Piłka w grze

o grach, piłce i nie tylko
Trezege Trezege 17.08.2010, 16:16
Worst DLC ever
246V

Worst DLC ever

13 maja THQ ogłosiło, że dodatek do Metro 2033 wyjdzie niedługo. To niedługo to, jak się okazało, prawie dwa miesiące. Podobno trzeba było tyle czekać, bo producent - 4A Games - musiał sobie poradzić z drobnym bugiem. OK. To pseudo DLC ukazało się 3 sierpnia za cenę 240 MP. Taniocha, można by pomyśleć, biorąc pod uwagę ceny innych dodatków. Ja też tak pomyślałem i DLC pobrałem... całe 108 kb, które potem okazało się naprawdę 56 kb. Dodatek miał przynieść nowy poziom trudności, 240 GS i dwa gnaty. Ale jak widać te dwa gnaty na płycie już były, a mały pliczek tylko je odblokowywał, żadna nowość w świecie chciwych wydawców. Achievementy, nie dość, że niektóre niemal takie same, jak te z gry właściwej (czyli trzeba jeszcze raz zaliczać coś, co już wykonaliśmy), okazały się zepsute, bo nikt nie zdołał jeszcze odblokować żadnego z nich. 4A Games winą obarcza Microsoft i odwrotnie. A tymczasem gracze, którze zapłacili za coś, co na PC jest darmowe, już od dwóch tygodni nie mogą się doczekać naprawionego dodatku. Super, podobna sytuacja jak z dodatkiem do Army of Two: TFD, gdzie gracze, którzy odblokowali osiągnięcia z multi przed pobraniem dodatku, nie mogą zaliczyć achievementów z DLC. Oba problemy do tej pory nie zostały naprawione, ale gracze kasę wybulili, więc nie ma potrzeby niczego naprawiać - zdają sie myśleć producenci/wydawcy.

 

A prawda jest taka, że zamiast podwyżki cen gier, mamy właśnie DLC, bo już nie raz zdarzało się, że producent umyślnie usunął z gry jakąś zawartość, by później puścić ją w dystrybucji cyfrowej (lub klucz do niej). Standardem są już dodatki zapowiadane przed premierą gry (nawet kilka miesięcy). Wystarczy dorzucić tylko jakieś osiągnięcia, żeby gracze potracili komplety i już można wrzucać na rynek byle crap, bo, nie oszukujmy się, masa ludzi kupuje DLC tylko z powodu kolejnych achievementów. Nieco lepiej wypada to na PS3, bo tam platynowego trofeum dodatki nam nie odbiorą, ale 100% ukończonej gry i tak przepada. Zdarzają się oczywiście naprawdę dobre DLC (niektóre do Fallouta 3 czy Borderlands), ale większość z nich to co najwyżej miernej jakości produkty. Odnosząc się jeszcze do osiągnięć w DLC, to tak pazerne na kasę Activision w paczkach z mapami do Modern Warfare 2 takowych nie umieściło, co nie przeszkodziło zarobić DLC kupę kasiory (nawet pomimo wysokiej ceny).

 

Po co ten cały wpis? Może po to, że muszę się wyżalić na olewających graczy wydawców. Może, aby przestrzec niektórych przed marnowaniem na ten badziew pieniędzy. Bo dodatki w tej formie to nic innego jak podwyżka ceny gry, tylko w sprytnie zamaskowanej formie.

czytaj dalej »
Trezege Trezege 18.07.2010, 17:22
Jaki jest polski snajper?
264V

Jaki jest polski snajper?

W ostatnim czasie sporo szumu zrobiła gra Sniper: Ghost Warrior od naszego rodzimego developera City Interactive. Miała świetnie oddawać realia życia snajpera na polu walki, a w dodatku kosztowała mniej niż normalne nowe tytuły. Czy ta pozycja jest warta zakupu i zasłużyła na rozgłos?

