Blog użytkownika Brolin

Brolin Brolin 15.05.2020, 13:58
Moc streamingu SSD czyli gdy prędkość urywa łeb
924V

Moc streamingu SSD czyli gdy prędkość urywa łeb

Nie cichną echa pokazu pierwszego tech dema Unreal Engine 5 na PlayStation 5. Podobno w takiej jakości, ze względu na super szybki dysk SSD, możliwego tylko u niebieskich. Mniejsza jednak z tym, co z konkretnymi grami?

Małe sprostowanie: rzekoma przewaga dysku PlayStation 5 nad innymi w podobnej technologii, okazała się typową marketingową bzdurą. O ile przedstawiciele Epica podczas pokazu mówili jedno, tak już niedługo później sam ich chiński oddział przekazał informację o wyższej wydajności dema na mocnym lapku. Także spokojnie :) I druga rzecz, przytoczone gry i ich gatunki mogą dzięki dyskowi SSD zyskać nie tyle na samej dynamice, bo ta była osiągalna od zawsze, co na dynamice przy zdecydowanie bardziej szczegółowej grafice. Myślałem, że to oczywiste, mój błąd. Koniec sprostowania. 

Spektakl możliwości nowego silnika Epic bez wątpienia nastawiony był na to aby zrobić jak największe wrażenie zaczytywaniem z dysku przepotężnych ilości danych graficznych w locie. Bardzo szybkim locie. W tej krótkiej sekcji kiedy bohaterka biegnie i skacze na niemałe odległości, przez ekran przetacza się więcej grafiki niż w niejednej innej grze w ciągu dobrych kilku a może nawet kilkunastu minut. Bez wątpienia robi to wrażenie ALE ile i jakiego typu realne gry tak naprawdę z tej możliwości skorzystają? W sensie, po co? Czy będzie to uzasadnione czy tylko bajer? Zakładając oczywiście, że choć w ułamku streaming jaki zobaczyliśmy na uproszczonym pod wieloma względami tech demie, normalne, pełnoprawne gry będą mogły implementować. I abstrahując od tego czy zobaczymy pokazaną jakość graficzną czy będzie ona na niekorzyść odstawać, pod uwagę biorę wyłącznie możliwość szybkiego streamu. Oto kilka moich wartych uwagi typów.

Futuracery – np. Wipeout

Chyba pierwszy gatunek jaki przychodzi do głowy i zdecydowanie taki, który zyskałby najwięcej. Bo gdzie indziej osiągane są tak zawrotne prędkości poruszania się postaci czy pojazdu gracza, przecinającego próbujące nadążyć otoczenie? Niech ta prędkość urywa tytułowy łeb a całe miasto niech mijamy w 5-10 sekund - jak w Matrixie Reaktywacji gdy Neo leci po Morfeusza i Klucznika - a niech nie będzie to tak jak dotychczas, gdzie mamy tylko niewielki wycinek jakiejś metropolii z okrążeniem na minutę czy dwie. I oczywiście musi być normalna opcja  zatrzymania się w dowolnym momencie i przyjrzenia wszystkim drobnym, mijanym szczegółom. Ehh, pewnie marzenie. Problem jest taki, że nikt teraz nie inwestuje w wysokobudżetowe futuracery. Ale w przyszłości? Kto wie.

Cały ten obszar w kilka sekund i hen jeszcze dalej, cudo

Szybkie wyścigi – np. Need for Speed

Zdecydowanie lepiej jest z bardziej standardowymi wyścigami i tutaj zapropsują zarówno te na zamkniętych torach jak i w otwartym świecie. Może nawet wreszcie dzięki SSD dynamika w Gran Turismo nabierze tempa. Streaming doda najwięcej powera tytułom szybszym z definicji, ewentualnie bardziej arcadowym, jak Forza Horizon albo czemuś a'la Burnout. Choć liczę na to, że i symulacji nie ominie. Jednego można być pewnym, twórcy nie będą musieli ograniczać się już z implementowaniem dużych prędkości pojazdów w grach.

Takie tapety w GT wystarczy nam już robić, czas po tych obrazkach chyżo pozasuwać

Szybkie platformówki – np. Sonic

Do dziś pamiętam pokazy Sonic Adventure, pierwszej odsłony w 3D na Dreamcasta, szczególnie te bardziej zurbanizowane etapy. Ależ to ryło beret! Sytuacja analogiczna jak we futuracerach, zwierz zapiernicza jak szalony, skacze, szybuje, wije się na trasach zakręconych jak korkociąg. Dookoła feeria barw, widoki jak w kalejdoskopie, w to mi graj. Sonic na miarę następnej generacji robiłby bardzo mocno a dzięki jako takiemu sukcesowi filmowego odpowiednika mógłby spokojnie odstawić kreskówkowe a pójść w bardziej realistyczne nuty. 

