Blog użytkownika Arkan

Arkan
Arkan Arkan 02.12.2018, 15:53
Think about it! - czyli jak gry wideo wydobywają z nas emocje oraz skałaniają do refleksji.
144V

Think about it! - czyli jak gry wideo wydobywają z nas emocje oraz skałaniają do refleksji.

Czy gry video mogą być źródłem emocji, wartości oraz pasji? Zapraszam do przeczytania mojego bloga na temat tego jak gry potrafią wyłować różne emocje u gracza i czy mogą pozytywnie wpłynąć na odbiór otaczającego nas świata :). 

Na wstępie chciałbym wszystkich powitać na swoim pierwszym (możliwe, że jedynym :P) blogu, w którym chciałbym Wam przybliżyć swoje odczucia na temat gier wideo i tego jak wpływają na postrzeganie przez nas świata. Postaram się Was nie zanudzić, troszkę zainteresować i zaprosić do podzielenia się swoją opinią na temat tego, jak gry wideo wpływają na nasze emocje. Tekst napisany pod wpływem emocji, po ukończeniu po raz kolejny jednej z najpiękniejszej opowieści jaką w życiu przeżyłem. Z góry przepraszam za błędy w tekście (te stylistyczne, logiczne czy interpunkcyjne). W tekście mogą pojawić się spoilery, także czytacie na własną odpowiedzialność!!!. Zapraszam do czytania i komentowania ;). Zaczynamy.

Gry wideo jak ludzie przeszły ewolucję, która widoczna jest gołym okiem. Na początku miały nas bawić i zająć czas, ale w pewnym momencie zaczęły zamieniać się w małe dzieła kulturalne. Jedna gra potrafi zawierać w sobie fabułę dobrej książki, muzykę płynącą z najlepszej filharmonii oraz grę aktorską widzianą w najlepszych teatrach. Dziś grając w grę tak naprawdę bierzemy udział w wielkim wydarzeniu kulturalnym, które potrafi zachwycić na wiele sposobów. Łącząc te wszystkie elementy, które wymieniłem - gracz staje się podatny na te wszystkie bodźce bardziej, niż widz w teatrze, słuchacz podczas koncertu czy czytelnik podczas czytania książki. Gracz przejmuje kontrole nad bohaterem (staje się aktorem) oraz bierze udział w przedstawieniu jakim jest sam gameplay. Obserwuje jednocześnie wydarzenia jak i przeżywa je, co potęguje doznania płynące z tej formy rozrywki. Najważniejszym zabiegiem jest również budowanie relacji z bohaterem danej opowieści. Im bardziej bohater przypadł nam do gustu, tym bardziej podatni jesteśmy na jego opowieść. Gracz podświadomie wczuwa się w bohatera i przeżywa emocjonalną podróż, która od pierwszych minut stara się trzymać gracza w garści i puścić dopiero na napisach końcowych. Bohater staje się najlepszym przyjacielem gracza w czasie trwania opowieści, przez co każdy zwrot akcji odczuwany jest personalnie. Oczywiście w grach w którym gracz kieruje poczynaniami avatara wykreowanego przez siebie w jakimś edytorze postaci ta więź również będzie ważna. W takich pozycjach immersja płynąca z gry będzie nie mniejsza, ponieważ rozwój wydarzeń zależy od naszych podjętych decyzjach w wirtualnym świecie - czyli coś jak w prawdziwym życiu. Łatwiej się utożsamić z takim bohaterem,  ponieważ mamy poczucie, że "no name character" wpływa na wirtualny świat, który pod wpływem naszych decyzji się zmienia. 

 Wracając do  emocji... każdy z nas ukończył choć jedną grę, która wzbudziła w nim niesamowite emocje (radość, smutek, zadowolenie, poczucie spełnienia) oraz zmusiła do przemyśleń nad jakimiś zagadnieniami (śmierć, egzystencja, miłość, przyjaźń itp.). Ja w swojej karierze gracza ukończyłem parę(naście :P) różnych historii, które trwale zapisały się w mojej pamięci ze względu na uczucie pustki, które zostawiły mi po ukończeniu. Tytuły te stały się dla nas wzorcem, przez pryzmat którego oceniamy inne gry. Zmusiły mnie do przemyśleń, oraz niekiedy do zmiany swojego postępowania i postrzegania otaczającego mnie świata. Pewnie zapytanie, co??? Gra wpływa na czyjąś osobę? Ja Wam odpowiem, że jak najbardziej tak, bo jako źródło medialne idealnie potrafią przekazać jakiś morał. Nie będę się rozpisywał na temat każdej gry, bo takich gier dość trochę było, ale wymienię te, które uważam za wybitne, jeśli chodzi o przekazanie jakiegoś "morału" i posłużą mi za przykład.

