Blog użytkownika Gomlin

Majkelx88

Gomlin Gomlin 22.05.2020, 16:03
Kultura na weekend 4.0 [ BEZ GRANIA ] #145
137V

Kultura na weekend 4.0 [ BEZ GRANIA ] #145

Witam i zapraszam na kolejny odcinek kulturki na weekend!

Witam serdecznie!

Tydzień temu kulturka nie zawitała z mojego powodu - nie najlepiej się czułem i spędziłem cały dzień w łóżku. Ale było, minęło - dziś jedziemy z kolejną odsłoną. Zapraszam do czytania!


POLECAM


Naprzód (2020)
Reżyser:
Dan Scanlon

Pora w końcu obejrzeć kolejne dzieło niezawodnego Pixara. Studio, które podsyła nam animacje z wysokiej półki, zatem wymagam naprawdę dobrej zabawy podczas seansu. Sam klimat mi się podoba, żartobliwy, trochę magii i przyjaźń dwóch braci szukających sposobu na przywróceniu ojca do świata żywych - w całości, bo póki co śmiga w samych portkach. Co  będzie dalej? Chętnie się przekonam. 

 

 


Sekretne życie Waltera Mitty (2013) USA
Reż. Ben Stiller, wyk. Ben Stiller, Shirley McLane, Sean Penn, Patton Oswalt

Walter jest przeciętnym, samotnym pracownikiem korporacji, a my w filmie obserwujemy jak wykonuje swoją pracę. Jeśli widziałeś trailer lub chociaż plakat możesz się zastanawiać jakim cudem film tego typu może być tak efektowny? To wszystko dzięki jednemu twistowi. Otóż, Walter cierpi na pewną przypadłość i to powinno wystarczyć za rekomendację filmu. Można dodać, że założył jeszcze konto w serwisie randkowym... Pamiętacie film "W chmurach" opisywany parę tygodni temu? Myślę, że "Waltera" można zaliczyć do tego samego nurtu. Gdybym odpowiadał za podpowiadanie pododbnych filmów z pewnością zestawiłbym je obok siebie. Za scenariusz do filmu odpowiada Steve Conrad, autor skryptów do filmów tj. Cudowny chłopak, W pogoni za szczęściem czy Pogoda na życie.


Zombiebobry (2014) USA
Reż. Jordan Rubin, wyk. Courtney Palm

W ostatnim tekście Dawida Ilnickiego autor rozdzielił złe filmy na celowo złe oraz nieświadomie złe. Myślę, że slasher Zombiebobry należy zaliczyć do tej pierwszej, ponieważ część dialogów jest zamierzenie śmieszna. Nie widać, żeby aktorzy silili się tu na powagę. Jest to jeden z najgorszych filmów, jakie istnieją, więc polecić można czytelnikom wspomnianego felietonu. Aha, "bóbr" po angielsku tak samo jak i w polskim oznacza również element slangu powiedzmy... żeńsko-męskiego. Są cycki. Ocena na filmwebie: 4,3/10

 


Pandora (2016) Korea Płd
reż.Park Jung-Woo, wyk. Nam-gil Kim

O koreańskim kinie jest ostatnio głośno i to nie tylko na ppe (Roger zrecenzował Pandorę dosłownie wczoraj). Cóż takiego jest w tym koreańskim kinie? Fakt, że Parasite był najlepszym filmem roku 2019 może nie wystarczyć, zatem za przykład weźmy Pandorę. Od pierwszych chwil mamy do czynienia z przyjemnymi dialogami, wyrazistymi postaciami, żywiołowościa niemal na poziomie latynoskim, dynamicznym montażem, nieźle zaprojektowanymi kadrami oraz wciągającą intrygą. Konflikt od początku odbywa się tu na wielu płaszczyznach, żeby mieć swoje ujście w późniejszych aktach. Główna oś filmu dotyczy dwóch słów: Elektrownia Atomowa. Dobra czy zła? Rozważania w tym filmie. Jeśli spodobał Ci się koreański Lament lub The host, obejrzyj Pan-do-rę. O filmie mówi się, że jest netfliksowym odpowiednikiem Czarnobyla. Jak zatem wypada na tle produkcji HBO? Ciężko znaleźć obecnie serial, który pod kątem efektów specjalnych zbliżałby się do wysokobudżetowego filmu, jednak jeśli chodzi o narrację to trzeba jednak przyznać, że seriale rządzą się swoimi prawami i przez kilka odcinków fabułę można zbudować o wiele lepiej i dokładniej, niż w przypadku dwugodzinnego dzieła. Do tego dodajmy fakt, że Azjaci specjalizują się we flakach i efektach typu gore, więc pod tym kątem opisywany film też będzie nieco bardziej brutalny. Kontrowersyjna, nieco przydługa końcówka. Może to trochę dziwne, ale zastanawiam się czy po obecnej pandemii ktoś podejmie się nakręcenia takiego filmu, ale o COVID-19. Być może takie filmy już powstają, być może ktoś kończy właśnie scenariusz.

