Pinkish Shotgun

chionae

chionae chionae 01.09.2014, 14:34
Kres ogóra
457V

Kres ogóra

Dziś nastąpił po raz pierwszy niedotyczący mnie powrót do szkoły, a co za tym idzie – koniec sezonu ogórkowego w szeroko pojętych branżach rozrywkowych. Na pewno nie tylko ja zacieram ręce w oczekiwaniu na wysyp jesiennych premier (czy też początkowo-rocznych), zatem należałoby się przyjrzeć tym, na których widok kisiel gęścieje najszybciej.
 
Zgodnie z wieloletnią już tradycją przełom października i listopada kojarzy mi się jedynie z corocznym tasiemcem Ubisoftu. Także i tym razem noce mi niespokojne z powodu premiery Assassin’s Creed: Unity, bo mam naprawdę silną nadzieję, że tym razem zaznam prawdziwej rewolucji (nie tylko francuskiej!). Jaram się nowym stylem parkouru, umiejscowieniem historii i samą fabułą. Niestety wydaje się, że kolejny raz dopadnie nas bolączka niewyraźnego bohatera, jak to francuskie studio ma w zwyczaju, ale myślę, że owa wada błyskawicznie zatonie w oceanie świeżości i rewelacyjnej konstrukcji świata. Śpieszno mi też zobaczyć dziewiętnastowieczny Paryż, w którym dane było mi się pojawić kilka lat temu – ciekawie będzie się przejść po miejscach zwiedzonych w rzeczywistości.

 
 
Jeśli komuś jeszcze mało asasyńskich wojaży to na pewno ochoczo uszczupli portfel dla jeszcze jednej odsłony AC w tym roku – Rogue. Co ciekawe, zostanie wydana jedynie na poprzednią generację, więc nie tylko posiadacze PS4 i X1 będą mogli cieszyć się nową grą. Z obowiązku fana ja również będę musiała położyć łapska na tej produkcji, zwłaszcza, że ponownie zobaczę Haythama i ogólnie historię z perspektywy templariuszy, na którą już od bardzo dawna czekam. Zakładam, że tutaj Ubi wpompowało zdecydowanie mniej hajsu, jednak trzeba będzie dać im szansę.

 
Far Cry 4? Oczywiście, choć nie tak szybko. Koniecznie chcę zagrać, jednak tę przyjemność odłożę jednak na późniejsze miesiące, jeśli nie za rok. Zależy mi na wchłonięciu w ten niesamowicie skonstruowany świat i obczajeniu okładkowego villaina, który z miejsca skradł moje serce. Takich łotrów chcę więcej!

 
Tej jesieni powraca jedna z moich ulubionych platformówek – Little Big Planet. Trzecia odsłona przyniesie nam nowych bohaterów urozmaicających rozgrywkę. Większej rewolucji nie stwierdzono, ale do zabawy z tym tytułem nie trzeba będzie mnie namawiać, zwłaszcza, że poprzednie części znakomicie służyły mi jako „poczęstunek” dla gości w domu. Nawet nie potrafię zliczyć ile godzin prześmialiśmy ze znajomymi w tej grze.

 
Jednym z moich numerów jeden początku roku jest zdecydowanie The Order: 1886. Exclusive Sony wygląda naprawdę porządnie, choć w prasie czy w necie na pewno natkniecie się na niemało słów krytyki dotyczących liniowości i nadmiaru „korytarzy”. Mnie to nie przeszkadza w jaraniu się tą produkcją, bo wyraźnie cała reszta zalet dokładnie przyćmiewa ową niedoskonałość. Zapowiada się fajny klimat okraszony niezłą fabułą, zajebista lokacja i czas historyczny. Można by powiedzieć, że nie potrzeba nam więcej, ale boję się, że postacie okażą się nudne i niedające się lubić.

 

 
Sama się dziwię, że nie mogę się doczekać naszego lokalnego Witchera. Nigdy nie przepadałam za tą serią prawie ze wszystkich względów, ale prezentacje tej polskiej gry nie pozostawiają wiele do życzenia. Olbrzymi świat, potężne doznania wizualne i rozbudowany gameplay. Po prostu muszę w to zagrać!
 
Powyższe zestawienie to tylko początek i obraz moich najgorętszych wyczekiwań. Szkoda, że nie ma tego więcej, a to między innymi za sprawą tradycyjnych już przesunięć premier. A Wy na co najbardziej czekacie?

Tagi:

Oceń notkę
+ +13 -

Oceń profil
+ +11 -
chionae
Ranking: 1047 Poziom: 47
PD: 14037
REPUTACJA: 1969