Blog użytkownika Gomlin

Majkelx88

Gomlin Gomlin 12.05.2017, 13:58
Kultura na weekend [ BEZ GRANIA ] #4
190V

Kultura na weekend [ BEZ GRANIA ] #4

   Ahoj szczury lądowe! Dzisiejsza odsłona gości ważnego ważną personę na pokładzie, więc nie róbcie krzywych pysków i pamiętajcie żadnych gier na pokładzie! Inaczej będziecie spacerować po desce tuż nad stadem żarłaczy białych, które zajmą się nawet waszą konsolą schowaną tam gdzie słońce nie dochodzi! Kulturalnie kamraci!

        Dzisiejszy odcinek trochę na piracko z mojej strony, a to ze względu na nadchodzącą premierę Piratów z Karaibów. Dzisiaj mam zaszczyt gościć Szychę portalu PPE - Szefa prawie wszystkich szefów - Pereza.

 

Oczywiście nie może zabraknąć również występu naczelnego RnG - Repipa, którego 3 grosiki dodają w blogu odpowiednio kulturowego klimatu.


 

Tradycyjnie: Ode mnie parę słów na ten weekend:

Jak wspomniałem  u mnie piracko w ramach do nastrojowego przygotowania się na nową część piratów

- Z filmów wybrałem starsze kino: Wyspa Piratów (1995, Cutthroat Island) Stary dobry klasyk, który bardzo miło wspominam z dawnych lat

 

- Z seriali zabieram się za Piratów (2014-2017, Black Sails) Przyznam szczerze, że choć pirackie klimaty często mnie pociągały to jednak nigdy się za tą produkcję nie zabrałem. A teraz jest ku temu świetna okazja i lecę od pierwszego sezonu z koksem

- Z Książek wciąż będę utrzymywał się w szeregu polskich autorów a tym razem będzie to Jacek Komuda i jego Czarna Bandera, którą dziś świeżo dostałem od kuriera - za co duże podziękowania dla Pereza!


A teraz oddaje głos zaproszonemu Perezowi:


 

Witam szanownych Czytelników! Korzystając z zaproszenia Gomlina, postanowiłem podrzucić kilka propozycji ode mnie. Wybaczcie, że może ciut sztampowo (zwłaszcza w porównaniu do tego, co zaserwował Daaku w poprzednim odcinku – skąd Ty to bierzesz? :)), ale nie ma się co kryć ze swoim gustem, lepiej nie będzie!

 
 

SERIAL


Trzynaście powodów

O nowej produkcji Netflixa zrobiło się już stosunkowo głośno. Ba, twórcy zdążyli już zapowiedzieć drugi sezon. Mnie serial na tyle wciągnął, że zdążyłem 13 odcinków łyknąć w 2 dni. Czy jest on aż tak dobry? Paradoksalnie nie jest to coś, co zwala z nóg i wzbogaci Waszą listę „top”, ale z drugiej strony produkcja zdecydowanie ma coś w sobie i już zdążyła na tyle podzielić wiele grup odbiorców, że jedni opowiadają o „Trzynastu powodach” z zachwytem, a inni pukają się w czoło, zastanawiając się, skąd tak pochlebne opinie. Możliwe, że swoje zrobiła, wydawałoby się, prosta historia. Młoda dziewczyna popełnia samobójstwo, pozostawiając po sobie kasety z nagraniami. Niby nic nadzwyczajnego, ale każdy kolejny odcinek, w którym poznajemy znajomych samobójczyni, niesamowicie wkręca nas w życie lokalnego liceum i jego uczniów, w dużej mierze powiązanych z całym zajściem.
 
 
Momentami wydawało mi się, że trochę to wszystko banalne, ale wystarczyło, abym zmienił perspektywę i przypomniał sobie, jak to było, gdy się miało te naście lat, to z miejsca odbiór całego serialu stawał się inny. To, moim zdaniem, dość istotna kwestia – podejście do serialu. Znajomy, z którym dyskutowałem, dziwił się, skąd taka popularność tego tytułu, skoro to takie „pierdoły dla nastolatków”. I w sumie trochę racji w tym ma, bo co kogoś obchodzi, że jedna nastolatka posprzeczała się z drugą o chłopaka albo że jeden gość zrobił ankietę, która laska ma najfajniejszy tyłek. Mimo wszystko, polecam sprawdzić serial i spojrzeć na niego w szerszej perspektywie – otaczającej nas rzeczywistości, zachowania dzieci, nastolatków.
 

MUZYKA


     Molza

Jubileuszowy wyjazd Alkopoligamii zaowocował powstaniem spontanicznie nagranego krążka pod niewiele mówiącym tytułem – „Molza”. Tajemnica nazwy rozwiązuje się jednak dość szybko, bo mowa tutaj o miejscowości na Mazurach, gdzie zakotwiczyła ekipa świętująca 10-lecie wydawnictwa. Co z tego świętowania wyszło? Cóż, krążek wciąż gdzieś tam w odtwarzaczu mi się kręci, ale nie jest to płyta moich marzeń, a już na pewno nie ten poziom, do którego przyzwyczaił mnie Ten Typ Mes. Marudzić jednak nie ma sensu, bo mamy do czynienia ze zupełnie innym klimatem, któremu bliżej do „Lepszych Żbików” w kontekście ekipy śpiewająco-rapująco-nagrywającej – no po prostu jest różnorodnie.