 

Odpowiedź brzmi: zdecydowanie nie. Niższa cena gry nie jest podyktowana dobrym sercem producenta czy czymś w tym stylu, ale po prostu mizerną jakością rzeczonego szpila. Jest to zwykła budżetówka, w której fabuła i misje są szyte baaardzo grubymi nićmi. Nie mam np. pojęcia dlaczego na misję wysadzenia w powietrze plantacji narkotyków zostaje wysłany sam snajper, nie wiem dlaczego dziwnym trafem w innych misjach nasi "pomocnicy" zawsze uciekają, a nas czeka samotna przeprawa przez teren wroga. W jednym poziomie nawet śmigłowiec ma nas zabrać z misji, ale może wylądować tylko w środku terenu wroga, mimo iż wokoło pełno jest dobrych miejsc do lądowania. W tej samej misji musimy jeszcze wysadzić działka przeciwlotnicze, aby nie zestrzeliły naszego ratunku. Kiedy dochodzimy do działek, okazuje się, że nawet nie są one obsadzone żadną załogą. W innej misji hakujemy komputer, ale do chatki z nim zbliżają się wrogowie, więc trzeba szybko uciekać, tak szybko, że w trakcie tej misji okazuje się, że bohater zdążył znaleźć płytę CD, wrzucić ją do napędu i wypalić dane (wszystko w czasie kilku sekund). Tym podobnych uproszczeń i rzeczy, na które trzeba przymykać oko jest mnóstwo i irytują na każdym kroku, dopełniając tylko obrazu słabiutkiej gry budżetowej.

 

Tak szumnie zapowiadany symulator snajpera przewiduje zmianę toru lotu pocisku o dobre pół metra na dystansie około 200 m. Rzeczywiście, bardzo to realistyczne. Podobnie jak to, że wrogowie nie patrząc na nas, wiedzą gdzie jesteśmy, bo widzą dookoła głowy, przez krzaki itp. Zwłaszcza denerwuje ten patent w misjach, gdzie jedno zauważenie kończy rozgrywkę. Przeciwnicy widzą nas zawsze, a my nie mamy pojęcia, gdzie są. Irytują ponadto akcje, w których wróg wali w bok, w krzaki czy gdzieś, a my i tak przyjmujemy te pociski, chociaż jesteśmy jakieś 20-30 m od tych krzaków! Rozwaliło mnie to zupełnie. Mamy 2010 rok, a niektórzy nadal robią sobie w ten sposób jaja z graczy. Pozycja ta jest ponadto pełna bugów i niedoróbek, a grafika prezentuje się ładnie tylko na screenach, i tylko w terenach zalesionych. O wyglądzie cieni nawet nie będę wspominał. Podsumowując, odradzam zakup tej pozycji nawet największym FPS-owym fanom. Ze te pieniądze można mieć 2-3 starsze i o wiele lepsze tytuły. Do polskiego snajpera radzę się nawet nie zbliżać.

czytaj dalej »
Trezege Trezege 09.07.2010, 11:35
Guybrush Threepwood wylądował
178V

Guybrush Threepwood wylądował

W końcu jest. Oczekiwany od ukończenia pierwszej części LeChuck's Revenge Special Edition. W środę (premiera na XL i PSN) kilka razy odpalałem konsolę tylko po to, żeby zobaczyć, czy nowe przygody Guybrusha Threepwooda już wylądowały. Wersja na PS3 (którą ogrywałem) zabiera aż 1,14 GB, ale po odpaleniu gry od razu wiadomo dlaczego. Gra wygląda po prostu cudownie, a w ruchu prezentuje się jeszcze lepiej niż na screenach, które można było już od jakiegoś czasu obejrzeć w Internecie. Pięknie wygląda zwłaszcza woda (np. na molo czy w wodospadzie na Phatt Island). W nowym numerze PE znajdziecie pewnie reckę gry, ja jednak napiszę już teraz, że 800 MP czy też 36 zł za tę pozycję to świetny interes dla gracza, cieszy mnie, że Lucasarts nie polecieli na kasę i nie wypuścili gry w wyższej cenie (na XLA jest kilka pozycji, które kosztują po 1200 czy 1600 MP, a Monkey Island nie dorastają do pięt). Powiem krótko: jeszcze więcej gagów i zabawnych sytuacji i wciągająca, klimatyczna przygoda. Rewelacja. Muszę jednak przestrzec niektórych, że gra do najprostszych nie należy i jeśli mieliście problemy z obejściem pierwszej części, poważnie przemyślcie zakup. "Dwójka" jest w porównaniu do pierwszej części bardziej rozbudowana, przez co można utknąć na dłużej, a system hintów nie sprawdza się najlepiej. Czasem będzie nas przerzucał z jednego miejsca do drugiego i z powrotem, zwykle aby się czegoś dowiedzieć musimy użyć podpowiedzi 2 lub 3 razy bo albo mówi nam coś oczywistego, albo zbyt szybko znika i nie zdążymy jej przeczytać. Jest to jednak mała skaza na tym diamencie cyfrowej dystrybucji, który szczerze polecam. W pierwszej dobie od zakupu gry obszedłem ją dwa razy, a mam ochotę na kolejny (z włączonymi komentarzami twórców), a to o czymś świadczy.

