulturki na weekend ;) Dzisiejszy odcinek i następny - krótko , zwięźle i na temat z racji okresu wakacyjnego ;)

     Sezon Wakacyjny trwa na całego. Zloty, wyjazdy, wyprawy, odpoczynek - to właśnie jest charakterystyczne dla okresu lipiec-sierpień. Dzisiaj ode mnie bardzo krótko a bo i sam jestem zalatany, jutro wyjazd. Pakowanie, szykowanie i rozkminki nad tym czy o czymś się nie zapomniało to przed wyjazdem standard. Śmigam nad morze ale tam zabieram ze sobą książki, lornetkę, filmy i tonę "spokoju". Mam nadzieję, że akumulatory się naładują a kultura będzie ze mną wszech i wobec przez cały okres ;)


 

Tradycyjnie: Ode mnie parę słów na ten weekend:

Książka:

Pan Kleks zaliczony wzdłuż i wszerz - czyli uzupełnienie dzieciństwa można odhaczyć. Nad morze zabieram ze sobą Drugi tom Pana Lodowego Ogrodu oraz trylogie Diablo - myślę, że wystarczy czytania na okres pobytu ;) 

Film:

Co ze sobą biorę ? Ponieważ to ma być wypad wypoczynkowy i relaksacyjny to produkcje "ciepłe", miłe i takie pozytywne :) Zatem oto spis:

- 500 dni miłości (jedna z niewielu komedii romantycznych...która odbiega od tego gatunku. Można się przy niej pośmiać, i miło spędzić czas. Film pokazuje, że życie potrafi zaskoczyć i jeżeli ktoś myśli wciąż tylko o tej jednej jedynej...to może się grubo przejechać )

- Jestem na tak ( sam się dziwię, że nie widziałem tego filmu chociaż już parę lat na rynku już jest. Czytałem dużo pozytywnych recenzji i chętnie uzupełnię kolekcję filmów z Jim'em )

- 17 Again - lubię ten film, bo sam zbyt często myślę jakby było super cofnąć się w czasie i być znów nastolatkiem. Tyle decyzji, które by się inaczej podjęło, tyle rzeczy, za które by się lepiej zabrało echh

Oprócz tego parę klasyków jak Dr Dolittle, Gruby i Chudszy, Ace Ventura, itp. Będzie co oglądać ;)

 

 


A teraz głos dla użytkownika Cobretti:


 

Cześć wszystkim. Dzięki zaproszeniu od Gomlina do "Kultury" po raz pierwszy na PPE, piszę 
coś innego niż zwyczajny nic nie wnoszący do świata komentarz :p. 
Od czasu szkoły średniej nic nie napisałem co wymaga trochę ładu i kreatywności. Mam nadzieję,że jakoś mi wyszło, miłej lektury.

 

 

 


CZYTADŁO


Miles Davis - Ja Miles: autobiografia (Quincy Troupe)

Wstyd się przyznać, ale książek czytam tyle co Indonezyjscy tubylcy, jednakże jest taki gatunek który mnie motywuje do czytania od deski do deski. Są to opowieści z życia wzięte o wielkich muzykach.
Bez wątpienia do takich należy Miles Davis, każdy kto trochę liznął jazzu powinien wiedzieć, że to największa postać w historii tej muzyki. Ten oto trębacz był prekursorem niemal wszystkich stylów jazzowych od lat 50 do 80tych a pod koniec lat 60tych totalnie złamał zasady wprowadzając do jazzu mnóstwo rockowego brzmienia co narodziło styl Jazz-Fusion. Na dodatek niemal każdy wielki muzyk jazzowy zaczynał swoją karierę i zdobywał nazwisko pod jego skrzydłami. Co do samej książki jest ona napisana w formie jakby wywiadu i czyta się to w taki sposób odnosząc wrażenie jakby On sam siedział na przeciwko :) Miles opowiada tu nie tylko o swojej karierze muzycznej ale o całym swoim życiu prywatnym od czasów młodości. Są wspaniałe i szokujące wątki o ogromnych problemach nakrotykowych tegoż osobnika,o miłości, przyjaźni czy prześladowań na tle rasowym. W książce między karierą, a prywatą jest wyważony idealny balans. Czytając ją nie odczuwałem pewnych  braków jeśli chodzi o muzykę. jest sporo nazwisk z branży itd. Ale nie przeszkodziło mi to w totalnym zatraceniu się w tej historii. Tą autobiografie polecam wszystkim których interesuje życie muzyków wszelakiego rodzaju.

