(1/5)Jak potwierdziła Cenega, przesunięte na styczeń 2012 DmC: Devil May Cry, otrzyma polską lokalizację kinową

FORUM

Kąciki

Kącik filmowy

Diablo III: Wrath 2012-05-15

Kącik RPG

Final Fantasy Type-0 - wrażenia 2011-12-03

Blogi redakcyjne

Ankieta

Tegoroczne E3 upłynie pod dyktando:
  • Sony
  • Microsoftu
  • Nintendo

Premiery

 
Mario Tennis Open
20-05-2012
Cargasm
22-05-2012
Retro City Rampage
22-05-2012
Joy Ride: Turbo
23-05-2012
DiRT Showdown
24-05-2012
Dragon's Dogma
25-05-2012
Bird Mania 3D
maj 2012
Mad Riders
30-05-2012
Foosball 2012
30-05-2012
SBK Generations
30-05-2012
Fuel Overdose
maj 2012
Zombie Carnaval
31-05-2012
Summer Stars 2012
01-06-2012
Zen Pinball 2
02-06-2012
Anarchy Reigns
06-06-2012
Inversion
08-06-2012
Gravity Rush
13-06-2012
Heroes of Ruin
15-06-2012
Lollipop Chainsaw
15-06-2012
Atelier Meruru
23-06-2012
Zombie Driver HD
26-06-2012
Babel Rising
26-06-2012
Girl Fight
26-06-2012
Spec Ops: The Line
29-06-2012
Men in Black
29-06-2012
Brave
czerwiec 2012
Postal III
czerwiec 2012
Cannon Fodder 3
czerwiec 2012
Beyond the Labirynth
czerwiec 2012
Great Little War Game
czerwiec 2012
Pokemon Conquest
czerwiec 2012
Derrick the Deathfin
czerwiec 2012
Boulder Dash-XL 3D
czerwiec 2012
Hybrid
lipiec 2012
Double Dragon: Neon
lipiec 2012
Plain Sight
lipiec 2012
River City Ransom 2
lipiec 2012
Fractured Soul 3D
lipiec 2012
Rainbow Moon
lipiec 2012
Deadlight
lipiec 2012
Darksiders II
14-08-2012
Skulls of the Shogun
sierpień 2012
Tekken Tag Tournament 2
sierpień 2012
Spelunky
sierpień 2012
Fallen Frontier
sierpień 2012
Sleeping Dogs
sierpień 2012
Johnny Kung Fu
sierpień 2012
New Super Mario Bros. 2
sierpień 2012
The Unfinished Swan
sierpień 2012
Far Cry 3
06-09-2012
Rocksmith
14-09-2012
Vessel
2012
Borderlands 2
21-09-2012
Last Flight
wrzesień 2012
Time Travelers
wrzesień 2012
Realms of Ancient War
wrzesień 2012
RollerCoaster Tycoon
wrzesień 2012
F1 2012
wrzesień 2012
Worms Revolution
wrzesień 2012
Resident Evil 6
02-10-2012
Dishonored
12-10-2012
Dokuro
2012
Papo & Yo
2012
Dust 514
2012
WRC 3 (PS3, X360, PSV)
październik 2012
True Crime: Hong Kong
październik 2012
Adrift
2012
Orc Attack
październik 2012
Absolute Supercars
październik 2012
Death Road
październik 2012
Half-Life 3
październik 2012
Dragon Ball Z Kinect
październik 2012
Pro Evolution Soccer 2013
październik 2012
Halo 4
06-11-2012
Smart As
2012
Bit.Trip Runner 2
listopad 2012
FIFA 13
2012
Call of Duty VITA
listopad 2012
NBA Live 13
listopad 2012
Cloudberry Kingdom
grudzień 2012
Closure
2012
KickBeat
2012
Agent
31-12-2012
Ryse
2012
Thief 4
2012
Replika
2012
Dyad
2012
Tribes: Ascend
grudzień 2012
Black Death
grudzień 2012
WWE Brawl
2012
Owlboy
2012
Dead or Alive 5
31-12-2012
Fab Style
2012
Yakuza 5
2012
Pid
2012
Fortnite
2012
Gungnir
2012
Phi Brain
2012
DmC: Devil May Cry
15-01-2013
BioShock Infinite
26-02-2013
TOMB RAIDER
luty 2013
Sanctum 2
2013
DARK
luty 2013
XCOM
2013
Zwei
2013
OverStrike
czerwiec 2013
Prey 2
2013
Crysis 3
2013
inSANE
2013
Doom 4
2013
 
