Blog użytkownika Dżony

dżony

Dżony Dżony 27.04.2014, 18:00
Gry nie są drogie - zrozumiano?
963V

Gry nie są drogie - zrozumiano?

Narzekają, marudzą stękają i płaczą a jak tego nie robią to piracą. Czy gry faktycznie są aż tak drogie?

Od urodzenia mieszkam w tym przeklętym kraju. Ktoś powie jak narzekasz to wypier..... ale tak naprawdę nigdy nie chciałem się stąd wyprowadzić. Wielu moich znajomych wyjechało do modnej w swoim czasie Anglii czy innej Irlandii a ja tkwię sobie spokojnie tutaj w naszej Polsce. Wbrew pozorom dobrze mi tu. Te wszystkie paradoksy, naleciałości z poprzedniego systemu.... gdzie bym to znalazł? Czyż nie piękny to kraj gdzie w pociągu ogrzewanie latem jest włączone na stałe a zimą za cholerę nie idzie go włączyć. czy nie pięknie jest gdy ten sam pociąg zatrzyma się się w polu chodź do najbliższego miasta zostały z 5 kilometrów?

 

Swoje lata mam ale na PPE znajdują się osoby zarówno starsze jak i młodsze ode mnie. Wychowywaliśmy się w różnych czasach i nie da się ukryć że dzisiejsze nastolatki mają lepiej choć na pewno nie maja aż tak fajnie jak mieliśmy my, ludzie urodzeni w latach siedemdziesiątych czy osiemdziesiątych ubiegłego wieku. My też mieliśmy swojego fejsbuka na którym się zbieraliśmy tylko nasz fejsbuk wyglądał w ten sposób że ktoś stawał przed blokiem i darł ryja. SEBA, SEBA. Najczęściej wychodził wtedy do okna bądź na balkon tata Seby i wnerwionym głosem odpowiadał że niema Seby choć tak naprawdę Seba był tylko miał szlaban za szlugi. Właśnie szlaban to kolejna rzecz która nas dzieli. Kiedyś dostawaliśmy szlaban na podwórko i musieliśmy siedzieć w domu a dziś karą jest wyjazd z pokoju i szlaban na internet. Czasy się zmieniają.

 

Skoro na portalu można spotkać zarówno "gimby" (wzięte w cudzysłów co by uniknąć fali samobójstw) jak i dorosłych starych koni  którzy do szkoły wysyłają już własne gimby to znaczy że coś nas musi łączyć. To co nas łączy to pasja i hobby wyłączając z tego te kilka osób które mają mocną  potrzebę bycia zbesztanym gdyż po codziennym wiadrze wylanych na łeb pomyj wciąż tu wracają. Fajne jest też to że wiek w internecie nie ma znaczenia przez co Rudra pisząc do Zduna nie musi używać przedrostka "Pan". To że łączą nas gry nie było żadnym odkryciem ale łączy nas coś jeszcze. I choć wszyscy doskonale o tym wiecie to i tak się nad tym zastanowicie.

 

Część druga właściwa - GRY NIE SĄ DROGIE

 

Jakieś dwadzieścia lat temu, no może osiemnaście, przed podstawówką zawsze leciałem do pobliskiej piekarni po chleb, chałkę bułki (niepotrzebne skreślić). Doskonale pamiętam że chleb kosztował mnie 6000 (60gr objaśnienie dla gimbów). Dziś za 60groszy kupimy co najwyżej bułkę i to bez ziaren. Co to ma wspólnego z powyższym przydługim wstępem?

 

Wszyscy bez względu na wiek znamy jedną cene gier. Nie ważne czy przygodę z nimi zaczynaliśmy na pierwszym playstation czy na trójce. Gry są po 200zł i już. Jest to jedyna słuszna cena. Oczywiście producenci czasem starają się to zmienić podwyższając ją na 249zł czy nawet 279 za wersje cyfrową ale utarło się że cena to nie przekraczalne 200zł i tak już od dwudziestu lat . wszystko drożeje a gry nie. Jak żyć panie premierze mógłby spytać  taki Chmielarz?

 

Na szczawiu i mirabelkach zapewne otrzymałby odpowiedź ale to nieistotne. Skoro więc gry nie drożeją to czemu narzekamy na cenę twierdząc że jest za wysoka? Producenci doskonale zdają sobie sprawę z tego że od dwudziestu lata koszty idą w górę a przychód z egzemplarza jest taki sam co oznacza dużo mniejszy zysk. Próbują to sobie odbić poprzesz dlc i inne pierdoły na które znów my narzekamy że nam sprzedają zamiast wspaniałomyślnie dać za darmo. Przecież się nam należy w końcu zapłaciliśmy za gra tak?

 

I tak i Nie. Jak to spytacie? Otóż zapłaciliśmy za gre ale mniej niż powinniśmy. Jednocześnie początkowa cena nie mogła być wyższa niż te magiczne 200zł bo byśmy jej w ogóle nie kupili. Wiem że wychodzę na adwokata diabła ale niestety mniej więcej tak wygląda rynek. Można tę sytuację obrócić i napisać że dziś płacimy odpowiednią stawkę za gry bo tyle są warte. w końcu większe firmy mają się całkiem nieźle a Kotick dostał ostatnio wielomilionową premię tylko to by oznaczało że przepłacaliśmy przez ostatnie 15 lat. Więc jak to jest.

 

Czy dwieście złotych to dużo za coś przy czym spędzamy miło czas. Wbrew pozorom to wcale nie dużo. Tyle musimy wydać za obiad w miarę dobrej restauracji, tyle kosztują dwa filmy na BD, za tyle nie kupimy markowej perfumy a i paliwa wyjdzie ledwo 37litrów co starczy na ok 300km podróży. Tyle kosztuje duża butelka dobrego alkoholu albo jedna noc w średniej klasy hotelu. Rozumiem że pieniądze nie leżą na ulicy i wszyscy chcielibyśmy wydać jak najmniej jednak trzeba zrozumieć że wszystko ma swoją wartość.

 

Sponsorem artykuły był dyskont

Tagi:

Oceń notkę
+ +12 -

Ch*j z wami
Oceń profil
+ +107 -
Dżony
Ranking: 9 Poziom: 86
PD: 77687
REPUTACJA: 42358