Blog użytkownika Brolin

Brolin Brolin 12.11.2019, 11:09
Telewizory gracza o długim stażu
1643V

Telewizory gracza o długim stażu

Zmiana telewizora na nowy to zawsze jest spore i pamiętne wydarzenie. Tym bardziej jeśli idzie w parze z zakupem konsoli nowej generacji. Niejeden z nas przeszedł to już dobre kilka razy. A u mnie było to tak...

Unitra 14 cali

Mój pierwszy TV do grania to biała, a czarno biała jeśli chodzi o obraz, maleńka Unitra. Choć wtedy wielkość wcale nie była jakimś mankamentem, była w zupełności wystarczająca jak dla dzieciaka. W przyszłości wymagania aby ekran był większy tłumaczyłem sobie tym, że urosła mi głowa. Ale to chyba nie było zbyt mądre bo pogoń za wielkością, jak się okazuje do dzisiaj, nigdy się nie skończyła a baniak został jaki był :D

W każdym razie, telewizor ten mógł mieć jednocześnie ustawione aż 4 kanały i przełączało się je wciskając pionowe przyciski w kształcie cylindrów u góry obudowy. Jeśli dobrze pamiętam to aby ustawić jakiś program, należało cylinderkiem tym kręcić aż coś znalazło. W ten sposób kanał był równocześnie zapamiętywany. Proste i eleganckie rozwiązanie. Jak ustawiało się możliwość grania na urządzeniu zewnętrznym, nie mam dzisiaj pojęcia.

Obraz był jednak wystarczający bo i gry były prościutkie. Nawet brak kolorów ani trochę nie przeszkadzał. Wszystko było na tyle duże i wyraźne, że grało się komfortowo.

Mniej więcej tak to wyglądało, tu już egzemplarz mocno pożółknięty. Brzydal nie?

Jako ciekawostkę wspomnę, że rodzice mieli już wtedy, na początku lat 90-tych a może i wcześniej, JVC przywiezione ciul wie skąd. 21 cali, szerszy format ekranu, kolory oczywiście, tryb PAL/MESECAM (gimby nie znajo) i... dotykowe przyciski zmiany kanałów. Ułożonych w pionie było ich 10 albo trochę więcej i jako dzieciak miałem doskonałą zabawą przejeżdżając po nich z góry na dół mokrym palcem. Tv dostawał wtedy srogiego pier...lca i błyskawicznie zmieniając kanały, przez kilka minut robił mi showcase epilepsji fotogennej, zanim jeszcze zjawisko to szerzej poznano.

Generacja konsol: pierwsza i druga, urządzenie z pongiem i Atari XL/XE

Koszt TV: 0 zł, już był

Pierwsza gra na TV: heh, nie pamiętam

Największe wrażenie wizualne: w sumie nic, wszystko wyglądało podobnie

Najważniejsza cecha generacji: płynność, nic nie zwalniało

Telestar 21 cali

W swej karierze gracza pominąłem niestety erę m. in. Super Nintendo i PS ONE grając na PC. Powróciłem do konsol dopiero przy okazji PlayStation 2. Telewizor miałem już zakupiony trochę wcześniej. Marka Telestar może nic nie mówić, był to jednak sprzęt produkowany na częściach Philipsa i szczerze mówiąc, najlepszy odbiornik kineskopowy jaki w życiu widziałem. Było ku temu kilka powodów. Po pierwsze, ekran był niestandardowego formatu, ni to 4:3, ni 16:9, taki pomiędzy. Wielu znajomych miało telewizory większe ale cóż z tego jak kwadraciaki. Na moim gry wyglądały naprawdę rewelacyjnie i nigdzie u nikogo innego nie miałem lepszych wrażeń. Rzecz druga to błyskawiczna zmiana kanałów. Coś, z czym nie spotkałem się nigdy później. Nawet dzisiaj, w nowoczesnych odbiornikach trwa to trochę a na Telestarze nie było żadnego opóźnienia. Sprawdzanie co leci na różnych programach było więc czystą przyjemnością. Drobny edit: jak tak teraz myślę to w JVC też hulało to szybko, tylko bez pilota bo go nie było.

Piękny nawet dzisiaj, choć tu znaleziony w necie

Na tym TV mam jednocześnie najwięcej graficznych opadów szczęki. Ale przypuszczam, że nie chodzi wyłącznie o sprzęt ale o konsole, na których gry zaliczały wtedy wizualne skoki raz za razem. W MGS 2 super dopieszczone, gładziutkie postaci. Namacalna, mleczna mgła w Silent Hill. Fotorealistyczne, jak wtedy uważałem, Gran Turismo 3 (przyjeżdżały osoby z innych miast aby tą grę u mnie zobaczyć. Znajomi znajomych, których sam kompletnie nie znałem). Fantazyjne God of War 2. A później zupełnie nowy poziom na Xboxie gdzie dosłownie przecierałem oczy ze zdumienia. Mrok i cienie w Splinter Cell. Jeszcze większy realizm w APEX Racing Evoluzione. Obłędne efekty świetlne w Riddicku i wreszcie eksplozja kolorów w Dead or Alive. Taka ekstravaganza nie powtórzyła się już nigdy.