Kto by nie zagrał w takiego Sonica? Potencjał jest na maksa

Gry na szynach – np. Panzer Dragoon

Tutaj może nie ma już tak niesamowitych prędkości ale hej, zawsze może się to zmienić. Jak wiemy gatunek jest dosyć wymarły ale nigdy nie wiadomo czy nie wróci do łask, choćby dzięki zapotrzebowaniu na takie produkcje na hełmach VR. Pierwsza z brzegu, Pistol Whip, celowniczek na miarę naszych czasów z mega muzyką i klimatem psychodeli. To samo tylko bardziej realistycznie i z większą dynamiką w samym zasuwaniu po otoczeniu. Szybkie zmiany aren, jakieś glitche w czasie rodem z Quantum Break i byłaby bomba. Z bardziej tradycyjnych produkcji na pewno remake Panzer Dragoona już powstaje więc kto wie co dla tego rodzaju gier przyniesie przyszłość. W ogóle coś czuję, że VR będzie miał dużo do powiedzenia w przyszłości ale to temat na kolejnego bloga.

SSD jako drugie życie dla gatunku jakiego branży trochę brakuje

Gry z superbohaterami – np. Superman

To, że Spider Man na PS4 miał w założeniach poruszać się szybciej ale ograniczył go dysk twardy konsoli, to już wiemy. Dwójeczka na PS5 nie będzie miała już tego problemu. Podobnie od wielu lat pojawiający się czasem w plotkach Superman od Rocksteady. Jeśli oczywiście nie porzucili tego projektu. Do worka spokojnie dorzucić by można Iron Mana, Thora i wielu innych latających superbohaterów. Ba, nawet "głupi" Batman mógłby skorzystać, choćby zamieniając Batmobil na Batplane albo używając wingsuita. Także nie zdziwi mnie jeśli szybki streaming dysków SSD sprawi, że wychodzić będzie znacznie więcej tytułów o korzeniach komiksowych lub z protagonistami o niezwykłych zdolnościach. W dobie nieustającego hajpu na takież produkcje filmowe, to naturalna kolej rzeczy.

Spider Man w sequelu będzie śmigał już na pełnej petardzie     

Gry z podróżami międzyplanetarnymi/międzygwiezdnymi – np. Destiny

Wczytać z buta całą planetę to nie lada wyzwanie. Ok może nie całą a sam fragment gdzie lądujemy albo poruszamy się na wysokim pułapie, ale jednak. Od wielu lat obiecywany Beyond Good & Evil 2 ma właśnie to mieć, swobodną i interaktywną podróż w statkach kosmicznych między planetami. No Man's Sky już ma, choć prostsze, z ciałami niebieskimi generowanymi proceduralnie a więc bez zaplecza obciążających tekstur. W każdym razie taki sposób eksploracji bez wątpienia robiłby wrażenie i teraz kiedy o tym myślę, to wydaje się wręcz niezbędny aby poczuć nową generację. Destiny 3, nowy Mass Effect czy nawet Ratchet & Clank spokojnie mogłyby na tym rozwiązaniu bazować.

Koniec z archaicznymi mapkami, na next-genach chcemy brać sprawy w swoje ręce

Gry z portalami – np. Half Life 3

Nie wiem czy dzięki streamingowi z SSD ten bajer mógłby dostać dodatkowego boosta ale akurat przyszedł mi do głowy więc czemu nie. Dawno już nie było nic ciekawie implementującego portale, poczynając od nowatorskiego Prey z 2006 roku. A pomysł to świetny, zarówno zabawny jak i potrafiący wysilić szare komórki. Dzięki nowej technologii portale mogłoby dotyczyć już nie tylko niewielkich pomieszczeń ale oddalonych od siebie o setki albo nawet tysiące kilometrów lokacji. Przynajmniej w teorii, przestrzeń między nimi niczym wypełniona by być przecież nie musiała, chodzi o efekt. Nie od dziś wiemy, że uniwersum Portala i Half Life jest tym samym, weźcie mi to połączcie w trójeczce a umrę spełniony.

