Retrobeściaki: Amiga Top 30 by Ściera 4257V

  • Retro
  • redakcja PPE @ 23.10.2010 16:06

Tagi: Amiga psx extreme retro retrobeściaki

Pomysł był prosty - przynajmniej w założeniach. Każdy ze zgRedów PSX Extreme z mniejszym lub większym rozrzewnieniem wspomina dzisiaj oldschool i kultowe pozycje, w które zagrywał się w przeszłości. Schody pojawiły się, gdy próbowaliśmy określić ich ilość, wtłaczając je przy okazji w ramy określonych generacji czy konkretnych platform. Ustaliliśmy więc prostą regułę, że... nie ma reguł. Od dzisiaj rozpoczynamy więc prezentację ukochanych Retrobeściaków redaktorów PE, wedle ich własnych kategorii - jako pierwszy postanowił wywnętrznić się sam Ściera, który wciąż ociera łzy na myśl o Amidze...xxxxx

 

"Amiga była moją drugą generacją, po Atari 65XE, na którym zagrywałem się w latach 1988-1990. Gdy w '89 roku na katowickiej giełdzie zobaczyłem Duck Tales i Hostages na 16-bitowym komputerze, moim życiowym celem stało się uzbieranie 550 złotych. Miałem dwie Amigi. Model A500 wymieniłem po 3 latach na A1200, która nacieszyłem się kolejne 2 lata. Moja przygoda z "Przyjaciółkami" trwała zaledwie 5 lat. Nie wiem czemu, ale dziś wydaje mi się, że ten okres trwał znacznie dłużej. Wtenczas chyba czas wolniej płynął. To był jeszcze okres developerów-pasjonatów, okres kiedy wydawcy nie mieli parcia na wyplucie określonej ilości tytułów w roku i przesadnego troszczenia się o wartość giełdowych akcji. To były czasy gdy gry powstawały na zasadzie "mam pomysł, zróbmy to", a firmy nie zatrudniały takich dużych zespołów jak dziś, więc też nie było problemów z ich utrzymaniem i ciągłością produkcji.

 


Dla graczy to też były piękne czasy. Tajemnicze.

 

Źródłem informacji o nowościach były pisma branżowe. Ja w tamtych czasach czytałem Amiga Action (nawet moje 2 teksty się pojawiły, ale nie ma się czym chwalić - biedne). Drugim źródłem była giełda - wielkie kartki wywieszone na ścianach, a na nich spisy nowości z danego tygodnia (oczywiście soft w wersji "mało oryginalnej") przyprawiały o dreszczyk emocji. Tę chwilę, w której po kupieniu biletu biegłem na salę gmachu Związków Zawodowych w Katowicach, by przekonać się co w tym tygodniu się pojawiło, pamiętam do dziś. A czasami pojawiały się niezłe perełki, np. taki Gobliins giełdziarze mieli na 10 miesięcy przed recenzją w Amiga Action. Biegłem z dyskietkami do domu i ze Starem i Bodkiem (nasz kumpel z liceum - jeśli to czytasz to się odezwij!) rozpracowywaliśmy nowe szpile. Ale do rzeczy.

 

 

Amigowe multi
Na Amidze zasmakowałem multiplayera i największą zajawę sprawiały mi właśnie gry na wielu graczy (Bufi może potwierdzić, bo był potem w naszej ekipie multi :). Rafał U. (hejoo, man) mieszkający w naszym bloku na Słonecznej zlutował "kabelek" zwany Four Players Adaptor (Rafał, skąd wziąłeś ten schemat?) który wpinało się w port Parallel i dzięki czemu były dodatkowe 2 gniazda na joysticki. W sumie 4 joye można było wpiąć. Nie wiem czemu tak mało Amigowców o tym wiedziało. Bo gry na 4 lub 5 graczy (5-ty na klawierce) były zajo. W tamtych czasach to była zabawa na najwyższym poziomie jaki można oczekiwać od gier wideo.


5 gości w pokoju napieprzających po kilka godzin dziennie - tak było w naszym przypadku. Codziennie u kogoś innego, żeby starzy się nie pienili. I tak przez prawie 3 lata. Byliśmy mega hardkorowcami. Nie pytajcie o moje oceny w szkole. Strategia "byle trója" nie podobała się moim rodzicom, ale moim celem życiowym było rozegranie codziennie 3-4 godzinnej partyjki w multi. Nałóg. Dlatego nie dziwcie się, że moje TOP30 wygląda tak a nie inaczej. Na szczycie tabeli są gry multi.

 

 

Było, minęło...
W 1995 roku sprzedałem Amigę. Nie mogłem patrzeć na próby stworzenia czegoś co choć trochę mogło konkurować z Doomem. Gloom i inne tego typu pasztety mnie odpychały (nienawidzę kiepskiego framerate'u w FPS-ach i architektury opartej na kącie prostym). Ściągnałem zatem z Japonii PlayStation, ale to już temat na inny tekst. Nie mając już Amigi przeszły mi obok nosa głośne tytuły z tamtych lat, takie jak: Slam Tilt, Alien Breed 3D 2, Kajko i Kokosz czy... a nawet nie pamiętam co jeszcze. Może ktoś podpowie, co fajnego powstało po '95 roku (słyszałem o pewnej wyrąbistej platformówce, ale nie kojarze tytułu). Ostatnio dowiedziałem się że na Amidze był Warcraft II, Quake, WipeOut 2097 czy Myst. Szok. A przeglądając wczoraj jakieś notowanie amigowego TOP, w pierwszej dziesiątce zobaczyłem nieznany mi ZUPEŁNIE tytuły: Breathless. Oczywiście zaciekawiony sprawdzam co to jest i...  . A idź pan w... do wuja z tym. Znowu jakiś mierny naśladowca Dooma. (...) Przyznam się przy okazji, że nigdy nie zrozumiałem fenomenu Moonstone, Flasback, Chaos Legion Engine [co za fatalny błąd], Dune II i Franko (o rany, jakie to było biedne w porównaniu z łażankami-nawalankami na MegaDrive). Nie żeby gry mi się nie podobały, ale czemu okupują szczyty wszystkich rankingów, tego nie kapuję. I jak widać z poniższego notowania, nie byłem fanatykiem Sensibla. Oto moje TOP 30, trochę subiektywne, ale może dlatego coś Was zainteresuje. Lekturę polecam głównie byłym (i obecnym?) posiadaczom platform z rodziny Commodore Amiga. Platformy, która obiektywnie patrząc była lepsza niż SNES i Mega Drive.


PS. Czemu TOP 30 a nie TOP 10? Bo nie przeżyłbym odrzucenia aż tylu supergierek. Na początlu miało to być TOP20, potem TOP25 a gdy zauważyłem, że nie mieści się mi Silly Putty to zrobiłem TOP30.





#1 Hired Guns (1993, DMA Design)

 


Kocham tę grę do dziś. Kocham. Choć oczywiście nie odpalam jej od lat, bo wolę zapamiętać ją tak, jak przystało na... grę mojego życia. Tysiące godzin (bez przesady) przed telewizorem. Plansze znałem na pamięć, w zasadzie mogłem grać "w głowie", bez włączania kompa. Oczywiście mowa o multi, bo multi w Hired Guns był przekozacki. To było to, co ludzie odkryli dopiero po kilku latach na PC (Counter Strike i inne). A ta muza... dawała taki klimat, że słów mi brakuje, żeby go opisać. Polecał posłuchać to i to.
Efekty dźwiękowe na A1200 (więcej pamięci RAM) były też konkretne (przeładowanie giwery - miodzio). DMA Design, czyli dzisiejszy Rockstar - dziękuję Wam za Hired Guns.
*Co, nie wiedzieliście, że DMA to Rockstar North? To już wiecie. Chłopaki przed GTA zrobili takie kultowe amigowe gry jak Shadow of the Beast, Walker i Lemmings (również w TOP30). Pierwszą ich grą w którą się trochę zagrywałem (trochę, bo była za trudna) to Blood Money również na Amidze. Strzelanka scrollowana w lewo w stylu R-Type, ale naprawdę hardkorowa (polecam posłuchać muzy z intra - puszczałem ją wtenczas każdemu kto do mnie przychodził, a to była produkcja z '89 roku, czyli okresu gdy sporo luda grało jeszcze na Pegasach i C64). 


#2 Kick Off 2  (1990,  Anco Software)

 


Dino Dini. Kiedyś był sławny. Kto to? Koleś który zrobił Kick Offa. Nie wiem co dziś porabia (Anco software ostatni raz wydało knota Sven-Göran Eriksson's w 2002 roku), ale pamiętam, że masterowałem Kick Offa przez całe 5 lat, bo był tak wymagający. No i działał w multi - na 4 graczy (każdy sterował jednym zawodnikiem i można było grać bramkarzem!). Sensible w porównaniu z Kick Offem był grą casualową. Nie zapomnę tych bramek - strzelić taką to było coś, np. z przewrotki zza pola karnego, po dośrodkowaniu z narożnika boiska. Poeeeezjaaaa.
 

 

 

 


#3 Dyna Blaster   (1992, Hudson Soft)

 


...na 5 graczy była boska, choć trzeba przyznać że taki Bomberman 2 ze SNES-a bił ją na głowę ilością ustawień i różnorodnością (plansz, power-upów). Kiedyś codziennie się grało w "Dynkę". A nie chwaląc się, dobry w to byłem. Pamiętam, że po roku szarpania pierwszy ograł mnie Bufi, zdobywając pięć pucharów przede mną. Ach, ta melodyjka, do dziś ją słyszę.

 

 

 



#4 The Settlers  (1993, Blue Byte)

 


Najlepszy był na 2ch graczy. Choć muszę przyznać, że dalsze etapy w kampanii z komputerem dawały w kość. Taka pocieszna gra. Każdy ją zna, więc przechodzę dalej.
 

 

 

 

 

 

 

 

 


#5 Cannon Fodder 1 i 2  (1993, Sensible Software)

 


Szybkość + dobra taktyka + odrobina szczęścia dawały receptę na sukces. A ile razy powtarzałem niektóre plansze... o jaaa. Przypomnijcie, bo nie pamiętam dokładnie, ale była chyba opcja restartu planszy, bo kojarzę, że gdy zginął mi dobry wojak, to od razu przechodziłem level od nowa. Tym sposobem całą grę zaliczałem max 10 żołnierzami. Dzięki temu zawsze miałem mocną ekipę o wysokich rangach (dobra celność, daleko rzucali granatami itd.).  Skończyłem obie części i do dziś czekam na 3-jkę.

 

 

 


#6 Syndicate  (1993, Bullfrog)

 

Może gdyby nie Syndicate, to by mnie tu nie było? Kto wie. Pierwsza napisana przeze mnie recenzja dotyczyła Syndicate, którym byłem zauroczony. Tekst pojawił się w zerowym numerze Gamblera a ja byłem posikany ze szczęścia (dzięki Mirek i Szymon!). Łyknąłem bakcyla i... zostało mi do dziś. A zatem można powiedzieć, że dzięki Syndicate jestem redaktorem naczelnym :) (Silly Putty miał w tym też swój udział, bo dzięki tej grze poznałem Szymona Grabowskiego, który zaciągnął mnie do ŚGK, do którego przez jakiś czas pisałem pod dziwnymi pseudonimami). Ale wróćmy do Syndicate. Pamiętam, że ze Starem i Bodkiem wyjechaliśmy w góry (niby na narty - taka ściema dla rodziców), biorą ze sobą trzy Amigi i nowo zakupionego Syndicate. Nie jestem z tego dumny, ale używając XCopy mogliśmy zagrać w grę na 3ch Amigach. I tym sposobem zaczęliśmy się ścigać - kto pierwszy przejdzie całość. Maraton skończył się chyba po 3-4 dniach, w których spaliśmy po 5-6h na materacach i jedliśmy sam makarom (najłatwiej i najszybciej przyrządzić). Nie pamiętam kto wygrał, ale pamiętam, że byliśmy na maxa podjarani dziełem Bullfroga. Nawet sesji multi w Dynkę nie było - liczył się tylko Syndicate. Dla mnie Molyneux nie ma racji twierdząc, że "Nigdy nie stworzyłem wspaniałej gry".

