Blog użytkownika Brolin

Brolin Brolin 18.09.2020, 20:17
Czy kupno next-gena na premierę to frajerstwo?
2470V

Czy kupno next-gena na premierę to frajerstwo?

Do napisania tego bloga skłoniły mnie ostatnie wydarzenia związane z nowymi informacjami o PlayStation 5 i o grach na tą konsolę oraz komentarze użytkowników do nich się odnoszące.

Szczególnie ten jeden komentarz, który zaplusowało już ze 120 osób:

Po tych bombach prawdy w stylu gry za 350zł, exy (Demons Souls) na PC i ograniczające je wersje na PS4 (Horizon2, Spiderman 2), biore na premiere... ale dopiero PS5Pro. Dziękuję. Wszystko w temacie.

Moim zdaniem dziwne to rozumowanie bo: 
- wraz z wyjściem wersji Pro, o ile takowa będzie, ceny nowości magicznie nie spadną. Co najwyżej będzie więcej tańszych staroci 
- konsolowe exy, czyli takie tytuły, które prędzej czy później dostają wersję PC, również nagle nie znikną, będą wychodzić coraz częściej. Należy się z tym pogodzić bo to trend, której raczej już się nie zmieni. Można też ewentualnie zmienić obóz, nikt nikogo na siłę przecież nie trzyma
- ograniczające wersje gier na PS4, to boli, ale co z tego? Sam nastawiałem się na Horizona 2 full next gena, ale nie widzę w tym realnej przeszkody aby i tak od razu przeskoczyć na PS5 czy XSX jeśli kto woli

Rozchodzi się o kasę 

A to dlatego, że większość z nas już jakiś sprzęt do grania ma, wystarczy go sprzedać, dopłacić różnicę i voilà. U mnie, po sprzedaży prosiaka za niecałe 1300 zł z uszkodzonym padem, będzie to całe 1000 zł do PS5. 1000 zł za nowiuśkiego next gena? Z grami, które już posiadam i mogę na nim ewentualnie nadrobić? Take my money! Oczywiście można poczekać na obniżkę ceny czy tam wersję Pro ale wtedy, chcąc zrobić podobny myk i sprzedać swoją starą konsolę, ona również zdąży stracić na wartości, na jedno wyjdzie. 

Z droższymi grami również nie jest źle bo zasady nie zmieniają się, wciąż można je odsprzedawać lub wymieniać. Choćby gra kosztowała i z 500 zł to jaki problem jest po ukończeniu puścić ją w obieg dalej? No chyba, że ktoś uważa, że może stracić na takim biznesie max, nie wiem, 20 zł, bo tyle jest warte jego kilkadziesiąt godzin spędzone z danym tytułem. To wtedy rzeczywiście może być zawiedziony. Myślę, że jak wyda się 100 zł przy przejściu i przehandlowaniu premierowej gry to będzie to maksimum. Ale nie sądzę, średnio wciąż różnica pozostanie podobna jak obecnie czyli 20-50 zł. A nawet jeśli miałaby wynieść więcej, nawet jeśli te 100 zł, to za niemałą pracę ludzi, która musiała zostać wykonana aby móc dobrze się bawić przez wiele godzin, to jest nic. Nic. Chyba tylko na długotrwałym szpileniu w jakieś multi można "stracić", przyznaję. Z drugiej strony utrzymanie i rozwój takiej gry naprawdę kosztuje więcej niż dawniej, trzeba brać to pod uwagę.

Ogólnie więc uważam, że nie ma nic złego w zakupie next gena day 1. Wręcz przeciwnie, może nie z pełną parą ale i tak można będzie poczuć moc i smak czegoś nowego. Nie ma się co ograniczać, nową konsolę też można przecież zawsze odsprzedać jeśli nie pyknie. Cała się nie zwróci ale jak już mówiłem, nie przeginajmy, dajmy ludziom zarobić za to co jest naszą pasją. Podobnie z grami, każda podwyżka zawsze boli ale czyż sami w naszych miejscach pracy podwyżek nie dostajemy? No właśnie...

Jeszcze jeśli chodzi o bolączki wieku dziecięcego czyli ewentualne usterki jakie mogą mieć pierwsze partie: ja zamierzam zrobić tak, że na 3 miesiące przed końcem gwarancji konsolę sprzedaję i kupuję nową. Oczywiście, jeśli okaże się awaryjna. Pewnie wyjdę wtedy na tym trochę stratny ale kokosy to nie będą więc nie ma co się szczypać. A a nuż wszystko będzie dobrze, trafię na solidny egzemplarz i zabawa nie będzie miała końca. Tak? No :)

Tagi:

Oceń notkę
+ +38 -

Oceń profil
+ +37 -
Brolin
Ranking: 922 Poziom: 45
PD: 12809
REPUTACJA: 4448