chrno-x: pavlo3721> nie wiń Ninny za to jakie szmaty się zabrały za dystrybucje ich produktów w naszym kraju, chcesz to sobie na necie wyszukaj aferę pomiędzy Świat Nintendo a Lukas Toys, dźiwki które miały czelność żerować na graczach ile tylko można było(czyt. rozfoliowywanie nowych gier, wyciąganie Star Points'ów z każdej gry i tak wysyłanie takiego niezabezpieczonego towaru do sklepów typu Ultima, wiem bo moją pierwszą grą na GaCka był pre orderowy Final Fantasy Crystal Chronicles który przyszedł perfidnie rozfoliowany i ze śladami użytkowania na pudełku), Świat Nintendo za to od początku sprowadzało sobie samo z Europy gry i konsole i głównie u nich można było kupić wszystko całkowicie nowe i zafoliowane, ale jakże wspaniałe LT się do nich przyjebało, przez co musieli zamknąć swoją działalność i mimo tego nie poddali się i znaleźli dowody na to jakie przekręty ta pieprzona firma robiła, Lukas Toys się wtedy nagle przestraszył i w tempie błyskawicznym poszedł na ugodę, teraz naszym polskim dystrybutorem Ninny w polsce jest firma Stadlbauer i fakt widać poprawę bo każdy produkt jest fabrycznie zafoliowany(najlepsze jest to że ta firma od lat sprowadzała dla Lukas Toys produkty Nintendo), ich polskie instrukcje są doczepianie na zewnątrz na fabrycznej folii, jest trochę większy dostęp gier czy akcesorii na Wii i DS'a ale największą boloczką jest dalej nierówna cena względem Unii Europejskiej, u nas gry nie tanieją z czasem bo sklepy sobie wystawiają ceny za nie jakie im się żywnie podoba, i w wielu przypadkach można zlukać taką sytuację że np. The Legend of Zelda: Twilight Princess śmiga dalej za 180zł a np. Red Steel 2 za 130zł w sklepach a róznica w ich wydaniu to 4 lata i tak czasami jest nie równo ale cóż co poradzisz, albo wspierasz domowy rynek jak możesz wierząc że dzięki temu przyśpieszysz rozwój rynku konsolowego albo sprowadzasz z za granicy lub kupujesz na allegro(Swoją drogą podobno są to oficjalne dane ale Wii w polsce sprzedało się w ok. 30 tys., jeżeli to rzeczywiście prawda, bo niby po co nawet Polygamia by te dane ukazywała na 121 urodziny Nintendo jakie raptem kilka dni temu miały miejsce, to jak na zaistniałe sytuacje z Ninny to wynik nie jest wcale taki zły bo nie ustępuje sprzedaży 360 , no do PS3 to trochę jest dalej bo podobno jest ponad 60 tys. sprzedanych u nas PS3). I cóż od prawie trzech lat co rusz pojawiają się informację nt. powstania oficjalnego dystrybutora Ninny czyli nintendo polska ale niestety przeważnie sie to tak naprawdę kończy tym że to aktualny dystrybutor w danym okresie wprowadza jakieś promocje itp. ale i tak czy to w plotkach czy takowych informacjach nadzieja zawsze jest że w nich tkwi ziarnko prawdy. Poza tym wina też leży w takich marketach jak MM gdzie ostatnio byłem we Wrocku na bielanach w owym MM a ja słyszę od sprzedawcy że kolesiowi mówi że zdecydowanie to na PSP jest więcej gier platformowych i w kategorii wiekowej poniżej 12 roku życia....mało na cycki nie pierdolłem....robią tak specjalnie tylko po to aby sprzedać droższy produkt bo w owym MM mieli tylko na sell PSPGo, (nie mieli wersji 3000) który jest droższy o DSi i DSiXL nawet w MM, najlepsze jest to że kolesiowi gdy tak wciskał kit w ogóle nie napomknął że PSPGo nie ma fizycznego nośnika ;p ot typowa sprawa Polska a Nintendo. U nas po prostu Sony i MS miały łatwiej bo bycie ich oficjalnym dystrybutorem jest znacznie prostsze bo nie trzeba było być graczem w naszym kraju aby wiedzieć co to za firma Sony lub Microsoft, co innego Nintendo, Sony jest związane ze sprzętem RTV a MS z oprogramowaniem do kompów więc powszechnie już od dawien dawna były znane naszym rodzicom, kolegom, koleżankom, co innego Nintendo które zajmuje się tylko tworzeniem konsol i gier, nie sprzedaje TV'ków, kin domowych itp. A dla przykładu wystarczy pojechać do Niemiec aby zobaczyć jak od tych 30 lat jest doskonale tam znane praktycznie każdemu Nintendo, to można przyrównać do dwóch gór, naszych tatr i Mount Everest i wcale nie przesadzam bo od 3 roku życia co roku na min, miesiąc jeździłem do Niemiec do rodziny, nie było tam osoby która by nie wiedziała co to za firma Nintendo, co wcale się nie dziwie jak od lat jest tam pełno growych magazynów gdzie Nnny ma magazyn poświęcony tylko swojej firmie i jest bardzo łatwo dostępny w każdym mniejszym lub większym mieście, tam w 35 tysięcznych miastach jest lepszy marketing do spraw reklam gier niż u nas w takich miastach jak Wrocław czy WaWa, bo do takiego miasta przez tyle lat jeździłem i tam kupiłem z bratem nasze Game Boy'e, PSX'a, PS2, GBA SP i od cholery gier i akcesoriów(nawet mam paragon do srebrnego z GBA SP z lipca 2003r. i czarno białą reklamówkę z logiem Nintendo Game Cube ;p).
[odpowiedz]