Wojciech Gruszczyk Wojciech Gruszczyk 21.09.2017 20:20
Problemy z dostępnością SNES: Mini w Polsce. Anulowane zamówienia, dopłacanie do konsol i walka o klientów
1919V

Problemy z dostępnością SNES: Mini w Polsce. Anulowane zamówienia, dopłacanie do konsol i walka o klientów

Od wczoraj otrzymaliśmy od Was tonę informacji dotyczących problemów z dostępnością SNES: Mini w naszym kraju. Nie wszystkie sklepy zdecydowały się anulować zamówienia przedpremierowe, ale warto poznać całą sytuację z obu stron.

Nintendo zapowiedziało kilka tygodni temu, że gracze nie powinni przepłacać za SNES: Mini, bo urządzenie powinno trafić do wszystkich graczy w standardowej cenie 79,99 dolarów.

Nintendo Classic Mini: SNES bez problemów z dostępnością. „Nie powinniście płacić więcej niż 79,99$”

Nie możemy w tej sytuacji korzystać z przelicznika jeden do jednego, więc trudno było oczekiwać konsoli za 287 zł. Sugerowana cena w Europie to 80 euro, ale nie możemy zapomnieć, że sporo w tym wypadku zależy od dystrybutorów – polskie sklepy otrzymały cenę 95 euro, czyli około 406 zł.

Oczywiście firma musi zarobić oraz opłacić podatki, więc w Sieci pojawiły się najróżniejsze oferty, a teraz urządzenie można nabyć za 599 zł. Według naszych informacji każdy sklep doskonale wiedział, ile może przyjąć zamówień od polskiego wydawcy, znał też cenę (informacja była dostępna od czerwca), a gdy zdecydował się przyjąć więcej zamówień (i przykładowo szukał egzemplarzy z innego źródła), to zrobił to tylko i wyłącznie na swoją własną odpowiedzialność.

Mimo wszystko wczoraj otrzymaliśmy mnóstwo informacji o problemach z dostępnością urządzenia w sklepie Ultima.pl, który napotkał problemy z dostępnością, ceną i w ostateczności oferuje konsolę za 549 zł (informacja opublikowana przez sklep).

Sytuacja jest na pewno bardzo trudna dla klientów, jednak dobrze, że niektóre firmy starają się załagodzić niedogodności  – przykładowo firma POWERPLAY zrealizuje wszystkie zamówienia po cenie oferowanej na początku sprzedaży i w tym wypadku gracze nie będą musieli dopłacać nawet złotówki.

Dla jednych jest to świetna wiadomość, dla innych nauczka. Miejmy jednak nadzieje, że wszyscy gracze już w przyszłym tygodniu będą mogli poczuć „magię Nintendo” i zagrają w kilka klasyków na małym sprzęcie Big N.

Tagi: cena Nintendo snes: mini