czytaj dalej »
Trezege Trezege 22.05.2010, 23:00
Inter z Ligą Mistrzów
194V

Inter z Ligą Mistrzów

Po całkiem niezłym meczu Inter wygrał finał LM i chyba zasłużenie wywalczył w tym sezonie najważniejsze klubowe trofeum świata w piłce nożnej. Mourinho, którego nie lubię i uważam za buca, rozplanował taktykę doskonale i pokonał na swojej drodze dwie inne najsilniejsze drużyny tego sezonu: Chelsea i Barcelonę. Brawa dla niego i całego zespołu, a zwłaszcza dla Milito, to co zrobił przy drugim golu to poezja. Teraz pozostaje czekać na kolejne piłkarskie emocje na mundialu.

 

Ja jeszcze chciałbym wyróżnić telewizję Polsat, która rewelacyjnie spisała się z transmisją: mecz komentował człowiek, który ponoć jest najlepszym polskim komentatorem, a nie wie, kto wygrał ostatnio potrójną koronę i twierdzi, że takie coś zdarzyło się pierwszy raz w historii; studio prowadzi gość, który nawet nie wie, kto komentuje mecz, stawia "autobusa" przed bramką i zaprasza "eksperta", który do tej pory nie może przeboleć, że jego ukochana Barcelona odpadła z Interem w półfinale, przez co sam sobie co chwilę zaprzecza. No i to studio 20-sekundowe w przerwie też zwaliło mnie z nóg i przypomniało, że jeśli jest przerwa w meczu, to jakąkolwiek polską telewizję się przełącza na inny kanał lub idzie zrobić zapasy na drugą połowę. Naprawdę świetna robota chłopaki, tak trzymać!

czytaj dalej »
Trezege Trezege 09.05.2010, 23:36
Fantasy Premier League
424V

Fantasy Premier League

Niespodzianki w dzisiejszych meczach ligi angielskiej nie było, Chelsea dobiła United wysoko wygrywając z Wigan, a Drogba zgarnął Rooneyowi sprzed nosa złotego buta. Ale ja nie o tym. Od początku sierpnia ubiegłego roku razem z ponad dwudziestoma osobami graliśmy w lidze Extrima w Fantasy Premier League, darmowej grze na stronie internetowej ligi. Gra ta cieszy się popularnością na całym świecie, w tym sezonie startowało dokładnie 2.316.576 graczy. Jest to coś jak Wygraj Ligę Mistrzów "Wyborczej", tylko że z bardziej przystępnymi i uczciwszymi zasadami.  Ale wracając do ligi Extrima, muszę się pochwalić, że zająłem w niej pierwsze miejsce z dosyć dużą przewagą nad drugim, a w całych rozgrywkach udało mi się zgromadzić rekordową dla mnie liczbę 2.259 punktów (miejsce numer 35.115 na świecie, czyli więcej niż nieźle, chociaż w poprzednim sezonie byłem 16 tys. miejsc wyżej). W tym miejscu chciałbym zachęcić czytelników ppe do wzięcia udziału w tej zabawie w następnym sezonie, na pewno się na niej nie zawiedziecie. Nowa edycja powinna wystartować już w połowie lipca, czyli zaraz po Mistrzostwach Świata w RPA (sama liga wystartuje miesiąc później, jest więc dużo czasu na dobranie odpowiedniego składu). Poniżej zamieszczam tabelę dziesięciu najlepszych graczy z ligi extrimowej. Pozdrowienia dla Was. Jeszcze raz zapraszam wszystkich do wzięcia udziału w następnej edycji, jeśli jesteście fanami angielskiej piłki, nie możecie przejść koło niej obojętnie.

