Blog użytkownika rkBrain

rkBrain

rkBrain rkBrain 08.04.2016, 15:42
Czy granie po sieci na konsolach ma jeszcze sens?
1042V

Czy granie po sieci na konsolach ma jeszcze sens?

W dobie takich urządzeń jak XIM4 czy Venom X - które pozwalają grać w konsolowe produkcje na myszce i klawiaturze - odpowiedź jest tylko jedna. NIE.

Premiera Uncharted 4 już za pasem i każdy fan serii powinien sobie uświadomić, że multiplayer w tej grze będzie sporym rozczarowaniem. Przy ilości oszustów, która pojawiaja się na serwerach na pewno nie będzie to zdrowa rywalizacja. Czy w ogóle można mówić o rozrywce i zabawie, kiedy nie wie się się czy przeciwnik gra uczciwie?

W całej tej sytuacji najgorsze jest chyba to, że samo Sony nie robi nic, aby ukrócić ten proceder. Jeszcze parę lat temu takie zachowanie było wprost nazywane oszustwem. Niestety w ostatnim czasie pojawiło się wśród "graczy" przyzwolenie na tego typu zachowania i chyba nic się już z tym nie zrobi. W komentarzach pojawia się coraz mniej zdań piętnujących takie jawne oszukiwanie, a coraz więcej zapytań gdzie można nabyć ów sprzęt.

Najśmieszniejsze w całej tej sytuacji są argumenty, za którymi kryją się użytkownicy takich urządzeń. Najczęściej przytaczaną wymówką jest nieumiejętność posługiwania się joypadem. Nie umiesz grać na joypadzie? To się naucz lub graj na PC. Proste. To nie fizyka kwantowa, ani skok przez kozła. Nie musisz wykazać się ponadprzeciętną inteligencją lub tężyzną fizyczną. Wystarczą dobre chęci.

Ogólnie nie miałbym nic przeciwko, gdyby te urządzenia nie były tak cholernie drogie. W Bad Company 2 czy Killzone 2 ludzie grali na joypadach i nie było z tym żadnych problemów. Nagle jakiejś grupce "graczy" zachciało się zmieniać zasady gry i cała reszta ma się do nich dostosować? Niedoczekanie.

Nie będę pisał o patafianach ingerujących w samą rozgrywkę - z nieskończoną ilością amunicji i niewidzialnością - bo Naughty Dog chyba sobie z nimi poradziło w przypadku The Last of Us, więc w Uncharted 4 też nie powinno być z nimi problemów.

W całej tej sprawie najbardziej wkurza obowiązkowa opłata PS Plus. Płacisz za grę. Płacisz za możliwość grania po sieci. Po co? Żeby się denerwować? Ktoś może napisać: "Jak cię to denerwuje to nie graj". Sęk w tym, że za czasów BC2 i Killzone 2 nie było takich sytuacji. Było paru oszołomów z lag-switchami lub wykorzystujących glitche, ale to były marginalne przypadki. Teraz zrobił się z tego jeden wielki burdel.

Tagi:

Oceń notkę
+ +1 -

Oceń profil
+ +13 -
rkBrain
Ranking: 126 Poziom: 64
PD: 33263
REPUTACJA: 4126