Blog użytkownika Gomlin

Majkelx88

Gomlin Gomlin 18.10.2019, 15:49
Kultura na weekend 3.0 [ BEZ GRANIA ] #118
130V

Kultura na weekend 3.0 [ BEZ GRANIA ] #118

Witam serdecznie i zapraszam na kolejny odc kulturki na weekend!

 

Gomlin

 

 

Witam wszystkich,

Dzisiaj Jackoo  stracił wenę i nie podesłał tekstu, Darek też niestety nie ma dostępu do ppe więc tekstu zabrakło, a i gość główny do którego wysłałem zapro jakoś się nie odzywa. Muszę zacząć wysyłać zapro do użytkowników, którzy regularnie odwiedzają PPE, heh. Mimo wszystko zapraszam do zapoznania się z pozostałymi tekstami! 

 


  


 

FILM: Zrobiłem przerwę z Tarantino i obejrzałem film pt Trauma. Muszę przyznać, że w porównaniu z tym co teraz się kręci - ten mnie naprawdę wciągnął. Dawał do myślenia do samego końca. Warto obejrzeć!


SERIAL:  Kontynuuję oglądanie serialu American Horror Story ( sezon 9) . Serial naprawdę daje radę!

CZYTADŁO:  Alicja Jacka Piekary mnie zaintrygowała. Być może nie łykam jej jednym tchem jednak systematycznie wracam. Myślę, że w tym tygodniu uda mi się ją skończyć ;) 

 

        

              

 

 

 

 

 

 

 

 



 

Jackoo

 

 

 

 

 

RasMass [ FESTIWALOWO ]

 

Witaj Kulturko

Dzisiaj zmieniamy troszkę formułę i zamiast standardowego tekstu krótko opisującego festiwal i prezentującego wykonawców, dam wam tekst bezpośrednio od organizatorów. Poniżej poczytacie o drugiej edycji festiwalu prezentującego muzykę z gier, tak więc jest to temat bliski sercom wszystkich z nas. Wyruszamy do Wrocławia na:

 

GAME MUSIC FESTIVAL

„Jesteśmy grupą ludzi zafascynowanych muzyką z gier wideo. Nasz zespół tworzy portal GameMusic.pl, który już od ponad 13 lat dostarcza wszystko to, co chcielibyście przeczytać i usłyszeć o dźwiękach w grach wideo. W zeszłym roku mieliśmy okazję podzielić się z wami owocem ciężkiej pracy i pasji naszego zespołu - pierwszą edycją Game Music Festival. Naszym priorytetem jest zaprezentowanie tego, co jest dla nas najbardziej fascynujące - najwyższej jakości muzyki znanej z branży gier. W tym roku, bogatsi o doświadczenia z poprzedniej edycji, chcemy ponownie zaprosić Was na spotkanie z niezwykłymi aranżacjami i niezrównanymi motywami z tych pięknych produkcji. Nie przegap drugiej edycji Game Music Festival i wyrusz z nami na przygodę do świata gier.

 

KONCERTY:

THE SYMPHONY OF THE DESERT - koncert stanowi kontrast między trzema niezwykle klimatycznymi produkcjami: Journey, Abzu oraz The Banner Saga. Dwie pierwsze z nich niosą ze sobą subtelność, ponadczasowość. The Banner Saga staje w kontrze, oferując surowość i zimną historię północnych krain.

Muzyka z gier: Journey (Game), ABZÛ i The Banner Saga

Autor ścieżki dźwiękowej: Austin Wintory

Data: 18 października

 

THE SYMPHONY OF THE COLOSSUS - Gry autorstwa Fumito Ueda przedstawiają historie głęboko chwytające za serce. Muzyka towarzyszy głównym bohaterom w ich samotności i zmaganiach z przytłaczającymi okolicznościami losu. Ogrom opuszczonych baśniowych światów oraz niezwykłe relacje między bohaterami gier to jest coś czego możemy spodziewać się po tym koncercie.

