Blog użytkownika Gomlin

Majkelx88

Gomlin Gomlin 21.02.2020, 16:00
Kultura na weekend 3.0 [ BEZ GRANIA ] #133
261V

Kultura na weekend 3.0 [ BEZ GRANIA ] #133

Zapraszam do nowego odc kulturki!

 

Gomlin

 

 

Witam,

Dzisiejsza kulturka wypchana filmami dzięki dKc - kinomanom polecam dziś zrobić dobrą kawkę/herbatkę i zapoznać się z całym wpisem, zapraszam!

 


  


 

FILM: Toy Story, to jednak kultowa animacja. Na obecny weekend Bumblebee. Premiera była już jakiś czas temu, ale mi jakoś ten film umknął w natłoku produkcji, które dostajemy ;)

KSIĄŻKA: Ostatnie strony Pilipiuka przede mną i teraz zastanawiam się nad kolejną książką. Chciałbym ponownie coś wybrać z polskiej fantastyki - póki co wertuję internet za czymś ciekawym 

 

        

              

 

 

dKc

 

 

Witajcie, z okazji minionych Oscarów obejrzałem 5 krótkometrażowych filmów nominowanych w tym roku do Oscara. W slangu filmowym nazywa się je również "szortami".

A Sister Belgia, 2018

Najmądrzejszy film z nominowanych. Kobieta siedząca na miejscu pasażera jedzie z kimś i rozmawia przez telefon. Okazuje się, że dzwoni na 911 bez wiedzy kierowcy. Gloryfikacja ludzi pełniących sumiennie swoje obowiązki.

 

Brotherhood Kanada/Szwecja/Tunezja/Katar, 2018

Ze wszystkich krajów to USA można uznać za kraj najbardziej propagujący Bliski Wschód. Nie dziwi zatem, że w "Bractwie" patrzymy z bliska na dziwne nawyki jednego z największych wrogów USA. Najbardziej artystyczny film. Tak bardzo, że tytułowe "Bractwo" jest dalekie od zawartości filmu przedstawiające głównie głowę rodziny. Za długi.

 

The Neighbors’ Window USA, 2019

Najfajniejszy film. Myślałem ostatnio o Marii Dizzii z Orange is the new black oraz jej interpretacji macierzyństwa i zgadnijcie co? W tym filmie gra taką samą rolę! Do bloku naprzeciwko młodej dzieciatej już pary wprowadza się druga jeszcze młodsza para, która ignorując niepisany kodeks zasłaniania firanek, nieustannie się ze sobą pieprzy. Spotyka się to z zaciekawianiem głównej dwójki bohaterów co ogląda się równie ciekawie, podniecająco, luźno (nieodłączny rekwizyt dwóch piw na stole) i zabawnie. Bardzo przewrotny koniec mnie osobiście poruszył. Polecam. Laureat Oscara.

 

Saria USA, 2019

Film o poprawczaku w Guantanamo, którego bohaterem jest tak naprawdę bohater zbiorowy, ale po seansie (a moze nawet i w trackie) rozumiemy dlaczego to akurat Saria jest główną bohaterką.

 

Nefta Football Club Francja/Tunezja/Algieria, 2017

Jest sobie taka gra Life is Strange, konkretnie jej drugi sezon. Tam młodszy brat został przedstawiony jako ktoś, kto stwarza największe problemy, jest odpowiedzialny za wszelkie zło tego świata, jest tak upierdliwy i tak niepotrzebny, że o wiele lepiej by było gdyby go nie było (Podobno). W filmie śledzimy właśnie taką relację. Osioł słuchający Adele? Kilkanaście kilogramów kokainy trafiający w ręce dwóch młodych chłopców? To właśnie tu. Zabawny. Na tym filmie pod koniec autentycznie zrobiłem facepalma.

To by było na tyle jeśli chodzi o Oscarowe filmy. Jeśli gdzieś zobaczycie, że leci The Neighors' Window - obejrzyjcie koniecznie.


