(1/5)Twórca Shenmue, Yu Suzuki potwierdził, że pracuje nad nową grą... iPhone'a.

FORUM

Kąciki

Kącik filmowy

Shadow of the Colossus The Movie 2012-05-24

Kącik RPG

Final Fantasy Type-0 - wrażenia 2011-12-03

Blogi redakcyjne

Ankieta

Tegoroczne E3 upłynie pod dyktando:
  • Sony
  • Microsoftu
  • Nintendo

Premiery

 
Cargasm
22-05-2012
Retro City Rampage
22-05-2012
Joy Ride: Turbo
23-05-2012
DiRT Showdown
24-05-2012
Dragon's Dogma
25-05-2012
Bird Mania 3D
maj 2012
Mad Riders
30-05-2012
Foosball 2012
30-05-2012
SBK Generations
30-05-2012
Fuel Overdose
maj 2012
Zombie Carnaval
31-05-2012
Summer Stars 2012
01-06-2012
Zen Pinball 2
02-06-2012
Anarchy Reigns
06-06-2012
Inversion
08-06-2012
Gravity Rush
13-06-2012
Heroes of Ruin
15-06-2012
Lollipop Chainsaw
15-06-2012
Atelier Meruru
23-06-2012
Zombie Driver HD
26-06-2012
Babel Rising
26-06-2012
Girl Fight
26-06-2012
Spec Ops: The Line
29-06-2012
Men in Black
29-06-2012
Brave
czerwiec 2012
Postal III
czerwiec 2012
Cannon Fodder 3
czerwiec 2012
Beyond the Labirynth
czerwiec 2012
Great Little War Game
czerwiec 2012
Pokemon Conquest
czerwiec 2012
Derrick the Deathfin
czerwiec 2012
Boulder Dash-XL 3D
czerwiec 2012
Hybrid
lipiec 2012
Double Dragon: Neon
lipiec 2012
Plain Sight
lipiec 2012
River City Ransom 2
lipiec 2012
Fractured Soul 3D
lipiec 2012
Rainbow Moon
lipiec 2012
Deadlight
lipiec 2012
Darksiders II
14-08-2012
Skulls of the Shogun
sierpień 2012
Tekken Tag Tournament 2
sierpień 2012
Spelunky
sierpień 2012
Fallen Frontier
sierpień 2012
Sleeping Dogs
sierpień 2012
Johnny Kung Fu
sierpień 2012
New Super Mario Bros. 2
sierpień 2012
The Unfinished Swan
sierpień 2012
Far Cry 3
06-09-2012
Rocksmith
14-09-2012
Vessel
2012
Borderlands 2
21-09-2012
Last Flight
wrzesień 2012
Time Travelers
wrzesień 2012
Realms of Ancient War
wrzesień 2012
RollerCoaster Tycoon
wrzesień 2012
F1 2012
wrzesień 2012
Worms Revolution
wrzesień 2012
Resident Evil 6
02-10-2012
Dishonored
12-10-2012
Dokuro
2012
Papo & Yo
2012
Dust 514
2012
WRC 3 (PS3, X360, PSV)
październik 2012
True Crime: Hong Kong
październik 2012
Adrift
2012
Orc Attack
październik 2012
Absolute Supercars
październik 2012
Death Road
październik 2012
Half-Life 3
październik 2012
Dragon Ball Z Kinect
październik 2012
Pro Evolution Soccer 2013
październik 2012
Halo 4
06-11-2012
Smart As
2012
Bit.Trip Runner 2
listopad 2012
FIFA 13
2012
Call of Duty VITA
listopad 2012
NBA Live 13
listopad 2012
Cloudberry Kingdom
grudzień 2012
Closure
2012
KickBeat
2012
Agent
31-12-2012
Ryse
2012
Thief 4
2012
Replika
2012
Dyad
2012
Tribes: Ascend
grudzień 2012
Black Death
grudzień 2012
WWE Brawl
2012
Owlboy
2012
Dead or Alive 5
31-12-2012
Fab Style
2012
Yakuza 5
2012
Pid
2012
Fortnite
2012
Gungnir
2012
Phi Brain
2012
DmC: Devil May Cry
15-01-2013
BioShock Infinite
26-02-2013
TOMB RAIDER
luty 2013
Sanctum 2
2013
DARK
luty 2013
XCOM
2013
Zwei
2013
OverStrike
czerwiec 2013
Prey 2
2013
Crysis 3
2013
inSANE
2013
Doom 4
2013
 