Gran Turismo 3, pokaz mocy PlayStation 2

Generacja konsol: szósta, PlayStation 2 i Xbox

Koszt TV: 600-700 zł

Pierwsza gra na TV: Resident Evil Code Veronica na PS2

Największe wrażenie wizualne: Metal Gear Solid 2, Silent Hill 2, Gran Turismo 3, Jak & Daxter, God of War 2 na PS 2. Splinter Cell, APEX Racing Evoluzione, The Chronicles Of Riddick: Escape From Butcher Bay, Dead Or Alive 3 na Xbox

Najważniejsza cecha generacji: ciągłe, doskonale widoczne podnoszenie poprzeczki w grafice. Coraz więcej polygonów, coraz lepsza geometria, cienie na Xboxie  

Samsung 32 cale

Samsunga kupiłem niedługo po tym jak zacząłem pracować i kiedy miałem już Xboxa 360. Na tamte czasy, zaraz po premierze nowej generacji konsol, telewizor był naprawdę duży. 32 cale to było "olaboga jakie to wielkie, gdzie ja to włożę!". Kupując bałem się, że pudło nie wejdzie mi do samochodu. Wtedy jeszcze robili kartony znacznie większe a dodatkowo TV miał też sporych rozmiarów obudowę, z bocznymi głośnikami. Patrząc na cenę to kwota wedy była naprawdę niemała bo i era płaskich odbiorników dopiero się zaczynała.

Pierwsze co rzuciło mi się w oczy po odpaleniu to... słabiusieńka czerń. Taki niestety był koszt przejścia na nową technologię, LCD. Kłuło mnie to w oczy ale wielkość i soczyste kolory nadrabiały. Jak odpaliłem DMC 4 tak nie mogłem uwierzyć co się właśnie odpitala. Sam ekran tytułowy, gdzie kamera latała sobie powoli po pierwszej lokacji, mogłem oglądać i dobre kilkanaście minut zanim zacząłem grać. Za każdym razem. Co natomiast nie było aż tak robiące to wielkość ekranu samego w sobie. Był on po prostu szerzszy w stosunku do Telestara, niewiele będąc wyższym. 

Proszę przyjrzeć się jak sam ekran malutki. I jaka fajna cerata

Największe opady szczeny w grach miałem głównie na początku generacji, później już była tylko ewolucja. To właśnie dlatego na liście jest np. pierwsze a nie drugie Uncharted. Tutaj było czuć najbardziej zupełnie nową jakość, taką całościową. Heavenly Sword to przede wszystkim genialna animacja, nowy poziom zupełnie. Choć Uncharted oczywiście też ale grałem w niego już po HS. MotorStorm, odległy horyzont i super krajobrazy. Modern Warfare 2 plastyczność grafiki a Dead Space 2 zarówno plastyczność jak i cudowny anti-aliasing. Taki, który sprawia, że oczy dosłownie rozpływają się w tych nieskazitelnych obrazach. Nawet dzisiaj, przynajmniej na konsolach, rzadko kiedy "gładkości" są aż tak dobrze zrobione.

"Kto pamięta tą widokówkę łapka w górę!"

Generacja konsol: siódma, Xbox 360 i  PlayStation 3

Koszt TV: 2400 zł

Pierwsza gra na TV: Devil May Cry 4 na Xbox 360  

Największe wrażenie wizualne: Heavenly Sword, MotorStorm, Uncharted, Modern Warfare 2, Dead Space 2 na PS3. Nic na Xbox 360 :(

Najważniejsza cecha generacji: animacja postaci, efekty wody, bujna roślinność, rozdzielczość HD

Sharp Aquos 52 cale

Tutaj miałem trochę trudniejszy finansowo czas więc nie mogłem pozwolić sobie na nie wiadomo co. Wciąż jednak, zaraz po premierze PS4, ekran o wielkości 52 cale to było niezłe bydle i mało kto takie miał. Ludzie wciąż tkwili w swoich 32, max 40 calach. Tak, tu już czuć było tą wielkość! Zwłaszcza po przejściu z 32 cali a więc skoku o dobre pół metra.