 





#7 Secret of Monkey Island 2 Lechuck's Revenge

(1991, LucasArts)

 


Przyznam się, że czasami zaglądałem do opisu, które to opisy notabene sprzedawał na giełdzie tato Aja. Ale starałem się grać bez podpowiedzi, bo w końcu na tym polega zabawa w point'n'nclick. Zabawne dialogi, super klimat (dzięki udźwiękowieniu), piękna grafa, a 2 stacje dysków dawały jakiś komfort, żeby nie wachlować za dużo dyskietkami. Szkoda, że padł mi save pod koniec przygody. Od nowa już nigdy nie chciało mi się zaczynać a któregoś dnia na pewno wezmę się za to na poważnie na Xboksie.
 

 



#8 PowerMonger (1991, Bullfrog)

 


To taki protoplasta Warcrafta, od Piotrusia Molyneuxa. Długa gra. Nie pamiętam nawet czy ją w końcu zaliczyłem na 100%. Zobaczcie jak to wyglądało. I pomyśleć, że te odgłosy kiedyś nawet mi się podobały :).
 

 

 

 

 

 

 


#9 Pinball Dreams / Pinball Fantasies (1992/95, Digital Illusions - dzisiejsze DICE)

 


Głupie odbijanie kulki, ale... co Wam będę tłumaczyć. Każdy wie, że to wciągało. Dziś już omijam flipery, bo ileż można. Ale Pinball Dreams to było coś, tym bardziej, że w szkole można było zakozaczyć i  rzucić tekstem o nowym rekordzie. Po szkole każdy biegł do domu, żeby następnego dnia stwierdzić "Eee, ten twój rekord to ja pobiłem na luzaku" (a że siedziałem nad tym po kilka godzin, to się nie przyznawałem). Czemu nie ma tu Slam Tilta i Pinball Illusions? Bo nie grałem już w te pozycje.
 

 



#10 Lemmings (1991, DMA Design)

 


Lemmingi były zajo na 2 graczy. Po prostu extra. Pewnie o tym nie wiecie, bo mało kto grał na 2 graczy. Robienie syfu na terytorium przeciwnika za pomocą "jednego agenta" dawało mega frajdę. Jeden mały ludek potrafił ukatrupić dziesiątki, jeśli tylko w odpowiednim miejscu i czasie (i najlepiej niepozornie) wykopał dziurę, zbudował schodki (do przepaści) lub postawił stopera. Wyczyszczona myszka bardzo pomagała, bo tu trzeba było szybko, precyzyjnie klikać i scrollować ekran celem panowania nad sytuacją. No i te molodyjki - rozwalają mnie po dziś dzień. Dopiero LocoRoco je przebiło, ale posłuhajcie 3ch najlepszych: pierwsza, druga i trzecia.

 

 


#11 Another World (1991, Delphine Software)

 


Niezapomniana, nietuzinkowa, magiczna, różnorodna... wiele epitetów można napisać pod adresem AW. Połączenie platformówki i strzelaniny w oprawie fabularnej. Szkoda, że nigdy nie miałem okazji zagrać w drugą część na Mega CD pt. Heart of the Alien. Może w końcu ktoś się zlituje i to wykupi, wrzucając na platformy cyfrowe? Nosz kur... czy ja muszę podpowiadać, jak zarobić trochę grosza? Kto w ogółe dziś ma do tego prawa? To jest dobre pytanie.

 

 


#12 ATR: All Terrain Racing  (1995, Team 17)

 


Uwielbiam do dziś wyścigi od góry a na Amidze było ich sporo, że wspomnę tu o: Nitro, Super Cars 1 i 2, Overdrive, Roadkill, Grand Prix, Super Off Road, Warm Up, Carnage, Indy Heat, Micro Machines... ups, sora, poniosło mnie. Ale nie kłamałem że uwielbiam takie gry :). A ATR był w tej klasie najlepszy, nawet Skidmarks nie podskoczyło. Fajna grafa, wysoki stopień trudności, dobre sterowanie i multiplayer. Konkret. Czemu dziś Team 17 nie robi tak zajebongowych gier :(.
 

 

 

 


#13 Sensible Soccer (seria)  (1992- , Sensible Software)

 


Komentarz będzie o dziwo krótki - wkurzały mnie tylko akcje-schematy. Nie lubię schematów w piłce nożnej. Ale respekto za całe licencjonowane zaplecze. Grałem sporo, ale nie powiem, żebym był fanatykiem Sensibla.

 

 

 

 

 

 

 



 

#14  Speedball 2: Brutal Deluxe  (1990, Renegade)

 

"Ice cream! Ice cream!" To mi w uszach dźwięczy na hasło Speedball 2. Wspaniałe zasady gry i taka samo wspaniała kontrola nad zawodnikami. Szkoda, że liga nie była dłuższa i bardziej wyżyłowana, bo skończyłem ją i nie stanowiła już dla mnie wyzwania. Pozostało ciorać na 2 graczy. Ale grafika była piękna, jak na 1990 rok to w ogóle mistrz. Wiadomo - to Renegade. Oni zawsze robili takie fajne bitmapy w stylu prerenderowanych obiektów i umieli dobrze dobrać kolorystykę.

 

 

 



#15 Test Drive 2: The Duel (1989, Accolade)

 


Wspaniałe odgłosy silnika, "prawdziwy" kokpit samochodu i niezły realizm. Ta gra wyszła w 1989 roku a grałem w nią do 1995, bo w zasadzie nie było nic lepszego w tym temacie. Wiem, Lotus był fajny (ach, to intro z dwójki! Ta muzyka do dziś mnie okrutnie jara), ale to nie to. W Test Drive 2 mogłem się wczuć, że prowadzę tę furencję. Najfajniejszy moment - jechać kilka kilometrów powoli, zgodnie z przepisami a potem... depa! Ach, jak to szło. Oczywiście na manualu, bo wtedy była największa frajda (to chyba jedyna gra w która grałem z manualną skrzynią!). Oczywiście do TDII miałem wszystkie data dyski (a było ich chyba 4). Accolade zaszalało z tą pozycją. Pamiętacie intro z Ferrarką, ten odgłos przy jej zapalaniu .
 

 

 


#16 Gobliiins  (1992, Coktel Vision)

 


Logiczne przygody trzech półmózgów, to gra która w szkole rodziła ciągle to samo pytanie "W której już jesteś planszy?". Star był w to najlepszy. Wyprzedził mnie skubany i skończył pierwszy. Ale frajdy było co nie miara. Nie zapomnę tego matoła z uśmiechem z wystającymi w dół zębami. Rozbrajał mnie.
 

 

 

 


#17 Ruff' n'Tumble  (1994, Renegade)

 


Jest z ostatnich wielkich gier Renegade. Platformówka + strzelanina, coś ala Turrican, ale ze znacznie lepszą grywalnością. Muza też dawała radę.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


#18 Alien Breed II i Alien Breed: Tower Assalut  (1991- , Team 17)

 


Cała seria byłą świetna. Jestem fanem obcego więc siłą rzeczy ta gra mi przypadła do gustu (klimat był całkiem niezły), szczególnie na 2 graczy w coopie. Osłanianie się nawzajem dawało niezłą wczówkę.
 

 

 

 

 

 

 

 


 

#19 Mercenary II i III (1990-91, Novagen)

 

Bardzo mało znana seria przygodówek 3D (nieoteksturowane polygony) w ujęciu FPP, które to przygodówki oferowały freeroaming. Wyobraźcie sobie Elite, tyle że nie nastawione na handel, ale na przygodę. Do zwiedzenia było 9 planet i kilkanaście księżyców w ramach jednego układu słonecznego, w którym trzeba było rozwiązać pewien problem (inny - w zależności od gry). Na powierzchni przemieszczaliśmy się taksówkami bądź, jesli udało nam się zdobyć - własnymi środkami transportu, zaś między ciałami niebieskimi kursowały kosmiczne statki-czartery (super efekt podczas lotu, bo dało się rozglądać po kabinie i obserwować jak przelatujemy z jednej planety na drugą). Gra urzekła mnie wtedy dwoma elementami - freeroamingiem (i to takim, że dziś żadna gra by sie takiego nie powstydziła) oraz tajemnicą, jaka kryje w sobie dana przygoda. Graliśmy w to ze Starem kilka miesiący próbując wyczaić o co właściwie w tej grze chodzi, bo informacje były bardzo zdawkowe, a w ogóle żeby jakaś zdobyć, trzeba się było sporo najeździć. Chodzenie piechotą było strasznie czasochłonne (kilka razy próbowałem i po kilku godzinach drałowania wymiękłem i poszedłem złapać taxi). Szkoda, że dziś nie powstaje więcej takich właśnie gier. Możliwości sprzętowe temu sprzyjają. Poproszę fajną kosmiczną, freeroamingową przygodówkę. Rockstar... ej, Wy tam.

 

 

 

#20 The Shepherd (1993?)

 


Strategiczna gra shereware, przypominająca zasadami Sim City, z tą różnicą, że w Shepherd należało zbudować harmonijny ekosystem. Grałem w to bardzo długo (bo w ogóle ciężko było rozkminić zasady) przechodząc kolejne światy i gapiąc się czy moje barany przeżyją suszę, czy lwy będą mogły sobie zjeść jakiegoś barana, czy strusie nie wyżerają innym zwierzakom zieleniny itd. Bardzo fajna i pouczająca gra, i w zasadzie nieznana. Rzucam linka.
 

 

 

 


#21 Ishar, Ishar II  (1992/93, Silmarils)

 


Jedyny RPG w moim zestawieniu. Urzekły mnie scenerie (Dungeon Master, Black Crypt wkurzały mnie z tymi podziemiami), prosty interfejs, fajny klimat. Ale cieńki w to byłem, do dziś zresztą nie czuję się mocny w RPG. Star skończył wszystkie części (nie wiem czy trójkę też), co dało mi do zrozumienia, że nie może się marnować, więc wkręciłem go do ŚGK. Trzeba przyznać, że wszystkie gry których filozofię dało się przełożyć na liczby, Star rozkminiał w oka mgnieniu, przynosząc zawsze kartki w kratkę zapisane tabelkami, w których roiło się od cyferek. O ile pamiętam, to chyba nawet opis Ishara II do ŚGK robiliśmy ze Starem. To znaczy Star robil a ja to pociskałem naczelnemu :)

 

 


#22 Mortal Kombat II  (1993, Midway)

 


Ponieważ nie było Internetu rozkminiałem sam wszystkie zakończenia (Fatality, Babality i Frendshipy), bo w Gamblerze miał się pojawić mój opis. Czujecie? Siedziałem całymi dniami i próbowałem wszystkich możliwych kombinacji na zakończeniu walki. I to do wszystkich postaci. Nawet nie chce dziś zaglądać do tego opisu, bo pewnie nie był w 100% wyczerpujący. Zrzucam na karb realiów panujących w latach 90tych :).
 

 

 

 


#23 The Adventures of Robin Hood  (1991, Millenium )

 


Grając w tę bardzo prosta i krótką grę przygodową, za każdym razem działo się coś innego. To pierwsza pozycja jaka dała mi do myślenia nad skryptem SI - w ogóle pierwszy raz zwróciłem uwagę, że coś takiego jest w grach :). Oczywiście po jakimś czasie, jak to ja, zacząłem olewać główną linię fabularną stając się największym złoczyńcą w okolicy (kłusownictwo, kradzieże, zabójstwa). Dochodziło do różnych zabawnych sytuacji, ale zawsze największe ciary miałem przechodząc na ciemną stronę i unikając zastawionych na mnie obław. Gra z cyklu - pocieszno-zbójecko-napadalska.
 

 

 

 


#24 Magic Pockets (1991, Renegade)

 


Kolejna platformówka w moim zestawieniu. A ja kiedyś bardzo je lubiłem. Magic Pocket od magików z Bitmap Brothers nigdy nie skończyłem (max do 5 świata dotarłem) choć próbowałem wiele razy. Piękna grafa, nieźle ustawiony poziom trudności (dla ambitnych) powodowały, że Super Frog i Gods nie startowały do tej pozycji. Co prawda w MP niewiele było platform, nie była to też na pewno szybka gra, ale o ile wiem, nie tylko ja się w niej zakochałem.

 

 

 



#25 Brutal Sports Football (1993, Teque)

 


Mało znany tytuł, ale polecam obczaić choćby na YT.  Futbol Amerykański w krzywym zwierciadle, czyli sportowa gra drużynowa + total mayhem. Latające głowy, walka na miecze, wybuchy na boisku... czasami nawet nie miał kto podbiec do piłki, bo dookoła "everybodys zgon". Ta gra przyprawiała mi banana na twarzy. Czemu dziś nikt nie wpadnie na tak rajcowny pomysł?
 