575V

Recenzja Red Dead Redemption

Recenzja Red Dead Redemption
Recenzja
WrednyPL @ 2011-10-23, 20:55

Jako że jakiś czas temu reaktywowaliśmy dział z Waszymi recenzjami gier, czas na kolejną porcję twórczości użytkowników PPE. Tym razem na tapetę trafiła recenzja Red Dead Redemption, którą spłodził WrednyPL.

 

 

 

Dziki zachód (stary zachód po amerykańsku)...


Temat o tyleż wdzięczny co aktualnie niszowy (zarówno w przypadku gier jak i filmów). O ile western filmowy to gatunek praktycznie wymarły (ożywiany czasem przez remake'i starych klasyków, np "3:10 do Yumy" czy niedawno grane w kinach "Prawdziwe męstwo") tak wśród przedstawicieli naszej ulubionej gałęzi rozrywki traktowany po macoszemu. Owszem, było kilka ciekawych produkcji traktujących o poganiaczach bydła, którzy w masowej świadomości wyrośli na nieustraszonych bohaterów o nadludzkich wręcz zdolnościach manualnych, lecz dopiero GUN od chłopaków dotychczas jeżdżących na desce (NEVERSOFT, twórcy THPS) wprowadził ten gatunek na właściwe tory (sandbox).

 

GUN jednak było, jak jego tytuł - krótkie. Pomimo fajnego klimatu, świetnej muzyczki i fachowej obsady (Kris Kristofersson) i całkiem malowniczych krajobrazów do zwiedzania (a także rewelacyjnego modelu jazdy konnej - a co!:) grę dało się ukończyć w jakieś 6 godzin, wykonując także wszystkie misje poboczne (czytaj - znalezienie zakapiorów z plakatów Wanted). Pamiętam, gdy podczas oglądania napisów końcowych westchnąłem - "Ech, gdyby to zrobił Rockstar - pewnie byłoby dłużej." Akcja przeskakuje parę lat do przodu, mamy format BLU-RAY, Activision wykupiło Bungie a Iga Wyrwał prezentuje swe wdzięki tylko swemu nowonarodzonemu dzieciątku. Ech, ciężkie nastały czasy...

 

Kurde, o czym to ja miałem...? Ach, no tak! Rockstar wydaje owoc swojej kilkuletniej pracy - RED DEAD REDEMPTION. Wszelkie zwiastuny, filmiki na YT i informacje prasowe nie pozostawiają wątpliwości - będzie killer. Ba! Będzie killer i spełnienie moich najskrytszych marzeń (no, może tych to akurat nie, bo wiążą się one ze wspomnianą wcześniej świeżo upieczoną mamą;). Rozbudowany świat, wciągająca historia, zadania poboczne, polowania, wątek ekonomiczny, polowania, ciekawe postacie a także polowania i obdzieranie zwierzątek ze skóry (proszę nigdzie nie dzwonić:). Pominę już perypetie związane z możliwością (a raczej jej brakiem) zakupu gry, gdyż każdy mieszkający w naszym pięknym kraju, wie że jej zdobycie w dniu premiery graniczyło z cudem. Po jakimś miesiącu udało mi się zdobyć swój egzemplarz (jedna z sieci marketów elektronicznych, jedyne 239zł:) i zanurzyć się w świecie misternie wykreowanym przez mistrzów gatunku.

 

Co można napisać o najlepszej grze wszechczasów (uuups, to już znacie moje zdanie i dalszy ton recenzji będzie przewidywalny:)? Jak już pewnie wiecie, akcja RDR ma miejsce w okresie schyłku dzikiego zachodu, na którego tereny bezlitośnie wkrada się cywilizacja, brutalnie obdzierając dziewicze tereny z całej romantycznej otoczki. Bohaterem opowieści jest John Marston, nawrócony bandyta, szantażem zmuszony przez federalne władze do pomocy w ujęciu (lub zabiciu) swojego byłego kompana, Billa Williamsona.

