Blog użytkownika sonicwariat1994

sonicwariat1994

sonicwariat1994 sonicwariat1994 05.05.2014, 19:35
Zapomniana czerwona kropka od napojów 7Up
1354V

Zapomniana czerwona kropka od napojów 7Up

Wierzcie lub nie, ale niektóre gry będące na licencji obojętnie jakiej znanej marki mogą być całkiem oryginalne, wciągające i wymagające nieco czasu, aby do nich się przekonać.

Niby nic a jednak pewna kropka zdobyła mój gust... :)

Wydana w 1993 roku na Mega Drive'a (lub Genesis w USA) przez Virgin Games mogła zrobić nieco zamieszania na rynku gier platformowych (a te wtedy dominowały na naszym ulubionym rynku).

Otóż Cool Spot (pierwotnie podczas dewelopingu tytuł miał nosić nazwę Spot: The Quest of Cool) jest tradycyjną platformą dwuwymiarową. Ta tradycyjność oferuje coś czego byście się nie spodziewali :)

Mianowicie w grze można nie tyle co chodzić, biegać, skakać, patrzeć do góry i w dół, ale i strzelać (pociskami sodowymi). Strzelanie odbywa się w 12 (bodajże) kierunkach co w tamtych czasach można byłoby powiedzieć, że celowanie odbywa się w 360 stopniach ;)

No ale do rzeczy. O czym jest gra?

Sławny kropek od 7Up'a (który widnieje na każdej etykiecie napoju po dziś dzień) dowiaduje się, że jego przyjaciele (do złudzenia wyglądający jak on sam) zostają porwani w niewyjaśnionych nam bliżej okolicznościach (czy to ważne? ;).

Naszym zadaniem jest uratowanie naszych kompanów poprzez rozwalenie kłódki od klatki. Rozwalając kłódkę strzelając... nic dziwnego.

Ale czemu Cool Spot? Wiecie... lata 90' to era stylowych okularów słonecznych, kaset magnetofonowych (i boomboxów), fryzury zaczesanej do tyłu i luzactwa. Cool Spot z kolei jest zwyczajną kropką czerwoną z okularami i kończynami mającymi charakter żywcem wziętej z bajki animowanej.

Jak widać w intrze sam lubi serfować (na butelce?) i dobrze się przy tym bawi.

 

Mając poziom zbieramy mniejsze czerwone "pastylki" (tak nazywam te małe kropki ;) gromadząc punkty i Coolness określone w procentach.

 

Otóż Coolness to nic innego jak postęp, który wykonaliśmy zbierając punkciki w levelu. 

Maksymalnie mamy 9 żyć. Do tego łapiemy jeszcze znaczki Virgin (w wersji NTSC-U logo 7Up'a), które dają nam 7% do tej Fajności (że tak się wyrażę :) oraz doładowania zdrowia w postaci fiolki chemicznej z logiem Virgin (lub 7Up). Te doładowanie wypadnie tylko gdy zniszczymy wroga. Ikonka twarzy (jeśli można tak przyjąć) naszego bohatera pokazuje nam w jakim stanie zdrowotnym jest nasz protagonista. Buźka normalna z okularami ustawionymi poziomo sugeruje nam doskonały stan zdrowia, nieco zakrzywiona już lekko skrzywdzona, a nieco zawinięta to już są dotkliwe rany, a lekko trzymająca się od HUD-u to już na granicy żywotności.

Właśnie. Napisałem o wrogu. Przeciwnikami mogą być kraby, ważki, chodzące skorupiaki, żaby czy chociażby odbijająca się durna kulka w ... piątym poziomie? Może szóstym... no nieważne :)

Dlaczegóż wspomniałem o różnicach w wersjach NTSC i PAL? Otóż dlatego, że postać Cool Spota to jest to dystrybucja postaci w USA jako maskotka 7Up'a, zaś w Europie takową maskotką jest Fido Dido (taki chłopiec z kreskówki ;). To spowodowało, że w ekranie tytułowym (u Europie) nie mamy nalepki na butelce "7Up", gdyż brak licencji stanął na drodze twórcom w Europie. Problemy zawsze się znajdą...

