SKLEP
Wojciech Gruszczyk Wojciech Gruszczyk 15.05.2017
Hykker X Range – recenzja klawiatury mechanicznej z Biedronki
2162V

Hykker X Range – recenzja klawiatury mechanicznej z Biedronki

Klawiatury mechaniczne są od kilku dobrych lat w modzie. Sprzęt często charakteryzuje się solidnym wykonaniem, głośnym użytkowaniem, przyjemną rozgrywką i sporą ceną. Z tym ostatnim, nie do końca przyjemnym stereotypem, walczą przedstawiciele Hykkera ze swoim modelem X Range. Sprzęt ponownie trafił do Biedronki, co stanowiło nie lada okazję do sprawdzenia, czy warto się nim zainteresować.

Tytułem wstępu pewnie warto wyjaśnić. Pod koniec ubiegłego roku w sieciach sklepu Biedronka pojawiła się klawiatura mechaniczna Hykker X Range. Sprzęt za zaledwie 149 zł zyskał sporą popularność, ale zdecydowanie za szybko zniknął z półek. Od tego czasu wielu klientów czekało na powrót urządzenia… Ten ponownie będzie dostępy w sprzedaży od jutra (poniedziałek, 15 maja), więc mając okazję, ostatni tydzień spędziłem na rozgrywce oraz pracy właśnie na tym modelu.

Minimalizm to podstawa

Hykker X Range od początku bije minimalizmem. Urządzenie trafiło do małego pudełka, które posiada wycięcie na pięć klawiszy, dzięki czemu klienci mogą w sklepie wypróbować „na sucho”, czy taka propozycja im odpowiada. W samym kartonie nie znajdziecie za wiele przyjemności – dwie zabezpieczające gąbki, krótka instrukcja oraz oczywiście sam sprzęt.

Klawiatura od początku robi bardzo dobre wrażenie. Jest mała, ale wykonana z bardzo solidnych elementów – sprzęt mierzy zaledwie 355 × 130 × 36 mm i jak pewnie zauważyliście na przedstawionych zdjęciach nie posiada klawiatury numerycznej (układ QWERTY, TKL, 87 przycisków). Propozycja jest w głównej mierze skierowana dla graczy, którzy nie potrzebują tego elementu, więc w sumie rezygnacja jest wytłumaczona. X Range charakteryzuje się sporą wagą (689 gram), a powodem takiej masy jest aluminiowa płytka znajdująca się na całym przednim panelu urządzenia oraz klawisze wykonane z grubszego, porządniejszego plastiku. Muszę na pewno w tym miejscu zaznaczyć, że od pierwszej chwili byłem pozytywnie zaskoczony całym wykonaniem, bo Hykker X Range to bardzo solidna maszyna. Jednym mankamentem budowy są tak naprawdę plastikowe podstawki pozwalające ustawić klawiaturę pod lekkim kątem, bo w tym wypadku użyto totalnie niepasującego do reszty materiały (tani, cienki plastik), który na domiar złego odrobinę się wygina przy używaniu. Ponadto, inżynierowie powinni również w tym miejscu zastosować skromną gumę, która utrzymywałaby urządzenie w jednym miejscu.

X Range łączy się z komputerem za pomocą 145 cm kabla w grubym oplocie i bez wątpienia jest to dobra decyzja. Możemy mieć pewność, że przewód nie zostanie zerwany lub naderwany nawet przy ekstremalnych wypadkach.

 

Impreza w ciekawym wydaniu

Hykker zdecydował się na wykorzystanie efektownego podświetlenia. Klawiatura posiada 17 trybów, które możemy swobodnie zmieniać podczas korzystania – wystarczy wklepać odpowiednią kombinację przycisków… Dla przykładu FN+HM włącza „pulsację” - wszystkie klawisze oddychają gasnąc i zaświecając się w odpowiednim momencie. Pewną ciekawostką na pewno jest samo wykonanie tego elementu, ponieważ autorzy wykorzystali sześć osobnych rzędów kolorów (od góry: czerwony, biały, zielony, niebieski, pomarańczowy i fioletowy) – w konsekwencji nie możemy wybrać przykładowo całego czerwonego podświetlenia. Zawsze musimy zmierzyć się z pewnymi ograniczeniami.

