SKLEP
Wojciech Gruszczyk Wojciech Gruszczyk 25.04.2017
Trust GXT 638 - recenzja sprzętu
733V

Trust GXT 638 - recenzja sprzętu

Kilka dobrych tygodni temu trafiła do naszej redakcji duża paczka z pewnym pytaniem – czy warto inwestować w dodatkowe głośniki do konsol aktualnej generacji? Sytuacja dość sporna, ale jestem pewien, że niektórzy gracze mogą zainteresować się podobnym sprzętem, więc postanowiłem sprawdzić propozycję Holendrów.

Trust to kolejna firma, która stara się zadowolić bardzo szerokie grono odbiorców. Inżynierowie z Holandii przygotowują kontrolery, myszki, kierownice, słuchawki, mikrofony, czy też od pewnego czasu głośniki.

Typowy sprzęt dla… Konsolowców

Nie ukrywam, że ze względu na rozgrywkę o późnych godzinach i zamiłowanie do dobrych słuchawek, nie przykuwam większej uwagi do głośników zamontowanych w posiadanym telewizorze, a też nigdy nie miałem ochoty inwestować w większy sprzęt audio. Mimo to z ciekawością sprawdziłem pakę, która trafiła do naszej redakcji, bo w tym wypadku firma obiecuje dobry dźwięk w bardzo przystępnej cenie. Pudełko oznaczone nazwą „GXT 638” posiada dopisek oznajmujący, że ten sprzęt został stworzony z myślą o konsolach. Urządzenie można bez problemu podłączyć za pomocą kabla optycznego do PlayStation 4, PlayStation 4 Pro, Xboksa One i Xboksa One S, ale ze względu na brak odpowiedniego portu, sprzętu nie podepniemy bezpośrednio do PlayStation 4 Slim, czy też Nintendo Switch.

Pod względem wyglądu GXT 638 nie wyróżniają się na tle typowych zestawów 2.1. W pudełko znalazły się dwa małe głośniki satelitarne wykonane z plastiku – są lekkie i niektórzy mogą w tym miejscu żałować, że inżynierowie nie zdecydowali się na drewno, ale mimo wszystko wykonanie jest solidne. Można je bez problemu zawiesić na ścianie, nie ściągniemy metalowych wstawek, a z tyłu został na stałe zamontowany 180 cm kabel. Drugim i w sumie najważniejszym elementem zestawu jest subwoofer-matka – w tym wypadku zastosowano już drewno, a dodatkowo z tyłu urządzenia znalazły się wszystkie wyjścia (4x RCA i cyfrowe optyczne), przycisk do włączenia trybu ECO (sprzęt przechodzi w stan czuwania, gdy nie jest wykorzystywany), przełącznik włączenia/wyłączenia oraz kabel zasilający. Subwoofer wygląda najlepiej z całego pakietu i bez wątpienia jest ozdobą propozycji… I to nie tylko ze względu na wygląd, a przede wszystkim z powodu dźwięku.

Jest bas, jest impreza

Zanim jednak przejdziemy do samych wrażeń, muszę jeszcze wspomnieć o pewnym w moim odczuciu sporym mankamencie.  GXT 638 jest sterowane za pomocą bardzo małego, bezprzewodowego pilota, który pozwala regulować dźwięk oraz bas. W sumie sam pilot nie zawodzi, bo jego obsługa jest banalna, ale w przypadku takiej propozycji może pojawić się problem z dostosowaniem głośności – głośniki nie posiadają jakiegokolwiek wyświetlacza, który sygnalizowałby ustawienie. Z tego powodu zdecydowanie przyjemniejszą opcją wydaje się zwykły przełącznik na kablu, ale oczywiście w tym wypadku zdecydowano się na „swobodę”, ponieważ propozycja jest skierowana dla graczy, którzy zasiadają na wygodnych kanapach.