Zenek - śpiewać każdy może?

Polska 2020, reż. Jan Hryniak, wyk. Jakub Zając, Karol Dziuba, Madzia Berus, Klara Bielawka, Krzysztof Czeczot, Jan Frycz, Piotr Cyrwus  

   

Polskie Bohemian Rhapsody będące biografią frontmana pewnego zespołu discopolowego jest podróżą do lat '80 i '90 w przepiękne, białostockie tereny, której głównym bohaterem jest Zenek Martyniuk, a drugim - Bazar na którym sprzedawane są w nie do końca legalny sposób kasety. Losy wokalisty poznajemy z perspektywy Zenka młodego i Zenona starszego, którego gra dwóch różnych aktorów - z czego ten młodszy (Jakub Zając) zdecydowanie lepiej wypadł. Na filmwebie nawet go docenili, bo jest najwyżej ocenianą rolą (6,0 a kolejna osoba ma już 5,1 :D) Zapewne już zapoznaliście się z oceną na filmwebie, metakrytyku albo ogólnie recenzjami. Zapytacie czy faktycznie ten film jest taki zły...? No cóż... Otóż... Nie :)Do kina wybrałem się z nastawieniem, ze obejrzę coś żenującego i o ile pierwszy kwadrans był dość słaby, że ciężko nie myśleć o przedwczesnym opuszczeniem seansu tak wraz z rozwojem wydarzeń coraz bardziej się wkręcałem.

Jeśli chodzi o Zenka to ten nikomu nie wadzący artysta pokazany tu na wzór Jezusa swój geniusz muzyczny pokazuje w paru miejscach: idąc podczas mszy na chór i zastępując organistę (dobra, to było dziwne), nie wchodząc do budynku kościoła twierdząc, że na zewnątrz jest lepsza akustyka oraz trzecia rzecz po której nabrałem do niego duzego szacunku i którą aż wyłoże w osobnym zdaniu. Przygotowując sie do występu na weselu w latach 80 młody Zenek słuchał na kasecie kupionej angielskich piosenek w kółko spisując słowa tak jak słyszał, a jeśli Niby nic, ale należy pamiętać, że wtedy nie było Internetu, nie było tekstowo.pl także za to ogromny szacun. Zwłaszcza, że jeśli nie zrozumiało się jakiegoś fragementu to wetdy jedynym wyjściem było przewinięcie kasety i puszczenie danego fragemntu jeszcze raz. Żmudne to, ale pracowite i efekty owej pracowitości widzimy w drugiej połowie filmu.

Swoją drogą - dość mało w tym filmie disco polo, jak na film o disco polo. Papa Dance, Boney M i parę innych kultowych zespołów nieznanych z Disco Relaxu czy Polo TV, a do tego trochę muzyki elektronicznej, w tym powracający motyw główny.

Film sfinansowała Polska Telewizja Publiczna i widać w nim pewien aspekt, z którego owa telewizja chce chyba słynąć. Mówię tu o narratorze pojawiającym się dokładnie jak w Koronie Królów - burzącym czwartą ścianę i wprowadzającym widza w realia pokazywane scenę później. TVP metodycznie tworzy zawartość w tym stylu i myślę, że w końcu dojdzie do mistrzostwa w tym fachu i kiedyś faktycznie będzie dało się to dobrze oglądać.

Głównym "złolem" w tym filmie jest ambitna muzyka zachodnia - fani ciężkiej muzyki rockowej, którzy zaczepiają muzyków, którzy jednak w imię wyższych wartości nie odpowiadają na zaczepki tak jak nauczyło nas amerykańskie kino (choć nie wszyscy). Owa obecność czarnego charakteru zmusza do refleksji. Czy tylko Wiedźmin jest naszym dobrem narodowym, które powinno być znane na całym świecie? Gatunek Disco Polo mimo tego, że nie przez wszystkich lubiany to na pewno jest znany i czy z takiej obecności kawałka Weekend - Ona tańczy dla mnie w netfliksowym serialu "Przyjaciele z uniwerku" powinniśmy się wstydzić? Jeszcze jedno: w Internecie szambo na film zostało wylane. Trochę po Internecie surfuję i osoby, które zazwyczaj zabierają głos nieraz się wymądrzając słuchają cięższej muzyki, dokładnie takiej jakiej słuchają owi "źli" z filmu... Widzicie związek...?