 

 

 


#26  Curse of Enchantia  (1992, Core Design)

 


Ładna i zabawna przygodówka point'n'click, mocno uproszczona, ale za to bardzo grywalna. Jedna z końcowych scen, na cmentarzu daje radę.

 

 

 

 

 

 



 

#27 Roketz  (1995?)

 


Gra Public Domain, znaczy się że darmowa. Nie pamiętam skąd ją miałem, ale chyba Amiga Power dodała ją do dyskietki coverowej. Pomysł zaczerpnięto z Asteroids, tyle że kamera ukazywała świat z boku a nie od góry (czyli PixelJunk Shooter się kłania). Trzeba było zatem uważać, żeby nie spaść na dół latając zakręconymi korytarzami, czasami bardzo wąskimi. A ponieważ stateczki miały bardzo mocne dopalacze i latało się naprawdę szybko, toteż łatwo było gdzieś przydzwonić. Oczywiście najlepsze było multi - gonitwa po korytarzach i ostrzeliwanie się z dystansu zza węgła. Gra była tylko na A1200 i trzeba przyznać, że grafa robiła wrażenie (prerenderowana sceneria i stateczki).
 

 



#28 Silly Putty (aka Putty)  (1992/93, System 3)

 


Piękna grafa (animacją rządziła). Zabawny główny bohater i w ogóle niezły humor. Dużo możliwości i bardzo dobre sterowanie. Nie wiem czemu ta gra była tak mało znana. Szkoda. Ci goście potem zrobili Ruff 'n'Tumble i Putty Squad, który o ile mi wiadomo, wyszedł tylko na SNES-a Amigowcom zrobili smaka samym demo dyskiem, w którego się zagrywałem jak dziki a pełnej gry już nie ujrzałem.
 

 

 

 


#29 Vroom  (1991, Lankhor)

 


Zaskoczyło mnie, że można zrobić tak szybkie wyścigi. Chyba po dziś dzień nie powstały żadne inne wyścigi w których ułamek sekundy decydujący o reakcji może spowodować wypadek. Uwierzcie że nawet WipeOut nie może się równać z Vroomem. Ale dało się to panować! A jaką radochę sprawiało bezkolizyjne ukończenie wyścigu. Zazwyczaj po 3ch trasach wyłączałem tę grę, bo zaczynała działać mi na nerwy, ale ciągle do niej wracałem. Po roku pojawił się  uderzająco podobny Nigel Mansell's World Championship, ale ja wolałem Vrooma.
 

 

 



#30 Formula One Grand Prix  (1991, Microprose)

 


Framerate był słaby, ale... fajnie grało się w multi,po kolei -  na zasadzie przekazywania pada kolejnemu graczowi. Każdy z graczy miał 2 bolidy w teamie (jak to w F1) a zatem jeśli graliśmy na 3 graczy, komputer musiał 6 razy (bo każdy ma 2 bolidy) zmieniać prowadzącego podczas jednej „tury”. W praktyce, podczas kierowania bolidem pojawiał się komunikat, że za 5 sekund kontrolę przejmie komputer i w tym czasie pada należało przekazać kolejnemu graczowi, który za moment dostawał komunikat, że za następne 5 sekund zacznie prowadzić bolid ze swojego teamu (w tym czasie już komputer już wskakiwał do odpowiedniego kokpitu, żeby przez te kilka sekund można było ogarnąć jaka jest sytuacja tego pojazdu na torze).  Dzięki temu 3 graczy mogło grać w pełnoekranowy wyścig. Bardzo fajny patent.
 

 



# 31 - Wszystkie inne fajne gry na Amigę
Wiele gier nie zmieściło się do tego notowania: znakomity Rampart (w multi roxx), klimatyczny Perihelion: The Prophecy, fajne strategie budowlane Utopia i K-240, Historyline, Indiana Jones and the Last Crusade oraz Fate of Atlantis,  Elfmania, Lotus 2, Elite 2, North & South, Railroad Tycoon, Pang, Worms, Rick Dangerous, Lure of the Temptress, SWIV, Walker, Desert Strike. I Superfrog też. Ponieważ nie ma już dla nich miejsca, niech będą ex equo na 31 pozycji. Aż boję się, że o czymś zapomniałem.
 




Najlepsi developerzy tamtych czasów: DMA Design, Renegade, Team 17, Sensible Software, Bullfrog. Dziękuję Wam za te wszystkie gry!




Kończąc pisać to zestawienie naszła mnie pewna refleksja. Mamy tu 30 wspaniałych gier, które kiedyś sprawiały tyle radości. Czy te pozycje dziś również bawiłyby graczy? Prześledziłem szybko pod tym kątem całą listę i z przykrością muszę stwierdzić, że dosłownie kilka z nich mogłoby w pierwotnej oprawie dziś zaistniećna rynku. Kolejnych kilka trzebaby lekko odświeżyć (np. Another World, które włączyłem przed kilkoma laty i... przestraszyłem się). I tym samym mam poniekąd odpowiedź na pytanie: czemu dziś nikt nie kwapi się, żeby wrzucić te gry do dystrybucji cyfrowej pod jakimś chwytliwym sloganem typu "Amiga Collection". Choć z drugiej strony, na Virtual Console są czasami gorsze rzeczy i ktoś to chyba ściąga.

Komentarze (161) Skomentuj

Poziom: 34
Zwyrodnialec dodano: 23.10.2010, 16:22
Ściera jesteś nienormalny. :) Gdzie Turrican z przegenialną muzą (szczególnie dwójka)? A i jeszcze jedno, może będziesz wiedział. Znasz tytuł takiej gry gdzie latało się bobasem z maczugą i zabijało się po drodze dinozaury? Taki platformer 2D, leci się prawo i skacze. :)
Poziom: 11
chris8383 dodano: 23.10.2010, 16:28
pamietam ta gre ale nie pamietam tytulu :D
Poziom: 11
Rodzyna dodano: 23.10.2010, 16:31
Hmm... Baby Jo albo B.C. Kid.
Poziom: 12
Mr_Sciera dodano: 23.10.2010, 16:33
Prehistoryk albo Chuck Rock
Poziom: 13
Limak86 dodano: 23.10.2010, 16:33
Kurde Amiga to piekne czasy, tak samo łezka sie kręci, zagrywałemsie w gierke w której była gumowa piłka, zamieniała sie ona w powietrze,żelazo i chyba wode nie pamiętam jak jej leciało, może ktoś pomoże ?:P
Poziom: 11
Rodzyna dodano: 23.10.2010, 16:38
Prehistoryk odpada chyba, bo tam główną postacią był owłosiony jakiniowiec, anie bobas :D Chuck Rock zresztą podobnie.
W Baby Jo biegasz dosłownie dzieckiem w pieluszce, ale nie ma dinozaurów, z tego co pamiętam. Wszystkie kryteria spełnia natomiast B.C. Kid ! :D
Poziom: 34
Makun dodano: 23.10.2010, 16:53
Fajny art. Fajne czasy.

Poziom: 50
Plugawy dodano: 23.10.2010, 17:05
fajny top :) Mimo że Amigi nie mialem i nie gralem nawet na niej to txt sie fajnie czytało. Chetnie bym zobaczył inne Twoje topy z np. NESa.
Poziom: 34
Zwyrodnialec dodano: 23.10.2010, 17:23
To był jednak Chuck Rock, sprawdziłem na youtube i to ta gra.
Poziom: 34
Zwyrodnialec dodano: 23.10.2010, 17:26
A tutaj klasyk, Turrican 2, którego zabrakło na liście. Jeśli chodzi o soundtrack to chyba nr 1 na Amidze. :)
http://www.youtu(...)=related
Poziom: 29
KULTURYSTA dodano: 23.10.2010, 17:36
To był Prehistoryk Rewelacyjna gra Szarpałem w nią caymi dniami. Oczywiscie w mortala tez ale numer z kilkoma dyskietkami mnie rozwalał kiedy robiłem fatala hehe
Poziom: 12
Mr_Sciera dodano: 23.10.2010, 17:43
dwie stacje sie miało, wiec nie było tego problemu :)
Poziom: 11
rusekchwdp dodano: 23.10.2010, 17:44
własnie znalazłem amige w piwnicy:)Działa!!!!!!!!!!heheheh
Nocka pęknie:)
Poziom: 17
OsciBosci dodano: 23.10.2010, 17:45
Sympatyczny ranking, gdyby tak jeszcze zostal ustawiony w odwrotna stroną, czyli od 30 poz. do 1 poz.
Poziom: 34
Zwyrodnialec dodano: 23.10.2010, 17:45
W MK2 najwięcej trzeba chyba bawić się dyskietkami przy Jaxie i Shang Tsungu, :)
Poziom: 11
Rodzyna dodano: 23.10.2010, 17:50
Moja niestety odmówiła posłuszeństwa ;/ A myślałem, że nic jej nie zakatuje. No nic, narobiłem sobie smaku a tu taka niespodzianka.
Poziom: 29
KULTURYSTA dodano: 23.10.2010, 17:51
Przypomniałem sobie jeszcze cos Kiedy w 94 były mistrzostwa swiata w USA to zamiast oglądac mecz o 3 miejsce chyba grała Bułgaria ale nie pamietam z kim (miałem 12 lat) to ostro grałem w North & South polecam wszystkim
Orson [] dodano: 23.10.2010, 18:00
fajny felieton, uwielbiam takie retro -wspominki
Poziom: 11
DarkSoul dodano: 23.10.2010, 18:10
A gdzie SUPER FROG?!?! Ściera przecież to był najlepszy platformer ever:D Albo benefactor:p Te dwie gry po prostu zamiatały:D
Poziom: 11
DarkSoul dodano: 23.10.2010, 18:17
Swoją drogą tez nie miaęlm dostępu do wielu gier bo u nas w Zabrzu funkcjonował jeden sklepik z grami na amige i czasem brakowało mu nawet dyskietek:D np super froga mialem 3 na 4 dyski:P dopiero rok pozniej dal mi ostatnią kumpel;] a ze bylem wtedy bajtlem(rocznik 88 jestem) to niewiele moglem;] ale bardoz mile te gry wspominam:D zwlasxzcza jedną,zwala sie Frogs And The Rocks, Tzn chyba tak sie zwąła bo przez te lata mogłem pochrzanic tytuł a i w spisie nigdy jej nie znalazlem:(
Poziom: 11
Lukaszeq dodano: 23.10.2010, 18:17
Jak dla mnie Ściera zawsze był wyznacznikiem dobrego gustu w kwestii growych soundtracków (Motorhead!) - muzyczka z Hired Guns rządzi.

Moja A 600 ma się dobrze i staram się od czasu do czasu jej zaaplikować Wormsy czy Lotusa II. A modułów słucham praktycznie cały czas od prawie 15 lat. Kocham ten sprzęt!
Poziom: 12
Mr_Sciera dodano: 23.10.2010, 18:34
sora, dla mnie Superfrog nie byl hitem, moze dlatego ze mialem inne konsole 16bit. Nie mowie ze Sf byl zly (ba, byl bardzo dobry), w zasadzie moglem go wyroznic na miejscu 31, ale... byly lepsze gry, platformowe też.
Poziom: 11
pavlo3721 dodano: 23.10.2010, 18:36
no fajny pomysł,szkoda że nie mogłem wypróbować tych gier no ale trudno,Ściera wiesz może czy już w poniedziałek będzie dostępne moje ulubione czasopismo czy musze jeszcze troche poczekać?
Poziom: 11
Spartans dodano: 23.10.2010, 18:36
aż się łezka w oku kręci :))
Poziom: 11
rainuS dodano: 23.10.2010, 18:38
no dobrze, ze wyrozniles Ruff' n'Tumble!! Ta gra byla obledna, mocna rockowa muzyka (swietne gitarowe riffy) dodawala zapalu i energii do zabawy! Grafika to cud (ogromna paleta kolorow), niesamowita jakosc no i plynniutka animacja! Pamietam, ze gra byla na 2 dyskietkach, hehe.
Poziom: 12
Mr_Sciera dodano: 23.10.2010, 18:39
nawet nie mow, ze nei wiedziales, ze wystarczy kliknac tutaj - http://ppe.pl/psx_extreme-0.html .