Muzyka z gier: ICO, Shadow of the Colossus oraz The Last Guardian

Autorzy ścieżek dźwiękowych: Michiru Oshima, Kow Otani oraz Takeshi Furukawa

Data: 19 października

 

THE SYMPHONY OF THE SHADOWS - To wielkoformatowe dzieło będzie symfoniczną adaptacją soundtracków z gier Assassin's Creed II oraz serii Hitman. Wspólnym mianownikiem na pozór dwóch innych światów są nie tylko tajemnicze postacie bohaterów - enigmatycznych asasynów. To przede wszystkim piękna i poruszająca muzyka

 

Muzyka z gier: Assassin's Creed II oraz serii Hitman

Autor ścieżki dźwiękowej: Jesper Kyd

Data: 19 października”

 

Jeśli ktoś wybiera się na ten bardzo ciekawy festiwal, proszę o podzielenie się wrażeniami! ;)

 

 

            Na dzisiaj to wszystko, do przeczytania i posłuchania następnym razem.

Pozdrawiam, RasMass

 

GearHulk

 

Książka o której chce dzisiaj Wam opowiedzieć była dla mnie mega zaskoczeniem. Poleciła mi ją koleżanka z pracy a ponieważ wiem, że ma niebanalny gust wierzyłem że warto ją sprawdzić. Zachwalała mówiąc, że uśmieję się po pachy. Do dobra... Patrzę... Autor, Jerome K. Jerome to brytol żyjący w XIX, Książka ma tytuł "Trzech mężczyzn w łódce (nie licząc psa)" i w założeniu ma być przewodnikiem turystycznym. Sami widzicie, że teoretycznie jak na komedię to tak nie za bardzo to wygląda.

Jednak idąc za słowami Radka Kotarskiego:"Nic bardziej mylnego!". Książka jest absolutnie genialna! I wierzcie, nie ma w tym przesady. Fantastyczna opowieść o wyprawie trzech przyjaciół pełna wspaniałego, inteligentnego humoru, niesamowitych wydarzeń, oryginalnych poglądów czy ciekawych sposobów rozwiązywania spotykanych na drodze problemów. Polecam, zwłaszcza jeśli ktoś gustuje w tego właśnie typu humorze, pokrytym sutą warstwą "brytolskiej flegmy" ;D

Na koniec dodam tylko, że z książką tą miałem do czynienia dwukrotnie. W wersji drukowanej i w wersji audio. Muszę przyznać, że audiobook mnie osobiście bardziej śmieszył. Zapewne wpływ na to miała praca lektora. Intonacja, sposób narracji itd. Elementy te bardzo wpływają na odbiór.

Jeśli więc lubicie słuchać audiobooki, to tę wersję polecałbym w pierwszej kolejności.

Pozdrawiam, GEARHULK



 

 

Yangus19

 

Yo!

Kolejny weekend i jakoś nic z nowej muzyki mnie nie porwało także kontynuujemy z klasyką!

Był taki czas w Nowym Jorku kiedy rządził nie Nas, nie Jay-Z, a właśnie bohater naszego tekstu. To jemu wróżono największa karierę, płyty sprzedawały się w platynach, występów gościnnych nie szło zliczyć, a wszystko to potęgowane było przez występy w głośnych filmach. Ktoś pamięta chociażby „Romeo Must Die” i właściciela pewnego baru?

„It’s Dark And Hell Is Hot” od DMX’a pojawiło się w 1998 roku. Po 21 latach niestety z kariery wychowanka biednego Yonkers nie wiele zostało. Wiele się mówiło, że to DMX mógł być w miejscu w którym mamy teraz np. wspomnianego już Jay-Z. Niestety, więzienie, narkotyki, liczne odwyki, to wszystko dość skutecznie zatrzymało karierę twórcy kolektywu Ruff Ryders (The Lox, EVE czy choćby Swizz Beats). Teraz znowu pojawiły się doniesienia o zatrzymanym torunee właśnie z powodu udania się na odwyk…na którym ponoć Earl się nie pojawił.