czytaj dalej »
Trezege Trezege 02.05.2010, 18:56
Chelsea zgodnie z planem
231V

Chelsea zgodnie z planem

Liverpool był chyba ostatnią przeszkodą, jaka dzieliła Chelsea przed zapewnieniem sobie tytułu mistrzowskiego w Anglii (praktycznie rzecz biorąc, nie patrząc matematycznie na tabelę). I przez ponad pół godziny The Reds radzili sobie świetnie, sprawiali o wiele lepsze wrażenie od londyńczyków. Już myślałem,że będę mógł ich na blogu pochwalić za uczciwą względem Manchesteru United postawę i przeciwstawić ją niektórym polskim ligowcom czy np. reprezentacji Szwecji (podłożenie się Łotwie czy remis 2:2 z Danią sprzed kilku lat to tylko niektóre z ich „wyczynów”), ale sygnał do ataku dał Gerrard, który wspaniałym podaniem obsłużył Drogbę. Od tego momentu Chelsea zdecydowanie przeważała, a drugi gol już zupełnie dobił liverpoolczyków i zakończył praktycznie mecz. Po nim miało miejsce coś, za co telewizje powinny oddać kasę widzom płacącym abonament. Oczywiście przesadzam, ale tak wolnej gry, jak ta w drugiej połowie dzisiejszego meczu, to w lidze angielskiej nigdy nie widziałem.

czytaj dalej »
Trezege Trezege 20.04.2010, 12:16
Bóg Wojny, Bóg Gier cz. 2
256V

Bóg Wojny, Bóg Gier cz. 2

Po zdobyciu platyny w God of War III i kilkukrotnym obejściu gry muszę uzupełnić moje poprzednie spostrzeżenia. Po pierwsze, walki z bossami. Poprzednio pisałem, że brakuje mi kilkuetapowych walk. Po zaliczeniu poziomu trudności Titan stwierdzam, że takie walki są. Na Normalu nie zwróciłem na to uwagi, gdyż mój styl gry (walec, non stop atak) nie przewiduje zbytnio unikania ataków czy też ich blokowania:). Na wyższym poziomie trudności byłem do tego zmuszony, dzięki czemu zaobserwowałem zmieniające się ataki bossów w różnych fazach. I mimo że takiej walki jak z Krakenem z "dwójki" nie ma (gdzie trzeba było używać elementów otoczenia), to wycofuję pragnienie umieszczenia różnych faz walk z bossai, bo to już w grze jest. Najważniejszą rzeczą, jaką chciałbym jednak dodać do poprzedniej oceny, jest to, że ta gra w ogóle się nie nudzi. Obszedłem ją kilka razy, oglądałem, jak brat grał i za żadnym podejściem nie miałem uczucia znurzenia, które towarzyszyło innym znakomitym grom za drugim czy trzecim obejściem. Nie wiem, jak Sony Santa Monica się to udało, ale są geniuszami.

czytaj dalej »
Trezege Trezege 12.04.2010, 13:05
Wygrani i przegrani tego sezonu
270V

Wygrani i przegrani tego sezonu

Barcelona pokonała w sobotnich Gran Derbi Real Madryt i tym samym przybliżyła się do kolejnego mistrzostwa kraju. W świetnej formie jest Messi, ktory znów strzelił bramkę. O nim się mówi najwięcej, zapominając o kolegach z drużyny, którzy przeciez też odwalają świetną robotę. Np. moim zdaniem graczem sobotniego meczu był Xavi, regularnie supportujący partnerów z przodu idealnemi podaniami. Do tytułu przybliżyła się też Chelsea, mimo że nie grała jeszcze kolejki ligowej (pokonała za to Villę w półfinale FA Cup i jest na najlepszej drodze, by obronić wywalczony przed rokiem tytuł). Man United tylko zremisował z Blackburn i tym samym pokazał, jak można zaprzepaścić trudy całego sezonu w zaledwie 10 dni. Nie wiem, jak w takim wielki klubie mogło dojść do takiej sytuacji. Chociaż właściwie to wiem, wystarczy ułożyć taktykę pod jednego zawodnika, bez ktorego nie da się strzelić bramki i wywalić 30 baniek na bezużytecznego napastnika rodem z Bułgarii, który nie dość, że nie może trafić w bramkę (a gdy to robi, to prosto w bramkarza), to jeszcze nie chce mu się biegać. Do tego dodać boga środka pola kupionego z tego samego klubu za 16 milionów i otrzymamy idealny przepis na spartolenie sezonu (ceny w funtach).