Zombie nie są już tak lotnym tematem w popkulturze, jak to było w latach 90 ubiegłego wieku. Właśnie wtedy powstało sporo świetnych filmów w tematyce wlokących się truposzy, a triumf święciła seria Capcomu. Resident Evil był i dla wielu jest świetną marką i kwintesencją interaktywnej wizji biologicznego holokaustu. Jednak na przestrzeni czasu wizerunek i treści prezentowane przez RE poddane zostały metamorfozie. Obecnie w kanonie pierwszych części Biohazard bardziej mieści się Dead Island, niż właściwe kontynuacje serii. Zmiany na lepsze czy wręcz przeciwnie?

 

 
Zdania są podzielone - entuzjaści rewizjonistycznego podejścia rozbijają się o mur ortodoksyjnych fanów tematyki romerowskich zombie i vice versa. Psyko staje za pierwszymi murem, Nemesis zaś entuzjastycznie odnosi się do ewolucji serii, którą serwuje nam od roku 2005 Capcom. Warto pamiętać przy tym jeszcze o Resident Evi: Operation Raccoon City, które klimatem wraca do lat 90, ale w kwestii gamelayu i rozwiązań ponownie celuje w dziewicze dla żółto-niebieskich rejony.
 
 
Psyko
 
Nie powiem, świetnie bawiłem się w Resident Evil 4, dla którego specjalnie nabyłem kostkę Nintendo. W roku 2005 była to naprawdę konkretna strzelanka z solidną ilością ciekawych rozwiązań i przygodą, która choć długa, to oferowała masę zabawy i zmuszała do siedzenia przed konsolą, by zobaczyć co tam jeszcze wymyślili skośni deweloperzy. Nie był to jednak Resident, w którym zakochałem się od czasu ujrzenia części drugiej gry. Tak, drugiej - jedynkę miałem po niemiecku i w całości łyknąłem ją trochę później po przeżyciu koszmary w Raccoon. Właśnie część 2 i 3 wywarły na mnie największe wrażenie, gdyż klimatem odpowiadały najbardziej amerykańskim filmom z zombiakami, które w danym czasie namiętnie łykałem na będących dzisiaj totalnym oldschoolem kasetach VHS. Wizja okaleczonego przez wirus miasta, które wystaje ponad powierzchnię ziemi jak żałośnie sterczący szkielet była niezwykle sugestywna. Ulice usłane wrakami samochodów, zmasakrowanymi ciałami i szwędającymi się ścianami mięsa. Tego oczekiwałem od kolejnych odsłon, tyle że podanego w nowej jakości, a od części 4 dostaje zupełną zmianę konwencji, która zaważyła na tym, iż przejście piątki zajęło mi calutki miesiąc. Aż tak wciągnęła mnie rozgrywka. Hiszpańska wioska i zameczek nie mogły konkurować z tym co zaproponowały w kwestii klimatu wcześniejsze części (nie wypada nie wspomnieć o genialnym REmake'u i Zero na NGC), ale sama mechanika zabawy była bezblędna. W międzyczasie na rynku pojawiło się Gears of War i totalnie zrewidowało jakość shooterów TPP, do tej pory zostając marką niepobitą w tym obszarze. Co mamy w Resident Evil 5? Kontynuację wizji z poprzednika w realiach Afryki i epickie starcia z murzynami na motorach. A zapomniałbym - albo strzelamy, albo się poruszamy. Feeling nie ma startu do Gearsów pod względem radochy ze strzelania, a w takim kontekście rozpatruję przygody Chrisa i egzotycznej Shevy. Pierwsza zajawka obiecywała mega klimat - zatęchła wiocha i rozwścieczony tłum polujący na gracza, by finalnie przerodzić się w produkt z masą japońskości i sterowaniem, które otwarcie stoi w opozycji dynamiki. Zwiększa poczucie zagrożenia i bezradności? Jasne. Szkoda, że Capcom w ogóle nie skorzytsał z motywu ciepła i zimna, o którym mowa była w pierwszych zapowiedziach. Ostatecznie otrzymałem grę, która jest dla mnie najgorszą odsłoną serii, nie licząc przeróżnych Gun Survivorów i reszty wariacji. Modlę się, by część 6 wróciła do korzeni pod względem narracji i klimatu, proponując przy tym świeży gameplay. Czas umiliło mi niezłe Dead Island, a i Operation Raccoon City powinno zaoferować ciekawą, wieloosobową rozwałkę w reliach, które każdy miłośnik oryginalnego pomysłu Capcomu postrzeże jako wskoczenie w stare, ciepłe kapcie.
 
