Blog użytkownika Brolin

Brolin Brolin 24.07.2020, 18:11
Echa pokazu Halo Infinite czyli o branży słów kilka
1381V

Echa pokazu Halo Infinite czyli o branży słów kilka

Wszyscy już się pośmialiśmy z niesławnego  pokazu nowego Halo, pewnie wielu z nas wciąż jeszcze zrywa boki. Spójrzmy jednak trochę bardziej chłodnym okiem. Bo pierwsze co mi się teraz ciśnie na usta to co do kurły wyrabia się w Microsofcie?

Serio, to co się wczoraj wydarzyło jest NIEWIARYGODNE, to nie miało prawa się zdarzyć. Nie z flagową, znaną i kochaną na całym świecie serią, nie na najpotężniejszej konsoli świata, nie u jednej z najbogatszych na świecie korporacji. Nie miało prawa powtarzam, ani odrobinę. 

Mówimy o być może potencjalnych milionach (miliardach w skali całego oddziału Xbox) dolarów straty. O milionach zawiedzionych fanów. Mówimy o jednych z najbardziej rozpoznawalnych na świecie marek, zarówno Halo jak i Xbox, które momentalnie zaliczyły katastrofalną wtopę wizerunkową. Dosłownie w jednej chwili i przez jednego szarego Shreka, Microsoft stracił więcej niż to nad czym pracował co najmniej kilka ostatnich lat.

Co najmniej tak to powinno wyglądać. Nowa jakość, power, oczarowanie

Pytanie zatem brzmi, jak to w ogóle jest możliwe? Jak to się stało? Ktoś ważny i decyzyjny przecież grę wcześniej widział, na pewno zresztą niejedna osoba, ba, sami developerzy wiedzieli co mają! Kurła, oni sami powinni zaświecić "górze" czerwoną lampkę i jasno powiedzieć "panowie nie możemy zaprezentować tego co obecnie mamy bo to jest tragedia". A "góra" powinna przyjąć, jeśli sami z siebie nie dostrzegli, że jakość gry jest zbyt daleka aby promować nią nową konsolę, aby w ogóle promować ją samą w sobie.  

Nie stało się tak. Co oznaczać może kilka rzeczy:

  • nikt ale to nikt ważny w dziale Xboxa nie jest graczem, nie jest pasjonatem, nie rozumie co graczy jara i jak do nas trafić a zna się tylko na tabelkach i przez ich pryzmat wydaje decyzje
  • Phil Spencer ma wyebane, ma graczy i ich oczekiwania w dopie, jest tylko wyrobnikiem i dobrym PR'owcem. To nie jest człowiek z pasją i powinien po wczorajszym podać się do dymisji
  • jeśli tak potraktowana została chyba największa marka należąca do Microsoftu to strach się bać o ich inne

Każdy sam może sobie porównać co powinno być a co jest

Każdy, powtarzam, KAŻDY, kto choć odrobinkę uznaje się za gracza, mając możliwość zablokować gameplay Halo Infinite, zrobiłby to bez wahania. To i przesunięcie premiery o rok/dwa. Brak Halo byłby bez wątpienia wtopą ale i tak wielokrotnie mniejszą niż jego demonstracja w stanie w jakim jest obecnie. Nieważne czy to wczesny build czy nie, nic tego nie tłumaczy.

Tak więc co? Biznes is biznes, ot co. Ktoś uznał, że to co jest przejdzie i kasa się zgodzi, pomylił się. Smutny obraz naszej branży wyłania się zza tych wszystkich heheszków. To, że gry robi się dla kasy to jest wiadomix ale to, że powinno to być również napędzane pasją również jest istotne. I to nie tylko pasją samych developerów ale również wydawców i producentów konsol. Wiemy już, że w Microsofcie tego brak. Ale nie ma się co oszukiwać, że w Sony czy Nintendo jest dużo lepiej. Taka gorzka prawda. Pocieszenie jest takie, że dobre gry i tak zawsze będą wychodzić, niekoniecznie tylko te, na które najbardziej się czeka. No i niesmak trochę dostać takim liściem w pysk...

Ktoś jeszcze wierzy temu Panu?

Tagi: Halo Infinite Microsoft phil spencer

Oceń notkę
+ +19 -

Oceń profil
+ +34 -
Brolin
Ranking: 986 Poziom: 44
PD: 11722
REPUTACJA: 3924