W wypadku samych klawiszy zastosowano przełączniki Unionbest – jest to chińska wersja Cherry MX, a dokładnie wersji „Blue”. W tym wypadku otrzymujemy nieliniowe kliknięcia, które bardzo dokładnie czujemy i słyszymy. Sprzęt chodzi „sztywno”, każda reakcja podczas pisania oraz rozgrywki jest odczuwalna, bo chociaż moment aktywacji jest bardzo niski, to trzeba wykonać zdecydowany ruch podczas korzystania. Nie ma co ukrywać, to dość typowa sytuacja w mechanikach, ale odniosłem dodatkowo wrażenie, że do X Range potrzeba odrobinę więcej siły względem konkurencyjnych modeli. Nadmienić na pewno warto, że sprzęt jest bardzo głośny… Jedni to kochają, inni nienawidzą (żona, gdy akurat testy przeprowadzam o 2 w nocy…), a i w tym wypadku również poziom generowanego hałasu jest minimalnie większy od urządzeń innych marek. Same przełączniki odbiegają od tych zastosowanych w konkurencyjnych modelach, ale trzeba mieć świadomość, że właśnie ze względu na wykorzystanie tańszego zamiennika sprzęt jest dostępny w niskiej cenie.

Samo korzystanie z Hykker X Range jest bardzo przyjemne. Zaznaczam jednak, że przez wykorzystanie zamienników znanych przełączników warto wypróbować, nawet na sucho, klawiaturę w sklepie. Kilka kliknięć wystarczy, by przekonać się, czy warto inwestować gotówkę w taki sprzęt… A pomaga w tym specjalna „dziurka” w pudełku. Oczywiście w tym wypadku nie sprawdzicie dokładnego nacisku podczas rozgrywki, jednak ja po zaledwie 2 godzinach potrafiłem się przestawić na propozycję firmy i nie miałem żadnego problemu nawet w trakcie wielogodzinnej pracy.

Niektórych może na pewno zainteresować również fakt, że pod względem rozmiaru zastosowano bardzo znany i ceniony przez wielu keycaps Cheryy MX, więc bez problemu można wymienić nakładki na niestandardowe znalezione na aukcjach internetowych. To oczywiście tylko i wyłącznie opcja, ponieważ jak już wspomniałem, wykorzystany plastik w tym wypadku prezentuje się naprawdę dobrze i niektórym może jedynie przeszkadzać wykorzystana czcionka.

A może tak coś więcej?

Tak jak wspomniałem producent zdecydował się wykorzystać przełączanie podświetlenia przez wbijanie odpowiednich kombinacji klawiszy i nie jest to przypadek. Podczas testów przeszukałem stronę  Hykkera w poszukiwaniu oprogramowania, dzięki któremu mógłbym wykonać przykładowo macra lub zmienić intensywność kolorów, ale… Nic takiego nie znalazłem. Inżynierowie zdecydowali się zaprogramować „najpotrzebniejsze” funkcje w samą klawiaturę, co w sumie jest dobrą wiadomością dla początkujących graczy. Za pomocą kombinacji FN+F1 do F12 można między innymi zmniejszać / zwiększać głośność, wyciszyć dźwięk, uruchomić przeglądarkę, czy też kalkulator.

Sporą ciekawostką był dla mnie również fakt, że sam Hykker w żaden sposób nie chwali się przygotowanymi elementami. Wbijając odpowiednią kombinację przycisków możemy przykładowo włączyć pełny anti-ghosting (FN+SL) lub zablokować klawisz Windows (FN+WIN)… Dlaczego o tym nie wspomniano w instrukcji? Dziwna sprawa, bo akurat te dwa dodatki bardzo przydadzą się nawet początkującym klientom.

Można przy tym żałować, że producenci nie pokusili się o choć skromne dodatki w formie portu USB, czy też wejścia słuchawkowego. Możliwość swobodnego podłączenia pamięci przenośnej pojawia się w wielu podobnych modelach, więc w tym wypadku twórcy również mogli się pokusić o ten element.

 

No dobra… Ale czy warto?

Hykker X Range to bardzo porządnie wykonana klawiatura mechaniczna, która może okazać się strzałem w dziesiątkę dla wielu graczy. Podczas korzystania można z łatwością odczuć, że przełączniki chodzą gorzej względem drogiego, gamingowego sprzętu, ale… W ostatecznym rozrachunku nie jest źle. A nawet mogę śmiało powiedzieć, że jest przyzwoicie. Nie wszystkie elementy są wykonane z odpowiednią dbałością o szczegóły, niektórych rzeczy brakuje, jednak w tej cenie jest to dobra klawiatura, która może Wam umilić rozgrywkę, czy też prace. Zachęcam mimo wszystko do sprawdzenia „kliku” przed dokonaniem zakupu!

PS. Sprzęt jest dostępny w dwóch wersjach – białej oraz czarnej.

Miesięcznik PSX Extreme