 
Nemesis 
 
Tak, kasety VHS i nieśmiertelny "Powrót Żywych Trupów". Ta tematyka stała się podwaliną dla serii, od której sam zacząłem być zapalonym graczem. Sam poznałem uniwersum wraz z Resident Evil 2. Te niedoścignione elementy budujące całą otoczkę, o których wspomniałeś wywarły na mnie piorunujące wrażenie. Tutaj kwestię RE5 powinniśmy raczej pominąć, ponieważ rewolucyjne zmiany w systemie rozgrywki pojawiły się wraz z czwartą częścią. Sam koncept gry w czasie procesu tworczego był kilkurotnie przeprojektowywany. Ostatecznie efekt końcowy postawił serię raczej w gatunku gier akcji niż w znanym stylu survival-horror. Resident Evil 4 stanowi przykład bodaj jednej z największych metamorfoz w historii naszej branży. Dosyć jednak już tych oficjalnych faktów. Przejdźmy w samo sedno, hmm...problemu? W społeczności fanów RE premiera "czwórki" stała się wydarzeniem podwójnie wyjątkowym. Z jednej strony oczekiwania wobec gry były duże, natomiast inni obawiali się tego w jakim kierunku pójdzie seria. Osobiście łyknąłem RE4 bez problemu zagrywając się całymi miesiącami. Tak zintensyfikowanej gry nie widziałem wówczas od dawna. Reset serii okazał się dla mnie jak najbardziej udany. Oczywiście, zombiaki poszły w odstawkę jak i cała krwawa, brudna otoczka, ale gra nadrabiała to nie tylko fenomenalną oprawą audiowizualną ale także rewelacyjnym gameplayem i wysokim replayability. Po czasie zdałem sobie sprawę, że klimat statycznych odsłon poszedł w odstawkę ale RE4 swój klimat miał (punkty z Merchantem, laboratoria, wioska nocą). Capcom zmieniło również narrację historię nadając jej bardziej filmowy charakter, choć nie kojarzący się już raczej z filmami klasy B. Dla mnie był to powiew świeżości, choć szczerze przyznam, że gdyby ktoś pokazał mi grę i nie powiedział, że to właśnie nowy Resident to zapewne nie połapalbym się na samym początku, że to kolejna część. Pewne elemnty jednak zostały (maszyna do pisania, roślinki, spraye, itp.). Po prostu seria poszła wraz z rozwojem czasu, jej wizerunek zaczął być zbyt eksploatowany. Uważam, że taka zmiania była potrzebna, wystarczy spojrzeć co przez powielanie tych samych koncepcji stało się z Silent Hill, a zwłaszcza z Homecoming. Takie posunięcie zawsze wiążę się z ryzykiem ale dzięki temu seria zyskała nowych fanów. Czy to dobrze? Cóż, to często miecz obusieczny.  Co do RE5, to kwestia gustu. Wiadomo było czego się spodziewać a sama gra jest wartym sprawdzenia tytułem. 
 
