SKLEP

Blog użytkownika REALista

REALista REALista 17.11.2017, 01:24
Piątkowa GROmada #60
814V

Piątkowa GROmada #60

Cyferka z przodu się zmieniła, a my nie zwalniamy tempa!

Kolejne dni mijają, a tu już sześćdziesiąta GROmada i pomyśleć, że pierwszą, którą poprowadziłem była dziesiąta, a teraz znajdujemy się już pięćdziesiąt numerów dalej. Ciekawe czy Daaku myślał, że kiedyś powstanie aż tyle odcinków serii? Szczerze to ja nie byłem pewien czy blog zajedzie tak daleko, a na pewno nie spodziewałem się tego, że stanę się głównoprowadzącym, ale jak kiedyś Muminek powiedział mi podczas rozmowy telefonicznej "najlepsze scenariusze pisze życie" i w sumie nie raz dziwiłem się temu jak najdziwniejsze i najbardziej niemożliwe rzeczy potrafią w życiu się zdarzyć i to chyba jest w nim najwspanialsze.

Przy okazji dziś mamy premierę pewnego rakowego produktu o nazwie Star Wars Battlefront 2. Gra która na metakrytyku osiągnęła niesamowita ocenę 1/10 (w wersji na PS4) od użytkowników. Chciałbym pogratulować EA i DICE doskonałej produkcji Pay 2 Win i odwalenia takiej lipy, że aż belgijski rząd postanowił się tym zająć. Z całego serca życzę wam, żeby stwierdzili, że wasze loot-boxy są hazardem w pełnym tego słowa znaczeniu i dowalił wam taką karę żebyście się popłakali. W sumie zakazania sprzedaży tego szrota też wam życzę.

Brawo! Jestem pod wrażeniem!

No, ale przejdźmy do GROmady. Dziś moim gościem jest Gameronqyy, który wziął na warsztat dwie gry, a ja stwierdziłem, że dość słodzenia Horizonowi! Trzeba ich porządnie zlać i wypunktować błędy, bo ewidentnie osiedli na laurach przez co spartolili dodatek o czym przeczytacie w moim tekście. Jedziemy! 


Gameronqyy

Rocksmith 2014 (PS4)

Poważny krok Ubisoftu - pierwsza gra, przy której możemy podłączyć prawdziwą gitarę, a nie jakiś kawałek plastiku jak przy Guitar Hero. Są to niestety koszta, bo jest wymagana gra, specjalny kabel (najtańszy taki zestaw w wersji na PS4 to koszt 250 zł wg ceneo) + gitara. Czy to bas, czy elektryk - nie ma znaczenia. Koszty są, ale samo Ubi reklamuje tą grę jako "grę do nauki gry na gitarze", co robi dobrze, bo mamy różne poziomy trudności i dużo piosenek do wyboru. W starym Rocksmithie najcięższe były piosenki Rolling Stones, tutaj jest znaczna poprawa. Najczęściej grane przeze mnie było Fade To Black Metallici.

Gra się bardzo dobrze, szczególnie na wyższych poziomach trudności i w duecie, lecz niestety w duecie grałem tylko raz, bo żona nie chce ze mną grać, więc raz zagrałem z kumplem.Można też podłączyć bas, grać m.in. w trybie Lead Guitar czy Bas Guitar tą samą piosenkę. Jest to bardzo dobre. Mamy też filmowe tutoriale, nawet jak trzymać gitarę, czy jak zakładać pasek (nie do spodni). Na wyższych poziomach trudności to już prawie hardkorowe granie. Często gubi się rytm, ale poziomów trudności jest tak dużo, że można się uczyć piosenki od podstaw do hardkora. Rozgrywka w duecie toczy się na podzielonym ekranie i każda osoba gra co innego (np. Lead Guitar i Bass Guitar) i jest to jak najbardziej udany tryb. Mamy tu miks akordów z biciem pojedynczych strun (czasami z dodatkiem arpeggio), co mi szczerze nie przypadło do gustu, ale jest tak w oryginałach, więc teoretycznie jest tak jak powinno być. Grywalność jest na bardzo wysokim poziomie, a dzięki różnorodności możemy powoli zapoznawać się z gitarą, a nawet z cięższą muzyką. W moim odczuciu jest ciekawym i udanym eksperymentem, a zarazem dobrą grą dla gitarzystów, którą mogę polecić.