Portale dla HL3 to naturalny i idealny kierunek dla serii

Coś z morfowaniem otoczenia w czasie rzeczywistym – np. The Medium

Z morfingiem otoczenia podobnie jak wyżej, może nie jest aż tak wymagające dla dysku ale przypuszczam, że dzięki niemu mogłoby zyskać na skali. Co już odrobinę widać w The Medium, nowym horrorze od Bloober Team. A co dopiero gdyby na naszych oczach, w te i nazad zmieniało się całe widzialne otoczenie? Np. ze skąpanego w słońcu, czystego, tętniącego życiem miasteczka w jego upiorną, rozpadającą się wersję mroczną. Tak tak, piję tu do Silent Hill. Kojima mam nadzieję, że to czytasz.

The Medium z technologią podobno możliwą tylko na next genach

Przemieszczanie się w grach action-adventure - np. Horizon Zero Dawn 2

Całe gry nie muszą być oparte na założeniu szybkiego pokonywania przestrzeni i bardzo dobrze. Tam jednak gdzie byłoby to możliwe i sensownie uzasadnione, czemu nie. Nie trzeba dużej wyobraźni aby stwierdzić, że latanie na Stormbirdzie w Horizon 2 byłoby genialne. Z dodanymi silnikami odrzutowymi rzecz jasna bo w swym zwyczajowym secie ptak zbyt mobilny nie jest. Podobną funkcję miałby np. odrzutowiec w GTA 6, jakaś mityczna maszkara w God of War 2 czy po prostu wingsuit w kolejnym Far Cry. W grach AAA z otwartym światem zdecydowanie więcej będziemy latać czy w inny sposób żwawo się poruszać. Ile SSD da.

Dosiadałbym jak własne

Nowe ip, nowe gatunki, inne rozwiązania

Death Stranding pokazało, że wciąż można wymyślić zarówno nowe, dobre ip, jak i nowy gatunek gier w ogóle w segmencie AAA. Coś opartego na bardzo szybkim przemierzaniu terenu? Kto wie co developerom przyjdzie do głowy. Spokojnie jakaś średnia a nawet duża gra mogłaby w całości lub chociaż w integralnej jej części bazować na tym pomyśle. Może to być coś bardzo prostego, jak symulator budowania i testowania rollercoasterów. Ale też zdecydowanie ciekawsze idee, np. opcja jednoczesnego poruszania się w dwóch równoległych liniach czasowych, z wglądem do nich i przeskakiwaniem między nimi w stylu Dishonored 2. Koncepcja do rozwinięcia spokojnie na całą grę a nie tylko jeden jej poziom. Jak równoległe linie czasowe to i równie dobrze mogą być to całe współistniejące światy, na modłę Bioshock Infinite tylko pod pełną kontrolą gracza. Dalej, flashbacki wbijające się nam w jakąś właśnie toczoną akcję, przenoszące w zupełnie inne ale wciąż interaktywne miejsce. Po czym równie szybko powracające do właściwej rzeczywistości. Każda gra z mocną fabułą mogłaby na nich zapunktować i zagęścić atmosferę, poczynając na Max Payne, kończąc na The Last of Us. Puszczając już całkowicie wodze fantazji: bohater będący w kilku zupełnie odmiennych miejscach jednocześnie, np. w ciałach robotów, klonów czy innych wytworów z dzieloną świadomością i dynamicznym przełączaniem się między nimi. Nowy Avatar jak nic. Też coś w rodzaju Incepcji czyli coraz głębiej osadzone rzeczywistości ze swoimi własnymi prawami egzystowania i upływem czasu. Albo jakaś podręczna wirtualna lub astralna rzeczywistość, na którą możemy w dowolnej chwili się przełączać. Jak w Soul Reaver, tylko w ułamku sekundy i np. kilka razy podczas jednej sekwencji, aby ominąć przeszkody lub ataki wroga. Skoki w nadprzestrzeń jak w Gwiezdnych Wojnach epizodzie 9, pozwalające seryjnie dosłownie znikąd pojawiać się w zupełnie odrębnych miejscach... I wiele, wiele innych dyrdymałów, starczy przynudzania :D

Incepcja w grach? Z mitycznym SSD wszystko staje się możliwe ;)

Co tu dużo mówić, przyszłość wielokrotnie forsowanego w newsach dysku SSD zapowiada się świetlana. I takie rzeczy jak opisuję, może nie w każdym przypadku ale jednak z niemałą dozą prawdopodobieństwa, mogą ujrzeć światło dzienne. Na to właśnie czekamy. O ile oczywiście wszystko czym jesteśmy karmieni na temat możliwości dysków nie okaże się marketingową bujdą :D  

Tagi: playstation 5 SSD streaming xbox series x

Oceń notkę
+ +15 -

Oceń profil
+ +31 -
Brolin
Ranking: 995 Poziom: 43
PD: 11254
REPUTACJA: 3567