SKLEP

MY World!

Czyli kolejne 1001 opowieści Ajrona...
Iron Iron 03.04.2015, 02:12
Co czai się w zakamarkach twojego umysłu? Na podstawie serii Silent Hill
1338V

Co czai się w zakamarkach twojego umysłu? Na podstawie serii Silent Hill

Ostatnio bardzo wiele dzieje się w obozie Konami, na pewno wiecie o co chodzi, bo media ładnie nakręcają cyrk z Kojimą. Jednak papierki i dochody to zajęcie dla gryzipiórków. Ja przede wszystkim zawsze będę cenił gry w które mogłem zagrać dzięki Konami.

Dziś na tapetę (nie każdy ma PC, wiec) ogień wrzucam serię SH, jedna z moich ulubionych. Wszystko za sprawą klimatu, muzyki i bardzo dorosłej historii. Wielu może się nie zgodzić, bo co jest dorosłego w historii o zabójczym miasteczku?

Jednak nie skupię się w tym tekście na mocy i historii miasta, a na samych bohaterach. Bo jak dla mnie to ludzie są tu najważniejsi, a raczej ich stan psychologiczny i emocjonalny. Miasteczko Silent Hill może być dla jednych odpowiednikiem piekła lub czyśćca, a ludzie do niego trafiający to przeważnie niczego nieświadome ofiary. Jednak czy miasto jest złe?

O wiele bardziej skłaniam się do hipotezy, że to ludzie są źli, a miasto jest tylko katalizatorem.

Każdy z bohaterów, nie jest do końca świadomy swoich czynów, tak samo jak nie są świadomi dlaczego akurat pojawili się w tym miejscu. Najbardziej oczywistą wskazówkę dostaje James w liście od swojej zmarłej żony, paradoks samego listu sprawia, że James pojawia się w SH by sprawdzić, zobaczyć na własne oczy, co jest prawdą, a co kłamstwem. Choć można bezpiecznie założyć, że każdy kto trafił do miasteczka na jeziorkiem Toluca jest już w zaawansowanym stadium psychozy, jednak o sile urojeń bohaterów dowiadujemy się stopniowo z gry.

 

SH2 jest pełen niedomówień i gracz sam musi wyciągać wnioski. Dlaczego James tak wpatruje się w swoje odbicie?

 

Ludzie z problemami i zaburzeniami psychologicznymi często nie zdają sobie sprawy z swoich własnych czynów lub świadomie chcą zapomnieć i wymazać z pamięci traumatyczne przeżycia. Co samo w sobie często nawet u zdrowych ludzi prowadzi do psychozy, depresji i zburzeń osobowości. Ludzie których poznajemy w SH, to zwykle osoby skrzywione emocjonalnie przez życie i innych ludzi, a miasteczko jest tylko „prawdą”, obskurną rzeczywistością której nikt nie chce stawić czoła. Dlatego w oczach protagonistów miasto wygląda jak najgorsze miejsce z koszmarów Alfreda Hitchcocka, pełne demonów i potworów. Jednak wszystko to jest tylko ucieleśnieniem myśli każdego bohatera. Co ma na celu pokazanie jak skrzywieni są ludzie, miasto korzystając z podświadomości bohaterów pokazuje im celowo wszystko to czego najbardziej się obawiają i o czym usilnie chcą zapomnieć. Świat złudzeń może być kojący, ale ostatecznie realia zawsze nas doganiają i musimy stawić im czoła. Tylko od nas zależy czy będziemy żyć dalej, czy pozostaniemy w świecie złudzeń na zawsze. Logika w SH nie istnieje, a wszystko czego doświadczamy jest manifestacją walki świadomości i podświadomości z urojeniami.

 

Pielęgniarka — jedyny potwór któremu dawałem się atakować, by popatrzeć na "model" postaci :)

 

Kiedyś podczas ogrywania pierwszej części SH, podchodziłem do gry jak do zwykłego horroru, jednak jako dzieciak nie rozumiałem, że to co widzę jest po prostu „życiem”. Życie i traumatyczne wydarzenia na zawsze zmieniają nas i naszą przyszłość. Dzięki temu każdego dnia stajemy się kimś innym, każdy spotkany człowiek, każdy wypadek i cierpienie odbija się na naszej psychice, co w rezultacie może prowadzić do zmiany osobowości. Oczywiście są w życiu dobre i złe chwile i to wszystko się sumuje. Jednak co gdy to „zło” przejmuje kontrolę, co gdy każdego dnia cierpimy po starcie bliskiej osoby i nie możemy wykrzesać siły by wstać z łóżka? Jak załatać dziurę w sercu i w umyśle?

„Czas goi rany…” Nic bardziej mylnego, czas sprawia, że nasze życie staje się szare i obojętne, że potrafimy wykonywać wszystkie codzienne czynności niezależnie od tego jak cierpimy. Czas sprawia, że oswajamy się z brutalną rzeczywistością. Jednak żyjąc w świecie własnych złudzeń, jak odróżnić prawdę od rzeczywistości? Co jest właściwie, a co tylko wytworzone przez chory umysł?

 

Prędzej czy później każdy stanie przed "obliczem" rzeczywistości...