 
Psyko
 
Ciekawą metamorfozę przeszedł sam gatunek survival-horrorów. Większość gier, która miała swoje korzenie w klimacie limitowanego uzbrojenia i hord monstrów, które tylko czekały, żeby rozszarpać gracza, to dzisiaj napakowane akcją strzelaniny TPP. Nie mówię, że to zła droga, wszak konkretna akcja i pompująca adrenalinę dynamika, to świetne dopełnienie realiów grozy. W starych ramach trzym się jeszcze seria Silent Hill i na upartego wbić w nie można jeszcze pierwsze Dead Space i z całą pewnością chore i fascynujące Codenamed (z mocnym wksazaniem na część pierwszą). Nie jest to jakiś zupełnie nowy trend, gdyż już Dino Crisis 2 zmieniło formułę na wręcz arcade'owego shootera, gdzie naboje sypały się na równi z punktami za zaliczenie danego fragmentu gry. Skłamałbym pisząc, iż wolę żmudne liczenie amunicji i planowanie każdego starcia. Akcja podparta klimatem horroru w zupełności mnie satysfakcjonuje - nie miałbym nic przeciwko możliwości zdobycia konkretnego uzbrojenia w RE6 i zgotowania truposzom krwawej kaźni. Tu dochodzimy do pewnego punktu programu - ilości martwiaków na ekranie. Mając nawet wojskowy automat z podwieszonym granatnikiem nie zdziałamy sami zbyt wiele w starciu z dziesiątkami (setkami?) zombie. Na ile realne jest to na konsolach obecnej generacji? Dead Rising pokazało, że nie powinno stwarzać problemów nawet japończykom, którzy na dzień dzisiejszy w dużej mierze ustępują zachodnim deweloperom pod względem okiełznania technologii skrywającej się pod plastikowymi okryciami obecnych konsol. Na co liczyć mogą fani mocnego zaszczucia? Wygląda na to, że jedynymi pozycjami godnymi ich zainteresowania będą Amy i szarpiące się niczym karp w wannie I Am Alive.
 
 
Nemesis
 
Dziś w grach zombiaki prezentowane są jako typowe mięso armatnie, którego widok w ilościach hurtowych wzmaga jedynie chęć eksterminacji. A skoro o innych tytułach z zombie w tle to nie można pominać świetnego Dead Island. Uważam ją za najlepszą grę traktującą o żywych trupach i wcale nie jest to jakaś bezmyślna siekanka. Ta gra stanowi wyzwanie przez cały czas i jest walką o przetrwanie. W Residencie zombie potrafiły straszyć. Widok całej gromadki trupów zmierzających w naszą stronę wcale nie dawał nam takiej pewności siebie jak dziś. Liczył się każdy nabój i umiejętne wymijanie zombie w ciasnych korytarzach, co z perspektywy czasu nie należało do najprostszych zadań. Wrcając jednak do meritum, chciałbym poruszyć jeszcze jedną niemniej istotną kwestię całkowitej zmiany wizerunku serii. Faktycznie, dziś marka Resident Evil kładzie nacisk bardziej na survival niż horror. To jest podyktowane także zmianą na rynku gier, takie coś się po prostu sprzedaje, ale Capcom choćby za sprawą Lost in the Nightmares, czyli DLC do RE5 pokazał, że i w takim modelu rozgrywki jest miejsce na świetny klimat i znany z poprzedniczek przypływ adrenaliny. Widać to również w nadchodzącym RE: Revelations na 3DS, które już teraz zgarnia świetne noty w zagranicznych serwisach, a recenzenci zgodnie wskazują, że to powrot korzeniami do tamtych lat. Operation Raccoon City to miły powrót do naszego ukochanego miasteczka w shooterowym stylu. Jeśli będzie grywalne jak poprzedniczki to nie mam pytań. Jaki jest więc wniosek z całej tej dyskusji? Niezależnie od tego, jak bardzo twórcy zmieniają realia naszych ulubionych serii, tak efekt końcowy wiąże się z utratą pewnej części oryginału. Ostatnio nawet Kojima o tym nawinął wspominając kultowego Metal Gear Solid z PSX-a.
 