W filmie będzie puszczonych parę razy oczko do widza - w kadrze pojawi się prawdziwy Zenek Martyniuk. Zobaczymy też Dona Wasyla - znanego cygana znanego z polsatowego Disco Relaxu.

Czy brak Dawida Ogrodnika jako odtwórcy głównej roli zaszkodził filmowi? Myślę, że ów obraz nie potrzebuje aż tak wybinego aktora. Zapewne Dawid podciągnąłby swoją charyzmą i zdolnościami film wyżej (a może i by przyćmił cały film, jak to zrobił podobno w Ikarze), ale ci którzy tu wystąpili poradzili sobie wystarczająco dobrze.

Być może z Zenkiem mam jak Darek [opcjonalnie dać link do profilu recenzenta Darka ] z filmem Koty - jako jeden z nielicznych potrafię wyznać, że dobrze się na nim bawiłem.

Film jest niezły. Nie wybitny. Nie świetny. Jest niezły. Tyle i aż tyle. Średnia na filmwebie: 2,7/10.

Fanatyk - Ktoś inny, niż mój stary jest fanatykiem psucia past

Polska 2017, reż. Michał Tylka, wyk. Piotr Cyrwus

Ekranizacja pasty o wędkarzu od niedawna jest do obejrzenia na Netrfliksie i jest zdecydowanie bardziej nijakim filmem, niż Zenek. Pasta, której permiera była na wykopie zrobiona w sposób prześmiewczy, a film próbuje uderzać w bardziej dramatyczne nuty co filmowi niestety nie wychodzi na dobre. Serce mi się uradowało widząc pozytywną końcówkę, ale co z tego skoro pastę (którą pewnie każdy kto obejrzy ten film już zna). Parafrazując klasyka: pasta lepsza. Średnia na filmwebie: 6,9/10.

Link do pasty: https://www.wykop(...)stwa-po/

Kłamstewsko - Pożegnanie po chińsku
Chiny/USA 2019, reż. Lulu Wang

Dzień przed Oscarami zostały rozdane o wiele bardziej wartościowe nagrody, czyli Independent Spirit Awards do których było nominowane np Lighthouse, a nagrodę za najlepszy film dostało The Farewell, czyli pożegnanie, czyli według polskiego dystrybutora Kłamstewsko (ciekawe jak to brzmi w oryginale). Ta chińsko-amerykańska koprodukcja (!!!) jest komentarzem na temat różnic między wschodem i zachodem. Przemijanie, zdrowie, małżeństwa, różnice kulturowe - to wszystko znajdziecie w tym filmie. Do tego ciekawe postacie, ciekawe problemy, parę wątków komediowych - jest tu praktycznie wszystko czego dobry film potrzebuje. Jeśli miałbym szukać filmu, który łączy w sobie ambitne przesłanie i dobrą zabawę na pewno pod uwagę wziąłbym The Farewell. Średnia na filmwebie: 7,1

 

Uncut Gems (2019)
USA, wyk. Adam Sandler
 

Adam Sandler jako żydowski właściciel lombardu sprawdza się świetnie (doskonale przypomina gości z komisów, bazarów, lombardów czy TVN Turbo), jednak nie wychodzi daleko poza swoje zdolności aktorskie. To nadal ten sam niezamykający ust, wypowiadajacy słowa przez wyszczerzone zęby Adam. Netflix ostatnio ma dobrą Paschę... umm, przepraszam, passę jeśli chodzi o dobre filmy, owy film nie jest wyjątkiem. Można.

