SKLEP

Blog użytkownika VroO

vroo
VroO VroO 11.04.2014, 01:13
2014: Najgorszy rok w branży?
368V

2014: Najgorszy rok w branży?

W 2013 roku o tej porze, czyli w niespełna połowie kwietnia byłem w dość komfortowej sytuacji. Jako posiadacz PS3, xboxa 360, dość mocnego PCta i w ramach uzupełnienia przenośnej Vity nie musiałem się obawiać, że będe musiał obejść się smakiem z powodu premiery jakiegoś exclusive'a na platformę, której nie mam.

Mamy rok 2014 i pomijając fakt, że jeszcze nie dorobiłem się żadnego next gena obserwuję niekończący się sezon ogórkowy, który objął wszystkie platformy. Od początku roku mogę policzyć na palcach jednej ręki premiery hitów, które z czystym sumieniem można zaklasyfikować do grona gier AAA. Gier, które faktycznie okazały się hitami jest jeszcze mniej, a które przypadły mi do gustu... tylko jeden tytuł. Pecetowe Age of Wonders III sprostało oczekiwaniom. A gdzie reszta? Pomijam kickstarterowe indyki, podobnie jak kiepski port Assassin's Creeda Liberation, który zdążyłem już dawno ograć na Vicie. Rok otwiera Thief wspólnie z drugą Castlevanią. Obie gry nie spełniły oczekiwań fanów ich poprzedników, chociaż mnie - świeżakowi w złodziejskim fachu ten pierwszy się spodobał. Co dalej? Marzec, który od kilku lat przynosi wysyp hiciorów godny natężenia premier w okolicach gwiazdki mocno zawodzi. Owszem, jest South Park. Lubię RPGi, niewybredny humor mi odpowiada, ale fanem serialu nie jestem i jako, że nie oglądałem tych kilkuset odcinków nie łapię aluzji, przez co odbijam się od gry. Dark Souls II jest dla mnie zbyt hardcorowe, nie wydam dwóch stów na grę, którą być może rzucę w kąt po kilku godzinach, mimo, że oceny zbiera kosmiczne. Titanfall okazuje się strzałem w dziesiątkę, ale dla mnie jako gracza starej daty wychowanego na grach single player brak trybu dla pojedyńczego gracza z miejsca przekreśla tytuł. Wspomniałem, że nie zaopatrzyłem się w żadną liczącą się konsolę nowej generacji. Co mnie ominęło? Nowy Infamous, który średnio mnie rajcuje. Coś poza tym? Nie przypominam sobie. Na "stare" konsole wyszło jeszcze demo nowego Metal Geara, ale bądźmy poważni. Jeśli ktoś jest fanem przymknie oko na dwugodzinną rozgrywkę, ja niestety nie.
Narzekam? Marudzę? Wybrzydzam jak księżniczka? Może, ale dla porównania przedstawię jak sytuacja miała się w ubiegłym roku. Już w styczniu wychodzi rewelacyjne Devil May Cry, zaraz po nim świetne Ni No Kuni na PS3, które dla fana filmów ze studia Ghibli (czyli m.in. mnie) jest spełnieniem marzeń. To tylko przedsmak przed istną nawałnicą gier. Marzec rozpoczyna wejście średniego Dead Space 3 i crapiastego Aliens: Colonial Marines. Ok, ale to tylko przystawka. Dalej mamy Metal Gear: Revengeance, Crysis 3, a później już z górki - Tomb Raider, pecetowe SimCity, God of War: Wstąpienie, Gears of War: Judgement, Bioshock Infinity, nowego Sly'a plus kilka średniaków na dokładkę pokroju Snipera 2 i trzeciej części Army of Two. Kwiecień słabszy, ale to i tak lepiej niż w tym roku, wyszło m.in. Soul Sacrafice na Vitę i Dead Island: Ripitide. Pamiętam jak łapałem się wtedy za głowę nie mogąc zdecydować się na co wydać pieniądze w pierwszej kolejności. Istne growe el Dorado, każdy znalazł coś dla siebie. Kilka gier nawet pominąłem, które teraz pewnie z braku konkurencji stałyby w świetle jupiterów (jak dodatek do Starcraft II). Patrzę na daty premier i na horyzoncie majaczą dopiero Watch Dogs i nowy Wolfenstein. Wszystkie dopiero praktycznie pod koniec maja. Jasne, każdy powie, że to świetny okres do nadrabiania zaległości, tylko, że robię to już od prawie 5 miesięcy. Dla mnie ten rok jeśli chodzi o branżę gier zaczyna się wraz z końcem maja. Oby E3 przyniosło więcej zapowiedzi, a tytuły już zaanonsowane nie zaliczyły obsuw, aby każdy gracz miał w czym wybierać, czego sobie i Wam życzę.

Tagi:

Oceń notkę
+ +5 -

Oceń profil
+ +5 -
VroO
Ranking: 144 Poziom: 55
PD: 22190
REPUTACJA: 6244
Miesięcznik PSX Extreme