Czy Resident Evil 6 powróci w jakikolwiek sposód do założeń swoich pierwowzorów? Jakie są szansę, by w miejsce zajadłych wymian ognia wrzucić próbę przeżycia w ekstremalnych realiach? Dużo zależy od nas, od graczy. To my swoim portfelem głosujemy za tym, w co chcielibyśmy grać. A może stary model rozgrywki jest już tylko reliktem przeszłości...
Komentarze (11)
  •  
    2011-12-27, 03:17:00
    Swiena: Nie narzekaj;) RE 4 i 5 są mega pociśnięte jak cała główna seria. Do tego CV, Zero i może jakaś częśc i jest świetnie. Straszne to były fpsy i inne takie residenty
    [odpowiedz]
    2
    plus minus
  • squaresofter 
    2011-12-27, 04:38:52
    squaresofter: Uważam, że najgorszym Residentem jest Code Veronica. Choć ma starą mechanikę, to transwestyta piszczący jak baba i udający swoją siostrę skutecznie niszczy nastrój grozy, podobnie jak wątek miłosny z gościem wzorowanym na Leonardo di Caprio. Wybaczcie, ale córka-potwór z przyklejoną twarzą własnej matki to nie jest.
    Dla mnie Gearsy nie są lepsze od nowych Residentów, co nie zmienia faktu, że seria Epic jest jedną z wiodących na tej generacji (akt drugi i trzeci w GOW mają lepszy klimat od ostatnich dwóch części japońskiej sagi). Powód jest prozaiczny: Jill, Ada, Sheva. Rozpychacze osłon i ich muskuły mniej mnie jakoś kręcą.
    Ogrywam właśnie Vanquish i niebywałe ... to najbardziej dynamiczny covershooter ostatnich lat. Nawet Gearsy są ślimakiem przy tej produkcji. Piszę to specjalnie do ludzi śmiejących się z powolnej, residentowej rozgrywki.
    Absolutnie nie wierzę, że RE6 będzie powrotem do korzeni. W Capcomie nie ma Mikamiego, a to on odpowiadał za to, co najlepsze w omawianym tu cyklu.
    [odpowiedz]
    3
    plus minus
  • chrno-x 
    2011-12-27, 07:41:32
    chrno-x>squaresofter: Problemem wielu firm jest to iż nie próbują jeszcze za czasów świetności serii znaleźć osobę która odziedziczy dane IP, dzięki czemu dana seria nie zejdzie na manowce itp. To mi się podoba u Nintendo, pomijając fakt geniuszu Miyamoto to jednak od wielu lat można śmiało powiedzieć że Koizumi, Aonuma, Konno i reszta wielkich umysłów w Nintendo jest w stanie stworzyć grę z miłością i dopracowaniem z jakiego jest znany Shigeru. Lecz nie można tego powiedzieć np. o Capcom które wolało iść na wojnę z pracownikami zamiast skupić się na tym aby ich najlepsze serie nie dawały dupy przy każdej okazji. A teraz pozostały same pijawki które sączą życiodajny sok z każdej lepszej pozycji (czyli masa tandetnych DLC lub co rusz jakaś Super Hiper Edycja tego samego kotleta).
    [odpowiedz]
    1
    plus minus
  • Liquid Snake 
    2011-12-27, 10:23:41
    Liquid Snake: "Niezależnie od tego, jak bardzo twórcy zmieniają realia naszych ulubionych serii, tak efekt końcowy wiąże się z utratą pewnej części oryginału."
    Dobrze powiedziane chociaż nie tylko do serii RE to pasuje.