 

Z naukowego punku widzenia, wszystko co przeżywamy i czujemy da się spreparować. Pamiętacie co dopowiada Morfeusz, gdy Neo pyta: „czym jest matrix?” Prawdą się tylko impulsy elektryczne przetwarzane przez nasz mózg. Choroby ciała i umysłu bardzo się od siebie różnią, o budowie ciała uczymy się już w podstawówce, a mózg do tej pory pozostał niezbadany. Cytując J. Gaarder’a:

 

„Gdyby nasz mózg był tak nieskomplikowany, że moglibyśmy go zrozumieć, bylibyśmy wówczas tak głupi, że i tak byśmy go nie zrozumieli.”

 

Nasz umysł jest niczym niezbadane dno oceanu. Nigdy do końca nie wiadomo, co się tam skrywa. Jest to idealna metafora ludzkiego zachowania. Reagujemy emocjonalnie i wszystko co nas spotyka potrafi nas zmienić. Dlatego potrafmy się śmiać, płakać i działać często wbrew logice. Dla wielu ludzi morderstwa/kradzieże i inne zbrodnie popełniają tylko ludzie „psychiczni” tzw. świry/psychole. Ale prawdą jest, że każdy tylko ocenia, a nie nikt nie wie co by zrobił gdyby ktoś zabił mu dziecko/ojca lub przyjaciela. Każdy ocenia wszystkich przez pryzmat swojego umysłu i stanu emocjonalnego, ale wielu z was nigdy nie straciło najbliższych, wielu nigdy nie głodowało, tak samo jak wiele osób nigdy nie spojrzało śmierci w paszczę. Nie usprawiedliwiam łamania prawa, ale chcę zwrócić uwagę na spiralę ignorancji i hipokryzji. Bo ludzie nie rodzą się źli, nikt nie rodzi się mordercą, to świat i życie nas zmienia. Ludzie odcinają się od tego co złe, a jest to nierozłączną częścią tego co dobre. Nikt nie jest całkowicie zły i całkowicie dobry. Każdy ma wybór w swoim życiu, ale nie każdy potrafi go dostrzec. Czasami zamiast ludzi na ulicy widzisz tylko groteskowe manekiny. Żyjesz, cierpisz, aż w końcu załamujesz się i pragniesz tylko usłyszeć raz jeszcze głos swojej ukochanej żony, czy zamordowanego 5 letniego synka.

 

Jak złamać człowieka? Zabrać mu wszystko co kocha...

 

Bohaterowie Silent Hilla, są bardziej ludzcy niż 90% tego co mamy obecnie w grach. Ograniczenia techniczne były zawsze problemem w wykreowaniu wiarygodnych bohaterów, ale w tym przypadku Konami postanowiło posłużyć się samym miasteczkiem, które choć martwe żyło swoim życiem, a może raczej życiem swoich ofiar. Wymowność i klimat miasta oddaje lepiej stan psychologiczny bohaterów niż wiele godzin dialogów, czy monologów. Gra ma przez to niesamowitą głębię, bo odbija piłeczkę bezpośrednio w naszą stronę.

Potrafi dobitne powiedzieć „Widzicie jacy ludzie są chorzy?” i sarkastycznie wyśmiać samych graczy, w końcu ty też trafiłeś do cichego wzgórza, też jesteś człowiekiem i też jesteś chory… Jak wiadomo z SH niewielu wraca. Bo nie wielu ludzi wraca z „krawędzi”, gdy przekraczasz granicę, to nie ma już odwrotu, gry popełniasz samobójstwo, to nie ma drugiej szansy. Gdy kogoś zabijesz, to nie zwrócisz mu życia nawet za cenę swojego własnego.

Ciemna strona miasteczka, to ciemna strona każdego z nas, najdalsze zakamarki naszych myśli zakopane gdzieś głęboko w otchłani przed światem zewnętrznym. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z ich istnienia, ale każdy posiada ciemną stronę. Wystarczy spojrzeć na to co dzieje się na świecie i zadać sobie pytanie, czy ludzie faktycznie są dobrzy? Czy można „opanować” ciemność o której wielu nawet nie ma pojęcia?

 

War. War Never Changes.

 

Dlatego ty graczu i czytelniku też jesteś skrzywiony. Tak samo jak ja i cały świat. A jeśli myślisz inaczej i powtarzasz sobie „jestem normalny”, to zastanów się nad tym jak wygląda obecny „normalny” świat do którego chcesz się dopasować. Jakby się nad tym dłużej zastanowić Silent Hill niczym nie różni się od naszego świata, z jednym wyjątkiem, w SH widziałeś „prawdziwe" oblicze potworów i swoich lęków, a w życiu wszyscy ludzie wyglądają podobnie nawet jeśli mają dusze czarne niczym smoła. Nigdy nie wiadomo, kto wbije Ci nóż w plecy i kto za pomocą jednego guzika zmieni życie milionów w prawdziwe piekło. 

Tagi: Konami silent hill silent hill 2

Oceń notkę
+ +49 -

You're Gonna Carry That Weight
Oceń profil
+ +140 -
Iron
Ranking: 8 Poziom: 84
PD: 74431
REPUTACJA: 34875
Miesięcznik PSX Extreme