Blog użytkownika MałyTimmy

MałyTimmy MałyTimmy 23.11.2017, 22:59
TRZECH AMIGOS I SIEDMIU SONICÓW
257V

TRZECH AMIGOS I SIEDMIU SONICÓW

We wczesnych latach szczenięcych, ja, Daaku i Enixer stanowiliśmy o sile tego portalu. Można nawet powiedzieć, że kładliśmy podwaliny pod to, czym ten serwis jest dzisiaj. Pracowaliśmy bardzo ciężko, ażeby każdy, kto się z nim identyfikuje, nieważne czy miało się na myśli użytkownika Xklocka, podejrzanie słabego newsmana, a może  najprawdziwszego konsolowca z krwi i kości, mógł poczuć się jak u siebie w domu.

Czuł się niezwykle swojsko mając możliwość schronienia się przed zalewem gier pecetowych w wyrozumiałych ramionach portalu-matki, móc się ogrzać przy jej cieple niczym domownicy tulący się do siebie przy kominku w święta Bożego Narodzenia.

Po latach nasze drogi się rozeszły i obraliśmy różne kierunki rozwoju duchowego oraz intelektualnego. Z czasem coraz bardziej oddalały nas od siebie odmienne poglądy na różne tematy, problemy alkoholowe oraz najzwyczajniejsze w świecie przypadki niedoje.bania mózgowego. Jednego jednak nie zapomnieliśmy... Jak wrzucać niezwykle wymowne i pieprzne zestawienia topek, które lubią wprowadzić trochę zamieszania do życia i funkcjonowania serwisu oraz jego społeczności.Taka też zaszczyci swą obecnością ten blog. Zanim zacznę odkrywać wszystkie karty, chciałbym od razu uzmysłowić każdemu zainteresowanemu, że moje zestawienie jest nie tylko moją opinią na dany temat, jest to też lista całego świata. Jedyna słuszna.

Jednocześnie chciałbym podziękować za gorące prośby, które kierowaliście do mnie w listach prosząc o zestawienie siedmiu najlepszych platformerów z serii Sonic na wszystkich możliwych, szanowanych, gamingowych platformach w 2012 roku.

Platforma do gier umieszczona w nawiasie obok tytułu oznacza system, na którym raczyłem się daną produkcją.

 

7. SONIC & KNUCKLES (MD,PS2)

 

Trzecia woda po kisielu w porażającej oprawie graficznej i niewiele gorszej oprawie dźwiękowej. Sega wspięła się na sam szczyt koderskich umiejętności aby dostarczyć nam ogromu grywalności do spółki z olbrzymimi pokładami radości płynących z doświadczania skutków posiadania olbrzymich pokładów koderskich zdolności przez pracowników Segi. Knuckles do wyboru, co w sumie daje radę. Dla mnie dobra gra i nic więcej. 30 marca 2012 roku średnio mi się podobała. Raczyłem się dwa razy, na konsoli Sega Mega Drive oraz na składance gier z Soniciem wydanej na PS2 pod tytułem Sonic Mega Collection Plus.

 

6. SONIC HEROES (PS2)

 

Interesujące rozwinięcie idei czaderskich w swoim majestacie odsłon z Dreamcasta. Cztery drużyny po trzy postacie, którymi można lawirować podczas rozgrywki w dość charakterystyczny sposób. Jeden biega, drugi lata, trzeci bije. Kolorowa prawa, kolorowe wstawki fabularne, interesująca fabuła, wesoły, słoneczny klimat zabawy i bardzo trudna rzecz do wyciśnięcia z niej wszystkich procentów. Z olbrzymim trudem przyznaję, iż dawno temu nie dałem rady, ale z PS2 nigdy mi nie było po drodze - ja na to tylko gierki kupowałem. Podsumowując - mega udana i niedoceniana odsłona platformerów z Sonikiem, a wypada podkreślić, że ja w sumie nawet platformerów nie lubię jako takich. Dziś mogłaby być wyżej.

 

5. SONIC THE HEDGEHOG 3 (PS2)

 

Druga woda po kisielu. Jest Sonic pędzący przez las w ponaddźwiękowej oprawie graficznej i niewiele ustępującej jej pod względem jakości muzyce. W roku 2012 chyba bylem schorowany na głowę, gdyż śmiałem głosić popularną opinię, iż ta gra jest przyjemniejsza w odbiorze niż Sonic Heroes. Byłem jak ta świnia, która względnie rzadko ma zajawkę, aby poszerzyć swe horyzonty i w konsekwencji zmienić przyjęte sto lat wcześniej zdanie. Ten produkt jest dobry i wyszedł przed Soniciem i Knucklesem więc jest mniej odtwórczy, ale z racji, że jest trzeci z kolei w chronologii klasycznych odsłon dwuwymiarowych nie mógł mnie niczym zaskoczyć. Jest prawilnym szlifem sprawdzonej formuły. Ograłem jedynie na PS2 i w roku końca świata zajmował bardzo wysokie miejsce piąte. Dobre i to.