 


FILM


Marlon Brando o sobie (reż. Stevan Riley) - dokumentalny

W moim osobistym rankingu aktorów Marlon Brando znajduje się na pozycji nr.1. Oglądałem z nim raczej już wszystkie najlepsze filmy i to po kilka razy. Zawsze fascynowało mnie to, co skrywa jego tajemnicza twarz i mroczny niepokojący głos. Za każdym razem Oglądając seans z Marlonem w roli głównej popadałem w jakiś  rodzaj hipnozy oraz odnosiłem pewne wrażenie, że Brando coś prześladuje i dręczy. Po tym filmie dokumentalnym dostałem wiele odpowiedzi o tym jakim był człowiekiem i to jakie to miało znaczenie podczas odgrywanych ról , ale też powstały nowe pytania, kim jestem ja i co tu robię na tym świecie :D. Tak, kawał filozofa był z tego Pana, miał wiele rozterek egzystencjalnych... nie będę się rozpisywał to po prostu trzeba obejrzeć :) Film jest przede wszystkim zbiorem osobistych nagrań audio Marlona Brando (ktoś pamięta Czas Apokalipsy? ), ale również są fragmenty  wywiadów dla telewizji. Okraszony jest klimatyczną muzyką, zdjęciami i fragmentami z największych dzieł kinowych z udziałem naszego bohatera. Początek filmu był dla mnie trochę chaotyczny, ale po chwili oglądałem z zapartym tchem.

 


MUZYKA


Archive - Controlling Crowds (2009)

Ostatnimi czasy zacząłem cenić muzykę alternatywną zespołów z UK, która dała w latach 90tych mały powiew świeżości dla rocka i nie tylko. Trochę już znudziły mnie wirtuozerskie popisy gitarzystów, standardowe brzmienie i szkielet utworu oparty o zwrotkę i refren. Zaczęła do mnie przemawiać muzyka której mocną stroną jest bogaty i różnorodny dźwięk, więc zespół o nazwie Archive mocno zwrócił moją uwagę... Album tejże grupy, który chcę tu zaprezentować szczególnie mi podpasował.  Dominują tu brzmienia głębokiego basu(przy porządnym sprzęcie :P), perkusji charakterystycznej dla trip-hopu oraz pływających niezwykle różnorodnych syntezatorów i innych instrumentów klawiszowych. Nie brakuje tu również gitary, która wpada czasem jakby bez ostrzeżenia i zmienia w piękny sposób brzmienie i charakter utworu na bardziej dynamiczny. Jeśli chodzi o wokal to mamy tu mały kociołek, w większości kawałków śpiewa koleżka w stylu rockowym, ale też czasem mamy wokalistkę i łagodnie brzmiącego rapera, co daje jeszcze większą różnorodność dla albumu. Moją ulubioną cechą charakteru tego krążka jest, to jak utwory o dość prostej strukturze płynnie narastają budując ciągłe napięcie. Daje to pewien efekt transu. Cała płyta jest bardzo długa bo trwa prawie 80 minut. Najlepiej brzmi w podróży w deszczowe popołudnie, obojętnie czy samochodem, pociągiem, tramwajem, koleją podmiejską czy ciągnikiem :D

 

To by było na tyle. Mam nadzieje, że czytało się dobrze. Pozdrawiam wszystkich kulturalnych.


 

A teraz 3 Grosze od Ojca....

znaczy od Repipa czyli:

 

Co wpadło w oko Sir Daniela

Ahuj! W ten tydzień z flabem z ppe wleźliśmy na Potrójną i Łamaną Skałę w Beskidzie Małym i tym samym miałem już wszystkie szczyty ponad 900m w tych górach pod moimi stopami. Niby nic wielkiego, ale w Beskidzie Małym wyższych nie ma (Czupel 930, Łamana Skała 929, Leskowiec 922, Magurka Wilkowicka 909). Zapodałbym panoramą z Potrójnej gdzie widoki są super, ale że skończyłem też czytać Mitologię Nordycką Gaimana to mam chwilową szajbę na klimaty wikingów. Choć sama książka to wielki niedosyt i jedynie liźnięcie tematu (już kolejne książki na horyzoncie) to klimat się udzielił. Viking Repose, czyli wiking taki jak lubię, bez głupich rogów i młotów, które chuj wie kto im przez te lata dorobił, prawdziwy, posępny i gotowy!

 

 


 I tak wakacyjnie kultura kończy się w 14 odcinku ;) Kolejny odc będzie może troszkę uboższy bo będę wciąż na wypadzie aczkolwiek piętnastej odsłony nie może zabraknąć w przyszłym tygodniu. Dziękuję moim zacnym GOŚCIOM i Wam drodzy Czytelnicy ;) Korzystajmy z wakacji, ładujmy akumulatory i poszerzajmy swoją kulturę!

Do przeczytania!

Pozdr, Gom.

 


Tagi:

Oceń notkę
+ +17 -

Należę do rasy starożytnych smoków
Oceń profil
+ +147 -
Gomlin
Ranking: 26 Poziom: 77
PD: 58395
REPUTACJA: 35175