 

 

Birds of Prey / Ptaki Nocy i fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn 2020) USA, wyk. Margot Robbie


Ja tam lubie Jareda Leto jako aktora, jednak bardzo słabe przyjęcie i okrzyknięcie go przez wielu internetowych krzykaczy najgorszym Jokerem sprawiło, że wycięto go z linii czasowej DC'owego odpowiednika MCU i to Harley Quinn(zy) postawiono w centrum uwagi. Joker wyglądający jak Jared Leto pojawia się tutaj tylko na rysunkach, natomiast Zsasz oraz Black Pa..Black Mask (Evan McGregor) zostaja przedstawieni jako mizoginiści stroniący od kobiet, którzy radzą sobie podrabiajac śmiech Jokera. Sequel Suicide Squad wygląda bardziej sterylny i spókny, jednak wysoka częstotliwość wulgaryzmów zastanawia nad tym jaki ten film właściwie powinien mieć rating, wszak krwi tu nie uświadczymy, ale będziemy świadkiem łamania nóg czy rąk. Mówią, że jest to żeńska odmiana Deadpoola (zwłaszcza dwójki). Określenie "żeńska" jest tu jak najbardziej na miejscu, ponieważ mimo wariactwa Margot czuć pewną subtelność i... no po prostu kobiecą dłoń. Ponadto, nasza świruska z wykształcenia jest psycholożką co wykorzysta w paru miejscach w filmie. Na uwage zasługuje Rosie Perez, która swoim MILF'owym seksapilem kradnie show. Idąc do kina spodziewałem się soundtracku na miarę Suicide Squad. niestety nie dostałem tego, najlepszym kawałkiem jest ten od Doja Cat. Słysząc niektóre kawałki myślałem, że chętniej usłyszałbym w filmie ten konkretny, który jest bardziej żwawy i pełny. Link dam poniżej. Pare świetnych wizualnie scen, zabawnych dialogów, sympatycznych sytuacji, niezłej muzyki. Można pójść do kina i obejrzeć. Wspomniany kawałek:

 


Ogólnie zauważyłem ogromny wysyp ciekawych filmów! W lutym naprawdę można przebierać w filmach! Część opisałem, a części jeszcze nie widziałem. Czyżby najciekawszy filmowy miesiąc roku?


 

 

P-chan

 

Witam !!!

Nie raz w kulturze zdarzało mi się chwalić wydawnictwo Hanami za wydawanie naprawdę ciekawych, i intrygujących tytułów. I zapewne nikogo tu nie zaskoczę, jak napiszę że podobnie jest z dzisiejszą propozycją, która daje sporo do myślenia. Potwierdzając tym samym, że samo wydawnictwo za punkt honoru postawiło na przedstawianiu polskiemu czytelnikowi nieprzeciętnych historii, wartych przeczytania i zapoznania się z nimi.

Shiga to alpinista i prawdziwy twardziel i człowiek gór. Od pewnego czasu udaje mu się wieść spokojne życie w górach. Jednak pewnego dnia otrzymuje on wiadomość o zaginięciu córki zmarłego kilkanaście lat wcześniej przyjaciela, któremu na łożu śmierci obiecał że zaopiekuje się jego rodziną. Chcąc spełnić ostatnią wolę zmarłego, Shiga postanawia udać się do Tokio, by odnaleźć dziewczynę. Sytuacja się jednak komplikuje, bowiem okazuje się że zaginiona nie do końca jest tak ułożoną damą, jak sądzili jej rodzice. A samo miasto bywa bardziej zdradzieckie, niż góry, natomiast natura ludzka potrafi pokazać swoje mroczne oblicze.

