Blog użytkownika Gomlin

Majkelx88

Gomlin Gomlin 30.08.2019, 16:14
Kultura na weekend 3.0 [ BEZ GRANIA ] #112
275V

Kultura na weekend 3.0 [ BEZ GRANIA ] #112

Witam serdecznie i zapraszam na kolejny odc kulturki na weekend

 

Gomlin

 

 

Witam,

Dzisiaj Pchan miał wysłać 2 teksty (w ramach rekompensaty...ale jakoś mimo zapewnień, ani widu ani słychu drugiego tekstu... Zapewne szpila w jakąś nową gierkę i się zatracił chłopak :D

 


  


 

FILM: Jakoś przetrwałem Fontannę Młodości...Z biegiem czasu mam coraz większy dystans do tej części i być może nawet ją zaakceptuję? Póki co na tapetę leci ostatnia część Piratów!

MUZA: A tak natknąłem się ponownie na Koncert japoński gdzie leci Dan Dan.... DB GT :D

        

              

 

 

 

Pchan ?

 

 


 



 

Jackoo

 

Sezon urlopowy dobiega końca, ja sam też niedawno wróciłem z wakacji, stąd moja dłuższa przerwa w pisaniu. Ale powoli wszystko wraca do normy, więc mam nadzieję, że teraz uda mi się bardziej regularnie dostarczać teksty. Wracamy do uniwersum o Człowieku Nietoperzu i niestety czas na część, która delikatnie mówiąc urwała nietoperzowi uszy i pogrążyła Batmana na kilka ładnych lat.

Batman i Robin – czyli każdy pancerz, który posiada sutki musi być dobry

Miasto Gotham City ponownie staje w obliczu zagłady. Tym razem postacią, która pragnie przejąć kontrolę nad miastem jest biolog nuklearny, Dr Victor Fries, czyli Mr Freeze (Arnold Schwarzenegger). Ma on dodatkowo sojusznika w postaci równie pięknej, co śmiertelnie niebezpiecznej botaniczce Poison Ivy / Trujący Bluszcz (Uma Thurman). Powstrzymać ich może oczywiście nie kto inny, jak Batman (George Clooney) oraz jego partner Robin (Chris O’Donnell). Jakby tego było mało, to w sukurs tytułowym bohaterom przychodzi kolejna postać – Batgirl (Alicia Silverstone). Cała trójka bohaterów staje w szranki z przebiegłym Mr Freezem i jego śmiercionośną bronią, która zmienia całe miasto w lód.

Na stołku reżyserskim pozostał Joel Schumacher, co może i było logicznym posunięciem, bo poprzednia część Batmana osiągnęła satysfakcjonujące dla Warner Bros. wyniki finansowe, poza tym Schumacher w latach 90 był na topie ze względu na jego kilka świetnych filmów. Jednak okazało się to być koszmarnym błędem. Mógł odmówić, jednak jak sam przyznał, nie pozwoliło mu na to jego ego, ale również zwyczajnie nie wytrzymał presji. Więc czemu się nie udało? Słowami, które najbardziej oddaje sedno problemu wydaje się „sztampa” czy też „kicz”. Począwszy od kostiumów, poprzez scenografię, gadżety, grę aktorską, wszystko jest strasznie sztuczne i wręcz głupie. Mrocznego Rycerza nie można nazywać mrocznym, wręcz przeciwnie. Batmobil ze świecącą dyskotekową kulą? Właściwie pojeździłbym takim, ale raczej nie pasuje to do konwencji. Val Kilmer zrezygnował z ponownego wcielenia się w tytułową postać, więc postanowiono, że rolę Batmana zagra George Clooney, który do tej pory żałuje, że się na to zgodził. Sztywny, mało wiarygodny, widać, że strasznie się męczył na planie filmu. Moim zdaniem zawiódł na dwóch frontach – jako Batman oraz jako Bruce Wayne. Chris O’Donnell zagrał tak samo jak w poprzednim filmie. Ciągle jest na coś zły i ciągle by kogoś zabijał. Jeśli miałbym na siłę kogoś wyróżnić na plus wśród głównych postaci filmu, to chyba bym postawił na Ume Thurman. Muzyka – owszem, jest jakaś, kompletnie nie wpada w ucho, bazuje tylko na nutach ze wcześniejszych filmów.    

Mimo, że film jest beznadziejny, to zdobył kilka nagród, a mianowicie:

- drugie miejsce w rankingu najgorszy film świat według magazynu Newsweek (2009)

- Złota Malina dla najgorszej aktorki drugoplanowej (Alicia Silverstone)

- pierwsze miejsce dla najgorszego filmu wszech czasów według magazynu Empire (2010)

Myślę, że więcej tutaj dodawać nie trzeba. Do oceny dałem +1 dla zgrabnej i seksownej Umy Thurman. 

Moja ocena:

2/10

U

 

 

 

RasMass [ FESTIWALOWO ]

 

Czyżby zapomniał ? 

 

GearHulk

 


 



 

 

Yangus19

 

Urlop

 

P-chan

 

Witam!!!

Zawsze kupuję to co mnie w jakimś stopniu zainteresuje i wzbudzi moją ciekawość. I nie inaczej jest i tym razem. Z tą różnicą, że w tym przypadku do sięgnięcia akurat po ten komiks zachęciła mnie, tak naprawdę sama okładka. Musicie bowiem wiedzieć, że jakimś cudem wcześniej o mandze, jak i jej autorze nie słyszałem. Więc sporo ryzykowałem, czy sam tytuł trafi w mój spaczony gust. I wiecie co? Lubię takie miłe niespodzianki, ale może zacznijmy od samego początku.