Zacznę od historii, która jest bliska mojemu sercu ze względu na ukazanie historii Jodie Holmes w grze Beyond: Two Souls. W moim osobistym odczuciu gra pokazuje idealnie uczucie miłości pomiędzy rodzeństwem w tym przypadku bliźniaków. Jodie i Aiden, całe życie razem, a gdy brakuje drugiego pojawia się pustka, której nie da się wypełnić. Na mnie historia wpłynęła bardzo, ponieważ sam posiadam siostrę bliźniaczkę (którą gorąco i z całego serca pozdrawiam - Sandra kocham Cię!!! :-* ) i w chwili, kiedy nasze drogi na jakiś czas się rozeszły (wyjazd za granicę, utrudniony kontakt) sam czułem tą pustkę. Historia w Beyond sprawiła, że na końcu popłynęły mi łzy wzruszenia. Decyzje nie do końca łatwo podjąć, ale czasami dobro drugiego trzeba postawić ponad swoje. Lojalność w tym przypadku okazana między Aidenem i Jodie idealnie odzwierciedliła moją własną relację z moją bliźniaczką. Więź, której nie da się opisać słowami, ale każdy słyszał np. o rozumieniu się bez słów, przekazywaniu sobie myśli, uczuć, stanu fizycznego (bóle fantomowe jak coś się drugiemu stanie).  Kiedy na końcu drugie umiera, sam nie wyobrażam sobie życia bez niej. Oboje możemy na siebie liczyć w każdej sytuacji i jeśli wymagać będzie tego sytuacja jedno wskoczy za drugim w ogień. Sama gra została przez nas ukończona w co-opie, dlatego też immersja z gry wpłynęła na obie nasze osoby, co ewidentnie pokazuje, jak dobrze napisaną oraz przepełnioną emocjami historię gra posiada i jaka silna więź jest między nami ;). 

Za drugi przykład w którym kwestię braterstwa, przyjaźni i lojalności chciałbym poruszyć posłuży mi seria Final Fantasy, a dokładniej jej ostatnia wielka odsłona jaką jest Final Fantasy XV czy choćby Type-0HD. Obie historie świetnie pokazują, jak ważne są relacje w grupie, gdzie przy współpracy można wiele osiągnąć. Owszem zdarzają się nieporozumienia w grupie, można się poróżnić, ale pomimo tego zawsze warto wysłuchać drugiej strony i nauczyć się przebaczać. To mogę odnieść do moich przyjaciół z dzieciństwa/liceum, gdzie robiło się razem różne rzeczy, a gdy coś się działo (coś zmalowaliśmy :P) razem ponosiliśmy konsekwencje podjętej decyzji np. przez jednego z nas. Takie prawdziwe przyjaźnie potrafią przetrwać lata, a dzięki temu jest co wspominać na stare lata przy dobrej butelce Whisky :)

Fina Fantasy - choć każda historia czy świat inny, to wartości przekazywane są zawsze duże i te same ;).

 

 

 

 

 

 

Trzeci przykład w który otarłem się o sens wiary idealnie pomogła mi gra Lost Odyssey. Główny bohater Kaim Argonar wypowiadający następujące słowa: "When people die, they just...go away. If there’s any place a soul would go...It’s in your memories. People you remember are with you forever." *** idealnie określił moje stanowisko co do wiary, oraz samego postrzegania śmierci, z którą jako dzieciak sobie nie poradziłem i nie przyjąłem dalszej edukacji Kościoła Katolickiego. Gra w świetny sposób przekazała, że Niebo do którego udaje się dusza człowieka może być metaforą ludzkiego umysłu i wspomnień, których nikt nie jest nam w stanie odebrać. 

Mógłbym wymienić więcej gier, ale nie ma to chyba sensu. Wyżej wymienone przykłady miały tylko pokazać jak gry potrafią odzwierciedlić naszą osobowość, pomóc w gorszych chwilach czy wynieść jakieś wnioski, a mówi się, że to tylko "głupie gry". Ja z tym stwierdzeniem się nie zgodzę i uważam, że są one najlepszym zbiorem i źródłem wartości jakie można przekazać drugiemu człowiekowi (zwłaszcza dorstającemu). A Wy jakie historie z gier utożsamiacie ze swoją osobą? Jakiś tytuł poruszył Was w taki sposób, że popłakaliście się na zakńczeniu danej gry? Podzielcie się swoimi opowieściami w komentarzu! Jednocześnie pragnąłbym podziękować za to, że dobrnęliście do końca tego chaotycznego zbioru myśli i emocji. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłej niedzieli!!! ;). 


***"Kiedy ludzie umierą, oni po prostu... odchodzą. Jeśli jest miejsce do którego dusza może się udać... To będą to Twoje wspomnienia. Ludzie których pamiętasz są z Tobą na zawsze."

Tagi:

Oceń notkę
+ +11 -

Oceń profil
+ +65 -
Arkan
Ranking: 363 Poziom: 52
PD: 18606
REPUTACJA: 8329