Ratownik to kolejna pozycja w dorobku Jiro Taniguchiego jaka zagościła na naszym rynku. Jest to dobrze napisany kryminał z tą różnicą że zamiast pościgów, różnej maści strzelanin i szybkiej akcji, bardzo dużą rolę odgrywają tu zwykłe rozmowy, napotkani ludzie oraz mroczne zakątki metropolii. A sam autor dokonuje przy okazji specyficznego porównania życia w górach, a tego w Tokio. Nie unikając przy tym trudnych tematów, ukazując pogłębiający się kontrast pomiędzy światem dorosłych i nastolatków. Rodziców skupionych na zarabianiu pieniędzy i swoich karierach, oddalających się od swojego potomstwa, kompletnie nie rozumiejąc ich obecnego świata. Gdzie pozostawieni sami sobie odczuwają presję otoczenia i swoich rówieśników. Pchającą ich w kierunku, który może mieć wpływ na całe ich późniejsze życie. Myli się jednak ten kto pomyślał o alkoholu, czy narkotykach, bo poruszana tu tematyka jest bardziej skomplikowana i tyczy się prostytucji wśród nieletnich. I to takiej która w wielu krajach może zostać uznana za pedofilię.

Sama manga, jak to zwykle bywa u Taniguchiego okraszona jest przepięknymi ilustracjami, czasem bardzo szczegółowymi, a czasem dość sterylnymi, robiącymi przy tym ogromne wrażenie, wpasowując się idealnie w narzucone tempo snutej tu historii.

Nie będę ukrywał, że Ratownik to jeden z tych tytułów po który nie każdy odważy się sięgnąć, choćby z powodu ciężaru poruszanej w niej tematyki. Jednak komiksowi warto dać szansę, bo jest to świetnie napisana historia, która być może nie odkrywa na nowo ameryki, ale daje sporo do myślenia. I sprawia, że szybko o niej nie zapomnimy, a przy tym wyróżnia się na tle wielu innych mang jakie wydawane są na naszym rynku. Polecam.

Pozdrawiam.

 

 

Darek79r19

 

 

Hejka !

Znawcą uniwersum Dragon Quest nie jestem, mało tego - nie ukończyłem ani jednej gry z serii i w normalnej dyskusji na jej temat nie miał bym nic do powiedzenia. Tak się jakoś złożyło, że miałem z tym uniwersum w życiu nie po drodze. Tym bardziej wyobraźcie sobie moje zaskoczenie, kiedy na Netflix znalazłem film DRAGON QUEST YOUR STORY, odpaliłem i zakochałem się w tej animacji od pierwszych minut. Może nie, jeśli chodzi o historię, bo nie jest ona jakoś wybitnie oryginalna (poza zakończeniem, które kłania się w pas fanom gier), ale od strony technicznej jest to top topów i od czasu Gantz-0 nie widziałem niczego lepszego. Tak więc polecam, polecam, polecam ! Prawdziwa uczta dla oczu dla wielbicieli animacji 3D i samego uniwersum Dragon Quest. Aż mnie naszła ochota, aby zgłębić temat ostatnich gier DQ.

 

 

Coś dla ucha, dzisiaj w nieco innej formie, poznajcie Gremlina :)

 

 

Coś dla oka:

 

 

pozdro i miłego weekendu

 

 

 

Gomlin

 

Uff, dziś grubo i filmowo - thx dKc!
Zapraszam do komentowania ;) i dzięki jak zwykle za wsparcie!
Do następnego!

Pozdr, Gom.

Kulturalne ogłoszenie CrossPlay:

Przy okazji, wszystkich spragnionych tekstów o grach  w ciągu tygodnia

( w weekend tylko kulturka!)  zapraszam na CP:
W tym tyg pojawiły się:
Luigi’s Mansion 3 [Recenzja - Gomlin]
Keep Dreamin’ [Artykuł- Ndl]
Dragon Age: Inquisition [Recenzja- Iron]


www.crossplay.pl

 

 

Tagi:

Oceń notkę
+ +23 -

Należę do rasy starożytnych smoków
Oceń profil
+ +149 -
Gomlin
Ranking: 26 Poziom: 79
PD: 61598
REPUTACJA: 37219