P-chan: Kolejna plotka, która tylko wprowadza zament, a wszyscy już oczywiście dali jej wiarę. Tylko jakoś ja nie przypominam sobie by Nintendo skończyło prace nad konsolą (a do czerwca daleko), więc jej ostateczna specyfikacja się pewnie jeszcze conajmniej kilkakrotnie zmieni. Druga sprawa jest taka, że dopóki Nintendo oficjalnie nie poda specyfikacji sprzętu (a raczej nigdy tego nie robi), to wszystko zostaje tylko plotką, i można gdybać.
Ja tylko zastanawiam się po co ten zawód, jak i tak znając polskie realia, to nie zależnie co by Nintendo włożyło w tę konsolę, to i tak większość Polaków rzuci i tak się na maszynki Sony i Microsoftu, olewając Nintendo, traktując tę firmę i ich sprzęt jak sprzęt gorszej kategorii. To widać było choćby za czasów PSX'a i PS2 (bo mało gier), i widać choćby obecnie (bo nie wyświetla HD), podając przy tym oklepane argumenty...
Ja uwarzam, że Nintendo specjalnie spowalnia swój rozwój (i wcale nie uwarzam to za zacofanie, po pod wieloma względami ta firma wyprzedza MS i Sony). Niech Sony i MS gonia za co raz lepszą grafiką (przy tym spłycając swoje gry), i technologią, ale to się szybciej odbije nie korzystnie dla tych firm niż samego Nintendo (jak nie w nadchodzącej generacji, to w kolejnej, a preludiom do tego mieliśmy w obecnie panującej). Wystarczy, że w końcu te dwie firmy trafią na "ścianę nie do przeskoczenia", jeśli chodzi o grafikę, i jestem ciekaw, czy oprócz dodawania multimediów, będą miały jeszcze do zaoferowania coś więcej.
Patrząc na tę generację i Kinecta, jak i Move, to szczerze w to wątpię...
No i jeszcze jedna bolesna prawda, może nie związana z samym tematem, ale jaka prawdziwa. Wszyscy naciskamy na wydawców/producentów na to by gry co raz bardziej zabijały grafiką, i były oczywiście lepsze. Ale przy tym co raz cześciej narzekamy na DLC, krótki czas rozgrywki, ceny gier, online passy. Sami nakręcamy tę spiralę absurdu, co ewdentnie widać kolejny raz po wypowiedziach nie których osób tutaj się wypowiadających...
Yano=> Tylko że odpłynięcie casuali z obozu Nintendo do obozu telefonów. Nie jest tylko problemem Nintendo, to jest też problem Sony i MS. Jeśli Nintendo z nową konsolą nie odniesie sukcesu, i nie sciagnie na nowo graczy "niedzielnych", to tym bardziej nie zrobą to pozostałe dwie firmy.
Bo czy tego chcemy czy nie gracze hardcore'owi są w odwrocie, co widać choćby na sprzedarzy PS3 i X360. Gdzie sprzedarz tych konsol nagle zatrzymała się na poziomie 30 milionów, i nie chciała praktycznie ruszyć. Dpoiero ogromny sukces Wii, i spóścizna po tym sukcesie w formie Move i Kinecta pozwoliła tym dwóm firmom dobić do tych 50 milionów. Więc odpływ casuali to nie tylko problem Nintendo, to problem praktycznie całej branży, dlatego też wszyscy tak bardzo spoglądają na ręce firmie z Kioto. Bo czekają co ta firma zrobi. Stąd też biorą się takie wachania ich akcji na giełdzie...
squaresofter=>Akurat, w tej generacji konsol (jak będzie w następnej to czas pokaże), to Big N zasługuje z całej trójki najbardziej na sukces jaki osiągneli. Bo to ta firma swoimi działaniami napędziła branże, i dała jej wiatr w żagle. I to właśnie dwoma nie pozornymi konsolkami.
Nie zapominaj też, że to nie technologia, tylko gry sprzedają konsole, co udowadnia na każdym kroku każda z generacji.
A Nintendo jest obecnie bodajrze jedyną firmą, której ex'y wdzisiejszych czasach, jeszcze sprzedają konsole...
kubson=> Jak była mega zajebista to dlaczego ludzie jej należycie nie docenili?
[odpowiedz]