 


STARRING:


W dużym uproszczeniu RDR można określić mianem GTA na dzikim zachodzie i mimo wielu podobieństw (w końcu to Rockstar) takie określenie nie tylko nie oddaje całej złożoności nowszego dziecka Wielkiego R*, ale również jest dla niego krzywdzące. Owszem, mamy tu znajome elementy: radar, mapę podzieloną na kilka większych fragmentów, do których dostęp zyskujemy wraz z postępami w grze i umieszczone na niej literki imion naszych zleceniodawców. Cała reszta jest jednak na dużo wyższym poziomie niż w takim np GTA4 (które uwielbiam, żeby nie było:).

 

Począwszy od przeolbrzymiego świata, który nie dość, że oferuje zapierające dech w piersi widoki i malownicze pejzaże, i oczywiście stanowi przeurocze tło do wykonywania tych wszystkich zadań, to jest jeszcze niesamowicie żywy i plastyczny (ach, ten zachód słońca). Rockstar oddaje nam do zabawy piaskownice pełną życia i niespotykanego dotąd w grach realizmu na taką skalę. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że to nie John Marston jest głównym bohaterem tej opowieści, ale ten świat właśnie. Tu zawsze coś się dzieje, ziemia jest usiana roślinami, które możemy zbierać (zarówno w celach handlowych, jak i do ukończenia sidequestów), zwierzętami, w gatunkach tak wielu, że nie starczyłoby mi miejsca, żeby je wszystkie wymienić (jest tu wszystko - od karaluchów po bizony). Niebo upiększają swym majestatem ptaki, których obecność, oprócz odgłosu przez nie wydawanego, oznajmia nam cień rzucany na ziemię przez ich rozpostarte skrzydła (wspaniały widok).

 

Na osobny akapit zasługują konie, które są tak żywe, że gdy ktoś przypadkiem (lub Ty sam/a) zastrzeli takiego to momentalnie człowiekowi robi się po prostu głupio i nieswojo. Rewelacyjna animacja, praca mięśni, zachowanie podczas postoju, "strzyżenie uszami", parskanie, prychanie, sprawiają że bardzo łatwo się do swojego wierzchowca przywiązać, zwłaszcza że taki oddany kompan dostaje bonus do staminy, dzięki czemu może dłużej popylać na "zwiększonych obrotach". Konia można przywołać gwizdnięciem i przybiegnie do Ciebie znikąd (nawet jeśli został w innym mieście:). Oczywiście to wszystko nie oznacza, że pozostałe stwożonka zostały potraktowane po macoszemu - nic bardziej mylnego, wszystkie wykonane zostały z wielką dbałością o szczegóły zarówno wizualne, jak i w kwestii wydawanych dźwięków.

 

Rozpisałem się trochę o tych zwierzaczkach bo przypomniałem sobie, iż niedługo po starcie gry, tuż po początkowych perypetiach, wybrałem się do lasu na polowanie i spędziłem tam z 15 godzin na ubijaniu niewinnych (choć czasem groźnych, jak dziki, pumy czy wilki:) stwożeń bożych i obdzieraniu ich ze skóry w celach handlowych (moja żona nie mogła na to patrzeć:). Oprócz takich atrakcji ten wielki, żyjący świat oferuje całą gamę misji pobocznych, zadań opcjonalnych, ukrytych skarbów, sekretów, miejscówek czy zwyczajnie fantastycznych widoków do podziwiania, które skutecznie odrywają gracza od głównego wątku fabularnego. Zmienne pory dnia i nocy, czy warunki atmosferyczne (ulewa i burza - coś pięknego) to wisienka na torcie i dopełnienie obrazu misternie wykreowanego, sugestywnego świata.