Podłączenie całego zestawu do konsol jest niezwykle proste. Satelitki łączymy z subwooferem, a z niego kabel optyczny podpinamy do PlayStation 4 lub Xboksa One. Na sekundę trzeba jeszcze wskoczyć do ustawień, przełączyć źródło sygnału i można rozkoszować się… Basem. Producent zapowiada moc wyjściową (szczyt/RMS) na poziomie 120W/60W, pasmo przenoszenia subwoofera na poziomie 45Hz~130Hz, a satelitek na poziomie 95Hz~20Khz. I jakkolwiek brzmią te przedstawione dane, to możecie mieć pewność jednego – GXT 638 od początku zaskakuje bardzo mocnym „tąpnięciem”. W sumie odniosłem nawet wrażenie, że fabrycznie bas został zbyt podkręcony pod względem normalnego dźwięku, więc musiałem szybko dostosować parametry do rozgrywki.

A właśnie podczas gry sprzęt sprawdza się naprawdę dobrze. Niezależnie od wybranego tytułu głośniki radzą sobie zdecydowanie lepiej od tych zamontowanych w telewizorze, ale to akurat nie powinno nikogo dziwić, bo sporą różnicę robi tutaj właśnie subwoofer. Muszę jednak na pewno wspomnieć, że nawet satelitki nie zawodzą – przetworniki zostały zamknięte w małych obudowach, ale głośniki wyrzucają z siebie czysty i głośny dźwięk. Dobrze zostały zaprezentowane wysokie oraz niskie tony, jednak odrobinę gorzej wypada środkowe pasmo. W sumie podobne spostrzeżenia daje „matka”, którą tak jak wspomniałem na początku trzeba okiełznać. Z basem nie można zaszaleć, bo wtedy dźwięk staje się niewyraźny, jest zbyt przytłoczony, ale po kilku chwilach można go dostosować do akcji na ekranie i w tej sytuacji zaczyna się naprawdę dobra zabawa. Z łatwością wyczuwa się drżenie, które świetnie sprawdza się podczas gry. W trakcie testów GXT 638 największe wrażenie zrobił na mnie na między innymi Battlefield 1, Horizon: Zero Dawn oraz Forza Horizon 3. 

A może coś więcej?

Holendrzy przygotowali ten zestaw głównie dla konsolowców, ale z ciekawości sprawdziłem jak sprzęt radzi sobie w innych warunkach. Podłączenie do PC lub telewizora jest równie proste, bo wystarczy użyć kabla optycznego. W przypadku seriali (Netflix), czy też filmów przy odpowiednim wyregulowaniu (ściszeniu) basu można bez najmniejszych problemów zastąpić głośniki z telewizora, bo różnica (choć skromna) jest łatwo wyczuwalna. Sprzęt dobrze radzi sobie w takich warunkach, ale już gorzej w przypadku muzyki. Trudno jednak wymagać wybitnie czystego dźwięku i właśnie w tym miejscu pojawiają się mankamenty, jednak nie jest to wielkie zaskoczenie, bo nie możemy zapomnieć o najważniejszym, czyli… Cenie.

GXT 638 możecie aktualnie nabyć za około 329 zł, ale jeszcze do niedawna taki zestaw był wyceniany na mniej niż 300 zł. To nie jest wygórowana kwota za głośniki, które potrafią wpłynąć na rozgrywkę, ale też oczywiście nie można oczekiwać cudów. To bardzo podstawowe głośniki, ale na pewno przydadzą się graczom, którzy nie zamierzają wydawać kilku tysięcy na rekomendowany przez specjalistów sprzęt.

Czyli dla kogo i czy warto?

Powyższe dwa pytania trąbią mi w głowie od dobrych kilku tygodni. Sprawdzałem GXT 638 na wiele sposób, zaciągnąłem skromnej porady od znajomego muzycznego-fanatyka i w sumie taka propozycja może zadowolić graczy, którzy chcą niskim kosztem przyzwoitą poprawę komfortu rozgrywki. Nie można oczekiwać cudów, ale mocny bas przy odpowiednim ustawieniu na pewno umili wiele spotkań przykładowo z fenomenalne udźwiękowionym Battlefield 1. Nawet zestaw 2.1 za około 300 zł może wykonać niezłą robotę, którą wkładają w gry dźwiękowcy… To oczywiście nie jest szczyt możliwości, ale na pewno dobry początek.

Podsumowanie

+ Mocny bas
+ Solidne wykonanie zestawu
+ Dobra cena

- Pilot i brak normalnej regulacji
- Niezbędne jest porządne ustawienie
- Satelitki tylko z plastiku

Miesięcznik PSX Extreme