Blog użytkownika Gomlin

Majkelx88

Gomlin Gomlin 17.08.2014, 21:42
Graczu jak siebie widzisz za XX-lat?
278V

Graczu jak siebie widzisz za XX-lat?

Wzięło mnie na rozmyślania a po nich przyszedł do glowy temat wieku gracza i tego jak owy będzie widział swoją przyszłość XX-lat później

Mijałem dzisiaj sporo starszych ludzi, jedni zadowoleni, inni mniej. Jedni tętniący życiem i cieszący się każdym dniem inni schorowani. Biorąc naturalną kolej rzeczy człowiek z dziecka dojrzewa a następnie lata uciekają do podeszłego wieku.

I tak się zastanawiam jak będzie wyglądał świat staruszka z perspektywy obecnego gracza. Mam świadomość, że tekst może czytać wiele młodszych ode mnie osób, które dopiero co "zapoczątkowały" swoją przygodę z grami - bo co to jest rok czy dwa dla gracza? Ale są też osoby w moim wieku jak i wiele starsze. W naszym świecie obowiązują zasady, że na gry nie można być za starym. Zgadzam się z tym stwierdzeniem. Spoglądam jednak na osoby starsze, które z naszego punktu widzenia często gubią się na starość z techniką a obsługa pilota do telewizora to jest maksimum styku z obecną generacją.

Postanowiłem jednak pobawić się w analityka i porównać zachowanie obecnie ludzi starszych do motoru jakim jest postęp - a zasadniczo radzenia sobie z owym postępem. Popatrzmy najpierw na dziadków (i babcie a jakże) obecnie. Czy to, że nie potrafią zrozumieć wielu rzeczy a po dostaniu pada w rękę po kilkugodzinnym tłumaczeniu, że na A się skacze... wciskają nieudolnie B to oznacza, że zawsze byli zacofani i nieobeznani z rozwijającą się techniką ? Nie.

Owszem, faktem jest to, że teraz technika rozwija się zdecydowanie kilkunastokrotnie szybciej niż kiedyś ale popatrzmy na to z innej strony. Każdy mi się wydaje, że nadążał tak jak świat mu na to pozwalał. Podłączenie prądu na wsi i zautomatyzowanie jej, przejścia radia na radiomagnetofony a potem wieże CD czy chociażby tv z czarnobiałych na kolorowe. Nieraz i nie dwa słyszałem z opowieści "za moich czasów" i wymieniane było masę tamtejszych modeli itp, co tylko świadczy o tym, że ludzie w swoim pokoleniu chłoną informację i nowe technologie analogicznie wraz ze stopniem ich zmian jaki świat nam oferuje.

Co jednak sprawia, że po pewnym czasie to ustaje? W którym miejscu ta smykałka do łapania każdej nowinki się nagle kurczy ? Słyszałem nieraz tylko "lata już nie te, gdzie ja do gonienia nowych rzeczy" itp. Jasne, że biorę pod uwagę czynniki jak starość a konkretnie pogorszenie się pamięci, reakcji itp. Jednak naprawdę widzę sporo osób starszych, które zarówno tryskają zdrowiem zaróno fizycznym jak i psychicznym jak na swoje lata - mimo to po prostu odpuszczają. Wiadomo, że każdy ma prawo prowadzić swoje życie tak jak chce i nic mi do tego. Wracam jednak w tym momencie do Nas graczy. Gdy spojrzę na siebie to aktualnie gry jako swoje hobby ogarniam, lubię to co robię więc gram tyle ile mam czasu i tyle ile wewnętrznie potrzebuje by moje hobby było w jakimś sensie spełnione.

Zastanawiam się jednak co będzie za parę, paręnaście a nawet parędziesiąt lat? Jak dzisiejszy gracz w wieku 25-30 lat będzie wyglądał w sferze gier za 30 lat? Pomijam wszelkie czynniki naszej uciekającej do przodu techniki i to czy granie będzie polegało na zakładaniu pseudohełmów czy na sterowaniu myślami. Chodzi o sam fakt fascynacji i dążeniu ku ciągłemu zainteresowaniu i pogłębianiu czegoś co obecnie jest dla nas rzeczą nieodłączną. Czy zastanawialiście się kiedyś, że przyjdzie taki moment, że nagle przestaniecie nadążać i sobie najzwyczajniej w świecie odpuścicie? Pomijam też sytuacje wszelkich "załamań graczy" czy "znudzenia" każdy ma dołek - jeden większy, drugi mniejszy a czasami od gier odpoczywamy. Biorę jednak pod uwagę typowego gracza bez growych dołków. Czy zastanawialiście się czy jak to może u Was kiedyś wyglądać ? Co więcej mając dzieci, wnuki i usłyszeć od nich :" dziadek myśl o tym by ruszyć bo inaczej nie zagramy...." i ten pożal się Boże wzrok i mina dziecka na osobę, która nie rozumie "tak" prostych rzeczy by ruszyć w grze do przodu. Ta mina dziecka, kiedy w pamięci będziemy usilnie szukać tak nieodłącznego pada - tak perfekcyjnego?

Myśleliście kiedyś w ten sposób? Jak to wszystko będzie wyglądało na XX-lat i jak sami się będziecie odnajdywać ? Macie na to wyj***ane czy może po głębszych zastanowieniach Was to przeraża? Myślę, że niejeden obecny dziadek mawiał za młodu "spokojnie za wszystkim nadążę, przecież to proste jak świński dydek" i pewnie ani przez myśl mu nie przeszło, że taki pilot od tv to będzie max ogarnięcia techniki....  

Tagi:

Oceń notkę
+ +16 -

Należę do rasy starożytnych smoków
Oceń profil
+ +147 -
Gomlin
Ranking: 26 Poziom: 77
PD: 58405
REPUTACJA: 35180