 


ALSO STARRING:


Wątek fabularny to, jak zwykle w przypadku R*, małe mistrzostwo świata - fantastyczne postacie, które mają swoje osobowości, akcenty, nawyki, przywary i których zwyczajnie nie da się nie lubić - to znak rozpoznawczy ich gier. Nie inaczej jest w RDR. Nasi zleceniodawcy, postacie napotykane losowo i wszyscy inni, którzy zostali przez R* wyeksponowani bardziej od reszty to plejada niezapomnianych świrów oraz indywiduów, o których można powiedzieć wszystko, tylko nie to, że są bezbarwni. Zasługa to przede wszystkim fenomenalnego voice-actingu, świetnie wyreżyserowanych cut-scenek i fantastycznych dialogów, które nie raz rozbawią was do łez. Po przejściu gry każde z was będzie miało swojego ulubieńca (moi to szeryf i Landon Ricketts - genialna postać). To właśnie oni (i one:) będą waszymi zleceniodawcami i motorami napędowymi kolejnych misji, nieuchronnie popychającymi fabułę ku końcowi. A misje te są niesamowicie zróżnicowane i odpowiednio wkomponowane w całość genialnego klimatu.

 

Oczywiście w większości z nich będziemy wielokrotnie pociągać za spust, ale przecież to dziki zachód a JM jest wyjętym z pod prawa bandziorem (eks, ale jednak:), który umiejętność posługiwania się rewolwerem (a także nożem, tomahawkiem, mołotowem, dynamitem, shotgunem, snajperką i jeszcze paroma innymi:) wyssał z mlekiem matki. A wyssał on tego całkiem sporo, gdyż oprócz wszechobecnego cover-systemu, w częstych wymianach ołowianych argumentów pomagać nam będzie Dead Eye, czyli RDRowy odpowiednik bullet-time (którego wskaźnik możemy zapełnić, pijąc bimber na przykład:). Z początku niezbyt doskonały, w miarę czasu upgrade'owany pozwoli na wykonywanie tych wszystkich filmowych akcji, które widzieliśmy w westernach. Dziurawienie kapelusza w powietrzu? Jest. Wytrącenie broni celnym strzałem w dłoń? Check. Ubicie sześciu gości sześcioma szybkimi headshotami? No problem. To i jeszcze więcej, tylko w RDR.

 


GANG BANG:


jMultiplayer w RDR nie jest mi potrzebny do szczęścia. Żeby nie było - nie jest zły, wręcz przeciwnie - jest całkiem fajnie, ale dla mnie RDR to ta opowieść o samotnym kowboju i jego misji. Multi jest siłą rzeczy obdarte z tego klimatu, który zastępują rozwrzeszczane dzieciaki, szukający ujścia frustracji, kiedy serwery CoD są poddawane konserwacji. Niemniej warto wspomnieć, że do dyspozycji graczy zostaje oddany cały ten ogromny, żyjący świat i wraz z bandą kumpli możemy uskuteczniać jeden wielki co-op, czyszcząc kryjówki bandytów czy wspólnie polować, ale już pojedynki typu deathmatch wypadają średnio (może to FPSowe zboczenie, choć w Uncharted 2 grało mi się lepiej). Jeśli chodzi o kooperację - zdecydowanie jest dobrze.


DLC:


Oprócz dodatkowych trybów multi i popierdółek w stylu słynnej już "zbroi dla konia" Rockstar popełniło DLC inne niż wszystkie - Undead Nightmare. Dodatek ten zapewnia więcej frajdy i czasu gry niż niejedna "pełnoprawna" produkcja. Chłopaki i dziewczyny z R* mogły trochę "rozluźnić poślady" i zaszaleć w kwestii fabularnej, oferując graczom absurdalny scenariusz i dużo czarnego humoru a pokonywanie kolejnych fal zombie wraz z kumplami to świetna zabawa - zdecydowanie polecam.

 


JAK MNIE WIDZĄ (I SŁYSZĄ), TAK MNIE PISZĄ:


OK. Poznaliśmy już fabularną otoczkę, miejsce akcji i mechanikę rozgrywki. A jak to wszystko brzmi i wygląda? Otóż brzmi rewelacyjnie. Począwszy od nastrojowego plumkania w tle, poprzez fantastyczny voice-acting na niezwykle sugestywnych odgłosach otoczenia kończąc. Każdy zwierzak (tak, wiem, znowu:) ma swój charakterystyczny odgłos i po samym dźwięku będziesz wiedzieć, że w trawie czai się grzechotnik (plus koń zarży ostrzegawczo) a kawałek dalej, ze swoim firmowym chrumkaniem przebiega pancernik. Odgłosy wystrzałów, świst kuli, stukot kopyt, szum wiatru, śpiew ptaków czy odgłos przejeżdżającego pociągu... Wszystko to składa się na niesamowitą atmosferę tego wyjątkowego dzieła.