Pierwsze przesłuchanie wyłoniło kilku faworytów, na czele z „Choćby stu” – kawałek, przy którym… świetnie usypia moja młodsza córka :). Sam materiał zdążyłem przesłuchać już tyle razy, że mogę pokusić się o stwierdzenie, że jako całość nie jest to nic wybitnego, ale „ma momenty”. Czasami trafi się świetny wers, czasami robotę robi muzyka („Bit Forte” w samochodzie z wykręconymi głośnikami), innym razem zaskoczą rapujący (RAU czy Głośny, których znam raczej od strony muzycznej, a nie wokalnej). Miło było posłuchać również Emila Blefa czy Moniki Borzym, którzy również znaleźli swoje miejsce na płycie. Całość, gdyby oceniać, to takie 7/10, ale dodatkowo można dorzucić plusik za drugą płytę, na której znajdziemy 18 kawałków wydanych przez Alkopoligamię we wcześniejszych latach.  

 


CZYTADŁO


       Więzienny prawnik ( John Grisham )

Uwielbiam Grishama. Na studiach, gdy czasu było sporo, zaczytywałem się w jego książkach jedna po drugiej. Nie inaczej było z filmami, które namiętnie oglądałem („Firma”, „Raport Pelikana”, „Klient”, „Komora”, „Ława przysięgłych”), chociaż to już nieco inny temat. W każdym razie co Grisham stworzył (lub co powstało na podstawie jego książek), wcześniej czy później wpadało w moje ręce. Ostatnio trafiłem na „Więziennego prawnika”, no i cóż… albo lekki przesyt, albo nie ta chwila, nie ten czas.

Nie, to nie tak, że coś jest z tą książką nie tak. Czyta się ją całkiem OK, chociaż nie brakowało momentów, że miałem ochotę odłożyć ją i po prostu odpocząć od głównego bohatera, Malcolma Bannistera. Głównym powodem były dłużyzny, trochę, jak na moje doświadczenia z Grishamem, zbyt częste. Gdy już miałem nadzieję, że akcja fajnie się rozkręci, to momentalnie wpadałem w jakiś wątek, który sprawiał, że wybijałem się z rytmu. Nie zmienia to jednak faktu, że to wciąż stary, dobry Grisham, z niezłą historią. Mamy prawnika, który odsiaduje wyrok za przestępstwo, w które został wplątany. Splot wydarzeń sprawia, że mając odpowiednią wiedzę, może opuścić więzienie wcześniej. Czy skorzysta z okazji? Czy zechce zemścić się na ludziach, przez których posypało się jego życie? Sprawdzony autor w może ciut słabszej formie, ale na pewno wciąż na poziomie, który gwarantuje dobrą rozrywkę.


Nie będę już przedłużał, bo Gomlin i tak już wypatruje PW z tekstem – z deadlinem normalnie gorzej niż u nas w PSX-ie! [Wszędzie trzeba poganiać ;P dop. Gom] Pozostaje mi jedynie życzyć Wam udanego weekendu (wreszcie ma być słonecznie), no i oczywiście pamiętajcie – kultura nie boli!


A teraz 3 Grosze od Ojca....

znaczy od Repipa czyli:

 

Co wpadło w oko Sir Daniela

        Ahoj w kulturalnym weekendzie! Ja dochodzę do siebie po wypadzie do Sztokholmu - Vasa Museet i Gamla Stan robią wrażenie. Do tego w restauracji prowadzonej przez małżeństwo wydzierganych runami wikingów załapałem się na mięcho z łosia – pychota! Będąc w tych klimatach polecam rzucić okiem na Hiding autorstwa Jonasa Jensena, co prawda to Duńczyk, a nie Szwed, ale klimat jego obrazów wystarcza by go tu umieścić. Urzekły mnie te baśniowe nawiązania do trolli i świetny styl. Co ja będę robił kulturalnego? Czytał Cormyr i wędrował po Jurze!


  Jak zawsze kończymy bloga pięknym widokiem podesłanym przez Repipa. Ciesze się, że wszystko udało się dzisiaj terminowo dopiąć i jak zwykle podziękowania dla dzisiejszych gości, którzy nie musieli a mimo to dobrowolnie wystąpili w trwającym wciąż cyklu. Zatem BIG THANKS dla Pereza i Repipa! Oczywiście również podziękowania lecą w kierunku stałych czytelników i komentatorów i do zobaczenia w kolejnej odsłonie!

Pozdr, Gom.

Tagi:

Oceń notkę
+ +18 -

Należę do rasy starożytnych smoków
Oceń profil
+ +146 -
Gomlin
Ranking: 25 Poziom: 78
PD: 59568
REPUTACJA: 35581