Przechodzimy poziomy, strzelamy do wrogów, odkrywamy znajdźki. Jednak gdy zbierzemy odpowiednią liczbę kropek jesteśmy w stanie zniszczyć klatkę. Tak możemy przejść poziom. Ale wait :) Gdy zbierzemy odrobinkę więcej kropeczek otrzymamy możliwość do specjalnego poziomu.

I tu byście się tego nie spodziewali! Specjalny level znajduje się w środku szklanej butelki 7Up!

 

Specjalny poziom polega na tym, aby poprzez bąbelki dostać się do wszystkich kropek (jeśli to możliwe) i dorwanie jednej z liter, które dają nam kontynuacje gry (w wersji PAL literki składają się z wyrazu VIRGIN, zaś w NTSC to UNCOLA - Uncola to druga nazwa 7Up'a). 

Co warto wspomnieć o tej grze? Animacje? Soundtrack? Poziom trudności?

Zaraz :)

Animacje w tym tytule są bardzo nieźle zaprojektowane. Widać ten kunszt przełożenia parunastu pikseli w ruch tak, żeby można było zobaczyć co Spot czy wróg wyrabia :) Ruchy samej postaci wywołać mogą opad szczęki, a w bezruchu nawet Spot może nawet ziewać z nudów i racja, bo jest co robić :)

 

Soundtrack... jeśli Wam mówi ktoś taki jak Tommy Tallarico (kompozytor odpowiedzialny za dźwięki w Alladynie z 1993 roku czy Krówa Lwa z 1994 na wiele tamtejszych konsol) to witajcie w domu. Ten słynny kompozytor świetnie wykonał tracki do klimatu gry. Najlepszy z nich to oczywiście Rave Dancetune (nutka ze specjalnego poziomu) oraz w poziomie Shell Shock (czyli pierwszym poziomie).

Gra została mianowiana tytułem mającym Najlepszy soundtrack na kartridżu w 1993. Nie trzeba się dziwić, że Tomek odwalił świetny kawał roboty. Dzię-ku-je-my!!! :)

 

Poziom trudności można zmieniać w opcjach gry. Co ciekawe gdy będziemy mieli tryb Easy - próg zniszczenia klatki wynosi 50%, w Normal 60%, a w Hard aż 80%. Z kolei do specjalnego levelu 60%, 85% i 95%. Jest o co walczyć :)

 

Ale niestety... gra ma pewną wadę. Jest krótka. 12 poziomów to maksimum tej gry. Ale czy to jest wada, która pogrąża ten tytuł? ABSOLUTNIE! :)

Zakończenie gry jest proste i krótkie. Ratujemy wszystkich 11 ziomali (Ty jesteś dwunasty) i rozchodzimy się do domów. Koniec.

 

 

Podsumować można tak. Cool Spot to tytuł godny polecenia nawet maniakom graficznym. Dziś podziwiam tą grę ze względu na animacje, bardzo fajne poziomy i ten kipiący zajefajnością soundtrack! :)

Polecam zagrać nawet teraz! :)

 

CIEKAWOSTKI:

Tytuł wyszedł na szereg tamtejszych sprzętów. M.in. są nimi:

- SEGA Mega Drive/Genesis (1993)

- Super Nintendo (1993/1994)

- SEGA Master System (1994)

- SEGA Game Gear (1994)

- Amiga (1994)

- MS DOS (1994)

- Nintendo Gameboy (1994)

Tagi:

Oceń notkę
+ +13 -

Oceń profil
+ +56 -
sonicwariat1994
Ranking: 217 Poziom: 63
PD: 31852
REPUTACJA: 3692