SKLEP

Dark-O-visioN

Profesjonalnie amatorskie teksty
Darek Darek 18.08.2017, 12:11
Uwertura do Crasha Bandicoota, czyli o potędze nostalgii
166V

Uwertura do Crasha Bandicoota, czyli o potędze nostalgii

Jestem chory, wiem o tym. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że omijają mnie dziesiątki doskonałych produkcji, bo ja wolę grać w starocie. I wiem, że na pewno nie jestem w tej chorobie osamotniony.

Wiesz, że w operze uwertura zawiera tematy muzyczne z głównej części utworu? Jeśli zdarzyło ci się takową oglądać to pewnie wiesz, ale czy wiesz dlaczego? Nie chodzi o to, że autorowi skończyły się pomysły, więc po prostu posklejał resztę utworów i nadał im nowy, wspólny tytuł. Ma to związek z naszą psychiką. Jak to jest, że, mimo, iż zupełnie nie podobał mi się Gangnam Style, to jeśli usłyszę go teraz na weselu, albo gdzieś na mieście, z pewną dozą optymizmu nucę sobie "heeeeej seksy lejde"? Ktoś mądry (pewnie amerykańscy naukowcy) wykazał, że bardziej podobają nam się te rzeczy, które już znamy. Tyczy się to tak muzyki, jak i filmów, czy gier.

 

Z tej samej przyczyny deweloperom bardziej opłaca się robić kontynuacje znanych już serii, niż coś zupełnie świeżego. Jasne, można ryzykować zrobienie nowego IP i reklamowanie go marką dewelopera, ale znacznie łatwiej jest zrobić Assassin's Creed Origins, The Last of Us 2, Halo 6, czy kolejną grę z Mario w tytule. Czy Mario Maker okazałby się takim samym sukcesem, gdyby pozbawić go znajomych motywów i postaci wąsatego hydraulika? Pewnie nie. Czy Horizon Zero Dawn miało szansę sprzedać się lepiej, niż Crash Bandicoot N.Sane Trilogy? Jakąś tam pewnie miało, ale rzeczywistość i tak zweryfikowała poglądy innowierców. Z resztą daleko nie trzeba szukać. Ja sam dostałem Horizona w prezencie dosłownie kilka dni przed premierą Crasha. I co? I po kilku dniach rozgrywki Horizon musiał zrobić sobie przerwę i czekać na swoją kolej, bo na Crasha napalony byłem jak zły. Nie jest to też jednorazowy przypadek. Alien Isolation wciąż czeka, bo wolałem wbić platynę w Oddworld New 'n' Tasty. Bloodborne wciąż kurzy się na sklepowej półce, bo przecież w promocji było Resident Evil HD Collection. Do Dishonored kumpel namawiał mnie ładnych kilka tygodni, bo przecież remake Ratchetta i Clanka wyglądał tak fantastycznie. Co łączy wszystkie te gry? To, że już je wcześniej znałem. W każdą z nich grało się lekko i przyjemnie, a kolejne poziomy wywoływały fale pozytywnych emocji i wspomnień z okresu, kiedy grałem w nie oryginalnie. To nie jest tak, że reszta tytułów mi sie nie podoba, czy mnie nie interesuje. To tak jak z filmami na Netflixie wybieranymi do obiadu. Opcji całe setki, a i tak padnie na serial, albo komedię, które już znam. Ciężko jest zdecydować się na tytuł, o którym nie wie się nic, albo chociaż prawie nic. Wiem natomiast czego mogę się spodziewać po Archer - serial, Back to the Future - film, Harry Potter - książka, Crash Bandicoot - gra, Bruce Springsteen - muzyka.

