SKLEP
808V

Recenzja - Wiedźmin 2: Zabójcy Królów Edycja Rozszerzona

Witam, jest to moja pierwsza recenzja w ogóle, zapewne nie pozbawiona błędów które będą mi wytykane. Ale z racji tego, że jest to gra którą pokochałem, a nie ma tu jej recenzji, to postanowiłem to nadrobić własnymi siłami. 

Wiedźmin 2: Zabójcy Królów
  • Platformy:  PC   X360 
  • Data premiery - Polska: 17.04.2012
  • Pełna
  • od lat 18 wulgarny język przemoc

Wprowadzenie :     
  "Nazywał się Geralt z Rivii... Był wiedźminem, zabójcą potworów. Dostał nietypowe zlecenie - miał zdjąć klątwę z królewskiej córki. Wystarczyło spędzić z nią noc, od zmierzchu do świtu. Ale królewna była zaklęta w potwora - strzygę. Zdrajca odpowiedzialny za klątwę miał być przynętą"

             Jest to cytat zaczerpnięty wprost z intra pierwszej części Gry o przygodach Białego Wilka. Jakże mi brakowało tak klimatycznego wprowadzenia w drugiej części Wieśka. Świat jaki stworzył w swych książkach Andrzej Sapkowski jest fenomenalny a z punktu widzenia gracza - pozycja wręcz obowiązkowa by świat ten przenieść w wirtualną rzeczywistość, co ekipie RED-ów udało się doskonale.

            Niestety na xboxa 360 dostajemy dopiero drugą część a szkoda. Mimo iż prawdą jest, że druga gra z cyklu wiedźmina nie wymaga znajomości i zagłębiania się się w część pierwszą to jednak mając świadomość, że PC-towcy posiadają więcej trochę boli. Jako gracz obu części współczuję tym, którzy nigdy nie mieli okazji poznać pełnej historii z jedynki, która doskonale wprowadza w historię Geralta...

 

Wiedźmin 2 Wam wystarczy...

Twórcy bardzo sprytnie wybrnęli z zadania aby posiadacze  X-a nie czuli się gorsi. Pominięto więc jakiś głębszych powiązań z wydarzeniami z jedynki a te których nie dało się uniknąć zostały zgrabnie wyjaśnione. Nie ukrywam jednak, że Wiedźmin 2 jako osobna gra pod względem fabuły to prawdziwy majstersztyk - w każdej minucie gra aż prosi się by poznać co do ostatniego słowa wypowiadanego przez byle spotkanego wieśniaka. Scenarzyści stworzyli absolutnie tętniący życiem świat, którego grzechem jest nie zwiedzać miedzy głównymi misjami. Pomijając główne postacie jak Geralt czy Triss, które pokochamy od początku każda poboczna jest po prostu "żywa" - barwna wewnętrznie, którą mamy niezmierną ochotę zaczepić i o coś spytać.

Na sam początek zostajemy rzuceni w środek wojny. Początkującemu graczowi, dopiero poznającemu wiedźmiński świat nie pomaga początkowe rzucanie na prawo i lewo imionami i nazwiskami, ale na szczęście wraz z postępem wszystko jest klarownie wyjaśnione - kto, jak, z kim i dlaczego. Jeśli przy fabule zostać, mógłbym się jeszcze doczepić początków gry np:gdy zostajemy przesłuchiwani przez Foltesta i w sposób niechronologiczny możemy odtworzyć wydarzenia o które jesteśmy wypytywani ale... To właśnie w całym Wiedźminie jest piękne - nieliniowość maksymalnie wykorzystana na miarę konsoli będącej u schyłku. Ilość możliwych wyborów moralnych, rozwiązań mających realne i znaczące dla fabuły konsekwencje zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Nie pierwsze i nie ostatnie "wielkie" brawa i ukłony dla RED-ów. Pokusiłbym się stwierdzić, że próżno szukać w zagranicznych dziełach tak wyjątkowo opowiedzianej historii.  Gdy po raz któryś podchodzę do Wiedźmina by jeszcze coś zrobić, by kierować się zupełnie innymi wyborami - to tak właśnie wyobrażam sobie gry nowej generacji, które poprzez szerokie horyzonty jakie dadzą "nowe bebechy" powinny brać przykład z tej gry i być udoskonalane.