 

W kwestii graficznej sprawa nie jest tak jednoznaczna. Oczywiście mamy do czynienia z wielką przestrzenią do ogarnięcia, piękne widoki i animację, którą napędza kapitalny silnik Euphoria, oferując nam widoki pijanego Johna Marstona i upadających na setki sposobów bad guyów. Czysto technicznie patrząc - gra ma sporo uchybień (w wersji na PS3 szczególnie), które można olać, ale których istnieniu nie można zaprzeczyć. Występuje pop-up, łamanie się tekstur, okazjonalne zapadanie się pod glebę (baaardzo rzadkie, ale jest) i wszechobecny aliasing. To grafika widziana oczami malkontenta, dla którego najważniejsza jest rozdziałka i ilość FPS. Jeśli, tak jak ja, macie gdzieś technikalia, rozumiecie że wykreowanie takiego świata musiało wiązać się z pewnymi kompromisami i najważniejszy jest dla was design, klimat, ciepło i dusza wykreowanego świata to RDR jest jedną z najpiękniejszych gier w jakie kiedykolwiek zagracie.


SŁOWO NA NIEDZIELĘ:


Z moich powyższych zachwytów można by wywnioskować, że jest to gra idealna, pozbawiona wad i ogólnie diamencik. Prawda jest taka, że jest to gra świetna, ja jestem świadomy jej wad (kwestie techniczne, niski poziom trudności czy... brak Indian i łowienia ryb - powaga, gdzie ryby?:), ale wszystkie one bledną przy ogromie tej produkcji i pięknie wykreowanego świata, pozwalając mi ocenić ją najwyżej, jak się tylko da.

 

zalety:  Hmm... wszystko? :)

wady:  Drobne niedoróbki techniczne, brak indian, brak łowienia ryb :)

ocena: 10

15337V

Red Dead Redemption więcej »

Premiera (EU): 2010-05-21
Polonizacja - nie
Forum: PS3, X360
Komentarze (31)
  • matcz 
    2011-10-23, 21:05:37
    matcz: Fajnie napisane, autor ma smykałkę do recenzowania (choć czasem brakuje przecinków.) :)
    [odpowiedz]
    -1
    plus minus
  •  
    2011-10-23, 21:09:33
    jarek525: wlasnie zaczalem grac w rdr wiec recenzja jak najbardziej na czasie:).pozdro
    [odpowiedz]
    1
    plus minus
  •  
    2011-10-23, 21:17:01
    Sleeep: Zgadzam się w pełni! RDR jest grą tak wspaniałą, że w moim rankingu jest w pierwszej trójce najlepszych gier na tą generację :D
    [odpowiedz]
    1
    plus minus
  •  
    2011-10-23, 21:36:22
    ziobrovski: komentarz ukryty Odkryj
    -20
    plus minus
  • SłupekPL 
    2011-10-23, 21:37:08
    SłupekPL: Mały błąd; RDR napędza silnik RAGE a Euphoria odpowiada za animację. I jeszcze odnośnie niskiego poziomu trudności (zgadzam się dla mnie w sumie to jedyny "poważny" minusik) taka ciekawostka. W niedawno wydanej edycji GOTY, Rockstar dodał właśnie nowy poziom trudności "Hardcore mode" który według opisu czyni z grę HC. Tutaj dokładny opis i zmiany jakie wprowadza Hardcore Mode http://support.rockstargames.com/entries/20515988-information-about-hardcore-mode-in-red-dead-redemption Niestety na razie nie ma potwierdzenia czy ten tryb pojawi się dla posiadaczy "premierowych" wersji. A szkoda bo według mnie wprowadza on nową jakoś do gry, czyniąc z niej prawdziwy "survival" (wyobrażacie sobie polowanka w HC? ;]).