Nostalgia opisywana jest jako "tęsknota za czymś przeszłym, co utrwaliło się w pamięci". Wszyscy, czy tego chcemy, czy nie, cierpimy na nią w jakimś stopniu. Z nostalgią wiąże się też znane większości określenie "patrzeć przez różowe okulary". Chodzi o to, że z biegiem lat zapominamy o przykrych wydarzeniach, wypychamy je ze świadomości, tak, że zostają tylko te pozytywne. Dlatego po latach tak dobrze wspomina się szkołę, dziwne, niekoniecznie pozytywne dla nas sytuacje przed którymi stawiali nas rodzice i znajomi, czy nawet, o zgrozo, harcerstwo. To nic, że będąc młodym nigdy nie przeszedłem Abe's Oddysee, a w pierwszym Resident Evil nawet nie wyszedłem z rezydencji. Co z tego, że grając w Cortex Strikes Back zepsułem pada, przecież i tak nie był oryginalny. Ważne jest uczucie spełnienia, kiedy po raz pierwszy wbiłem ponad 100% w trzecim Crashu, radość z krzyczenia "cosa?" jako sligi we włoskiej wersji językowej pierwszego Abe'a, ciepełko w majtkach, kiedy po raz pierwszy odpaliłem Resident Evil (oczywiście wersja niemiecka) będąc zupełnie samym w domu. Kiedy jakiś czas temu ogrywałem sobie kolekcję Jaka i Daxtera na PS2, coś mi bardzo nie pasowało w drugiej części. Dopiero po chwili przypomniałem sobie, że za młodu jeżdżąc po Haven City na skuterze zawsze miałem odpalony kawałek "ostrość na nieskończoność" Comy. Taki okres. Szybkie wejście na YouTube i już wszystko było tak, jak trzeba. Zabawne jak różnie specyficzne potrafią być nasze wspomnienia.

 

Dwa słowa o Crash Bandicoot N.Sane Trilogy:

Crash Bandicoot był prawdopodobnie moją ulubioną serią z czasów pierwszego PlayStation. Pierwsze trzy części przeszedłem dosłownie dziesiątki razy, w Crash Team Racing na każdej jednej trasie miałem wbitą relikwię. Jedynie do Crash Bash nie zdążyłem się dorwać zanim nie padła mi konsola. Ale i to kiedyś nadrobię. Kiedy dowiedziałem się, że oryginalna trylogia dostanie rimejk podciągający grafikę do dzisiejszych standardów, mało nie oszalałem z radości. Nie przeszkadza mi grafika w oryginałach, zwłaszcza, że i tak grywam w nie na małym ekranie PSP, ale możliwość przeżycia jeszcze raz tych trzech przygód w pięknym HD, z trzema zestawami trofeów, była zbyt piękna by ją ominąć. Moja krótka recenzja N.Sane Trilogy jest następująca: wszystkie trzy gry są nadal tak wspaniale grywalne jak zawsze. Pierwsze spotkanie z każdym nowym typem poziomu witałem cichym 'wow', aby po kilku minutach przyzwyczaić się i stwierdzić, że dokładnie tak zapamiętałem go z oryginału. Innymi słowy, N.Sane Trilogy jest tak samo wyśmienite, jak premierowe edycje z pierwszego PlayStation.

 

Jestem chory, wiem o tym. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że omijają mnie dziesiątki doskonałych produkcji, bo ja wolę grać w starocie. Niektórych z nich pewnie już nigdy nie nadrobię, bo skąd dobierać na nie czas? Dlatego też wychodzę do Was dzisiaj z pytaniem: Jakie gry, które już znajdują się na rynku, warto ograć na PS4? Moja kolekcja nie jest zbyt ogromna i ogranicza się do: Uncharted 1,2,3,4, Watchdogs, LBP3, Ratchett i Clank, Crash N.Sane Trilogy, MGSV, Dishonored 1 i 2, AC Unity i Syndicate, MKX, Doom, REVII, Driveclub, Wiedźmin 3 GOTY, Until Dawn, Heavy Rain, Metro Redux, Inside, Megaman Collection, Oddworld New n' Tasty. Chyba o niczym nie zapomniałem. Z góry dziękuję za odpowiedź!

Tagi:

Oceń notkę
+ +6 -

Life's too short... Let's eat!
Oceń profil
+ +42 -
Darek
Ranking: 95 Poziom: 58
PD: 25747
REPUTACJA: 11294
Miesięcznik PSX Extreme