Poznajcie świat, gdzie miasta i wsie zamieszkują demony, legendarne stwory i fantastyczne rasy. Ludzie natomiast okazują się wymierającym gatunkiem, od kiedy ich mięso znacznie podrożało stając się cenionym rarytasem. W tych właśnie okolicznościach pewien golem sprawujący opiekę nad lasem, przypadkiem znajduje porzuconą i wygłodniałą małą dziewczynkę o imieniu Somali, która natychmiast uznaje go za ojca. Natomiast sam golem, mimo że nie leży to w jego naturze, postanawia przygarnąć dziewczę i odnaleźć jej rodziców. Co jak okazuje się nie będzie łatwe, tym bardziej że sama Somali będzie musiała ukrywać kim tak naprawdę jest.

O Somali i Strażnik Lasu ciężko jest napisać coś więcej przeczytawszy tak naprawdę zaledwie pierwszy tom, który tak na dobrą sprawę nie zdradza nam zbyt wiele. A bardziej stara się nam przedstawić świat w jakim rozgrywa się sama historia  kreowana przez Yako Gureshi. Choć sam autor (autorka?) zbytnio nie ułatwia nam tego zadania. Tym bardziej, że o wielu rzeczach opowiada tu mimochodem powoli odsłaniając karty. A i sama opowieść jak na razie skupia się na poszukiwaniach ludzi i pogłębianiu relacji pomiędzy niezwykłą dwójką bohaterów. Czyli wspomnianego Strażnika Lasu, który nie odczuwa bólu i innych emocji, jak i Somali od której tak naprawdę uczy się uczuć i poznawania ludzkich zachowań. Patrzenie na tą dwójkę i ich wspólne relacje to sama przyjemność.

Samą mangę pewnie nie czytało by się tak przyjemnie gdyby nie sama kreska, która notabene była bodźcem skłaniającym mnie do jej zakupu. Muszę się też przyznać, że prace autora zrobiły na mnie ogromne wrażenie, tym bardziej że już dawno nie widziałem w komiksie japońskim aż tak genialnych rysunków. Gdzie każda ilustracja nie tylko zachwyca swoim wykonaniem, ale również przywiązaniem do najdrobniejszych szczegółów. Widać to nie tylko po kadrach przedstawiających nam roślinność, ale również tych gdzie mamy zbliżenia na twarze. Przeglądanie tej mangi to po prostu sama przyjemność, i tylko wyostrza czekanie na kolejne tomy, jak i miejmy nadzieje że w przyszłości i artbooka.

Somali i Strażnik Lasu to ciepła, przyjemna i spokojna lektura, którą pochłoniemy w jeden wieczór. Choć biorąc pod uwagę jej nieśpieszny sposób narracji, wręcz melancholijny to raczej nie przypadnie każdemu do gustu. Nie oszukujmy się bowiem, nie każdy lubi takie tytuły, w których praktycznie nie ma jakiejkolwiek akcji. Jest to bardziej pozycja dla osób które lubią zagłębić się w niezwykły świat, przy którym można zatrzymać się na chwile bez jakiś zobowiązań. Ale z przyjemnym przerywnikiem od codziennej rutyny. No i te przepiękne rysunki. Polecam.


 

Wielbiciel Anime POSZUKIWANY!

 

 

???

 

Repip

 

Pewnie zarobiony

 


 

Darek79r19

 

Heja heja!

W tym tygodniu polecam coś z cyklu: co by było, gdyby.... Brightburn: Syn ciemności opowie Wam, co by było, gdyby małolat pokroju Supermana nie był wcale dobry, a zachowywał się, jak dzieciak, który ma żal do świata i nie liczy się z nikim i niczym. Może nie jest to produkcja najwyższych lotów, ale ogląda się całkiem "przyjemnie", choć sceny bywają drastyczne. Mamy tutaj elementy wychowania, akceptacji w grupie, empatii i więzów rodzinnych. Film pokazuje nam, że niekiedy z małych rzeczy powstają duże problemy, a kiedy nie da się zatrzymać ich eskalacji w duecie z nieposkromioną siłą i brakiem hamulców moralnych nastolatka, dostajemy mała katastrofę. Polecam, nawet, jeśli film nie trafi idealnie w wasze gusta, warto zobaczyć i pomyśleć nad tematem.

 

 

Coś dla ucha:

 

Coś dla oka:

 

Pozdro i do następnej kulturki :)

 

 

Gomlin

 

I na tym kończymy dzisiejszą kulturkę ;) Wrzesień już za kilka chwil, także myślę że wszystko wróci do normy i kulturka się rozpędzi ;) Dzięki za odwiedzanie w tym kryzysowym czasie i do następnego odcinka!

Pozdr, Gom.

Kulturalne ogłoszenie CrossPlay:

Przy okazji, wszystkich spragnionych tekstów o grach  w ciągu tygodnia

( w weekend tylko kulturka!)  zapraszam na CP:
W tym tyg pojawiły się:
Trudna droga Luigiego, Luigi’s Mansion[Artykuł -  Gomlin]
Shin Megami Tensei III: Nocturne [Recenzja - Iron]
Metro Exodus [Mini seria - m4tekt]

 


www.crossplay.pl

 

 

Tagi:

Oceń notkę
+ +18 -

Należę do rasy starożytnych smoków
Oceń profil
+ +147 -
Gomlin
Ranking: 29 Poziom: 81
PD: 66209
REPUTACJA: 37080