czytaj dalej »
Trezege Trezege 09.04.2010, 15:49
Bóg Wojny, Bóg Gier
226V

Bóg Wojny, Bóg Gier

31 marca był nie tylko dniem startu PPE, ale i premierą PlayStation 3 w moim domu. Wcześniej cena odstraszała mnie od zakupu, ale fakt wypuszczenia odchudzonej wersji konsoli i wydania God of War III ostatecznie przekonały mnie do wydania kasiory. W ten oto sposób już ponad tydzień pogrywam w najnowszą odsłonę Boga Wojny. I chyba nikogo nie zaskoczę, mówiąc, że jest to jedna z najlepszych gier w historii.

czytaj dalej »
Trezege Trezege 05.04.2010, 10:25
Chelsea mistrzem Anglii
201V

Chelsea mistrzem Anglii

W sobotę na Old Trafford United przegrało z Chelsea w meczu o mistrzostwo Anglii. Można powiedzieć, że do końca zostało jeszcze 5 kolejek i wszystko jest możliwe, ja nie sądzę jednak, żeby Chelsea straciła jakiekolwiek punkty. Nie z taką determinacją i formą, jaką prezentuje. Zresztą nawet remis w jednym ze spotkań nie robi im różnicy, bo mają lepszy stosunek bramek od klubu z Manchesteru. Ferguson za bardzo ułożył taktykę pod jednego zawodnika - Wayne'a Rooneya - a gdy ten nie grał, Czerwone Diabły wyglądały dużo gorzej, ledwo wygrywali mecze z ligowymi średniakami. W sobotnim meczu Anglik, który oglądał mecz z loży prasowej, już nie mógł patrzeć na nieporadność swoich kolegów i wyszedł do domu 4 minuty przed końcowym gwizdkiem. Podobno poprosił Fergusona o możliwość wystąpienia w rewanżu z Bayernem, mimo że miał pauzować 2-3 tygodnie. Mimo że kibicuję United, muszę przyznać, że Chelsea w tym sezonie prezentowała się lepiej, mniej kunktatorsko i z polotem, czego w grze United w ostatnich 2 sezonach próżno szukać (poza kilkoma wyjątkami). Wracając do meczu, uznanie dwóch bramek (jedna ze spalonego, druga po zagraniu ręką) pokazuje tylko, jak słabe jest w ostatnich miesiącach sędziowanie w lidze angielskiej. Z innej beczki, Liverpool znowu stracił punkty, tym razem remis z Birmingham, który coraz bardziej oddala ich od miejsca w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów. W Hiszpani za to Real wskoczył na pierwsze miejsce, ale już w weekend zagra z Barcą w meczu, który pewnie przesądzi o losach tytułu. I nie zapominajmy o rewanżach Champions League, będzie się działo w tym tygodniu.