 


Witam !!!

Komiksy superbohaterskie, o rożnych nadludziach zdążyły przyzwyczaić nas do pewnej schematyczności, jak i nie raz bywają przewidywalne do bólu do tego stopnia, że nawet mi zdarza się czasami mimo mojego uwielbienia do Batmana, czy innego Daredevil'a powiedzieć dość, i zacząć rozglądać się za czymś innym. Dzięki takim poszukiwaniom nie raz udało mi się trafić na różne ciekawe komiksy, które potrafiły mnie milo zaskoczyć. I mimo, ze znowu padło na komiks o kolejnych herosach ratujących świat, to tym razem mamy jednak do czynienia z czymś naprawdę świeżym zrywającym z utartymi schematami, i naprawdę inteligentnym.

Farma "Czarny Młot" to jak mogło by się wydawać zwykłe gospodarstwo jakich zapewne wiele na odludziu. w końcu mamy tu zwykłe budynki gospodarcze, taki sam dom, jak i tradycyjnie bydło, roślinność i to co możemy spotkać na tego typu obejściu. Jednak nie wszystko jest takie, jakie nam się wydaje. Wszyscy mieszkańcy farmy, bowiem nie są zwykłymi ludźmi - to superbohaterowie, o czynach których nikt tak naprawdę nie ma pojęcia.Choć przed dziesięcioma laty byli gwiazdami Spiral City.
Jednak na skutek starcia z potężnym Antybogiem, Czarny Młot poświęcił się by pokonać wroga, zaś jego towarzysze zostali przeniesieni do miejsca w którym obecnie się znajdują, i gdzie nikt ich nie zna. Zapomniani, i nie mogący się wydostać za granice miasteczka, starają się wieść normalne życie na farmie, nawiązując nowe relacje. Cały czas próbując co róż nowych sposobów ucieczki.

Czarny Młot to kolejna świetna seria w dorobku Jeffa Lemire'a, łącząca swoisty realizm w postaci małomiasteczkowej scenerii z bohaterami rodem z jakiś filmów science fiction. Wytrawny czytelnik wyłapie tu nawet nawiązania do takich bohaterów jak Kapitan Ameryka, Shazm, czy nawet Swamp Thing.
Scenarzysta bowiem oparł swoją opowieść na sprawdzonych elementach, ale nadał im świeżości i oryginalności. Gdzie owszem mamy tu do czynienia z superbohaterskimi kliszami, które są motorem napędowym snutej tu opowieści. Ale tak naprawdę mamy tu swoisty obyczajowy dramat, skupiony tak naprawdę na ludziach i ich relacjach.
Umiejętnie budując to uniwersum, nie mnożąc niepotrzebnych wątków które mogły by przytłoczyć czytelnika, skupiając się tak naprawdę na kilku bohaterach, i budując odpowiedni klimat. Gdzie być może akcja nie pędzi jak szalona, ale potrafi wywołać sporo emocji.
Za stronę graficzna tego komiksu odpowiada Dean Ormston, którego rysunki może i są dalekie od taniego efekciarstwa do którego przyzwyczaiły nas komiksy o superbohaterach. I bardziej zalatują swoistą prostotą, którą podsyca dobrana kolorystyka. Jednak idealnie pasuje to wszystko do kreślonego przez Jeffa Lemire'a scenariusza.

Czarny Młot, to komiks na którym się nie zawiedziecie, mamy tu bowiem wielowątkowy scenariusz, intrygujących bohaterów, którzy sprawią ze inaczej spojrzycie na komiksy o "trykociarzach", z kreską która może się podobać. Polecam.

Pozdrawiam.



