SKLEP

Blog użytkownika REALista

REALista REALista 08.12.2017, 00:13
Piątkowa GROmada #63
1087V

Piątkowa GROmada #63

Wielkie święto graczy przed nami. Za kilkanaście godzin zaczyna się Playstation Experience!

Witam wszystkich zGROmadzonych!

Już niedługo Sony przedstawi nam nowe hity, które w przyszłym roku wylądują na Playstation. Nowa GROmada zapewne umili wam oczekiwanie na to przełomowe wydarzenie.

W nowym odcinku oprócz mnie miał wziąć udział Ciwas, niestety ponoć dostał bana do soboty, ale spoko skoro to nie perm to będzie jeszcze okazja. Postanowiłem przedstawić wam produkcje, w którą od pewnego czasu regularnie gram i szczerze mówiąc jest ona dla mnie gigantycznym zaskoczeniem. Chyba jeszcze nie spotkałem się z takim zjawiskiem. Jedziemy!


Główną grafikę zaprojektował niezastąpiony ReinventedMuminek też pomógł.


REALista

Friday the 13th The Game (PS4)

Jeśli marzyłeś kiedyś by być psychopatycznym mordercą to jesteś nienormalny. No ale Illfonic Games stworzyło grę, która pomoże ci sprawić, że twoje marzenie stanie się choć po części spełnione i dodatkowo nie pójdziesz za to siedzieć, same plusy. O co chodzi w grze. Na PPE chyba nie ma osoby, która nie wiedziała by kto to Jason, a już na pewno każdy oglądał chociaż jeden film z jego udziałem. Za każdym razem fabuła tej produkcji była identyczna: mamy psychopatycznego mordercę Jasona Voorheesa i grupę młodych ludzi, którzy mieli pecha znaleźć się w tym samym czasie i miejscu co on i wtedy następuje wyrzynka. Jest krwawo, jest dużo krzyku, Jason jest prawie niezniszczalny, wszędzie latają części ciała pechowców i ogólnie zabawa na całego i to samo masz w grze.

Nie posiada ona żadnej kampanii, żadnej fabuły, niczego takiego, jest tylko tryb multiplayer. Siedem osób wciela się w grupkę imprezujących nastolatków, a ta ósma jest właśnie Jasonem, który wbija im się nie zaproszony na imprezę. Krótki filmik wprowadzający na, którym ginie pierwsza ofiara (spokojnie, nie jest przez nikogo prowadzona) i zaczynamy grę. Osoba grająca mordercę zaczyna w domu Jasona, a cała reszta zostaje porzucona w losowych miejscach mapy. Zadaniem Jasona jest zabić wszystkich, a zadaniem imprezujących dzieciaków - przeżyć. Spotkanie twarzą w twarz z Jasonem jest zazwyczaj śmiertelne, jeśli nie ma czym się bronić. Sam psychopata jest prawie niezniszczalny. Jak można wygrać będąc imprezowiczem? Jest kilka sposobów: naprawa jednego z samochodów i wyjechanie nim poza obszar mapy, ale nie jest to takie proste, bo musimy znaleźć akumulator i zainstalować go w samochodzie, następnie paliwo i kluczyki do fury, gdy mamy to wszystko możemy uciekać. Miałem okazje zobaczyć naprawdę filmowy moment, gdy widziałem jak koleś prowadził furę, nagle przed maską znikąd pojawił się Jason i i uderzył w nią obiema pięściami co sprawiło, że samochód już dalej nie pojedzie.

Weź załóż te maskę z powrotem...