A tak BTW: można próbowac zdobyć pismo dzień wcześniej, ale zapewnie nie wszystkie sieci go beda miec w sprzedazy, ba, zadna go moze jeszcze nie miec. Dlatego My wolimy sie trzymac terminu podanego na podstronie magazynu. To tyle offtopa.
Poziom: 12
metalsnake dodano: 23.10.2010, 18:40
body blows galactic i pp hammer były wyczesane w kosmos
Poziom: 11
jassssss20 dodano: 23.10.2010, 18:53
pinbale są na psn,klimat i grywalność zachowane w 100%
Poziom: 36
SłupekPL dodano: 23.10.2010, 18:54
Ściera no kurde jesteś wielki i tyle ;]. Takie felietony czyta się na jednym oddechu ze łzami w oczach tym bardziej, że owy felieton dotyczy Amigi. A gdy dojechałem do gier aż mnie w klacie ścisnęło ;p obrazki takich gier jak Settlersi, Cannon Fodder, Syndicate, Goblinsy, MK2, Alien Breed, Aonther World, Sensible Soccer, Secret of Monkey Island NISZCZĄ I WYWOŁUJĄ NIESAMOWITĄ EUFORIĘ; i jak tu nie być szczęśliwym z faktu bycia graczem!? Osobiście do tych gier dorzuciłbym Prehistoryka, Pozostałe dwie części Goblinsów, Superfroga, Kupca, Skauta Kwatermaster (WYMIATAŁ), pierwszego MK, Soccer Kid, Kajko i Kokosz (żałuj, że nie grałeś ;] dla mnie jedna z lepszych gier na Amigę), Franko (ostatni boss KLOCEK I bluzgi - bajka ;]), Jurassic Park i pewnie jeszcze sporo zapomniałem. Aha była ta gra to był mój chyba pierwszy horror mianowicie fps w kosmosie w klimatach Obcego nawet był co-op ale za cholerę nie pamiętam nazwy ;]. A i jeszcze jedno co do Twojego opisu Mortal Kombat 2 haha DOKŁADNIE. Nie było neta, nie było poradników (to znaczy pamiętam, że w końcu pojawił się opis fatali w Secret Service ale to na pc) jedynie było można liczyć na siebie i kumplu ;]. Pamiętam, że znajomym wymienialiśmy się fatalami jak ktoś jakiś odkrył. Nie zapomnę jak grając na Jana udało mi się wbić fatala Reptilem mało z krzesła czy tam łóżka nie spadłem a sęk w tym, że kompletnie nie wiedziałem jak mi się go udało zrobić/ jak go wykonać. Na drugi dzień nikt mi nie wierzył, że go wbiłem ;]. Dobra koniec przynudzania , dzięki za świetny wehikuł czasu (btw jak to śpiewał Rysiek WECHIKUŁ CZASU TO BYŁBY CUD ;]).
Poziom: 12
Mr_Sciera dodano: 23.10.2010, 19:01
Chyba zrobie kiedys top 10 platformowek na Amige, bo przez tego Superfroga to wyszedlem pewnie na natyplatformowkarza, a bylo dokladnie na odwrot. W platformowki gralem wiele i to na wszystkich platformach. I od razu zdradze, ze fanem Giany i Zoola tez nie jestem :)
Poziom: 11
kaszek dodano: 23.10.2010, 19:06
Ściera - pokłony!!!
Przypomniałeś mi najlepsze czasy ;)
Ja najwięcej czasu spędziłem nad Speedball 2 (całe wakacje z kumplem w to graliśmy, chyba z 3 joye na tym pękły). Dalej Lotus 1/2, ale też pierwsze symulatory lotu: Fighter Bomber, Gunship 2000, Wings. Civilization, wspomniana już Utopia, UFO i niezapomniany Centurion :)
Jeszcze raz DZIĘKI!!! :D
Poziom: 38
aux dodano: 23.10.2010, 19:12
Takie teksty to ja lubię najbardziej, super się to czyta.
Poziom: 11
barcelona fan dodano: 23.10.2010, 19:23
Ojjj...taaak, Amiga to był sprzęcior. Także miło wspominam granie na Amidze, niestety moja Amiga umarła śmiercią tragiczną, a mianowicie stacja dyskietek się zakrztusiła pewnego razu. A później wszedł PSX i tyle było z grania na Amidze. Uwielbiam takie sentymentalne podróże, a wasze czasopismo i portal oferuje tego sporo, dzięki!
Poziom: 11
beast dodano: 23.10.2010, 19:24
super frog był dla mnie numer 1 jeśli chodzi o platformówki i wogóle gry na amige jeszcze czasem go sobie odpale na emulatorze ;) ale bylo jeszcze Bubba 'n Stix i Dimo's quest (najwiecej przekleństw w historii a 50 planszy nie dałem rady ). no i UFO EU mój numer 2 na amige. pozdro
Poziom: 11
mx9 dodano: 23.10.2010, 19:40
heh niezły temat. osobiście niestety ,ale bardzo słabo pamiętam te czasy. pamiętam ,że sąsiad miał jakiś sprzęt na kasety magnetofonowe i na tym ciuraliśmy w gierki których tytułów w ogóle nie pamiętam.
Poziom: 32
tokman77 dodano: 23.10.2010, 19:42
Do dziś mam w szafie swoją Amigę i nie mam serca jej wyrzucić ilekroć robię wiosenne porządki.Dwa lata temu nawet ją podłączyłem by zagrać w mój ulubiony "symulator"kaskaderskich wyścigów Stunt Car Racer.Nawet nie skrzywiłem się na widok grafiki wektorowej,bo ta zawsze mi się podobała,a jedyne co mi przeszkadzało to mała ilość klatek animacji(a kiedyś ta gra wydawała mi się ultra płynna:).Cieszę się,że dziś możemy zagrać choć w niektóre klasyki z tamtych lat odświeżone do panujących standardów i miejmy nadzieję,że w jeszcze kilka perełek z tamtych lat zagramy dzięki cyfr.dystryb.Dzięki netowi młodsi gracze także mogą sprawdzić część z gier ,z tamtego okresu jeśli tylko nie odrzuci ich oprawa graficzna.Wielkie Dzięki Ściera !!!
Poziom: 12
Mr_Sciera dodano: 23.10.2010, 19:44
Ufo, jako gra, była super, myslalem zeby ją dać do TOP30, ale.. Amiga sie do tego nie nadawała (za długa tura komputera, doczytywanie). To już wolalem Sabre Team, gra z mniejszymi mozliwosciami, ale bez takich przymusowych pauz.
Poziom: 32
tokman77 dodano: 23.10.2010, 19:56
Dobrych gier na Amigę było tak wiele,że nie sposób wymienić ich wszystkich z głowy.Osoby ,które miały okazję wtedy grać każdy ma swe ulubione tytuły.Chciałbym by choć część z tych gier trafiła chociaż na komórki(taki Sabre Team byłby wspaniałą przerwą w pociągach,a póki co wystarcza Advance Wars).
Poziom: 12
Mr_Sciera dodano: 23.10.2010, 19:56
pewnie chodzi ci Space Hulk. Gra byla zaje...sta, ALE - nie do grania. Mi raz udało sie przejsc 1 poziom. Nie dostc ze po wlaczeniu doslownie zamierałem ze strachu (te ryki potworow byly przerazajace), to jeszcze po 10 sekundach mialem wszytkich 4 marines sztywnych - chyba ze wlaczylem pauze, ale to tylko odwlekalo jedyna pewna rzecz w tej zabawie. ZGON. Na PSone byla dwójka Space Hulka, nieco latwiejsza.
Poziom: 40
Litwin25 dodano: 23.10.2010, 19:57
Do dzis pamietam Brutal Sports Football,zagrywałem sie kumplem,niestety był lepszy i często nie miał kto u mnie biegać :P A North and South się nie załapało?
Poziom: 17
zizikus dodano: 23.10.2010, 20:03
super frog, brain the lion, giana sisters , lion heart, moonstone
Poziom: 19
majlo dodano: 23.10.2010, 20:05
Chaos Kid tez bylo fpyte - http://www.youtu(...)fME0wPzw

ah te czasy :D
Poziom: 12
Mr_Sciera dodano: 23.10.2010, 20:06
Kid Chaos na pewno bedzie w TOP10 platformowek. To byl "amigowy Sonic".
Poziom: 34
Zwyrodnialec dodano: 23.10.2010, 20:07
Ściera, powrzucaj takie rankingi z innych sprzętów - NES, SNES, Genesis itd :) Starsze systemy możesz darować, bo były w zapachu 8 bitów (rankingi ulubionych gier też), gdzie tekst skleciłeś z HIVem.
Poziom: 11
Rodzyna dodano: 23.10.2010, 20:08
Nuta refleksji : Będąc wiernym czytelnikiem PSX Extreme bałem się, że rozbudowa bazy internetowej i przeniesienie części zasobów właśnie tu może trochę popsuć obliczę gazety. Forum zrzeszało odbiorców gazety. Strona internetowa natomiast trafia do duży większej grupy docelowej, jednostek postronnych. Obawiałem się przede wszystkim mnóstwa niedzielnych graczy, "botów", grona osób, które swoim zachowaniem może skutecznie zniweczyć wszelką przyjemność czerpaną z odwiedzin portalu. Okazuje się jednak, że charakter PSX'a został zachowany : to nadal jest gazeta (i portal) tworzona przez hobbystów dla hobbystów. Skierowana do ludzi zafascynowanych gaming'iem, historią gier. Zgredzi przekazują swoją fascynację kolejnym pokoleniom. Może w trochę innej formie, niż miało to miejsce ze mną... Dzięki Wam wszystkim za pracę jaką włożyliścię w budowę tego czasopisma i społeczności ludzi wokół niego. Łezka się w oku kręci czytając takie artykuły jak ten.
Poziom: 17
zizikus dodano: 23.10.2010, 20:13
agony, apidya, silk worm, worms, acocalypse, midnight resistance, all team racing, arabian night, ufo, LION HEART, brian the lion , giana sisters, MOONSTONE
Poziom: 24
Bushisan dodano: 23.10.2010, 20:24
Apropo #3, powstało jeszcze takie coś jak Master Blaster ( http://hol.abime.net/4636 ), które po prostu bilo na głowę wspomniany Dyna Blaster,miała wszystko to,czego w DB brakowało, do tego ta prędkość,power-upy, system tego, wyjątkowa grywalnosc i naprawdę genialne multi, coś, co nawet dziś można odpalić z kumplami i jarać się tym przy tv, chociażby HD ^^
Poziom: 11
ziombel dodano: 23.10.2010, 20:39
Czekam na taki ranking na pegazusa, znaczy się snesa;)
Poziom: 12
Mr_Sciera dodano: 23.10.2010, 20:50
Fakt, mialem to i mialem tez demo innej gry ala Dynka (nie pamietam tytulu), ktora juz w ogole byla kosmiczna ale, co sie okazuje, czasami takie "niby lepsze" gry, wcale nie sa bardziej ponadczasowe. W Dynie był jakis magnes i pomimo słabego rozbudowania, gra nigdy sie nie nudzila. Proste czasami jest lepsze.
Poziom: 27
tenet242 dodano: 23.10.2010, 21:07
Tych tytułów była masa ja dobrze wspominam też Fire Force i Silent Service 2 a Space Hulk naprawde był masakrycznie trudny no i klimat miał mocarny genokrady dawały popalić hmm...
Poziom: 11
rainuS dodano: 23.10.2010, 21:10
Nie wiem czy grales w Chaos Engine, gra od Renegade/Bitmap Brothers, swietna w coopie. Przypomnialo mi sie, jak kolega chcial mi placic, zeby tylko w to popykac, hh. No i mysle, ze z platformerow warto wymienic jeszcze chcociazby Gods!
Poziom: 17
Ezronymius dodano: 23.10.2010, 21:10
Eh, amisie - miałem dwie, bo jedna moja druga brata :-) Nawet gierę na tym trzaskaliśmy (mix Space Crusade i UFO-Enemy unknown) - asembler i grafika na Real 3D... Prawie się udało wydać.

W tym zestawieniu widziałbym jeszcze:
Transarctica - kolejowa strategia w epoce lodowcowej od Silmarils (tych od Ishar),
Pools Of Darkness (i wcześniejsze z serii Krynn) - rozbudowany, taktyczny rpg, w którym był... burdel!
Midwinter 2 - pierwowzór... Just Cause 2? 40 wysepek, latamy, pływamy (łodzie podwodne), jeździmy jeepami i mamy questy a'la agent specjalny (można było być babą)
B.A.T - komiksowy, s-f rpg.

