Blog użytkownika Gomlin

Majkelx88

Gomlin Gomlin 10.12.2013, 00:35
Dawne czasy - Kody w grach
344V

Dawne czasy - Kody w grach

     Kiedy dzisiaj przeczytałem kolejną reckę do GTA V coś mnie tknęło i pomyślałem sobie jedno " zaraz zaraz a czołg jest ? "

       A jak czołg to kody. Bo gdy przypomnę sobie starsze gta to gdy przeszło się w grze wszystkie zadania to człowiek często brał się za kody. Wstukało się co potrzebne i pojawiał się czołg i zabawa zaczynała się na nowo.  Osobiście nie mam nowej części serii (jeszcze) więc się nie orientuje - być może taki czołg czy myśliwiec stoją sobie gdzieś i wystarczy do nich wsiąść i śmigać. Ale to już chyba nie to samo - co dostać po kodzie coś czego albo nie szło zdobyć albo było bardzo trudno - i zabawa się rozkręcała.

     Gdy popatrzę na dzisiejsze gry dłużej niż 10 minut to od razu przychodzi mi odpowiedź na moje pytanie - gdzie się do diabła pojawiły te wszystkie kody. Odpowiedź jest prosta - gry w dużej mierze i w wielu przypadkach przechodzą się praktycznie same. Trochę smutne ale prawdziwe. Dlatego w obecnych czasach raczej mało kto by pewnie skorzystał z kodu na nieśmiertelność w jakieś strzelance skoro i tak wystarczy się schować na chwilę za zasłoną a życie samo się regeneruje - już nawet typowe apteczki wyleciały z obiegu. Życie samo się regeneruje....swoją drogą gdzie tu ten realizm ? No ale mniejsza o to bo zbocze za bardzo z tematu.

     Nie wiem, zapewne to jest też wina graczy, że do tego doszło. Twórcy zauważyli, że jesteśmy wygodni a do tego mamy mało czasu, jesteśmy zalatani więc po co nam utrudniać życie prawda ?

     Wielu też się wypowie, że kody w grze był dla lamerów, cieniasów co nie potrafią sobie poradzić z tytułem - co tylko świadczy o tym, że gry naprawdę były wymagające. Oczywiście pomijam absurdy gdzie się wpisywało kod i zamiast w pierwszej rundzie lądowaliśmy w ostatniej ale jak komu muzyka gra.

     Ja przyznam się bez bicia był gry gdzie zasięgałem kody i można to podzielić na 2 grupy:

1) W grach w których naprawdę nie dawałem sobie rady - były to np różnej maści mordoklepki - gdzie przykładowo nie mogłem wymasterować stylu walki i nie dawałem rady odblokować jakieś postaci. Bądź (bo w strzelankach nie byłem najlepszy) - na dodatkowy pancerz, amunicjęczy broń. Jak była ostateczność to korzystałem.

2) Gry które się przeszło bądź po prostu chciało się zrobić jakąś masakrę, zabawić się w Boga i temu podobne. Oczywiście takie GTA było jedną z takich gier gdzie wpisywało się kod na czołg, nieśmiertelność i jechało się z tym koksem na całe miasto - dobre pare godz zabawy z tym było. Nawet takie (bez urazy) głupie Simsy a się wklepywało kody na kasę by dziewczyna mogła bez problemów zbudować "Wasz" wymarzony dom bez ograniczeń.

 

Czasem szkoda, że się potoczyło tak a nie inaczej dlatego przyznam szczerze, że nieraz wracam do starszych tytułów i ładuje kody i mam z tego fun - a to chyba najważniejsze  - by się dobrze bawić, nie ważne w jaki sposób i przy jakiej grze - grunt by czas  z nią spędzony nie był czasem straconym

Wiadomo, teraz też zdarzają się gry z kodami ale rzadko - zresztą sami wiemy jak to obecnie wygląda...

 

A jak to u Was bywało?  Wykorzystywaliście kody na nieśmiertelność, bronie, pancerze, samochody, czołgi, myśliwce czy nawet na zamianę postaci w jakąś pokrakę dla zabawy ?  Podzielcie się ;]

Tagi:

Oceń notkę
+ +1 -

Należę do rasy starożytnych smoków
Oceń profil
+ +147 -
Gomlin
Ranking: 25 Poziom: 78
PD: 58746
REPUTACJA: 35316