Telewizor trafił mi się naprawdę w dobrej cenie, wtedy takie przekątne to było raczej tak ze 3 tysie, ale był też trochę miną. Menu bowiem od samego początku stwarzało problemy, czasem się wieszało, czasem guziki na pilocie nie reagowały a do tego sprzęt mógł się po prostu nie chcieć włączyć. Ewentualnie wyłączyć. Poza tym jednak, to co najważniejsze czyli obraz, był naprawdę wow.

Obecnie posiadany TV

Na pierwszy rzut odpaliłem nie żadną grę a filmy, których małą kolekcję miałem już na blu-rayach. Transformers 3 żywcem ścisnął mnie za genitalia, poczułem jakbym dosłownie siedział obok bohaterów w samochodzie. Włączyłem na scenie tuż przed inwazją na miasto a oglądałem do samego końca. Z gier na pierwszy ogień poszedł Killzone i przechodziłem go od początku do napisów końcowych prawie w ciągłym stanie podziwu. Dosłownie jedna albo dwie lokacje były trochę słabsze, reszta to poczucie niedowierzania i badanie zakamarków nie po to aby znaleźć jakieś znajdźki ale aby zobaczyć co jeszcze wykreowali twórcy. Najbardziej w pamięci zapadły mi efekty świetlne, to była zupełnie nowa jakość i bawiono się nimi na wszelkie możliwe sposoby, co chwila mamiąc nimi gracza.

Poza tym, takie naprawdę silne wrażenie zrobiły jeszcze tylko 2 gry. The Order z momentami, które były praktycznie fotorealistyczne oraz DriveClub, z tego samego powodu. Sunąc wieczorową porą w DC, przy odpowiednich warunkach było tak jak w życiu, tylko jeszcze ładniej. Uncharted 4, choć piękny, obłędny wręcz, zwłaszcza już na wsypie, był zbyt małym skokiem aby mnie tak kopsnął.

DriveClub - w moim prywatnym rankingu najpiękniejsza gra ever

Generacja konsol: ósma, PlayStation 4 i  PlayStation 4 PRO

Koszt TV: 2300 zł

Pierwsza gra na TV: Killzone: Shadow Fall 

Największe wrażenie wizualne:  Killzone: Shadow Fall, DriveClub, The Order: 1886

Najważniejsza cecha generacji: efekty świetlne, wolumetryczne i cząsteczkowe, efekty postprodukcji, falująca roślinność, rozdzielczość Full HD

Kolejny tv 65+ cali

Nowa generacja zbliża się, czas więc pomyśleć o nowym telewizorze. Choć Sharpa mógłbym zmienić już teraz to trochę jednak poczekam. Przede wszystkim ma on 3D a lubię czasem tak coś obejrzeć. Druga rzecz, że chcę już znowu poczuć skok w wielkości więc musi być przynajmniej 65 cali. A takich ceny nadal są dość wysokie.

Co wiem już teraz, to że prawdopodobnie kolejny TV będzie tym, który dostarczy jedne z największych wrażeń i efektu wow ever przy przechodzeniu na nową generację. Przynajmniej dla mnie. Przez przekątną, przez rozdziałkę 4K, wreszcie porządną czerń a do tego spory skok sam w sobie jakim jest HDR. Jeśli do tego dojdzie jeszcze funkcja ambilight to już w ogóle bajka. Na razie nie mam jakiegoś konkretnego typu, spokojnie mogę z tym poczekać. Kto już teraz ma dobrego OLEDa, ten ma namiastkę tego co nadejdzie i może przeskoku na kolejne konsole aż tak bardzo nie odczuć.

Najważniejsze jednak to w co będziemy grali? Ja, po zastanowieniu, stwierdzam, że zacznę od jakiegoś totalnego masakratora graficznego, a co. Nie będę nadrabiał nic zaległego ani sprawdzał jak wyglądają tytuły w kompatybilności wstecznej, tylko pójdę w najbardziej oczoyebny ex jaki wyjdzie. Może też albo szarpnę się na profesjonalną kalibrację tv albo sam ją przeprowadzę z pomocą netu. 

Nie ma się co oszukiwać, wszyscy czasem chcemy tak wyglądających gier

Generacja konsol: dziewiąta, PlayStation 5 albo Xbox Scarlett

Koszt TV: 6000-7000 zł

Pierwsza gra na TV: największy mózgotrzep jaki wyjdzie

Wymagania do TV: duża przekątna, matryca OLED, dobry HDR, może ambilight

Najważniejsza cecha generacji: prawdopodobnie Ray Tracing, 4K, ???

Życzę wszystkim podobnego uprgadu swojego telewizora w niedalekiej przyszłości i jak najprzyjemniejszych doznań na nowej generacji!

Tagi: telewizory telewizory lcd

Oceń notkę
+ +35 -

Oceń profil
+ +25 -
Brolin
Ranking: 1052 Poziom: 41
PD: 10010
REPUTACJA: 2893