    A co do recenzji, samej gry - zgadzam się. Dla mnie to jest gra generacji, przebija nawet GTAIV czy Uncharted w moim prywatnym rankingu. Może GTAV uda się zdjąć z tronu RDR o ile wyjdzie w tej generacji ;] W każdym bądź razie na RDR2 czekam wcale nie mniej niż na nowe GTA.
    [odpowiedz]
    1
    plus minus
  •  
    2011-10-23, 21:49:44
    MasterKoksu: O, nie spodziewałbym się że Wredny wydzierga taką dobrą reckę ;)
    Gra jak najbardziej zasługuję na "dychę", jedna z tych gier którą chciało by się przejść jeszcze raz, i jeszcze, i jeszcze... :D
    [odpowiedz]
    0
    plus minus
  •  
    2011-10-23, 21:51:16
    WrednyPL>SłupekPL: Ależ ja napisałem, że Euphoria odpowiada za animację - przeczytaj dokładnie :)
    [odpowiedz]
    2
    plus minus
  • Stopat 
    2011-10-23, 21:55:37
    Stopat: Fajna recka, szybko się czyta. Ale żeby nie było różowo (w przeciwieństwie do tekstu o RDR :), wymienie parę wad (oczywiście z mojego punktu widzenia): Za szybko przechodzisz od tematu do tematu. Miałem wrażenie, że piszesz o jednym, nie dokończysz nawet i przechodzisz do następnego. Liznąłeś wszystko, ale mało dokładnie opisane. Wręcz można opisać, że momentami tylko wspomniane (co dla mnie było za mało :). Kolejną dla mnie wadą było skupienie się na zaletach. RDR wspaniałą grą jest (przeszedłem całe+undead nightmare) ale wady ma. Dawno grałem, to fakt. Ale dobrze pamiętam, że w pewnym momencie się męczyłem. Fabuła moim zdaniem przewidywalna (zresztą IMO R* nigdy w scenariuszu nie górowało, ale też nie zaniżało poziomu) i za krótka. Przy GUNie o wiele lepiej się bawiłem. Za mało również było urozmaiceń. Niby są zwierzątka (bardzo fajne i super, że jest ich tak dużo), są kwiatki i przypadkowi ludzie, ale to szybko się nudzi (ludzie zaczeli mi się powtarzać tak w połowie gry). Może jestem malkontent, może niesprawiedliwy, ale teraz patrzę przez pryzmat czasu i widzę, że gra nie była idealna. Ma wiele zalet (jakże wspaniałych), ale IMO gra nie zasługuję na 10. Dziewiątka, ew. dziewięć plus oczywiście. Ale dla mnie 10 to ocena zarezerwowana dla gier, które są świetnie wykonane technicznie, od strony fabularnej oraz sprawiają, że chce do nich wrócić za każdym razem, jak widzę tej gry tytuł. A RDR w moim odczuciu tych dwóch ostatnich nie spełnił. Dziękuje za wyrozumiałość :)
    [odpowiedz]
    1
    plus minus
  •  
    2011-10-23, 22:00:42
    Cienio: "Rozbudowany świat, wciągająca historia, zadania poboczne, polowania, wątek ekonomiczny, polowania, ciekawe postacie a także polowania"
    3 razy polowania mu sie napisalo ale ogolnie jest ok.
    [odpowiedz]
    -4
    plus minus
  • Stopat 
    2011-10-23, 22:02:17
    Stopat: A, no i jest błąd w recenzji: Są indianie, ale ucywilizowani. Jest to wymuszone czasem akcji.
    [odpowiedz]
    -2
    plus minus
  • mersi 
    2011-10-23, 22:02:30
    mersi: Wredny czemu zmieniłeś nick? wcześniej miałeś WrednyMatkojebca. WHY?
    [odpowiedz]
    2
    plus minus
  • Kalinho_PL 
    2011-10-23, 22:12:27