Piękne czasy! I dzięki za Hired Guns!

Poziom: 34
Makun dodano: 23.10.2010, 21:12
Dzisiaj w nocy gram w Alien Breed 2 :)
Poziom: 34
Makun dodano: 23.10.2010, 21:17
Pegasus i SNES to nie to samo man :) Chyba miałeś na myśli NESa. NES i Pegasus to to samo.
Poziom: 12
Mr_Sciera dodano: 23.10.2010, 21:22
Midwinter 2? Kurcze, nie znam. A to nie cos takiego jak Hunter? Zaraz sprawdze na YT. (...) Lipa, nic nie ma (...) Kurcze, sprawdziłem ze to robiła niezła ekipa ludzi z Microprose i jest to zarazem pierwsza gra z wymienionych przez Was, której nie znam (a widziałem ok. 500 gier na Amige). Wkurzony jestem, bo to moglo byc dobre, lubiałem takie gry. Damn :(
Poziom: 34
Zwyrodnialec dodano: 23.10.2010, 21:29
Dobry avatar. :) Toasty! Ściera, a kojarzysz taką bitkę ze zwierzętami (królik, lew itd)? To był chyba jakiś średniak, ale chętnie bym sobie przypomniał tytuł. A właśnie, było też Allo Allo, całkiem fajny platformer.
Poziom: 17
Ezronymius dodano: 23.10.2010, 21:32
Mr_Ściera: dokładnie to Midwinter 2: Flames of Freedom,
http://www.lemon(...)?id=1278

Było zajefajnie - mozna było z wyspy na wyspę się przemieszczać (nawet wpław dawało radę, ale długo to trwało), nóż, spluwa, rifle, RPG, granat, dużo gadania, uwiedzenia, pogróżki, obcy agenci... Pierwszy sandbox z gromadzeniem questów jak w rasowym rpg :)

O, przypomniało mi się też: Elvira 2: Mistress of the Dark (faces of death bohatera, kanibalizm, czarna magia, biblioteka... to było to!), dalej - Dream Web (widok jak w alien breed) ale to był rpg (wyjaśnić 7 morderstw, zakończenie miażdżyło dosłownie).
Poziom: 22
Creamer2009 dodano: 23.10.2010, 21:38
Ściera,możesz podać jakich recenzj/zapowiedzi można spodziewać się w numerze listopadowym?
Poziom: 12
Mr_Sciera dodano: 23.10.2010, 21:57
Ninja Rabbits? Kurcze, nie wiem za bardzo co innego moglo byc z lwem.
Poziom: 12
Mr_Sciera dodano: 23.10.2010, 22:03
tak, DremWeb był dobry, nawet myslalem o nim, ale jakoś nie wyrył mi się w pamiec na tyle, zeby go wpisywac wsrod tych najnajnajlepszych. Elvira (2jka najlepsza) i WaxWorks były niezle, fakt, ale dla mnie poza czolowa 30tka. Z takich gier chyba najbardziej podobal mi sie Rise of the Dragon od Sierra/Dynamix. Fajny klimacik. Ale trudna gra.
Poziom: 34
Zwyrodnialec dodano: 23.10.2010, 22:07
To nie to. Tamto to była nawalanka 1 na 1 ze zwierzętami.
Poziom: 12
Mr_Sciera dodano: 23.10.2010, 22:11
Brutal Paws of Fury?
Poziom: 11
PESinter dodano: 23.10.2010, 22:13
Właśnie obejrzałem na youtube intro Syndicate 1 i 2. Nagle mi mignęły przed oczami wspaniałe chwile i wszystkie te dzisiejsze Unchartedy i Killzony to gdy bez duszy. Wcale się nie zestarzałem, niektóre dzisiejsze produkcje również dają pozytywnie po głowie jednak zbyt dużo jest ściemnionego shitu.
Poziom: 34
Zwyrodnialec dodano: 23.10.2010, 22:14
Jeszcze nie to. :)
Poziom: 12
Mr_Sciera dodano: 23.10.2010, 22:19
To ja już się poddaje. Albo nie znam, albo wyleciało mi z pamieci. Bijatyka ze zwierzetami... hmm.
Poziom: 11
dc1982 dodano: 23.10.2010, 22:24
Fury of the Furries też było zacne heh
Poziom: 11
Rodzyna dodano: 23.10.2010, 22:35
Do głowy wpada mi jeszcze jedynie, oprócz Brutal Paws, Primal Rage. Mija się ona chyba z twoim targetem - kombatantami gotowymi do walki są tam dzikie zwierzęta i dinozaury. Zaginasz pytaniami :D
Poziom: 12
Mr_Sciera dodano: 23.10.2010, 22:35
Z Furia Futrzaków wiaze sie pewna anegdotka. W jedej z plansz (ta sceneria egipska chyba) trzeba bylo przejsc po niewidzialnym moscie. Nie moglem tego rozmninic, ciagle wpadalem w przepasc probujac przekoczyc. W kosciele na mszy myslalem ciagle o tej zagadce, i w koncu do mnie dotarło - WIARA. Przypomniał mi się Indiana Jones - po prostu trzeba bylo UWIERZYC ze jest most i iść do przodu (a wtenczas on sie pojawial). Poleciałem oczywiscie po mszy do domu i... to było właściwe rozwiązanie.
Poziom: 34
Zwyrodnialec dodano: 23.10.2010, 22:38
Ściera, sorry ale miałeś rację, to Brutal Paws of Fury. Coś źle na początku sprawdziłem. :)
dziubek [] dodano: 23.10.2010, 22:42
Świetne zestawienie i ogólnie fajny artykuł, zauważyłem tylko w pozycji 18 mały błąd bo napisałeś dwa razy "mi" "mi" :)
Poziom: 15
Adam87PL dodano: 23.10.2010, 22:42
Pamiętacie może taką krwawą parodię czerwonego kapturka ? To była animacja na Amigę. Można było ją tylko obejrzeć ... zajmowała kilka dyskietek i była dosyć masakryczna. Bym sobie obejrzał ponownie z chęcią ale nie pamiętam nazwy ...
Sephrio [] dodano: 23.10.2010, 22:55
Wreszcie ściercast :) pod inną nazwą ale jest.
Z tych wszystkich gier kojarzy tylko Lemmings, które są zresztą na necie. Pamiętam jedną fajną grę z amigy ale tytułu nie pamiętam :(
Amiga we 4 o kurde
Poziom: 33
P-chan dodano: 23.10.2010, 23:10
Amiga to był moim zdaniem najbardziej konsolowy komputer ever, który stawiałem na równi z konsolami...
Poziom: 19
majlo dodano: 23.10.2010, 23:20
Shadow Fighter, podłoże areny było w "3D" a po walce zostawał dywan z krwi :D Jedna z lepszych zżynek Street Fightera.
elw83 [] dodano: 23.10.2010, 23:38
The Lost Vikings też było dobre
Poziom: 11
chris8383 dodano: 23.10.2010, 23:49
ja bardzo milo wspominam Sleepwalkera :) gralem w to na amidze cd32 od kumpla, przeszedlem z 15 razy :)
Poziom: 11
Rudiok dodano: 24.10.2010, 00:04
Piękne wspomnienia. To były dobre czasy - gonienie po szkole do kolegi i przesiadywanie całe popołudnie starając się wykombinować co tu zrobić dalej w Goblinach, jak tu wykręcić dobrego fatala w MK2 na joysticku albo jak nie spaść z cholernej półki skalnej w Ishar II :)
Poziom: 16
panborysek dodano: 24.10.2010, 00:10
A pamiętacie Eye of the beholder 1,2,3 to były dopiero magiczne rpg fantasy ile tam było przedmiotów,nabijanie leveli postacią dawoło tym grom olbrzymią grywalnosć,niby nędzne machanie mieczykiem tzn lewym przyciskiem myszy a nie mozna było się oderwac na wiele godzin,albo Elwira 1,2 i Waxworks,takiego klimatu we współczesnych grach już nie czuję jak za tamtych czasów.
Poziom: 11
debskikiler dodano: 24.10.2010, 00:34
hehehe dobre zestawienie
ciekawe ile osób byłoby w stanie przejść space questa bez opisu :)
komendy GET SUIT się nie zapomina
Poziom: 11
grvac dodano: 24.10.2010, 00:43
Fajna lista bo i fajne czasy były:) Od siebie dodałbym jeszcze "Wings" bo to kozacka gra była(pogrywam czasem na emulatorku:)
Poziom: 23
BartZ dodano: 24.10.2010, 00:46
To jest to! Do dziś nie tylko kocham, ale również mam A500 :)
Osobiście dodałbym parę tytułów, ale to chyba normalne pośród osób, które są na tyle stare, że giercowały na tym przemega sprzęcie!

Co do tej super platformówki, może chodzi kolegom o Traps n' Treasures - super giera z rewelacyjną grafą.

Dzieciak z mieczem? Pamiętacie Wonderboy in Monsterland?

Dodałbym m.in. serię TV Sports, protoplastę sportowego odłamu EA, Sierra Soccer, Swords & Galleons, moje ukochane Police Quest 1&2, Crazy Football, Miami Chase (taki policyjny Driver), On the Ball (jeśli manager, to tylko ten), Alcatraz, Stunt Car Racer, Soccer Kid, Wings of Fury, Ugh!, Chaos Engine coop, Desert Strike, Lost Vikings, Sim City, połowa gier z listy Ścierwa, no i z pewnością sporo innych, ale minęło tyyyyyle czasu!