 

Oczom nie wierzę...

I piszę to z ręką na sercu! Absolutnie nie mam za złe, że grę dostaliśmy rok po premierze w wersji pc, gdyż dostaliśmy produkt wyciskający z xbox-a ostatnie soki. Nie wierzyłem hasłom reklamującym "najpiękniejsza gra na Xboxa 360" dopóki nie zagrałem. Oczywiście hejterzy grający na PC wyskoczą, że ich wiedźmin 2 w 1080p  w max detalach to dzień do nocy do wersji konsolowej ale... heloł ? Ilu z tych śmiałków odpali w takich detalach grę na...no zaniżmy poprzeczkę - pięcioletnim sprzęcie ? Dziękuje.

7-letni klocek robi to rewelacyjnie i owszem są to pewne sztuczki zagrania światłem, mniejszą ilością detali, inną kolorystyka. Owszem podchodząc bardzo blisko niektóre lokacje są bardziej kanciaste niż inne...i co z tego skoro wkładam płytkę do napędu konsoli i odpalam ją na 37-calowym tv i autentycznie podziwiam to co widzę przed sobą, to mi wystarczy. Najważniejsze dla mnie jest to, że (uwaga - z braku środków zabrakło mi na dysk więc gram tylko z płytki) podczas intensywnych walk nie natknąłem się na większe kraksy i spadek klatek...Największe starcia z użyciem efektownych znaków nie powodują spadku płynności. Wiedźmin był również reklamowany jako gra z "otwartym światem". No nie do końca... Świat owszem duży (tak tak , to nie to samo co Skyrim...) ma swoje ograniczenia. Wydaje mi się, że jego otwartość w tej sytuacji wynika z nieliniowości - na zasadzie, że nie jesteśmy prowadzeni za rączkę z punktu A do B po ścieżce X. Tutaj możemy wypełniać główne wątki np we Flotsam ale możemy też wyjść z miasta i podążać własnymi ścieżkami w poszukiwaniu innych zadań.

 

Znajdziesz ? Schowaj, ale potem spróbuj w mig to znaleźć...

Gorzej niestety zaimplementowano na X-ie schowek na różnej maści znajdźki, które w grze tego typu są niezbędne do zbierania. Ekwipunek : podnieść można wszystko co koło umarlaka leży ale by mieć łatwy i szybki dostęp do zdobytych fantów to już nie taka prosta sprawa. Aby coś wyszukać musimy przebić się przez wszystko co posiadamy jadąc przez pełną listę przedmiotów albo przechodzić przez pierdylion kategorii na które zostały podzielone przedmioty. Jest to trochę denerwujące na dłuższą metę. Zupełnie nieintuicyjne jest też pierwsze lepsze z brzegu porównywanie przedmiotów - ciężko się połapać który z oglądanych przedmiotów jest faktycznie lepszy, mało tego czasami porównując 2 miecze nie wiedziałem chwilowo który jest który.

Kolejną  z rzeczy która trochę kuleje jest ogólne przeniesienie sterowania choć mi osobiście się podoba gra na padzie - kwestia wygody. Mimo, iż myszka i klawiaturka z pc spisuje "ogólnie" lepiej, jednak wole zasiąść wygodnie z padem w dowolnej pozycji i odległości od ekranu i popykać. Problemy są choćby z tzw. blokowaniem kamery i wyborem przeciwnika którego chcemy atakować. O ile na pc klikamy sobie myszką kogo aktualnie szatkujemy, na na X-ie kamera nie zawsze chce się zablokować i niestety nie zawsze wybierzemy przeciwnika którego w danym momencie chcemy zabić.

