ReDaaktorskie Odchyły

Pisane w kokpicie mecha

Daaku Daaku 24.03.2017, 17:04
Piątkowa GROmada #26
1107V

Piątkowa GROmada #26

Dzisiaj w trochę węższym gronie i w mniejszym rozmiarze. Zobaczymy, czy tak Wam bardziej pasuje.

W tym tygodniu dla odmiany brak wielkich premier i znanych gości - wracamy do "normalności", jakkolwiek by to w odniesieniu do dzisiejszych współprowadzących nie brzmiało. Realem zawładnął pewien niepozorny indyczek i to zawładnął na tyle, aby nieco wymiętolił swoją Vitę i wzbogacił konto o kolejną platynę (a ja pewnie zaraz za nim). We mnie z kolei ciągłe zwiedzanie, zbieranie skrzyneczek i jazda po kamulcach pod górkę w Wildlandsach rozbudziło konieczność sięgnięcia po coś innego. Dlatego też zamiast po raz kolejny pisać o Boliwii nakreślę Wam parę mniejszych tytułów, które swoją stylistyką oraz odmiennością systemu idealnie "resetowały" mnie po długich sesjach taktycznego operowania taktycznymi operatorami. Aby więc nie przedłużać, zapraszam do lektury kolejnej odsłony Piątkowej GROmady. Jak to zawsze w piątek.

P.S. Ogromny shoutout w stronę @Reinvented za to, że po raz kolejny wspomógł nas przekozackim logiem!

P.P.S. Czy ja dobrze liczę, czy GROmada ma już pół roku? :)

 

 

REALista

 

Severed [PSV, Drinkbox Studios 2016]

Kiedyś w Piątkowej GROmadzie Rayos pisał o grze na PS Vita zwanej Severed. Zaciekawił mnie swoim opisem i obiecałem sobie, że kiedyś w nią zagram, jak znajdzie się w jakiejś promocji. Los chciał, że znalazła się w marcowym Playstation Plus. Dzięki czemu zagrałem w nią znacznie wcześniej niż planowałem.

W grze znajdujesz się w jakimś dziwnym świecie. Szczerze mówiąc wydawało mi się, że jest to piekło. Budzisz się i okazuje się, że twoja rodzina zniknęła, nie masz pojęcia gdzie jesteś, do tego ktoś uciął (chociaż to bardziej wyglądało oderwanie/odgryzienie) ci rękę gdzieś w okolicach łokcia. Prościej mówiąc sytuacja jak na gigantycznym kacu po epickiej imprezie.

Główną bohaterka przeglądająca się w lustrze, zaraz po obudzeniu się

 

W każdym bądź razie znajdujesz sie w lokacji, która nazywana jest domem, takim bardzo zniszczonym z porozrzucanymi wszędzie meblami, albo raczej ich częściami. Spotykasz dziwnego gościa w długim płaszczu i z dość podejrzaną twarzą (jeśli można tak nazwać coś co znajduje sie na głowie tego stwora). Potwór wręcza ci miecz i znika. Odtąd ten miecz będzie twoim jedynym przyjacielem. Ciosy klingą zadaje się poprzez smyranie palcem po ekranie. Długie przejechanie palcem to jest mocny cios, a krótkie – lekki, zadający mniej obrażeń, gdy zadamy ich odpowiednią ilość przeciwnikowi w tym momencie potwór ginie, a mamy chwilę na poodcinanie mu części jego ciała (jest to naprawdę krótka chwila, bo potwór znika. Nie zawsze zdążymy wszystko odciąć), które później zostanę użyte do ulepszania naszych umiejętności i sprzętu, który będziemy dzierżyć.

No i wyruszamy na poszukiwanie rodziny. Na początku swej drogi spotykamy ptaka o dwóch głowach na, których jedynym narządem jest paszcza z gigantycznymi zębami. Ptak mówi nam, że widział twojego brata i tłumaczy gdzie masz iść i właśnie uratowanie brata będzie twoim pierwszym zadaniem.

 

Jeśli chodzi o samą rozgrywkę to łazisz po pomieszczeniach, które mają korytarzową budowę. Spotykasz co jakiś czas potwory, zabijasz, idziesz dalej, znajdujesz sekrety i poznajesz mapę. Przeciwnicy bardzo często atakują nas w grupach i wtedy trzeba się skupiać na wszystkich potworach, ponieważ na raz możemy atakować tylko jednego, a w momencie, gdy my zajmujemy się jednym ten drugi zaraz będzie szykował się do ataku i trzeba w odpowiednim momencie się do niego odwrócić i sparować atak (albo w ogóle do niego nie dopuścić). O tym, że zaraz dany potwór zaatakuje informuje nas jego ikonka, która zaczyna zapełniać się żółtym kolorem. Rodzajów potworów jest dużo i każdy ma inne ataki, inaczej się je blokuje, a w późniejszym momencie gry jeszcze dostają buffy, które ty będziesz mógł im wykradać po zdobyciu odpowiedniego przedmiotu. Świat jaki przyszło ci zwiedzać jest nie za duży i jeśli chcesz zdobyć platynę musisz odwiedzić wszystkie pomieszczenia, znaleźć wszystkie sekrety, nie raz, aby to zrobić trzeba rozwiązać jakąś prostą zagadkę. Wielokrotnie będzie trzeba się wrócić do poznanych wcześniej miejsc, bo pokonanie bossa daje nam nowe umiejętności dzięki, którym możemy otworzyć wejścia do korytarzy, które wcześniej były niewidoczne.