    Kalinho_PL: Gratuluję front page'a na PPE :) Od siebie dodam, że RDR to najlepsza gra R* i w sumie cholernie mnie to dziwi, gdyż fundament rozgrywki opiera się na cholernie nudnych założeniach GTA (ja się nudziłem przy GTA IV - historia i postaci to nie wszystko. Ja gry kupuję dla gameplay'u i... trofek :). Cóż, chyba głód westernu oraz magia wykreowanego w tej grze świata pochłonęła również mnie. BTW, a co z Brokeback Mountain? Imo bardziej od ryb brakuje.. a zresztą nieważne gheheh GRATKI raz jeszcze - świetna robota
    [odpowiedz]
    1
    plus minus
  • Kalinho_PL 
    2011-10-23, 22:14:43
    Kalinho_PL>Stopat: a i btw - czy Was posrało z tym konkursem na 'znajdź orta w recenzji?' dajcie luz :)
    [odpowiedz]
    0
    plus minus
  • Stopat 
    2011-10-23, 22:17:43
    Stopat: Ja nigdzie nie znalazłem orta :)
    [odpowiedz]
    -1
    plus minus
  • Kalinho_PL 
    2011-10-23, 22:19:06
    Kalinho_PL: sry, nie trafiłem w Cienio :P
    [odpowiedz]
    1
    plus minus
  • SłupekPL 
    2011-10-23, 22:19:42
    SłupekPL>WrednyPL: Ale miałeś napisane, że hula na Euphoria tak jakby cała gra nim chodziła ;p
    [odpowiedz]
    -2
    plus minus
  • SłupekPL 
    2011-10-23, 22:21:02
    SłupekPL: "piękne widoki i animację" może ja to źle przeczytałem ;]
    [odpowiedz]
    -1
    plus minus
  • Stopat 
    2011-10-23, 22:33:34
    Stopat:  "piękne widoki i animację, którą napędza kapitalny silnik Euphoria". Dla mnie jednoznacznie wynika ze zdania, że chodzi o animację (ale fakt, można się źle połapać). Słupek, łap hinta: chodzi o słowo (a raczej jej odmiane) "którą". Na jaką liczbę wskazuję? No właśnie :D
    [odpowiedz]
    3
    plus minus
  • Tom19 
    2011-10-23, 22:49:02
    Tom19: Nie każdy ma umiejętność pisania długich tekstów (recenzji) zrozumiale i obiektywnie....Bardzo fajna recka (trochę pisana w moim stylu ,więc mi się podoba hehe)
    [odpowiedz]
    2
    plus minus
  • SłupekPL 
    2011-10-23, 23:15:54
    SłupekPL>Stopat: Ok już łapię, mój błąd. Zwracam honor.
    [odpowiedz]
    4
    plus minus
  •  
    2011-10-24, 00:17:39
    Wiga_PL: Gra na maksymalną 7+ ocenę...
    [odpowiedz]
    -3
    plus minus
  • MarcinekP 
    2011-10-24, 09:42:54
    MarcinekP>Wiga_PL: może na 7+ ale w sześciostopniowej skali ocen, he, he. Recenzja bardzo fajna, ja również uważam, że RDR zasługuje na dychę, choćby ze względu na unikalne realia i temat gry. W jakiej innej pozycji możesz złapać bandziora, związać i zostawić na torach przed nadjeżdżającym pociągiem. A potem odjechać w stronę zachodzącego słońca..
    [odpowiedz]
    0
    plus minus
  •  
    2011-10-24, 11:40:27
    KUDLATY_666>mersi: Zamiana nicku to sprawka Sony, zorientowani w temacie wiedza o co c'mon.
    Tak to prawda, znam tego pana:) Prawda jest tez, ze mnie przekonal do RDR(nienawidzilem Rockstar, a co?) do tego stopnia bylo to strzalem w dyche, ze platyna z przyjemnoscia zrobiona jest.Pamietasz Wredny nasze kolejne marzenie? Chlopaki z R*, kiedy prawdziwa gra o piratach?
    Nienawidze GTA bo takie realia to ja mam na ulicy:)
    Recenzja piekna, w sam raz do kawy.
    Hm, czy zapomnialem cos wtracic o Dark Souls? O, juz nie:0
    [odpowiedz]
    2
    plus minus
  •  
    2011-10-24, 12:20:36