 

Zabijaj na różne sposoby

Jak w większości RPG-ów tak i w wiedźminie mamy pewnego rodzaju drzewko umiejętności, które to będzie kluczowe do rozwijania naszej postaci. Sami zdecydujemy co dla nas jest wygodniejsze : alchemia, walka mieczami, szermierka czy może lepiej pójść w stronę magii i dostępnych znaków.

W wiedźminie nie odkryjemy żadnych rewolucyjnych rozwiązań ale sam postęp i sposób rozwijania umiejętności jest prosty i przejrzysty. Nawet laik w tego typu grach raz dwa przyswoi sobie zapodany nam system.

 

Muzykalnie a i teksty rześkie

Muzyka jaka towarzyszy nam podczas rozgrywki bardzo umila rozgrywkę. Jest klimatyczna i w żadnym wypadku nie "drażni" wyczulonego ucha. Jest na wysokim poziomie choć z prywatnej opinii dodam, że mimo wszystko muzyka z pierwszej części gry bardziej mi wpadała w ucho i do teraz nawet grając w dwójkę potrafię sobie zanucić co nieco z pierwszej części. Ale to oczywiście kwestia gustu.

Co do polskiej wersji - gra trzyma poziom pierwszej części...a nawet jest lepiej! Owszem już od pierwszych chwil jesteśmy uraczeni dużo większą ilością przekleństw ale jeśli mam być szczery - taki ostrzejszy slogan dużo lepiej wpisuje się w twardy i okrutny świat wiedźmina. Ale co najważniejsze pomimo ilości wulgaryzmów nie czujemy się zgorszeni a wplecione w naprawdę smaczne żarty - bawią jak mało gdzie. Zdecydowana większość postaci (głównych) ma bardzo dobrze dobrane głosy. Nie można tego zarzucić też postaciom pobocznym i przypadkowo spotkanym choć sprawne ucho wychwyci, że duża ilość głosów się powtarza u przypadkowych chłopów.

 

Ogółem:

Jeżeli na pierwszy rzut będziemy brać świetnie przedstawioną i opowiedzianą fabułę oraz jej nieliniowość - Wiedźmin 2 na Xboxie nie ma sobie równych. Jeżeli dodamy do tego grafikę wyciskającą ze staruszka wszystko co się da, żywe i barwne postacie jak i otaczający świat, mnogość zadań pobocznych poza wątkiem głównym to Wiedźmin jest tym czego wśród wszelkich dostępnych RPG-ów nam brakowało. Chcąc poznać każdy najmniejszy smaczek w grze - śmiało możemy zanurzyć się w jej świat na dobre 40h gry, oczywiście nikt nie broni na więcej. Zdanie podsumowujące ?         Jestem dumny, że tak dopracowana gra pod kątem graficznym jak i fabularnym wyszła ze stajni polskiego studia! Brawo Nasi! ;)

Tagi: wiedźmin ; zabójcy królów; edycja roszerzona ; Geralt

Werdykt
  • + - Absolutnie wciągająca nieliniowa fabuła!
  • + - Grafika wyciskająca max z X-a
  • + - Pełen życia świat
  • + - Barwne i zróżnicowane postacie
  • - - Problem ze sterowaniem
  • - - Kiepski port ekwipunku
  • - - Złośliwcy doczepią się loadingów i doczytywania tekstur
Gomlin
Gomlin Jeżeli: -jesteś fanem Sapkowskiego, czytałeś/łaś Sagę Wiedźmina... - celujesz w gry typu RPG - cenisz sobie bogatą fabułę i jej nielinowe prowadzenie... Nie ma możliwości abyś mógł/mogła przejść obok tej gry obojętnie. Na Xboxie 360 jest to ni
Oceń recenzję
+ +5 -

Miesięcznik PSX Extreme