Następna opcją jest naprawa łodzi, konieczne jest to samo co przy samochodzie i tutaj też miałem fajną scenę, gdy jeden z graczy podpłynął do brzegu łodzią, aby zabrać innych, wtedy z jeziora tuż obok motorówki wyskoczył Jason chwycił kierowcę łódki i wciągnął go pod wodę, filmowość pełną gębą. Kolejna możliwość to wezwanie policji i dobiegnięcie do punktu, w którym czekają stróże prawa, ale żeby to zrobić trzeba naprawić telefon, no i ostatnia najtrudniejsza, która według mnie jest niemożliwa do zrobienia z randomami, gdyż wymaga zbyt dużej współpracy całej ekipy. Jest nią zabicie Jasona. Jak to zrobić? Najpierw jedna z postaci żeńskich musi znaleźć dom Jasona, który jest gdzieś na mapie. W domu psychopaty leży głowa jego matki dla, której morderca zdecydował sie zbudować prowizoryczny ołtarz (Jason cały czas słyszy głos matki, który chwali go, gdy zabija kolejnych imprezowiczów) obok głowy leży sweter należący niegdyś do jego rodzicielki Pameli. Osoba grająca postacią żeńską musi go założyć, następnie należy wezwać za pomocą radia Tommego Jarvisa (kontrole nad nim najczęściej przejmuje gracz, który zginął wcześniej) musi się on uzbroić w maczetę (da się znaleźć na mapie), gdy już mamy tę rzeczy to jeszcze nie koniec, teraz najtrudniejsza akcja: trzeba ściągnąć z twarzy psychopacie maskę. Robi się to poprzez tłuczenie go dechami, garnkami, kluczami francuskimi, maczetami i wszystkim innym co jest pod ręką w końcu spadnie mu ze łba i teraz można go już zabić, osoba mająca na sobie sweter Pameli podbiega do Jasona i za pomocą trójkąta używa go na nim wtedy Jason jest przez chwilę oszołomiony i to jest moment, w którym należy strzelić plombę psychopacie (np. deską) po, której pada on na kolana i teraz wreszcie wchodzi Tommy uzbrojony w maczetę, musi nią zaatakować klęczącego mordercę wtedy zostajemy nagrodzeni śliczną animacją podczas, której maczeta zapoznaje się dogłębnie z mózgiem Jasona (trochę wyżej napisałem, że z randomami nie da się tego zrobić, ale tylko mi się tak wydawało, bo jednak raz nam się sztuka ta udała, a drugi raz byliśmy blisko, ale zabrakło trochę farta: Jason już był oszołomiony, ja czekałem jako Tommy z maczetą w pobliżu, ale nie było nikogo kto by przywalił mordercy, aby ten padł na kolana, sam nie mogłem tego zrobić to musiał być ktoś inny).  

Filet z królika raz poproszę.

Ogólnie rzecz biorąc podczas gry zostajemy nagradzani punktami doświadczenia, które przekładają się na poziomy. Im wyższy poziom tym więcej rodzajów imprezowiczów mamy odblokowanych (różnią się oni statystykami), oraz rodzajów skinów dla Jasona, które też różnią się umiejętnościami. Do imprezowiczów może dodawać różne perki (max trzy), które najpierw trzeba wylosować (na szczęście nie z loot boxów). Na losowanie wydajemy zdobyte punkty doświadczenia (nie, na całe szczęście nie da ich się kupić za prawdziwą walutę). Perki zawsze dają coś na plus i coś na minus, a więc trzeba uważać jakie dodajmy swoim protagonistą, bo może się zdarzyć tak, że po niewłaściwym rozdaniu postać będzie ginęła od samego spojrzenia Jasona (przesadzam, nie da się tak). No, a dla mordercy możemy kupować efektowne egzekucje, też płaci się za nim xp’ekami. Każdy skin Jasona ma inne perki negatywne i pozytywne i ma je ustawione odgórnie. Nie da ich się zmienić.

Nawet nie potraficie sobie wyobrazić jak bardzo cieszy ujrzenie tego napisu.

Sam psychol posiada cztery różne umiejętności. Pierwszą jest przeteleportowanie się w wybrane przez nas miejsce na mapie, drugą jest widzenie z daleka gdzie znajdują się nasze przyszłe ofiary, cholernie pomaga w namierzeniu ich, trzecia jest to w coś w rodzaju przemiany w ducha, który bardzo szybko się porusza i szczerze mówiąc nie mamy nad nim za dużo kontroli, bo sterowanie zostaje podczas używanie tej umiejki znacznie utrudnione co jest celowe, ponieważ ta zdolność pozwala nam się pojawić tuż obok celu, gdyby sterowanie było tu normalnie zrobione byłoby to za łatwe. Do tego osoby, które sterują w pobliżu imprezowiczami (w momencie, gdy używamy tej umiejętności) mają zakłócenia takie jak potrafiły się dziać przy źle nagranych na kasetę VHS filmach z lat 90-siątych. No i ta czwarta... za bardzo nie udało mi się ustalić co ona robi, ale fajnie, że jest :D

Nastolatki mogą zamykać się w budynkach, a Jason kulturalnie wyrąbuje sobie drogę przez drzwi do nich, ale im dłużej gramy tym morderca staje się potężniejszy aż w końcu osiąga stan furii. Wtedy wszystkie jego umiejętności dostają boosta, przykładowo lokalizacja celów, działa na większą odległość i można częściej jej używać. Do tego sam Jason już nie musi wyrąbywać sobie drogę przez drzwi. Od teraz może się przez nie przebić, od razu, bez czekania, to samo można wtedy robić, z niektórymi ścianami.

W grze czasem pojawiają się też całkiem przyjemne widoki.