    @squaresofter: odważny jesteś, tu się czci RE:Veronica jako "debeściaka" (sam nie wiem czemu), też uważam że to jeden ze słabszych i dodałbym po nim RE3 które mocno odstaje w porównaniu do RE1 i 2, w 2ce były 4 scenariusze i tu wyskoczyli sobie z króciutkim jednym w 3ce która jest ogólnie świetna ale nie aż tak jak 2ka (od której też zacząłem jak wiele osób).
    Wczoraj skończyłem znowu 4kę na Xie, wcześniej kilka razy 5tkę i jak się tak pogra w jedną grę po drugiej to jak na dłoni widać ile jest skopiowane w 5tce z 4ki ale i tak 5tka to IMO najbardziej miodna część więc o 6tkę martwię się tylko z jednego powodu, jak ja się oderwę od tv ;)
    [odpowiedz]
    4
    plus minus
  • Karate_koks 
    2011-12-27, 11:58:44
    Karate_koks: Ja życzę wam miłego czekania na 6, a już za miesiąc będę się zagrywał w RE:R na 3DS.
    [odpowiedz]
    0
    plus minus
  •  
    2011-12-27, 13:15:47
    czaq74: Chyba sobie zakupie dzisiaj z pss resident evil 1 i pogram na psp. Ja zsecydownaie wolalem pierwsze 3 czesci niz to nowe "cos". Piatke fajnie sie przechodzilo z kumplem ale to nie to samo co kiedys ;)
    [odpowiedz]
    1
    plus minus
  •  
    2011-12-27, 13:31:57
    Marcus12: ja tez wole starego dobrego residenta
    [odpowiedz]
    2
    plus minus
  •  
    2011-12-27, 16:04:13
    Leviathan: Mi osobiście absolutnie nie chodzi o zombiaki. Nie ma problemu, mogą zniknąć. Chodzi tu raczej o klimat, który od czasu RE 4, seria bezpowrotnie (oby nie) straciła. Gdzie się podział ten mroczny, tajemniczy klimat, wspaniała muzyka (głównie w RE2)? Teraz mamy w zamian bezmózgą strzelankę, zero zagadek, napakowanego sterydami głównego bohatera, no i oczywiście po raz kolejny głównym przeciwnikiem jest pieprzony Wesker (ile można?). Ja jednak cały czas liczę na to, że RE 6 powróci (chociaż w kwestii klimatu) do korzeni.
    [odpowiedz]
    1
    plus minus
  •  
    2011-12-27, 17:36:38
    Majinek: Ostatnie co sie Capcom udało związanego z RE to dodatek Lost in Nightmare do RE5. Podobał mi się bardziej (nielicząc walki z Neo na końcu) od całego RE 5 :x
    [odpowiedz]
    0
    plus minus
  •  
    2011-12-28, 08:01:14
    ghostrider1006: Pierwsze 3 rezydenty to bylo cos...Teraz to to tylko strzelanka jest. Dla mnie 4 byla niezla tez, ale 5 to juz niewypal. No i jeszcze ogralem ostatnio Code Veronice (dzieki PSN) ale tez nie bylem za bardzo zachwycony. Takze powrot do korzeni z dzisiejsza grafa to by bylo cos:)
    [odpowiedz]
    0
    plus minus
  • zibi5490 
    2011-12-30, 22:19:32
    zibi5490: tak jest dwójka i trójka to wymiatały klimatem i te miksowanie ziółek to dopiero oldschool był. Przygodówka a nie pusta rąbanka i nieumarli zazwyczaj pojawiali się w dobrych momentach aby gracz spadł ze strachu z dywanu na podłogę. Czasem światło musiałem zapalać ze strachu :) Dead Island.... za dużo rąbania, za szybkie zombiaki te wolne jakoś straszniejsze były ale ogólnie dobre jak na polskie :)
    [odpowiedz]
    1
    plus minus
Dodaj swój komentarz

login

hasło
W sprzedaży PE#177177

Następny numer za 13 dni.
TOP 11 - wyniki w PE#178.

3 x Nintendo 3DS
Archiwum