SKLEP

Blog użytkownika REALista

REALista REALista 18.05.2018, 00:08
Piątkowa GROmada #86
877V

Piątkowa GROmada #86

Ostatnio w blogach posucha, ale nie musicie się obawiać, gdyż 86 część Piątkowej GROmady właśnie wylądowała.

REALista

Zakończyłem przygodę z God of Warem i będę opisywał fabułę oraz zakończenie także przestrzegam przed spoilerami, gdyż tekst będzie nimi najeżony.

Gra jest ewidentnie wspaniała aczkolwiek zastosowano tam kilka fatalnych rozwiązań jak np. używanie ataków magicznych. Robi się to trzymając blok i wciskając jeden z przycisków odpowiadających za atak. Nawet nie liczyłem ile razy użyłem ataku magicznego mimo, że nie chciałem tego zrobić. Następną nie udaną rzeczą jest dobijanie ogłuszonych przeciwników poprzez wciśniecie prawej gałki. Bardzo dużo razy zdarzyło mi się przez przypadek odpalić Furie Spartanina, bo akurat wcisnąłem dwie gałki na raz, a chciałem tylko szybko znaleźć się przy przeciwniku (lewa gałka to bieg, w połączeniu z prawą aktywuje furię). Nie wiem czy da się to przestawić, bo zazwyczaj gram na domyślnych ustawianiach sterowania, bo skoro twórcy takie zastosowali to chyba był to najlepszy wybór. Na początku trochę ciężko mi było przestawić się w atakowaniu z kwadrata i trójkąta na R1 i R2 przez co wielokrotnie mashowałem nie te przyciski co trzeba, ale kilka godzin z grą wreszcie sprawiło, że zacząłem używać prawidłowych przycisków. Ja wiem, że to co opisuje nawet ciężko nazwać błędami, ale chciałem się do czegoś przyczepić, a nie bardzo miałem do czego :)

Przejdźmy do samej fabuły. Sony Santa Monica Studio postawiło na mity nordyckie, ale tak jak i w przypadku poprzednich God of Warów napisali je po swojemu co jest dobrym pomysłem, bo osoby zaznajomione z tematem mogą liczyć na element zaskoczenia, a przy okazji nic nie ogranicza samej produkcji fabularnie, bo twórcy mają dużo większe pole do popisu i tak np. Balder (Baldur) jest tutaj postacią negatywną, a sam Odyn i Thor są tu najgorszymi ze wszystkich bogów. Chyba nawet Zeus z poprzednich części nie był tak bardzo zły jak wspomniana dwójka. Odyn jest Władcą Asgardu, który dla wiedzy jest  wstanie zrobić wszystko (dosłownie wszystko) i nie przebiera w środkach, aby ją zdobyć, a Thor jest tu największym sadystą i ludobójcą, którego żądza krwi jest tak wielka, że tylko żądza wiedzy Odyna jest w stanie jej dorównać. Wielokrotnie w czasie gry Mimir przypomina nam o tym, abyśmy w końcu znienawidzili tych bogów (ja przynajmniej tak miałem, że po pewnym czasie zacząłem ich nienawidzić). Jest to ewidentne tworzenie gruntu pod następne części, w których zapewne przyjdzie nam się zmierzyć ze wspomnianymi Asami, a żeby ich pokonać dobrze by było mieć powód, szczególnie, że ten Kratos już nie jest wiecznie wściekły i chce po prostu w spokoju dożyć swoich dni nie wadząc nikomu no, ale się nie da, bo bogowie Asgardu nie lubią konkurencji i postanawiają pozbyć się Spartanina.

Koniec jest taki jak się można spodziewać. Kratos wykonuje swoja misje rozsypania prochów żony z najwyższego szczytu wszystkich z Dziewięciu Światów i przy okazji dowiaduje się, że była ona gigantem, a więc jego syn Atreus jest jednocześnie gigantem i bogiem, a w języku gigantów jego imię to Loki i teraz ciekawi mnie w jaki sposób chcą to pociągnąć, bo w tym momencie tak bardzo zakręcili mitologią, że muszą naprawdę sporo pomyśleć, żeby nie wyszedł z tego kompletny bezsens.

Sama gra jest świetna. Animacje ciosów kończących są genialne, nie pojawiają się znane z poprzednich części QTE, ale to może lepiej, bo zamiast skupianiu się na wciskaniu kolejnych przycisków skupiamy się na oglądaniu tego co dzieję się na ekranie, a naprawdę warto. Gra nic nie straciła na tej zmianie, a niektóre finishery są naprawdę cudne zrobione, a czasami nawet trochę zbyt sadystycznie jak np. wyrywanie skrzydeł Walkirią, gdy już je pokonamy. A propo Walkirii to są one jednymi z wielu aktywności pobocznych występujących w grze (propsy dla tych, którym uda się znaleźć wszystkie kruki). Zadania poboczne występujące w grze są bardzo ciekawe i opłaca się wykonywać te dawane nam przez krasnoludy, gdyż potrafią bardzo wiele dodać do samej fabuły, a głowa Mimira, z którą podróżujemy ma masę kwestii dialogowych i bardzo przyjemnie jej się słucha, a przede wszystkim bardzo dużo wprowadza do samej historii, dlatego naprawdę warto po prostu popływać sobie po jeziorze, aby posłuchać co Santa Monica wymyśliło, a różnice z oryginalną mitologią czasami są bardzo wielkie.

Na samym końcu czeka na nas ukryte zakończenie, które możemy obejrzeć, gdy po rozsypaniu prochów żony Kratosa wrócimy do domu i pójdziemy spać. Wtedy spotkamy się z Thorem i zapewne od tego momentu właśnie będzie zaczynała się następna część gry i jeśli chodzi o wygląd samego gromowładnego jak i projekt jego młota, który jest bardzo zgodny z tym co była napisane w mitach (młot o za krótkim trzonku) muszę stwierdzić, że wyszło im to po prostu idealnie, dlatego czekam na następną części i mam nadzieję, że wyjdzie jak najszybciej.

Nowe otwarcie w dziejach serii wyszło świetnie i Sony dostaje u mnie w tej kwestii bardzo duży kredyt zaufania i mam nadzieję, że tego nie schrzanią, ale szczerze wątpię, aby następna część miała być gorsza skora ta wyszła im tak dobrze. Polecam wszystkim.

Grind w Niflheimie sprawił, że miałem dość, ale tylko kibicowanie LadyDiesel przy zdobywaniu kolejnych trofików sprawiło, że wbiłem platynę. Wielkie dzięki!

Tagi: Destiny 2 god of war GROmada LadyDiesel piąteczek piątek piątunio REALista the division

Przejdź do strony
Oceń notkę
+ +38 -

Palec Kenichiro wskazuje mi drogę
Oceń profil
+ +196 -
REALista
Ranking: 5 Poziom: 87
PD: 81677
REPUTACJA: 76876
Miesięcznik PSX Extreme