Pozdrowiusz Ściereczko!
Pewnie się nigdy nie poznamy, a tyle nas łączy :))
pawcsill7002 [] dodano: 24.10.2010, 00:49
taaaaa:-)! pamietam jak w Prehistoryka zaczalem grac za malolata, u kobity mojego starszego brata, na Super Odpicowanej Amidze 1200:-) samemu udalo mi sie zdobyc 500 na komunie i wtedy na dobre zaczelo sie lamanie joystickow:-)
Poziom: 11
Adam Przygoda dodano: 24.10.2010, 00:57
Gdzieś tam w połowie lat 90' moje życie kręciło się wokół MKII(u kolegi,ja miałem póki co tylko C 64).Pamiętam jak w akcie desperacji poprosiłem ojca o stację dysków do C 64 naiwnie myśląc,że wystarczy mi ona do odpalenia Mortala.Jakiego miałem doła jak pożyczone dyskietki z MKII nawet nie pasowały do otworu w stacji dysków...
Ale to nic.W końcu dorobiłem się 500ki i był to jeden z lepszych okresów growych w moim przypadku.
Pamięta ktoś Football Glory,Mikro Mortal Tenis czy Rajd przez Polskę?(Polonez,Maluch,Cienki).Tak jeśli chodzi o te trochę słabsze tytuły.
Co do platformówek to podobała mi się druga część Rick Dangerous,Była też taka o jakimś górniku(Miner coś tam,chyba)-taka trudna i nastawiona na rozwiązania logiczne.Były też takie cztery piłki(czerwona,żółta,zielona i niebieska),każda miała inne umiejętności(pływanie,linka itp.),ale nie pamiętam tytułu.
Co ciekawe Amisię sprzedałem jako jedyny swój sprzęt do grania(resztę trzymam),a gdzieś tam na horyzoncie pojawiał się sprzęt mojego growego życia,PSX...
P.S.Ściera,co z tym twoim występem przy mikrofonie?
Poziom: 22
dee dodano: 24.10.2010, 00:59
To ja od siebie dodam Jetsrike z amigi CD32. Najgenialniejsza strzelanka "samolotowa" w jaką grałem, z muzą która pamietam do dzis. bo jak nie pamiętać choćby tego?:) http://www.youtu(...)9-4giMcs
http://www.youtu(...)H-rKKuQY
PePeush [] dodano: 24.10.2010, 01:18
Ściera, ogromne podziękowania za to zestawienie. Czasem wydaje mi się, że jestem master w temacie gier (C64, A500+, chyba z 15 NESów) i znam 80% tytułów, a tutaj spory szok, bo o wielu tytułach nawet nie słyszałem - widać dlaczego Ty piszesz, a ja tylko czytam ;) Zajebiaszczo jest spojrzeć na "te czasy" oczami kogoś innego, wspomnieć takie Syndicate, MK II (król serii), Cannon Fodder, Ruff'n'Tumble, Pinbal Dream i mnóstwo innych... Ja czasem wracam tam... Wsiadam w wehikuł czasu i lecę... Super Frog czy Cannon Fodder to jazdy obowiązkowe (Chaos Engine też!). Wspaniałe to były gry, ale masz rację - dziś nie miałyby racji bytu. Sam nie wiem, czy to kwestia tego, że byliśmy młodzi i inaczej widzieliśmy świat gier, ale teraz chyba nie ma już takich produkcji, w które wsiąkałoby się w 100%... Pamiętam jak dziś, jak chciało się zagrać w Cytadelę na maksymalnej rozdzielce i w pełnych detalach (na swojej A500+ grałem bez tekstur w podłogach i suficie), ale ograniczenia nie pozwalały. Dziś dzieciaki jak widzą zbyt kanciatą grafikę na screenach, to nawet nie próbują zagrać - my graliśmy bez tekstur, czasem same polygony wystarczały, a miało się wrażenie, jakbyśmy dostali hełmy do VR... Dziękuje za to zestawienie, wywołałeś we mnie wiele wspomnień, związanych nie tylko z grami :)
Pozdrawiam
Poziom: 19
grzeesss dodano: 24.10.2010, 08:40
Jak dla mnie brakuje tutaj Civilization i seria Diuna
Poziom: 11
arrathog dodano: 24.10.2010, 09:48
Jakie piękne czasy... Łezka się kręci "war's never been so much fun" :) Te wszystkie dni, kiedy pocinaliśmy w Mortal Kombat 2 u kumpla przed szkołą (podstawówka) paląc pierwsze szlugi. Czytanie instrukcji przejścia Monkey Island 2 przez telefon, bo kolega nie miał pisma, a koniecznie musiał przejść. No i męczenie siostry, żeby przetłumaczyła o co chodzi Ponuremu Żniwiarzowi w którejś z przygód Dizziego (chyba Dizzy Prince of the Yolkfolk) i dlaczego na skrzynce jest napis ACME :D Grałem we wszystkie wymienione przez Ścierę tytuły oprócz Ruff' n'Tumble... w moich wspomnieniach Walker funkcjonuje jako najlepsza graficznie strzelanka ever, a Hired Guns była ciut za trudna, ale za to jaki klimat. Dzięki za te wspominki :)
Poziom: 17
Ezronymius dodano: 24.10.2010, 09:54
panborysek, cała magia tamtych gier była w jej umowności. Teraz, przy next-genowym marszu ku fotorealizmowi - dużo się traci z "magii". Wyobrażacie sobie potworności z Elviry 2, przedstawione teraz, tak jak np. w Dead Space 2? Trochę na tym stracił taki Fallout 3 - zmiana "optyki" oraz fotorealizm odarły IMHO grę z klimatu, ale przy okazji - skierowały ją na nowe tory. Zaczęło być straszniej, ciemniej, morczniej, wzmaga się adrenalina i do tego są gdzieś tam te elementy rpg, które już nie przyciągają tak uwagi jak w F1/F2. Podobnie byłoby z EoB i Ishar, gdyby zrobić je po nowoczesnemu. Coś tracimy, coś zyskujemy - z reguły, warto te nasze stare "śliczności" pochować we wspomnieniach :-)
Poziom: 11
Luna dodano: 24.10.2010, 10:29
A uwierzycie, że moje "Retro" to PS2? Wcześniej grałam tylko w planszówki typu "Magia i Miecz", "Descent" czy w te pogardzane przez "video-graczy" figurki z "Warhammer 40000". :) Tyle, że tam nie dodawali pada, co wibruje. ;>
Poziom: 11
Fenriz dodano: 24.10.2010, 10:38
Pamiętam jeszcze, jak sprzedawca na miejscu w jakimś domu towarowym kopiował na dyskietki gry za pomocą X-Copy hehe Za mało jest dziś remake-ów tych gier z Amigi. Mam nadzieję, że LucasArts po Monkey Island, przypomni nam niebawem Indianę Jones.W LOST PATROL "zagrywałem" się godzinami... te misje ze snajperem w wietnamskiej wiosce i ta muzyka. W Kick Off 2 często "zużywały" się joysticki. Świetne wyścigi Lotus Turbo Challenge 2, cudowna seria Shadow of the Beast, piękny graficznie Unreal. Niezapomniany czas ogromnej radości z gier.
Poziom: 17
Ezronymius dodano: 24.10.2010, 10:43
Luna, pogardzane przez graczy figurki??? Wypraszam sobie!! Jestem graczem, gram na PS3, PC i w bitewniaki. Właśnie teraz, obok mnie leży White Dwarf z nr 361 o Tyranidach :-) A tutaj, proszę, moje malowanki: http://grani(...)tewniaki

. Figurki stylizuję na armie z M.A.G. :-) Uzywam figurek Imperial Guard by stworzyć Ravenów, SVERów i Valorów!
Poziom: 11
Luna dodano: 24.10.2010, 11:32
Ej, żawodowo pomalowane. Jakim pędzelkiem malowałeś obręcze wkoło szkieł wizyjnych na maskach gazowych "milicjantów"? Bo ja mam chyba za duży i musiałam takie detale nanosić końcówką pędzelka namoczoną w farbie. :|
Poziom: 17
Ezronymius dodano: 24.10.2010, 11:51
Milicjanci to nie moje :-) Sam mam średni pędzel (kilka) do "wszystkiego" i dwa ultracieńkie do detali (trzeba go zamoczyć, dotkąć husteczki by odciągnąć wodę i nabrać farby - i powtarzać moczenie, bo farby GW w małej ilości szybko wysychają). "Obręcze" w tych niebieskich figurkach - w zasadzie średnim pędzelkiem (który przez lata mi się "wyszpicował") - kolory - szary, potem odrobina "skull white"). I pewnie tak samo namalował tych milicjantów koleś z PIG.
Poziom: 11
Incognitos dodano: 24.10.2010, 12:11
Brakuje mi w tym zestawieniu FLASHBACK'a, a nie wierze, że nie sciera się w to zagrywał, zwyczajne przeoczenie pewnie.
wlodi-MAXI [] dodano: 24.10.2010, 12:15
Brakuje mi tez gry FRANKO i DOMAN popularne tytuly na amige
Poziom: 11
Incognitos dodano: 24.10.2010, 12:31
Brakuje KOZAKA NAD KOZAKI, czyli Escape from Colditz!!!! Nigdy tej gry nie przeszedłem, był nawet plan z moim kumplem, który niestety nie wszedł wkońcu w życie żeby zacząć rysować mapy, bo ta gra była nie do przejścia w inny sposób.
Poziom: 11
R_88 dodano: 24.10.2010, 12:36
A gdzie Franko?;)
Poziom: 27
tenet242 dodano: 24.10.2010, 12:48
A giercował ktoś z was w Crystal of Arborea to coś jak Ishar ale było chyba wcześniej też niezła giera i to na jednej dyskietce :> albo w niezłą sieczkę Sword of Sodan
Poziom: 18
azbest dodano: 24.10.2010, 12:50
O tak, Amiga :) na swojej przeszedlem Doom I i II, do quake niestety nie mialem odpowiedniego sprzetu.
No i nalepsza wersja wormsow, czyli Worms Dorector's Cut, tylko na AGA. Z rzeczy po 95 to jeszcze swietny Virocop, Capital Punishment i Napalm (kapitalny RTS, http://www.youtu(...)hNjMi2mQ). A ostatnią grą w jaką zagrywałem się bez opamiętania było DeLuxe Galaga (obecnie można sprawdzić na PC pod tytułem Warblade - gram do dzisiaj XD )
Poziom: 11
filipg999 dodano: 24.10.2010, 12:51
Przypomnę jeszcze o Jaguar XJ 220 i Goal :)
Poziom: 17
Ezronymius dodano: 24.10.2010, 13:06
Był jeszcze mega rpg Blade of Destiny, a Crystal of Arborea nie zachwycił mnie tak bardzo (juz byłem po ukończeniu serii Ishar)
Poziom: 12
Mr_Sciera dodano: 24.10.2010, 13:50
Jaguar XJ 220 był wg mnie ciutke lepszy niż Lotus, a co do Goal - nie był tak ponadczasowy jak Kick Off 2, może dlatego ze zmnieszyli tempo rozgrywki i gra stałą się łatwiejsza.
Poziom: 33
Darek dodano: 24.10.2010, 13:51
Jezu ile wspomnień mi się uruchomiło! Ileż ja godzin spędziłem na cioraniu w połowę z tych tytułów. Piękne czasy, naprawdę piękne. Dzięki Przemku za taki wehikuł czasu :) Ale literówek żeś nasadził niemało :P
Poziom: 12
Mr_Sciera dodano: 24.10.2010, 13:54
A w ogóle to zauważyłem, że niektórzy z Was komentując, nie przeczytali całego tekstu, bo piszą o grach o których wspominałem (choć nie ma ich w zasadniczym TOP30). (...) Jeśli miałbym zrobic zestawienie wszystkich fajnych gier na Amige, to wydaje mi się że to musiałoby być TOP 150-200.
Poziom: 12
PRQc dodano: 24.10.2010, 13:56
Również napiszę że takie teksty czyta się WYŚMIENICIE i są cudowne, Ściera proszę/prosimy o więcej:) Najchętniej przeczytał bym taki felieton o NES'ie oczywiście napisany przez takiego fanatyka i znawce jak ty Ściera!
Poziom: 12
Mr_Sciera dodano: 24.10.2010, 13:59
w ogole nie znam tych gier, musiały faktycznie pojawic sie po 95 roku. Ale Deluxe Galage znam i tez sie zagrywalem - grywalnosc tej pozycji byla ogromna. Ta gra musiala pojawic sie w 94 roku i o ile pamietam, to byla gra Public Domain, bo nie kojarze zebym utozsamial ja z jakas firma.
Poziom: 12
Mr_Sciera dodano: 24.10.2010, 14:01
Dam teraz szanse innym zgredom, jak znajde czas to porzeźbie ranking najlepszych... zreszta, nie bede zdradzac tematyki nastepnego TOP :)
Poziom: 44
Zafkiel dodano: 24.10.2010, 14:04
och Amiga!! Sam miałem Amigę CDTV!!! Bardziej wyglądała jak magnetowid z joypadem bezprzewodowym ale mogłem za to pograć w jakieś gierki na płytach (mam nadal filmowego Sherlocka Holmesa i jakaś gra w stylu top gun!) Na Amidzę pamiętam zagrywałem się w Dune 1 (super muzyka) i potem Dune 2! Z wyścigówek uwielbiałem Lotusy a z symulatorów Gunship 2000! Była jeszcze odjazdowa strzelanina kosmiczna "Epic". A tak to oczywiście z platformówek byl "Soccer Kid" pamięta ktoś? wspaniała gra ,Traps and Tresures, Super Frog! O rodzynach w stylu cannon foder,mk2,secret of the monkey island i Flashback nie musze mówić gdyż każdy chyba w to grał!!!
Poziom: 11
dc1982 dodano: 24.10.2010, 14:04
Z piłek lubiłem jeszcze Manchester United The Europe , w ogóle ostatnio robiąc porządki w piwnicy wpadłem na pudełko z polskim tytułem Za Żelazną Bramą i sobie przypomniałem tą bekę jak były te slogany "Doom na Amigę" heh jeszcze była Cytadela.
Poziom: 44
Zafkiel dodano: 24.10.2010, 14:09
Kurcze była jeszcze taka gra co latałeś w kosmosie między planetami i można było lecieć w czasie rzeczywistym 1000lat :) lub przyspieszyć do hiper prędkości! Następnie samemu lądowałeś w hangarach i na planetach...kurde jak się ona nazywała? na jednej dyskietce była:) w porównaniu do takiego Rise of the Robots 11 dysków i żąglerka między rundami:]
Poziom: 11
dc1982 dodano: 24.10.2010, 14:19
To chyba był Frontier i Elite.
Poziom: 12
Mr_Sciera dodano: 24.10.2010, 14:19
Manchester United The Europe to była gra Krisalis (pamietacie, mieli logo z motylem) a oni robili duzo gier sportowych. Fakt, MU bylo chyba najlepsza, tylko ze mozna bylo obcykac schematy zdobywania bramek i zabawa tracila sens. Ale fajne petardy z dystansu tam mozna bylo sadzic.
Poziom: 12
Mr_Sciera dodano: 24.10.2010, 14:19
To bylo Elite II Frontier. Dziwie sie, ze malo takich gier dzis powstaje na konsole.
Poziom: 11
Incognitos dodano: 24.10.2010, 14:27
Frontiera to podobno jeden gość sam napisał. Jeszcze była jakaś faza że zajebiście dane były tam ułożone dzięki czemu gra wchodziła na jedną dydkietkę. Całe galaktyki, setki statków, kosmos po prostu. A i jeszcze taka legenda krążyła, że podobno był jakiś mega kozak statek (teraz nie pamiętam nazwy), którego moźna było spotkać w grze i podobno niektórzy go widzieli, podawali nawet w pismach branżowych jego statystyki ale czy naprawdę istniał sam nie wiem do tej pory - uroki tamtych lat, dzięcieca wyobraźnia i kryjące się w grach tajemnice... ach łezka w oku się kręci.
Poziom: 44
Zafkiel dodano: 24.10.2010, 14:27
Właśnie, Faktycznie!! To była wspaniała gra, sama chęć odkrywania a każda planeta była inna i to zachęcało do eksploracji! Dzięki za info!
Poziom: 11
Incognitos dodano: 24.10.2010, 14:35
Pamiętam jeszcze przygódówkę point and click z fenomenalną grafiką - Universe, była na 6 dyskietkach - http://www.oldga(...)_009.png
Poziom: 12
Mr_Sciera dodano: 24.10.2010, 14:37
nie "jeden gosc", tylko swego czasu bardzo znana postac w branzy - David Braben. Niby sie mowi ze nastepna czesc kiedys powstanie, ale ja juz w to nie wierze.
Poziom: 12
Mr_Sciera dodano: 24.10.2010, 14:40
Universe było kolejna grą przygodową Core, po Curse of Enchantia, ktora jest w moim TOP. Ja wolalem Enchantie, bo była bardziej zabawna i miala lepszy "styl" graficzny.
Poziom: 11
Incognitos dodano: 24.10.2010, 14:41
Żeby sprostać wymaganiom rynku, a gra zachowała swój rozmach musiałby być to wileki projekt z jeszcze większym budżetem. Chcociaż nie obraziłbym się na "uboższą" wersję, w postaci remaku, jako DLC z podciągniętą grafą itp.
Poziom: 11
dc1982 dodano: 24.10.2010, 14:42
Nawet udało mi się przejść Universe heh na końcu był jakiś wrzut z niewidzialnym kostiumem , kurde czy w ogóle na Amigę były jakieś słabe gierki hehe ?
Poziom: 11
Incognitos dodano: 24.10.2010, 14:44
Taa, z Curse of Enchantia pamiętam jakieś momenty, jak biegałem ludkiem pod wodą z akwarium na głowie, ludzie mieli pomysły, naprawdę :)
Poziom: 11
Incognitos dodano: 24.10.2010, 14:48
Nie było słabych. Pamiętam jak się jeździło na giełedę na Grzybowkiej (Warszawa) i z katalogu z kilkoma tysiącami gier wybierało się to co chcieliśmy kupić, a sprzedający miał to wszystko na kilku płytach chyba na CD32 ale nie jestem pewien. Z kumplem marzyliśmy żeby mieć te płytki ze "wszystkimi grami na Amigę!".
Poziom: 11
dc1982 dodano: 24.10.2010, 15:07
No tak , zawsze słyszałem o giełdzie na Grzybowskiej , ja często bywałem w Szczecińskim Ami Sofcie , budę i właściciela można go zobaczyć jako "tło" w kultowej naparzance Franko hehe "Klocek , spadaj pierdoło" hehe
bylu [] dodano: 24.10.2010, 15:36
Czołgiem! :) Miałem szczęście grać w tamtych czasach we wszystkie wymienione tu tytuły. Sensible Soccer - setki godzin i parę połamanych joyi. Ruff and Tumble - chyba najładniejsza gra A500, genialny pokaz jej możliwości :) Pozdro dla fanów retro gierek !
Poziom: 11
Goldi69-PL- dodano: 24.10.2010, 16:24
Tak na szybko z tego co powinno byc w top30