Viktor E. Frankl "Człowiek w poszukiwaniu sensu" 

 Zwykły wakacyjno – urlopowy dzień w sierpniu zeszłego roku. Po południu przechodzimy z synem obok budki z lodami. Syn oczywiście: “tato, kupisz dwie gałki?”. Dobra, spoko. Podchodzę do lady i widzę młode dziewczę z książką w rękach. Widać okładkę: “Folwark zwierzęcy”, myślę więc sobie jakiż to wspaniały widok. Młoda osoba która nie dość, że nie gapi się w ekran smartfona to czyta i do tego jest to fenomenalna książka z najwyższej półki! Będąc w świetnym nastoju z uśmiechem na ustach pytam co Ją zaciekawiło w tej książce, że po nią sięgnęła. A ona na to: “zadali nam przeczytać jedną książkę przez wakacje to zabrałam się za tą bo najcieńsza!” I już mi nie trzeba było lodów pomimo wysokiej temperatury… wylano bowiem na mnie wiadro zimnej wody! Cały mój entuzjazm szlak jasny trafił!

    Zacząłem taką słodko-gorzką anegdotą ale obiektywnie rzecz ujmując nie można sprzeciwiać się z ogólnie panującą opinią, iż książka Orwell’a pod tytułem “Folwark zwierzęcy” jest dziełem fenomenalnym. Książka pomimo wielu trudności została wydana w 1943 roku i do dzisiaj stanowi fantastyczne odbicie powstania i ewolucji systemów totalitarnych. Oczywiście w największej mierze odnosi się do sytuacji panującej w Rosji jednak można ją porównać do każdego miejsca na świecie w którym takie sytuacje mają miejsce. Bohaterami opowieści są zwierzęta które będąc pod pręgierzem swego pana organizują i przeprowadzają atak którego wynikiem jest przepędzenie właściciela dworu. Po tej rewolucji zwierzęta same sobie zostają panami i w myśl równości na ścianie stodoły wypisują farbą przykazania które mają być fundamentem nowej rzeczywistości. Ciężko powiedzieć coś więcej o fabule by nie spojlerować napiszę wiec jedynie, że książka pod kątem trafności przekazu I stosowanych porównań jest majstersztykiem. Modele zachowań, podejmowania decyzji, sterowania grupą a także ukazanie jak cały system zaczyna po prostu gnić od środka oraz jak dobro jednych odbywa się kosztem drugich sprawia, że dzieło to nigdy nie straci na wartości a co więcej i chociaż to niestety smutne, zawsze będzie przynajmniej po części aktualne.

    Książka jak na niewielką objętość, ponieważ można ją przeczytać na jedno podejście, zawiera bardzo dużo treści. Polecam ją każdemu kto nie czytał. A każdemu kto czytał polecam zrobić to ponownie bo jest najzwyczajniej w świecie tego warta. Wywoła w Was złość, uśmiech, dumę, smutek i masę innych emocji. Zmusi do przemyśleń. Baśniowa opowieść z mocnym morałem na koniec.

 

Pozdrawiam GEARHULK



PODSUMOWANIE


Na dziś to już wszystko. Mam nadzieję, że kolejnego wydania kulturki już nic nie zakłóci. Dziękuję wiernej grupce za komentarze i kulturkowe wsparcie, a gościom za wystąpienie ;) 

Pozdr., Gom


KULTURALNE OGŁOSZENIA CROSS-PLAY


Nasza strona również przeszła wiele zmian od czasu startu. Kilka razy zmieniliśmy layout, aż w końcu udało nam się uzyskać to czego od początku oczekiwaliśmy. Gruntowny remont przeszło również nasze logo, a ostatnio dzięki świetnej robocie jaką wykonał dla nas Adam11,  posiadamy fantastyczny banner (zapraszamy po 21 na jego nocną wersję!). 

Jeżeli jesteście żądni świetnych tekstów, do których wkładamy nasze serducha to zapraszamy do kulturalnego poczytania nowości w tym tygodniu:


- Final Fantasy Tactics [Recenzja - Iron]
- Vampire: Savior the lord of vampire [Recenzja - Ndl]
- Koudelka [Recenzja - Ndl]
- Najlepsze soundtracki z gier na Nintendo 64  [Artykuł - MSaint]
- Sin and Punishment: successor of the skies [Recenzja - Ndl]
- Nier Automata - Przemyślenia [ Artykuł - MSaint]


www.crossplay.pl

   

Tagi:

Oceń notkę
+ +16 -

Należę do rasy starożytnych smoków
Oceń profil
+ +148 -
Gomlin
Ranking: 26 Poziom: 79
PD: 61625
REPUTACJA: 37094