Najprzyjemniejszy moment walki. Szatkowanie pokonanego przeciwnika.

 

Muszę sie zgodzić z Rayosem: widok martwego brata głównej bohaterki naprawdę wbija się w głowę.

Moment, w którym go znalazłem aż przypominał mi analogiczną sytuacje jaka była w stareńkim Bloodzie, (którego ogrywałem jeszcze będąc w gimnazjum, a on już wtedy był stary), gdy pod koniec pierwszego epizodu główny bohater znajduje swoją żonę złożoną w ofierze demonowi, który jest też pierwszy bossem, a po pokonaniu go mówi tylko „śpij Ofelio” tak i tu po pokonaniu bossa trzeba było po wszystkim odciąć brata głównej bohaterki, aby przetransportować jego ciało do domu i złożyć je w jednej wnęk. Muszę przyznać, że gdy niosła go na plecach był to bardzo smutny moment i to chyba właśnie on sprawił, że chciałem poznać tą historie dokładnie.

Powiem szczerze, że styl rozgrywki jest strasznie powtarzalny i po pewnym czasie zaczyna nudzić, ale na szczęście twórcy wiedzieli jak nie przesadzić z długością, bo nudzić zaczął mnie w momencie, gdy walczyłem z ostatnim bossem. Mogę polecić tę grę łowcą platyn, bo platynka jest bardzo prosta (14% osób, które odpaliło tą produkcje ją posiada), a żeby ją wbić trzeba po prostu wymaxować grę. Licznik na moim sejwie zatrzymał się na 8 godzinach i 50 minutach, tyle właśnie trwało wbicie platyny, ale nie zrobiłem tej platyny dla wyimaginowanego dzbanka, który będzie zdobił moje konto na PSN, a z innego powodu: wciągnąłem się w tą historie jak nie wiem. Robiłem całość na 100%, bo chciałem poznać prawdziwe zakończenie, chciałem sie dowiedzieć, kim jest potwór w płaszczu, dlaczego nam pomaga, gdzie się znajdujemy, jak nazywa się miejsce, w którym jesteśmy, czy to naprawdę piekło? Jeśli tak to czemu zostaliśmy tam strąceni razem z rodziną i czemu nasza rodzina została porwana, a my nie? Dlaczego nie mamy ręki, czemu wszystko chce nas zabić? O co tu cholera chodzi!?! I wiecie co? Nie poznałem odpowiedzi na żadne z tych pytań.

Gdy zobaczyłem wreszcie ostatni filmik, gdy wleciała mi platyna i stwierdziłem, że teraz wszystko się wyjaśni. Rozsiadłem się wygodnie w fotelu chwyciłem Vite, oglądałem i to co obejrzałem mnie zdenerwowało. Nie wytłumaczyli nic. NIC!!! Zostajemy tylko uraczeni scenką, w której główna bohaterka zakopuje ciała swoich bliskich, wychodzi przez drzwi z tego Świata i tyle. No żesz cholera! Mogli by równie dobrze dać napis game over po zakończeniu gry. Tyle samo by się wyjaśniło. Od razu skoczyłem na youtuba, żeby zobaczyć czym różni się zakończenie nieprawdziwe i okazuje się, że niczym oprócz tego, że przy grobach bliskich nie będzie leżało mementum (przedmiot należący do tego członka rodziny), którego nie zabraliśmy.

DrinkBox nienawidzę was za zakończenie tej historii i nie wytłumaczenie niczego. Walcie się!!!

 

Daaku: Tak się składa, że również i ja zabrałem się w tym tygodniu za Severed - oczywiście dzięki namowom Reala, którego do gry przekonał zresztą Rayos... Taki trochę głuchy telefon. Jego rekomendacja sprawiła, że wskoczyłem w skórę naszej bohaterki niejako z nadzieją powtórki z rozgrywki z Guacamelee, poprzedniej gry studia... a dostałem mroczną, klimatyczną przygodówkę w konwencji dungeon crawlera. Wylewająca się z ekranu niegościnność i ciemność paradoksalnie tylko bardziej wciągały mnie w grę, a opamiętanie przyszło dopiero przy okazji monitu o niskim stanie naładowania baterii - niech więc to będzie dla Was najlepszą rekomendacją! Jeśli miałbym się tylko do czegokolwiek przyczepić, to byłby to gwałtowny wzrost poziomu trudności w trzeciej lokacji - walk jest sporo, atakuje nas nieraz po 4-5 różnych przeciwników za jednym zamachem i na dodatek każdy z nich wyposażony jest w kilka wzmocnień, przez co nierzadko niektóre starcia musiałem powtarzać po parę razy, aby odpowiednio rozgryźć sugerowaną taktykę i kolejność. W dniu dzisiejszym pozostał mi już tylko ostatni boss oraz ponowne odwiedziny dwóch lochów, aby odkryć wszystkie sekretne pomieszczenia. Czy będzie platyna? Byłoby miło, bo gra zasługuje na taki "order" przy jej tytule w liście ogrywanych.

Tagi: Boom Street Caladrius Blaze Daaku piąteczek piątek piątunio ps4 REALista Severed The Park vita wii

Przejdź do strony
Oceń notkę
+ +32 -

SW-7888-0046-7787
Oceń profil
+ +244 -
Daaku
Ranking: 1 Poziom: 95
PD: 105942
REPUTACJA: 86461