Wracając jednak do albumu.

DMX – It’s Dark And Hell Is Hot

DMX w tamtych czasach to niespotykany nigdzie indziej miks charyzmy, głosu i unikalnego flow. To zaowocowało zarówno głębszymi lirycznymi kawałkami jak i tymi które trzęsły niejednym klubem. Takie jest właśnie otwarcie debiutanckiej płyty. „Ruff Ryders Anthem” które jest zarówno utworem przedstawiającym wspomniany na końcu tekstu kolektyw buja do dzisiaj pozostaje jednym z większych hitów w całej dyskografii naszego wykonawcy. Co ciekawe jest to jedyny kawałek na płycie produkowany przez Swizz Beats’a kojarzonego po dziś dzień z DMX’em.

Większość utworów jest natomiast produkowana przez niejakiego Damian’a Greas’a, głównie współpracującego z sceną Nowo-Jorską, w tym z przedstawicielami Ruff Ryders. Nie Beaty są tu jednak najważniejsze. Trudno się dziwić, że płyta po dziś dzień jest uznawana za klasyczną skoro jej autor kradnie show od początku do końca (praktycznie bez pomocy występów gościnnych). Po mocnym bangerze dostajemy chociażby klimatyczne i mroczne „Look Thru My Eyes” czy równie klimatyczne ale już ciut smutniejsze „Let Me Fly”. Zabawa głosem, intonacją i głośnością w niemal w każdym z kawałków potrafi robić wrażenie. Pełny przekrój emocji przez całą płytę gwarantuje brak nudy.

Warto choćby zwrócić uwagę na kreatywne „Damien” w którym Earl prowadzi dialog z diabłem który próbuje ubić deal w zamian za sławę i pieniądze. Ot taka rapowa wersja Fausta.

Nawet jeśli odczuwam lekkie rozkojarzenie w środku płyty zaraz po wspominanej konwersacji to potem nagle nadciąga jedne z najlepszych na płycie „Stop Being Greedy”. Naprawdę mało jest tu nie wyrazistych utworów, a całość bardzo przyjemnie zakańcza (no prawie zakańcza) „I Can Feel It” z samplem z nośnego i znanego kawałka Phill’a Collin’a. Ktoś rozpozna?

Polecam bardzo, bowiem „Its Dark And Hell Is Hot” to top all time płyt rapowych nie tylko z NY.

 

 

 

P-chan

 

Witam !!!

Grzebania w klasycznych historiach ciąg dalszy. Choć tytuł który wybrałem tym razem nie ma tylu lat na karku, jak poprzedni jaki przedstawiłem. A i pochodzi z innego kręgu kulturowego, to raczej można zaliczyć go do już klasycznych historii. Jak nie w ogólnym tego słowa znaczeniu to co najmniej w dorobku pewnej grupy pań, która ukryła się pod kojarzoną przez każdego szanującego się fana komiksów nazwą. W końcu kto nie zna pań z Clampa, i ich tytułów które również miały okazję ukazywać się i u nas. Czy to za sprawą wydawnictwa JPF czy też obecnie Waneko, które z okazji swojego okrągłego jubileuszu, postanowiło wydać na nasz rynek aż dwa tytuły z dorobku tejże grupy.

