SKLEP
Wojciech Gruszczyk Wojciech Gruszczyk 29.08.2017
Graliśmy w Super Mario Odyssey – to będzie kolejny hit na Nintendo Switch
1055V

Graliśmy w Super Mario Odyssey – to będzie kolejny hit na Nintendo Switch

Najlepsza gra na Nintendo Switch, najbardziej oczekiwana gra targów, najlepsza gra dla rodzin, najlepsza gra akcji i oczywiście najlepsza gra Gamescom 2017. Super Mario Odyssey ponownie nie bierze jeńców i o tej produkcji w 2017 będzie bardzo głośno. Japończycy tworzą kolejną perełkę.

Super Mario Odyssey
  • Platformy:  NS 
  • Data premiery - Polska: 27.10.2017
  • Nie
  • od lat 3

Nintendo przygotowało się na imprezę w Kolonii wzorowo. Firma nie tylko zdecydowała się na stworzenie ogromnej strefy dla wszystkich odwiedzających, a dodatkowo zorganizowała sporą przestrzeń dla prasy, w której zainteresowani mogli sprawdzić nadchodzące produkcje.

Po rejestracji, bez większego zastanowienia pognałem na stoisko z Super Mario Odyssey i w sumie… Kobieta prezentująca tytuł musiała mnie dosłownie odciągać od konsoli tłumacząc, że „inni też chcą spróbować”. Bez owijania w bawełnę i męczenia klawiatury, Marian w tym roku ponownie zawładnie naszymi konsolami, wolnym czasem, a pewnie nawet zniszczy kilka małżeństw.

Trudno tak naprawdę wytłumaczyć, gdzie znajduje się ta cała magia. To dopracowana, świetnie zrealizowana i na swój sposób kompletna propozycja. Najnowsza przygoda wąsatego hydraulika nie zaoferuje wybitnej historii (znowu ratujemy księżniczkę), ale gameplay został ubarwiony o znaczący element (magiczna czapa), dzięki któremu całość robi piorunujące wrażenie.

Na pokazie mogłem wypróbować dwie miejscówki – miasto (należy pomóc pani burmistrz zorganizować ekipę muzyków) oraz pustynię (trzeba pomóc okolicznym mieszkańcom poradzić sobie z chłodem) – i w obu przypadkach zostałem oczarowany rozgrywką. Tutaj nie jest potrzebny wielki poradnik, chwytasz w łapy Joy-Cony, biegasz, zbierasz monety, walczysz z napotkanymi przeciwnikami, rozwiązujesz zadania, a całość działa bezproblemowo i dzięki temu czerpiesz garściami z czystej przyjemności. Świetnie działa nowa mechanika kapelusza, którym teraz Mario rzuca w przeciwników i może nimi sterować – przejmujemy kontrolę nad nadlatującą w naszą stronę rakietą i możemy dostać się do wcześniej niedostępnej lokacji lub po prostu uniknąć ataku innych oponentów.

Muszę przy tym przyznać, że spędzając z tytułem ponad dwa kwadranse nie potrafię przekonać się do wizji Mario w mieście, ale autorzy potrafili nawet w taką miejscówkę wrzucić genialne rozwiązania, dzięki którym znany bohater czuje się w grze niczym ryba w wodzie. Skacząc po kolejnych dachach, unikając pocisków, korzystając z szybkiej podróży po liniach energetycznych – tutaj od początku do końca gracz ma świadomość, że każde miejsce zostało dopracowane z uwzględnieniem najdrobniejszych szczegółów.

Genialnie prezentuje się mechanika znajdująca się na pustyni, gdzie bohater może „wejść w mur” i kontynuować rozgrywkę w dwóch wymiarach – element znany z innych produkcji, ale tutaj sprawdza się w 101% i płynne przejście z 2D do 3D i 3D do 2D wypada wyśmienicie. Twórcy w prosty sposób oferują klasyczną rozgrywkę, którą pokochaliśmy lata temu, a teraz możemy ponownie odkrywać. I to właśnie takie dodatki sprawiły, że choć ukończenie poszczególnych lokacji nie powinno zająć więcej niż 15 minut, to ja wciąż chciałem biegać i szukać ciekawych rozwiązań ukrytych na pustyni oraz w mieście.

Dobrym przykładem takiej „znajdźki” jest odwzorowanie przez protagonistę koła namalowanego na piasku – naszym zadaniem jest odwzorowanie linii z pamięci, a punkty otrzymujemy po wymalowaniu całego okręgu. Proste? Niby tak, ale zabawa jest naprawdę pozytywnym dodatkiem do głównego zadania.

To wszystko działa płynnie, jest przyjemne, a rozwiązania potrafią zachwycić. I w zasadzie trudno mi wyobrazić sobie, by produkcja Japończyków nie osiągnęła zawrotnego sukcesu. Dla posiadaczy Nintendo Switchów będzie to gra obowiązkowa, a jestem nawet przekonany, że tytuł sprawi, że z nową platformą Big N zapozna się wielu nowych graczy. „Przełącznik” rozkręcał się długo, ale to właśnie ta platforma już teraz może pochwalić się The Legend of Zelda: Breath of the Wild, a wkrótce oczaruje graczy za pomocą Super Mario Odyssey… Czego chcieć więcej?  

Tagi: gamescom gamescom 2017 nintendo nintendo switch super mario odyssey

Miesięcznik PSX Extreme