 

4. SONIC ADVENTURE 2 (DC)

 

Dziwię się, że pięć lat temu umieściłem tę rewelacyjną odsłonę tak nisko. Prawdopodobnie było to spowodowane tym, iż nie ukończyłem jej na pełnej rukwie. Nie oddałem jej cząstki siebie w postaci popełnienia 100% w tym nietuzinkowym tytule. Ale adrena jaką pompowała ta odsłona była tak pokaźna, że moje wątłe wtedy, nastoletnie ciało ledwo wytrzymywało kolejne jej zastrzyki. Gra praktycznie nie miała wad. Shadow i Rogue idealnie wkomponowały się w roster. Amy nie była grywalna. Grywalny był Robotnik. Sonic zapylał na desce i w ogóle robił mnóstwo coolerskich, zajawkowych akcji. Fabuła była na poziomie najbardziej szanowanych dzieł najwybitniejszych mistrzów jej kreowania w ogóle, a może nawet nad nimi górowała!!! Muzyka jak zwykle w serii Adventure zjadała świat, a ja odważyłem się nie wymasterować tego szpila. Eh, a myślałem że niczego w życiu nie żałuję.

 

3. SONIC THE HEDGEHOG 2 (MD, PS2)

 

Pierwsza woda po kisielu z reguły nie smakuje tak źle, gdyż zdaje się posiadać w sobie jeszcze niewielką jego część. Maleńką acz wyraźnie wyczuwalną woń jego aromatu. Tę woń symbolizował debiut Tailsa - etatowego przypośladkowca głównego bohatera. Naprawdę wesoła i dobrze pasująca do uniwersum postać, a poza tym ta gierka to kalka pierwszej części. Było grane dwa razy na wspomnianych obok tytułu platformach. Pozdrawiam.

 

2. SONIC THE HEDGEHOG (MD, PS2)

 

Oto i wspominany wielokrotnie w tym tekście kisiel. Zawsze preferowałem budyń, ale ten tytuł kazał mi docenić walory smakowe jego dozgonnego wroga, którzy zmagają się od lat o prymat nad naszymi kubkami smakowymi . Przyzwoita grafika, responsywne sterowanie, wartka akcja, najlepsza muza spośród odsłon 2D. Zalety tego wysokooktanowego kisielu można wymieniać i wymieniać i miejsca w internecie nie starczy. W wersji na PS2 zebrałem nawet wszystkie kryształki żeby Sonic stał się Super Soniciem.  Dla mnie ta przemiana symbolizowała ostateczne rozwiązanie kwestii Nintendo. To był ich gwóźdź do trumny i jednocześnie mój hołd złożony temu świetnemu platformerowi, który już na zawsze pogrążył w niebycie znienawidzoną korporację hydraulika. Hmm... ale chyba tylko w realiach świata równoległego, w którym od czasu do czasu zdarza mi się przebywać. W skrócie: epicka produkcja, której podobnie jak mojemu penisowi, zdarzyło się na przestrzeni wieków obrócić w niebyt ale też i utworzyć kilka bądź kilkanaście cywilizacji rozsianych po ziemskich globie.

 

1. SONIC ADVENTURE (DC)

No i dochodzimy do początku wszechświata. Mam niepowtarzalną okazję przedstawić państwu matkę wszystkich gier. Launch title wszechczasów. Produkt, który mimo, iż konstruowany na premierę nowego sprzętu o właściwościach gamingowych, nie okazał się wydmuszką i klejonym na szybko wymiotem bez duszy. Bajeczna oprawa graficzna, najlepsza w kosmosie oprawa dźwiękowa, mega frapująca od początku do końca intryga. Sześć grywalnych, szalenie interesujących postaci, których wzniosłe pobudki do robienia tego, co w tej grze robiły, przeplatały się ze sobą niemal bezbłędnie. Bieganie, ściganie się, łowienie ryb, hodowla uroczych do zwrócenia obiadu Chao i starania, starania i jeszcze raz starania, mające na celu powstrzymanie rodzącego się zła, które pragnie objąć świat w swe okrutne łapska. Niestety ów zło obrało sobie na cel świat, w którym egzystuje czaderski Sonic, więc długo po objęciu go okrutnymi łapskami i tak by nie porządziło. Gra idealna, której zdarza się mieć tam jakieś bugi, ale w sumie co mnie to, skoro i tak 10/10. Open your heart its gonna be alright!!!

 

Na koniec miałem powrzucać multum obrzydliwie wulgarnych epitetów skierowanych w stronę kilkudziesięciu osób na świecie, ale pomyślałem sobie, że idą święta, więc wszyscy się kochajmy. Kochajmy się nawet z tymi, którzy nienawidzą Sonica i w ogóle gier Segi, regularnie wystawiając im na portalach o tematyce retro przeciętne oceny. Wesołych Świąt bezbożnicy i bezbożniczki!! Zapraszam do lektury, a przydupasów zostawmy za drzwiami.

 

 

P.S. Macie to czego chcieliście, w resztę nie grałem alb nie skończyłem, więc wolałem się nie wypowiadać 30 marca 2012

P.S.2.  Lista jest z 30ego marca 2012 roku, przez co w wielu aspektach jest nieaktualna.

 

Tagi:

Oceń notkę
+ +15 -

Stanowię zagrożenie dla innych
Oceń profil
+ +64 -
MałyTimmy
Ranking: 59 Poziom: 69
PD: 42325
REPUTACJA: 10742