    WrednyPL>KUDLATY_666: Takie realia masz na ulicy? Przecież Ty na wsi mieszkasz to najwyżej te z RDR mogą Cię nudzić :). Ale tak jak piszesz - Rockstar, teraz sandbox w klimatach "Sid Meier's Pirates!".
    [odpowiedz]
    1
    plus minus
  •  
    2011-10-24, 12:24:23
    WrednyPL>mersi: A skąd Ty mnie znałeś pod moim poprzednim, dość frywolnym ID? :)
    [odpowiedz]
    0
    plus minus
  •  
    2011-10-24, 12:26:44
    WrednyPL>Cienio: 3 x polowania napisane specjalnie, taki żarcik, niezbyt udany jak widzę :)
    [odpowiedz]
    0
    plus minus
  • MarcinekP 
    2011-10-24, 12:56:31
    MarcinekP>WrednyPL: Żarcik udany tylko nie wszyscy go łapią, tak jak ty nie możesz złapać rybek w naszym kochanym RDR;)
    [odpowiedz]
    0
    plus minus
  • mersi 
    2011-10-24, 14:34:42
    mersi>WrednyPL: miałem cie kiedyś w znajomych na psn, nie trudno zapamiętać taki nick :]
    [odpowiedz]
    0
    plus minus
  •  
    2011-10-24, 14:41:27
    WrednyPL>mersi: Nom, miało być oryginalnie i z jajem. Nie lubię typowo online'owych nicków pisanych małą literą i z ciągiem liczb na końcu (z dodatkami typu PL również:). Wybrałem cytat z polskiego tłumaczenia PULP FICTION bo wydało mi się to dość zabawne, niestety w Sony nie podzielali mojego entuzjazmu i po około trzech latach grania i nabijania trofeów ktoś tam się dopatrzył i mnie zbanowano. Dół był konkretny, ale staram się odrabiać straty, tylko że gry nie przestają wychodzić i ciężko jest wszystko ograć (ale w RDR planuję odzyskać platynkę i 100% z DLC - to musi być zrobione, nie ma bata:).
    [odpowiedz]
    1
    plus minus
  •  
    2011-10-25, 00:39:32
    Wiga_PL>MarcinekP: I co z tego? Bohater jakiś-taki-nijaki, wieje pustką na preriach, które są wielkości piaskownicy. Od zadania do zadania trzeba ganiać tym konikiem w tę i we wtę, aż mdli od tych samych niby widoków... Bullet time trzeba wykorzystywać na okrągło, bo jak tego nie zrobisz to postać oberwie 20 kul zanim padnie. Nawet sam przestałem używać spowolnienia czasu by było trudniej, ale postać odporna na ołów jakoś do mnie nie przemawia. Dlaczego nikt nie zrobi gry gdzie podróż trwałaby dłuższy czas, do której trzeba by było się odpowiednio przygotować, zaplanować trasę, zasięgać języka od innych podróżnych jak trafić do celu a w RDR tylko się pruje przed siebie i po minutce zajedziesz wszędzie. Gdzie jest DROGA w grach? Czytałem że w Resistance 3 jest tego namiastka. Naprawdę przy nastepnej części gry świat do eksploracji powinien być wiele większy. Nastawialem się na dziki zachód, przestrzenie, eksplorację, walkę o przetrwanie a dostałem takie pitu pitu, troszeczkę wszystkiego a nic naprawdę sycącego. Zdania nie zmieniam 7+/10.
    [odpowiedz]
    -1
    plus minus
  • Otas 
    2011-10-25, 06:51:09
    Otas: Recka bardzo fajna :)

    natomiast sama gra to dla mnie też max 7/10. Wątek fabularny jest tak nudny i mało wciągający, że męczyłem sie z nim kilka miesięcy zmuszając sie do zrobienia kolejnej misji co kilka dni. Tonięcie po wejściu po kolana do wody to też farsa :)

    [odpowiedz]
    -2
    plus minus
Dodaj swój komentarz

login

hasło
W sprzedaży PE#177177

Następny numer za 14 dni.
TOP 11 - wyniki w PE#178.

3 x Nintendo 3DS
Archiwum