czytaj dalej »
Trezege Trezege 29.03.2010, 11:12
Najgorszy z Finali
255V

Najgorszy z Finali

Kilka dni temu udało mi się ukończyć trzynastego Finala, teraz próbuje go wymasterować na 1000G. Ponad 70h na liczniku pozwala trochę napisac o tej grze. Niestety już na wstępie musze napisać, że jest to najgorzy Final, w jakiego grałem. A grałem we wszystkie oprócz "jedenastki". Fabuła jest po prostu słaba, zagmatwana jeśli nie doczytamy o niej w innych źródłach. W ogóle nie jest motorem napędowym, jak to miało miejsce we wcześniejszych częściach cyklu. Najlepsze jest jednak przedstawienie antagonistów. Gram sobie, aż tu nagle wyskakuje jakiś chłopek, którego w ogóle nie pamiątam i zaczyna się walka, bez żadnego ważnego powodu, tak dla urozmaicenia rozgrywki. Następnym zgrzytem są dla mnie postacie. Tylko Lightning mi się spodobała, reszta to żenada: jakiś głupi emo w szałowej chuście, który chce wszystkich chronić (słowo "protect" jest przez niego używane zdecydowanie zbyt często), ale i tak nie wie, co ma robić; jakiś przymulony dzieciak, który od początku nie wie, co się dzieje, stęka tylko jakieś "hę", "y" itd.; Murzyn z afro, który podobno jest najmądrzejszy z całej ekipy, robi coś, ale za chwilę mówi, że to było bez sensu; nastolatka, która sama nie wie, czego chce i jej "opiekunka", postać najgorzej zarysowana ze wszystkich.

czytaj dalej »
Trezege Trezege 22.03.2010, 13:07
Derby Anglii dla United
206V

Derby Anglii dla United

W pojedynku drużyn, które mają na swoim koncie najwięcej mistrzostw kraju w Anglii, wygrał Manchester United. Jako ich fan cieszę się, choć muszę przyznać, że spodziewałem się wiecej po takim spotkaniu. Dwie szybkie bramki na początku meczu zapowiadały świetny pojedynek, ale z czaem było tylko gorzej. Zwłaszcza w drugiej połowie mecz był szarpany i chaotyczny, a sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo. Przynajmniej Webb nie wystąpił w roli głównej i nie wpłynął na wynik spotkania. A jako że Chelsea tylko zremisowała na Ewood Park w Blackburn, United nie musi się już oglądać na wyniki innych drużyn, tylko od nich zależy, czy zdobędą mistrzostwo po raz czwarty z rzędu. Za dwa tygodnie mecz MU-Chelsea. Porażka zespołu Ancelottiego będzie oznaczała koniec marzeń o tytule, słabnie coś ta Chelsea ostatnio. A Liverpool już chyba na dobre pożegnał się z Ligą Mistrzów w przyszłym sezonie. Benek pewnie poleci, nie wiadomo co będzie z Torresem czy Gerrardem wtedy... W Hiszpani za to Messi znowu zdobył hattrika. W świetnej formie jest ostatnio Argentyńczyk.

czytaj dalej »
Trezege Trezege 19.03.2010, 18:39
Kto wygra Ligę Mistrzów?
386V

Kto wygra Ligę Mistrzów?

Kto by się spodziewał, że Real Madryt czy Chelsea Londyn odpadnie już w drugiej rundzie Ligi Mistrzów? No dobra, po ostatnich wyczynach "Królewskich" w LM można się było tego spodziewać. Swoją drogą, ciekawe jak to wpłynie na budżet klubu z Madrytu? Nakupowali gwiazd za ciężkie pieniądze, na pewno Perez liczył, że część z nich się uda odzyskać zachodząc daleko w LM. Zresztą, to nie moje zmartwienie. Moje MU ma swoje długi, czy też raczej właścieciel je ma.. A właśnie, bardzo dobre losowanie dla United. W ćwierćfinale Bayern, a potem ktoś z przedstawicieli francuskiej piłki. Znacznie gorzej trafiła Barcelona. O ile Arsenal nie powinien im sprawić większego kłopotu (sorry fani "Kanonierów", ale Wasz zespół z najlepszymi drużynami w tym sezonie tylko przegrywa, nie wierzę, że pykną Barcę), tak Inter z Mourinho na ławce już tak. Według mnie Barca jest lepsza od Interu, ale "the Special One" może wymyślić coś, co zatrzyma Barcę. To tyle na razie, w weekend wielkie derby Anglii United-Liverpool. Będzie rewanż za ostatnie porażki czy blamaż przed własną publicznością? Mam nadzieję, że to pierwsze.

czytaj dalej »
Oceń profil
+ +1 -
Trezege
Ranking: 12089 Poziom: 16
PD: 825
REPUTACJA: 127