Space Hulk - dla fanow obcego pozycja obowiazkowa
http://www.youtu(...)=related

Apidya - najlepsza muza na amidze, posluchajcie motywu z pierwszego levelu
http://www.youtu(...)IjMm2P-g

It Came From The Desert - troche malo znana gierka ale niszczyla pod kazdym wzgledem, ucieczki ze szpitala lepsze od wszystkich obecnych "skradenek"
http://www.youtu(...)-kwavMwk

Walker - cudowna strzelanina
http://www.youtu(...)EJWjcwms

Defender Of The Crown - byl potem jakis remake ale na tamte czasy te potyczki na kopie, czy strzelanie z katapulty super
http://www.youtu(...)6okgy4wA


http://www.youtu(...)6okgy4wA
Poziom: 13
Alucard80 dodano: 24.10.2010, 16:26
AMIGA RULEZ!!! ;)
Poziom: 27
GwynBleidd_79 dodano: 24.10.2010, 17:29
Piękne czasy nam przypomniałeś,zwłaszcza starszym graczom towarzyszu Ściera;)Z wymienionych tytułów najbardziej wspominam Syndicate,wiele godzin ta gra wyrwała mi z życia:) Ech te czasy wycieczek w moim przypadku na giełde do Krakowia(ok 50 km od mojego miasta) w niedziele nie zapomniane.Mówcie co chcecie ale pomimo dzisiejszego dostępu do sieci typu Playstation store które jest wielką wygodą to bardzo brakuje mi tamtych czasów.Młodsi gracze już tego nie doświadczą czego im bardzo współczuje;)
Poziom: 44
Zafkiel dodano: 24.10.2010, 18:05
Dziwne też że nikt nie wspomniał o Desert Strike:)
Poziom: 12
Mr_Sciera dodano: 24.10.2010, 18:50
kto zapomnial, ten zapomnial, najpierw przeczytaj caly moj material.
Poziom: 44
Zafkiel dodano: 24.10.2010, 19:45
Sorki! Nie czytałem miejsca 31:)
Poziom: 11
roki76 dodano: 24.10.2010, 22:13
Amiga jest na tyle kultowa że znalazła się grupka ludzi którzy postanowili wydawać gry z przyjaciólki w formie exe do PieCów to dla tych którzy nie chcą się bawić emulatorami.
Ale lista całkiem zacna Settlers,Cannon Fodder Ruff'n'Tumble..
Ech,to se ne wrati ;)
Poziom: 11
djtapczan dodano: 24.10.2010, 23:03
Najbardziej to mi tu brakuje Risky Woods , Toki i mojej pierwszej gry Ivanhoe ( kupilem oryginal choc chwilowo amigi brak )
Poziom: 23
Gr@il dodano: 25.10.2010, 00:24
Ja bym jeszcze wspomniał Colorado (dla mnie najlepszy western obok Goldrush i RDR), Larry 3 (do dzisiaj pamiętam jak chodziłem do hotelu oglądać kilkunastominutowe stand-up comedy. I te kretyńskie pytania przed rozpoczęciem gry... a trzeba było poprawnie odpowiedzieć na wszystkie by nie było cenzury), Hero Quest (z sentymentu bo zagrywałem się w to wcześniej na Spectumnie). A najlepsze intro miała dwójka Beholdera (zreszta Westwood rządził w tej kwesti).
Poziom: 11
arrathog dodano: 25.10.2010, 08:19
Ivanhoe, to była gra, w którą grałem do 3 w nocy i przeszedłem jako pierwszą grę w ogóle (na Atari chyba nic nie skończyłem, może oprócz jakichś polskich gier). To było pierwszego dnia po otrzymaniu przeze mnie Amigi. Grałem na nieśmiertelności, a tata patrzył... przez całą grę :D
Poziom: 11
Peacemaker dodano: 25.10.2010, 09:33
Ice Cream! Ice Cream!
Poziom: 31
kwalker dodano: 25.10.2010, 09:34
Czy ktoś pamięta tytuł gry, w której z dostępnych części (wirniki, żagle, skrzydła, maszty itp.) konstruowało się statki powietrzne (podobne do tych w FF IX), ładowało się na nie wojsko i zdobywało wraże miasta? Były tam też misje, w których latało się mniejszym stateczkiem i strzelało z katapulty do przeciwników podlatujących do nas co jakiś czas. Pamiętam, że miałem z początku problem ze zbudowaniem okrętu, który mógłby wznieść się w powietrze (można było przetestować konstrukcję), później okazało się, że ładuję za dużo wojska i statek jest po prostu za ciężki. Szukam tej gry w necie, ale bez tytułu mogę sobie najwyżej w nosie podłubać.
Poziom: 19
Andrew21 dodano: 25.10.2010, 21:32
Ściera jesteś hardkorem:)
Poziom: 11
Berethor dodano: 26.10.2010, 11:07
moje top 30

01.SENSIBLE WORLD OF SOCCER 9811.SUPER STARDUST21.DARK SEED
02.GOBLINS 1,2,312.SIMON THE SORCERER 1,222.CIVILIZATION
03.FLASH BACK13.ANOTHER WORLD23.FINAL FIGHT
04.DUNE 214.DYNA BLASTER24.JIM POWER
05.SUPER FROG15.SHADOW OF THE BEAST III25.WOLF CHILD
06.CANNON FODDER 1,216.AGONY26.ALIEN BREED
07.MORTAL KOMBAT 1,217.PROJECT X27.UFO ENEMY UNKNOWN
08.LOTUS 1,2,318.WALKER28.DREAMWEB
09.ISHAR 1,2,319.WORMS29.GUNSHIP 2000
10.STREET FIGHTER 220.PINBALL DREAMS , FANTASIES30.LOST VIKINGS
Poziom: 11
Byakuya dodano: 26.10.2010, 12:42
Kurcze az sie lezka w oku zakrecila... Najlepsze czasy jesli chodzi o granie... Zadna obecnie gra nie potrafila mnie tak wciagnac jak ganielne tytuly z amigi... Nie bylo zadnych trailerow, gameplayow, youtobe,a, wlaczales gre i nie miales pojecia co cie czeka no chyba,ze widziales ja w czasopismie lub u kumpla... Pamietam jeszcze Elvire,no sralem po gaciach dgy w to w nocy gralem, W Ishar 3 nawet teraz bym zagral... Czy w Yo Joe z ktorego soundtrack do tej pory pamietam! Ach mozna pisac i pisac, to byla moja pierwsza milosc jesli chodzi o gry, wywolywaly one wtedy takie emocje jakie trudno opisac,te gry sie przezywalo,gadalo o nich na lekcjach zamiast sluchac nauczycieli. Czasem siadam z kumplem przy piwku wlaczamy youtobe wpisujemy slowo klucz amiga i tak sobie... WSPOMINAMY NAJLEPSZE CZASY GIER...
Poziom: 12
Mr_Sciera dodano: 26.10.2010, 13:16
haha, tez tak czasem robie. Ostatnio z Juve na jego urodzinach mielismy niezla jazde wpominkową i zgadywanie tytulow z youtube'owych skladanek urywkow gameplayu :). Dzieki nim przypomnialo mi sie, ze oprocz ATR bylo jeszcze Nitro (wspomnienia zlały mi te gry w jedna calosc).
Poziom: 11
roki76 dodano: 26.10.2010, 15:11
Po co wspominać ?
thecompany.pl i heja znowu się cieszyć ;)
Poziom: 22
pajgi dodano: 26.10.2010, 22:34
Ja Amigi nie posiadałem (C64 służyło mi za maszynę do grania), ale najlepszy kumpel z sąsiedniego bloku miał A 600. Pamiętam pierwszy kontakt z tą maszynką i szok jaki wywołała graf... !!!GRAFIKA!!! War Zone (gra w stylu Commando). Stałem i nie wierzyłem własnym oczom. Pamiętam ten moment, jakby to było dzisiaj, a to już 18 lat wstecz! Potem był Soccer Kid, Mortal 1&2, Street Fighter II, Double Dragon, North & South i kilka innych. Najlepsza maszyna do grania, najlepszy okres do grania, najlepsze gry- tym dla mnie była Amiga.