Na Jasona można zastawiać wnyki na niedźwiedzie, rzucać w niego petardami, które na chwile go ogłuszają, strzelać do niego ze strzelby lub z pistoletu na race, a gdy nas złapie można wbić mu scyzoryk w szyje o ile go posiadamy. Wszystko po to, żeby go spowolnić. Nastolatki, którymi gramy mają też możliwość efektownie wyskakiwać przez zamknięte okna podczas ucieczki. Oczywiście wtedy odnoszą obrażenia i trzeba ich wyleczyć za pomoc sprayu leczniczego, który można znaleźć w różnych punktach mapy.

Typ który schował się w tym namiocie uciekał mi najdłużej, ale zmysł namierzania bezbłędnie pokazał mi miejsce, w którym się ukrył...

Klimatycznie gra to najwyższa liga, gdy kierujemy Jasonem jesteśmy łowcą wśród zwierzyny, a ciągle mówiący do niego głos jego matki sprawia, że mamy świadomość kierowania psychopatycznym mordercą bez żadnych skrupułów. No, a gdy gramy jednym z nastolatków autentycznie czujemy zaszczucie i wiemy, że każda minuta spędzona na tej mapie może być naszą ostatnią, a gdy zobaczymy Jasona wyłaniającego się gdzieś zza drzew lub pojawiającego się tuż przed naszym nosem to jedyne co chcemy robić to uciekać. Nie ważne gdzie, nie ważne, w którą stronę, po prostu biec przed siebie. Brawa dla twórców. Wyszło im to idealnie.

...i po wyciągnięciu śpiwora w którym siedział, Jason zapoznał go z drzewem. 

I w sumie to tyle jeśli chodzi o samą rozgrywkę. Co można powiedzieć o stronie technicznej gry? Że leży po calaku. Gra ma masę błędów, niedoróbek, bugów, glitchy, problemów z detekcją kolizji, a serwery stoją ewidentnie na ziemniakach, które Ubisoft wyrzucił na śmietnik, bo ich infrastruktura sieciowa już na nich nie działała, ich stabilność jest zerowa. Grafa też jest słaba, ale tutaj twórcy mogą się wytłumaczyć tym, że chcieli, aby wyglądało to na film z lat 90-siątych. Muzyka też jakaś jest, ale średnio ją się zauważa. Nastolatkowie drą japę, gdy widzą Jasona, a na ich twarzach maluje się autentyczne przerażenie, także przynajmniej tutaj jest w porządku, chociaż wydaje mi się, że jest ono trochę zbyt groteskowe.

Najdziwniejsze jest to, że mimo, że ta gra ledwo co działa to jest cholernie popularna i nawet cena (150 zł) nie odstrasza (ja wyrwałem to za połowę tego na promocji) i co najdziwniejsze... gra się w to przyjemnie. Nie wiem czemu. Przecież ta gra ma podobne założenia co ś.p. Evolve. Nie potrafię zrozumieć gdzie tkwi fenomen tej gry. Wiem co się w tej produkcji dzieję, wiem, że zaraz będę się wściekał na niedoróbki tego chłamu, a mimo to ją włączam i gram, a gdy jedna runda się kończy to odpalam wyszukiwanie następnej. Nie potrafię wytłumaczyć o co chodzi (może o to, że ta produkcja nie ma absolutnie żadnej konkurencji na rynku. Jest jedyna w swoim rodzaju). Każdą inną grę, gdyby cierpiała na takie błędy zwyczajnie wywalił bym z dysku i zapomniał, ale nie tą (dlatego we wstępie napisałem, że jeszcze nie spotkałem się z takim zjawiskiem). Na pytanie czy bym ją wam polecił odpowiem o dziwo, że tak, ale nie za pełną cenę, bo mimo, że jest świetna to jest to tylko przerywnik. Pograć sobie kilka niezobowiązujących rundek i tyle, dlatego jak będzie promocja to skorzystajcie z niej. Warto.

Na koniec dorzucam zrzut ekranu z tego co napisała mi jedna ze wściekłych graczek za to, że dorwałem ją podczas grania Jasonem. Zrobiła mi dzień tymi wiadomościami (litościwie ocenzurowałem jej PSN ID):

Zapraszam do rzucenia okiem na galerie.

Tagi: friday the 13th: the game GROmada piąteczek piątek piątunio REALista

Oceń notkę
+ +29 -

Palec Kenichiro wskazuje mi drogę
Oceń profil
+ +176 -
REALista
Ranking: 5 Poziom: 83
PD: 70607
REPUTACJA: 66469
Miesięcznik PSX Extreme