Hideki Mototsuwa po nieudanej próbie dostania się na studia, postanawia przenieść się do Tokio by rozpocząć kurs przygotowawczy by w przyszłym roku spróbować napisać test poprawnie. Szkopuł w tym, że w tak dużym mieście czuje się obco i nieswojo.  Zwłaszcza, że w stolicy czuje się jak przysłowiowy wsiok, gdzie nie stać go na zakup zwykłego laptopa, a co dopiero myśleć o kupnie nowego "cudu techniki", jakim są humanoidalne komputery - persocony. Jak to jednak w życiu bywa, szczęście daje o sobie znać w najmniej spodziewanym momencie, i nasz bohater dziwnym zbiegiem okoliczności, akurat podczas powrotu do domu znajduje jeden na śmietniku. Ku jego zaskoczeniu, ma on wygląd ślicznej nastoletniej dziewczyny, i jak to bywa postanawia swoje nowe znalezisko zabrać do domu. Gdzie po jakimś czasie udaje mu się ją uruchomić. Tak poznajemy Chii.

Manga Chobits na pierwszy rzut oka jawi się nam jako kolejna komedia romantyczna z domieszką ecchi, jednak co jest charakterystyczne dla twórczości pań z Clampa posiada drugie dno. Zaczyna się bowiem dość niewinnie i w standardowy sposób czyli od lekkiej komedii, by z czasem pogłębić opowiadaną historię. Wymuszając na czytelniku zastanowienie się nad cięższymi tematami, jak choćby uczucia sztucznej inteligencji, czy maszyny zastąpią kiedyś ludzi lub poruszania kwestii tej jedynej osoby dla każdego. Mimo pewnego ciężaru, jakie za sobą niesie ten tytuł, zadając dość trafne pytania i zmuszając do pewnej refleksji. To sama historia jest nadal nad wyraz uniwersalna i nawet jestem skłonny stwierdzić, że obecnie bardziej odnosi się do naszej rzeczywistości, aniżeli w latach gdy powstawała.

Nie będę też ukrywał, że Chobits to jedna z tych mang w której można się zakochać od razu po zobaczeniu samych okładek lub pierwszych stron samego komiksu. Rysunki są po prostu przepiękne, bogate w szczegóły tam gdzie jest to potrzebne, i nie brakuje w nich "miękkości". A tym samym pełne ekspresji tak charakterystycznej dla japońskiego komiksu, co akurat zawsze mi się podobało w mangach.

Nie będę też ukrywał, że Chobits to jedna z moich ulubionych mang, do której lubię co jakiś czas wracać i darze ten tytuł ogromnym sentymentem, to właśnie dzięki temu tytułowi polubiłem twórczość Clampa. Warto sięgnąć po ten tytuł, bo dostajemy tu ciekawą i wciągającą historię, która wynagradza za pewne zaangażowanie czytelnika i zmusza do refleksji nad pewnymi tematami. A przy tym pozbawiona jest głupiego, wręcz nachalnego humoru i spięte to wszystko jest naprawdę przepięknymi rysunkami. Polecam.  


 

Wielbiciel Anime POSZUKIWANY!

 

 

 

Repip

 

ZAROBIONY

 


 

Darek79r19

 

 

 

 

Gomlin

 

Kulturka trochę uboższa ale tak to bywa. Każdy robi to dla przyjemności i za friko, także i tak wielkie dzięki za ciągły wkład w kulturę dla moich współpracowników!
Pozdrawiam również tych co dzielnie odwiedzają każdy odcinek ;)

Pozdr, Gom.

Kulturalne ogłoszenie CrossPlay:

Przy okazji, wszystkich spragnionych tekstów o grach  w ciągu tygodnia
( w weekend tylko kulturka!)  zapraszam na CP

W tym tyg pojawiły się:

People behind game Box Arts [Artykuł - Ndl]
Concrete Genie  [Recenzja - Venom]
River City Girls [Recenzja- Ndl]
Jak to było z tym Atelierem u zarania dziejów – Atelier Marie przeciera szlaki  [Mini seria - Astarell]


www.crossplay.pl

 

 

Tagi:

Oceń notkę
+ +16 -

Należę do rasy starożytnych smoków
Oceń profil
+ +147 -
Gomlin
Ranking: 26 Poziom: 77
PD: 58395
REPUTACJA: 35175