P.S. Pytanie z innej beczki, lecz nie do końca. Pamiętam taką grę-klona Street Fightera na C 64, gdzie między walkami mogliśmy nawrzucać przeciwnikowi (był chyba wybór dialogu), gra była po polsku. Kojarzy ktoś może? Jakiś link?
Poziom: 11
Walker dodano: 27.10.2010, 15:13
Amiga. Jeny, ile to czasu temu było. Brat wkręcił rodzicom, że wszyscy w klasie mają Magię, tylko nie on. Rodzice kupili i... dowiedzieli się, że tylko braciszek posiada owy sprzęt. Ja byłem wtedy szczeniak. Zagrywałem się całe godziny w Super Froga (z czasem brachol wycwanił się i dawał mi zagrać tylko po wypełnieniu jakiegoś zadania, typu wypicie pół szklanki soku z cytryny). Pamiętam Cannon Fodder (ba, później sam je ukończyłem), Sensible Soccer czy Another World. Nie wiem jak ma się Szczecin do Katowic jeżeli chodzi o zdobycie gier, ale wtedy raczej królował handel wymienny, nawet nie kojarzę czy brat jeździł na jakąś giełdę.
Poziom: 12
Azuma dodano: 27.10.2010, 21:58
A gdzie Moonstone ja się pytam? :P Nie no pomysł na artykuły genialny. Stare gierki po prostu wymiatają. Sam z powodu dość młodego wieku sporo straciłem ale najprawdopodobniej wraz z nadejściem nowej generacji odpadnę od nowych gier i będe właśnie nadrabiał zajebiste starocie, więc takie Topy bardzo się przydadzą :P
Poziom: 18
360gamer dodano: 28.10.2010, 12:26
ŁAŁ fajny artykuł :) Pamiętam jak byłem dzieciakiem to też posiadałem Amigę 500 i to było coś :D pamiętam jak zagrywaliśmy się z kolegą i kuzynami w 'Walki robotów' :D albo Golden Axe, MK II, Lotus, Vroom, SUPERFROG ( \m/ ) i inne świetne gry.. następnie przyszła era PlayStation i to ją wspominam jednak najlepiej (Gdybyście zrobili takie TOP 30 dla PSX-a to by dopiero było zajebongo :D).. było-minęło.. teraz człowiek już starszy (23 lata:D) już tego wszystkiego tak nie odczuwa jak kiedyś, nie ma już tej 'magii'..
Poziom: 11
WrednyMatkojebca dodano: 28.10.2010, 19:12
Dobrze prawicie:). Ściera, przy opisie Another World (dla mnie nr 1) pisałeś o kontynuacji i chyba zasugerowany własnym pozaziemskim pochodzeniem napisałeś "Heart of the Alien" :) "Heart of the Darkness" to się zwało. Zgadzam się z głosami powyżej, że AMIGA (ja miałem 600 i dodatkowy 1MB ram - wypas:) to najlepszy sprzęt do grania a tamte czasy były the best dla naszego hobby właśnie przez brak netu i wszechobecnych informacji. Mi gry kupował ojciec. Na pewnej hali w Gdyni był pewien pan i z katalogu, który mieścił się na dyskietce (pan nam przegrał :) wybierałem tytuły, które mi się podobały (a opis był bardzo lakoniczny - "TYTUŁ - mordobicie - 3 dyskietki" albo "chodzisz w bok i nawalasz" :), po czym następowała decyzja, które gry można skasować by uzyskane z nich dyskietki wręczyć ojcu na wyprawę (i te nerwowe patrzenie na format X-COPY, żeby tylko błąd się nie pojawił:). Później już nie było takiego dylematu bo jakiś zmyślny gość wynalazł VBS (Video Backup System) czyli przystawkę, która umożliwiała zrzucenie zawartości dyskietek na kasety VHS (tylko przechowanie, żeby pograć trzeba było zrzucić na dyskietki) i wtedy moja biblioteka gier puchła niemiłosiernie (do dziś mam te kasety i zeszyty ze spisem, która gra w jakiej minucie taśmy:).
Poziom: 12
Mr_Sciera dodano: 28.10.2010, 19:18
Wez lepiej kliknij na link ktory podalem, bo chyba nie masz racji. Bedziesz w szoku.
Poziom: 11
WrednyMatkojebca dodano: 28.10.2010, 19:31
Jeden z kolegów pisał o Escape from Colditz. Tak... to był hardcore pełną gębą. Sam rysowałem do tego mapy, zaznaczając klucze, wytrychy i mundury :). Pamiętam jak kiedyś miałem problem z przejściem pewnego momentu, więc napisałem list do Świata Gier Komputerowych. Zamiast odpowiedzi jednak dostałem dziesiątki listów od graczy z całej Polski typu: "Łał, masz tą grę? Wysyłam Ci dyskietkę (chyba dobrze pamiętam, że była na jednej?) i mam prośbę. Czy mógłbyś mi ją przegrać?" po czym następował krótki opis, mający mi pomóc z moim problemem:). Odsyłałem, a co? :) Problem był jednak taki, że ta "nie-do-końca-oryginalna" kopia miała bug uniemożliwiający kontynuowanie zabawy. O którejś tam godzinie po czasie wolnym, organizowana była zbiórka i gra się wieszała :(. Do pewnej hardcorowej strzelaniny - Persian Gulf Inferno - też sobie mapy rysowałem i też nigdy nie ukończyłem bo czas się kończył (chyba też był jakiś bug). Ech... "Dziś sam jestem dziadkiem..." :). Cieszę się, że gierkowo byłem wychowywany "od podstaw" (Atari 65XE i C64 u kumpla, Pegasus i Amiga600 w domu) bo dzięki temu potrafię docenić, jaką drogę przebyło nasze hobby by znależć się w tym miejscu, gdzie jest obecnie. Masa dzieciaków z wypasinymi PCtami krzywi się, gdy widzi jakąś grę, gdzie są ząbki na krawędziach lub są niewyraźne textury. Tam gdzie inni narzekają ja się świetnie bawię bo pamiętam "jak to drzewiej bywało":). Polecam każdemu taką retrospekcyjną podróż w czasie. Ściera, dzięki za ten text. AMIGA 4EVER!!!
Poziom: 11
WrednyMatkojebca dodano: 28.10.2010, 19:38
Shieeet, masz rację :). Nigdy w to nie grałem. "Heart of the Darkness" to miał być duchowy następca kultowego Another World a nie jego kontynuacja (chyba robił go ten sam koleś - Eric Chahi - czy jakoś tak:) i wyszło to na PSX. Mój błąd:)
Poziom: 12
Mr_Sciera dodano: 28.10.2010, 21:07
Haha, Espace from Colditz :D. Nie moge. Ale ta gra irytowała. A jaka podnieta była jak już wszedłes na 2 placyk. Ciekawe czy to w ogóle ktoś skończył. Zakręcone ma maksiora, ale przez to do dziś pamiętam tę grę. Była naprawdę wczówka niezła. Persian Gulf I. niezłe, ale Espace miało znacznie lepszy klimat "ucieczki" i "zaszczucia". Dodziś żadna gra nie może się z nią równać, bo już nie robi się tak hardkorowych gier.
Poziom: 11
qrooq81bydg dodano: 29.10.2010, 03:31
Jako, że miałem "całkiem sporą" styczność z A500, dodam i swoje 3 grosze :) Ściera, Twój ranking jak najbardziej spox. Większość z Twoich pozycji TOP30 swego czasu katowaliśmy wraz z kuzynem dniami i nocami (Marcin PZDR!). Brakuje mi tylko dwóch tytułów, które szczególnie zapadły mi w pamięć. Pierwszy to Sierra Soccer. Kuzyn KOCHAŁ Sensible, a ja ubóstwiałem właśnie ten drugi tytuł za system wykonywania rzutów wolnych ;P Gierka była wolna i ślamazarna (tak ją zapamiętałem), ale nigdy nie zapomnę swojej radości po strzeleniu bramki z wolnego z 30 metrów za kołnierz bramkarza :) AH!!! Drugi tytuł natomiast, to... TADAAAM!!! BENEFACTOR. Kojarzy ktoś takie cudo? Logiczna platformówka z całkiem nieźle wykręconym poziomem trudności (przynajmniej taki był dla mnie wtedy - gdy miałem ledwie 10-12 lat) :) Alien, pamiętasz te gry? :)
Poziom: 11
adamlutek dodano: 03.11.2010, 09:44
I już lepiej, że się wytłumaczyłeś dlaczego nie UFO. I to jedna z pierwszych gier kiedy nocami nie mogłem spać, a jak spałem to mi się śniła rozgrywka w UFO. Trochę szkoda właśnie ,żeś taki arkadowy i po komentarzach widać ,że przynajmniej kolejne 20gier można by umieścić. Kurcze! naprawdę tyle gier było wtedy tak dobrych? Szok ..porównując z tym jak często dziś wyjdzie gra ,która dałaby tyle radości ile Amigowe tytuły. Oj pamiętam też cioranie w Hired Guns i Settlers na multi, coś niesamowitego. A kumpel ,którego męczyłem nacodzeniem dopóki swojego sprzętu nie nabyłem? Ten to dopiero kochał Hired G i Ufo. Zagrywał się w te pozycje aż do ostatnich lat Amigi. Settlers grałem na emulacji ostatnio i powiem nie straciło wiele. Ale wtedy miał człowiek więcej czasu i cierpliwości. Ale Mortal Kombat to był początek przygód z Amigą. Kolega brata zapoznał mnie z człowiekiem posiadającym sprzęt, ten zaprosił nas do Siebie i przez lata męczyłem dobrego kolegę od tamtej pory:) Ale wtedy to byłem maniak,że nie dziwię się teraz ,że mieli mnie dość jeden z drugim. Ale ten człowiek od Mortal Kombat to był dopiero typ. Gdy ja się zaczynałem interesować Amigą, On zaczynał programować w Assemblerze a miał lat 11... !!! szok. No teraz tyle co słyszałem pracuje dla WP.
Hehe, przepraszam ,że się rozpisałem, trzeba było mi to na forum skrobnąć. No nic. Pozdrawiam:)
Poziom: 11
adamlutek dodano: 03.11.2010, 09:53
ups! teraz już wiem jak działa przycisk odpowiedź:)
mackal83 [] dodano: 22.11.2010, 09:16
Sporo z tych tytułów grałem.
Musze w końcu swoją top 30 stworzyć ;
Poziom: 12
Mr_Sciera dodano: 24.09.2012, 00:14
Haha, ja żyję :). Ach ta Amiga. Do dziś ją wspominam, jakie wtedy były pięęęęękne gry.
Poziom: 38
aux dodano: 13.11.2012, 01:18
No i jak tam, odpoczął pan? Kiedy powrót na stanowisko jedynego słusznego redaktora naczelnego? :) Butcherowy profesjonalny PSX jest fajny, kupuje się co miesiąc z przyjemnością, ale jak czytam archiwalne numery z ery PS2 to potem spać nie mogę. Np. jak redaktorzy wspominali swój pierwszy raz z Playstation. Pan tak fajnie ze szczegółami opisał swoje przygody z konsolami - schyłek Amigi, zaciekawienie ówczesnymi konsolami i pierwszy kontakt z PSX. Te pokazy na giełdzie to musiały być ciekawe. Pozdrawiam serdecznie!
Poziom: 12
Mr_Sciera dodano: 25.11.2012, 23:42
oooo, respect ze zauwazyles moj wpis. Czasami z sentymantu tu wchodze i scrolluje ten wpis zeby przypomniec sobie te gry, tym bardziej ze ostatnio zaciekawil mnie SCUMM na moim smatfonie. Dr Jones rulez :)
anima [81.190.***.***] dodano: 31.05.2013, 22:30
gdzie prince of persia pytam się?
anima [81.190.***.***] dodano: 31.05.2013, 22:32
i Dune II !!! umarłam :(
assisa [89.66.***.***] dodano: 14.07.2014, 23:58
Witam. Szukam jednej gry juz od bardzo dawna. Dostalam ja w sklepie z grami na amige, ale nie byla opisana. Zwykla platformowka, gralo sie w niej takim kurduplem w zielonym ubranku, ktory strzelal kulkami z oczu roznego koloru. Kojarzy mi sie ze cos w nazwie mialo "forest" ale nie dam sobie reki uciac, bo mialam wtedy jakies 12 lat..:) pamietam tez lawe w lesie O.o
Jak ktos mi poda tytul to bede bardzo wdzieczna bo gra byla ekstra, a teraz wlasnie mnie wzielo na starocie.

Ps. MEAN ARENAS moj top:D
amiga user [89.72.***.***] do assisa dodano: 27.08.2014, 21:11
to był Forest Dumb. pzdr i miłego pykania na amisi

Komentarze (161 opinii) Skomentuj

zamknij [x]Informujemy, że strona www.ppe.pl korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.