Ural>QuadraxiS: Hehe, jakie zamieszanie wywołałem, niby czym? Nie biorę udziału w tej dyskusji bo i po co - to Wy się kłócicie, ja tylko wygodnie siedzę i zajadam popcorn mając z tego ubaw:). Poza tym trudno, bym do tego podchodził poważnie - Riddickq stwierdził, żem idiota w czepku i to ma być argument w dyskusji, narzuca innym co jest ze smakiem i "elokwentne", a wyraz "rzecz" pisze przez "ż", w co drugim zdaniu sadzi byki i się oburza, że ktoś to skrytykował - oczekujesz, że inni będą przyjmować Twoją krytykę, a sam nie potrafisz jej przyjąć pod własnym adresem... No ale mniejsza, bo prawie każdy tak ma (jest takie fajne powiedzenie "Dobre rady i dziurę w dupie ma każdy";). Ogólnie wszystkim się nie dogodzi. To, że paraduję jako Prowokator, to tylko i wyłącznie zabawa konwencją i coś alternatywnego. Humor i owszem, prostacki, może czasem klozetowy, szyderczy i takie są założenia programu. "Poważnych" programów o grach jest cała masa i przecie nikt nie broni oglądać. My stwierdziliśmy, że lepiej przy naszych skromnych środkach zrobić coś odmiennego, niż coś poważnego i zarazem nijakiego. Dlatego np. jak ktoś prosi o humor rodem z polskich kabaretów - mnie taki humor nijak nie śmieszy, co nie zmienia faktu, że rzecz jasna chcę, aby żarty były jak najlepsze - ale nie zawsze to takie proste (cykl 10-dniowy, to wbrew pozorom mało czasu), choć na pewno założeniem jest progres;). Ale jak to się mówi - każdy ma swój gust. Jedni lubią "Majewskiego", inni "Wojewódzkiego", a jeszcze inni "Szkło kontaktowe". To mniej więcej tak, jakby ktoś do Wojewódzkiego pisał, że humor ma do dupy i niech robi "Szkło kontaktowe". Każdy sobie może decydować kliknięciem o tym, co ogląda, a co nie. Konwencja programu jest właśnie prostacka i taki ten program będzie. Oczywiście chcemy, by był jak najlepszy, ale dalej w ramach prostactwa ;). Takie było zawsze PE, więc nie wiem skąd to zaskoczenie. Jeśli komuś konwencja ta nie pasuje, to przecież nikt nie każe oglądać - żyjemy w wolnym kraju. Ja tam wszelkie opinie przyjmuję na klatę i jestem otwarty na różne argumenty (vide: kwestia modulacji), nie odczuwam jakiegoś dyskomfortu psychicznego, że się np. komuś nie podoba, nie jest to coś, przez co nie będę spał po nocach ;). Nie podoba się i ok, każdy ma prawo do własnego zdania. Ale też trzeba potrafić wyrazić swoje zdanie, np. tak jak Caveman. Natomiast tutaj i wielu widzę taką typowo polską walkę o to, którego racja jest "najracniejsza". Ja lubię prymitywny, często absurdalny humor, wręcz klozetowy, bo to dla mnie najlepsza odskocznia od codziennego, poważnego świata. Odrobina luzu, świat jest już zbyt poważny, za wiele problemów, a Wy się kłócicie o to, dlaczego kto ma takie, a nie inne spojrzenie i poczucie humoru - zupełnie jak nasi politycy, z których to kłótni nic nie wynika ;). Ludzie, to ma być prześmiewczy program, a Wy się to żrecie przez parędziesiąt postów, jakby chodziło sam nie wiem o co... katastrofę w Smoleńsku, czy dziadka w Werhmachcie. Tak więc dzięki zarówno za negatywne, jak i pozytywne komenty - wszystkie czytam i z pewnością będą miały jakiś wpływ na dalsze odcinki, ale nie planuję uczestniczyć w tych kłótniach i dalej będę paradował z czepkiem na głowie, bo tak mi się podoba i tak jest wieśniacko. A ma być wieśniacko i już ;). Naprawdę Panowie - odrobina dystansu, to rozrywkowy program o grach, nie ma powodów do napinek :). Uff rozpisałem się... ;)
[odpowiedz]