Wiedźmin 3: Dziki Gon - Serca z Kamienia (PS4)

Dostajesz ogłoszenie na zabicie ogromnej żaby, zabijasz ją, a potem budzisz się na statku. Co poszło nie tak? Oczywiście w żabie zaczarowany był książę. Dość częsty wątek, ale tu opowiedziany w bardzo dobry sposób. Przy okazji poznajemy medyczkę, która towarzyszyć nam będzie przy prawie całej grze. Historia von Evereców jest według mnie (tu wiele osób się ze mną nie zgodzi) najlepszą z tych "trzech" (Wiedźmin 3 + Krew i Wino + Serca z Kamienia) historii, przede wszystkim za mroczny klimat panujący w tle. Wkurzyło mnie trochę to, że (bez instalowania żadnych patchy w międzyczasie) nagle mój Geralt przestał nurkować po prostu płynąc. Trzeba było skoczyć do wody, żeby to zrobić. Grałem na PS4, gdzie gra wyglądała dobrze, ale częstym mankamentem było rozmazywanie się obrazu podczas zakończenia ujęcia w cutscenkach co, jak wyczytałem na forach, jest dość częstym problemem na konsoli niebieskich, choć niezbyt to przeszkadza. Samo sterowanie jest jednak dość dobre. Przejdźmy jednak do samej fabuły. U mnie udało się przejść dodatek w 5 godzin nie licząc misji pobocznych (kolejne 1,5h), choć miałem tendencję do pomijania cutscenek.

Cała akcja toczy się na terenie Novigradu i Oxenfurtu, a gra nie jest liniowa, ale też jest nie do końca nieliniowa. Gra jest natomiast przepiękna na PC, choć nie jest to to, co widzieliśmy na zwiastunach (podobna sytuacja jak z Watch Dogs, choć tam o wiele bardziej złożona). Na konsolach (przynajmniej PS4) wciąż trzyma poziom, a z framerate jest dość stabilny (okolice 24-30 FPS), więc da się przyjemnie grać, chyba, że ktoś ma uczulenie na 30 FPS i musi mieć te sześćdziesiąt, a wiem, że są tacy ludzie. Muzyka jest bardzo, bardzo dobra. I mówię to jako osoba, która kocha metal i nie cierpi popu, rapu, hip-hopu itd., a ta zastosowana w Wiedźminie jest tak słowiańska i tak inna, że ją polubiłem, a soundtrack mam na telefonie. Bossów tu nie za dużo, ale zakończenie jest wręcz wspaniałe. Wymarzone. Perfekcyjne. Pokochałem ten dodatek. Przez mroczny klimat wygrywa według mnie z podstawką i Krwią i Winem, ale jest to tylko moja opinia, z którą wielu się nie zgodzi. Twórcy wytwarzają takie emocje w graczu, że chce dużo więcej tego samego, a jak już wspominałem, to DLC wcale nie jest takie długie. Najlepszą misją według mnie i wielu, których pytałem jest wesele. Czy to bijatyka, czy popędzanie świnek, czy szukanie pantofla. Było tam dużo do roboty. A pod koniec jeszcze "to, co tygryski lubią najbardziej". I nie, nie chodzi tu o polowanie.

Screen powinien wytłumaczyć czym jest "to, co tygryski lubią najbardziej"

Przywoływanie duchów i cała posiadłość, na której znajdywał się grobowiec von Evereców był bardzo mroczny i nie dało się tego nie polubić, choć już w grobowcu było hihihihi, na które tak, drodzy gracze, narzekacie w Wolfensteinie II: The New Colossus. Co tu dużo mówić. To samo co podstawka, a jednocześnie coś całkiem innego. Może jak Real zaprosi mnie po raz kolejny do napisania, to napiszę coś o samym Wiedźminie 3. Ogólnie mamy tu standardowy dla wiedźmina humor i klimat mroczny połączony z typową słowiańszczyzną, co tworzy bardzo dobry dodatek do bardzo dobrej gry. Polecam.

Tagi: gameronqyy GROmada horizon: zero dawn the frozen wilds piąteczek piątek piątunio REALista Rocksmith 2014 Edition wiedźmin 3: dziki gon - serca z kamienia

Przejdź do strony
Oceń notkę
+ +40 -

Palec Kaza wskazuje mi drogę
Oceń profil
+ +147 -
REALista
Ranking: 8 Poziom: 81
PD: 65332
REPUTACJA: 59597
Miesięcznik PSX Extreme