SKLEP

Portal PSX Extreme

SKLEP

2576V Call of Duty: Infinite Warfare

Call of Duty: Infinite Warfare
  • Producent: Infinity Ward
  • Wydawca: Activision
  • Polski dystrybutor: CDP.pl
  • Wersja językowa: Polska Pełna
  • Premiery
  • Świat: 04.11.2016
  • Europa: 04.11.2016
  • Polska: 04.11.2016
  • Gatunek: Strzelanina
  • Liczba graczy: 1-18
  • Kontroler ruchu: Nie
  • Tryb 3D: Nie
  • od lat 18
  • wulgarny język
  • przemoc

Call of Duty: Infinite Warfare to strzelanina z widokiem z perspektywy pierwszej osoby wyprodukowana przez studio Infinity Ward i wydana przez Activision. Tytuł ukazał się na komputerach oraz na konsolach PlayStation 4 i Xbox One. Infinite Warfare to trzynasta odsłona serii Call of Duty.

Podobnie jak w poprzednich częściach Infinite Warfare oferuje trzy główne tryby rozgrywki. Pierwszy to singlowa kampania, która pozwala nam wejść w buty kapitana Nicka Reyesa. Akcja toczy się w dalszej przyszłości. Ziemia boryka się z różnymi problemami, a największe z nich to malejąca ilość surowców oraz stale rosnąca populacja. Ludzkość rozpoczyna więc kolonizację kosmosu. W tym celu (choć nie tylko w tym) państwa powołują do życia organizację United Nations Space Alliance. W tej nowej rzeczywistości pojawiają się jednak grupki, które pozaziemskie bogactwa chcą zagarnąć dla siebie, a także takie, które kwestionują prymat UNSA. Jest to chociażby Settlement Defense Front. Konflikt między tymi siłami stanowi główny wątek tutejszej fabuły. Wspomniany zaś Reyes bierze w nim udział po stronie UNSA.

Infinite Warfare to oczywiście strzelanina FPP, ale gra wprowadza także nowe elementy. Jednym z nich jest możliwość pilotowania futurystycznego myśliwca o nazwie Jackal, którym latać też można w przestrzeni kosmicznej, gdzie niekiedy rozgrywa się akcja. Co warto dodać, przejście między zmaganiami w kosmosie a starciami na powierzchni jest całkowicie płynne, tj. bez loadingów. Czasami też Reyes odwiedza lokacje, w których panuje stan nieważkości (poruszać się wtedy może dzięki odrzutowemu plecakowi i lince z hakiem). Misje można wybierać z poziomu bazy wypadowej zwanej Retribution. Dzielą się one na te główne oraz opcjonalne.

W drugim głównym trybie, czyli multiplayerze, do dyspozycji mamy sześć klas postaci różniących się wyposażeniem i umiejętnościami. Dla przykładu Synaptic jest dla tych, którzy lubią młóckę, a Phantom dla graczy preferujących załatwianie spraw po cichu. Twórcy przygotowali setki broni, które można dodatkowo upgrade’ować. Podczas zmagań gromadzimy też punkty, za które nabywamy prototypy broni i rozmaite perki.

Trzeci tryb to tryb z zombie i innymi straszydłami, swoista tradycja serii Call of Duty. Historia w nim opowiedziana nie ma związku z główną kampanią. W Zombies grać możemy w multi (kooperacja). Nowy patentem są tym razem karty pozwalające doskonalić umiejętności.

Recenzje

Komentarze (5)

Aby dodać wątek musisz być zalogowany!
Poziom: 22
REP.: -11
joe1chip dodano: 07.11.2016, 14:30 #1

Mass Effect w Codzie

Tryb kampanii czyli to co mnie interesuje najbardziej ponownie udany choć nie bez wad - główny przeciwnik to najsłabszy szwarccharakter w historii serii, nie jest go dużo a głównie co robi wygłasza w złości tyrady o śmieci Ziemian, czasem mdli od zachęcających się wzajemnie patetycznymi kwestiami żołnierzy, fabuła nie nakreśla wyraźnie powodów konfliktu choć domyśleć się idzie, że chodzi o niezależność kolonizatorów innych planet od Ziemi, walkę o władzę itp. Mimo upływu czasu i opanowania przez ludzkość Układu Słonecznego natura ludzi nie zmieniła się tylko konflikt państwo-państwo przeniesiono na większą skalę.

Gdy przejmujemy stery za Retribution dosłownie wcielamy się w nową reinkarnację komandora Sheparda. Między misjami można szwędać się po statku, czytać wiadomości z osobistego komputera, oglądać wiadomości. Brakuje tylko większej opcji rozmów z załogą.

Mimo swych wad jest to kolejna pełnoprawna opowieść, którego największą wartością jest ponownie ogólnie ujęta wizja zaawansowanej technologicznie ludzkości i co z tego wynika oraz jak twórcy wyobrażają sobie opanowanie za kilkuset lat całego Układu Słonecznego co będziemy musieli przecież zrobić a nie samouczek do multi jak to jest z nowym Battlefieldem. Ukończenie wraz z wszelkimi zadaniami pobocznymi zajęło około 8 godzin.

Co do reszty już mnie nie kręci choć multi na pierwszy rzut oka dosłownie taki sam jak w Black Ops 3. Ale brakuje walk powietrznych w kosmosie. W singlu tyle ich było a tu nic, żadnego trybu.

W swej roli gejmingowych futurystów już od pięciu lat deweloperzy szczelanek pod szyldem kiedyś historycznych realiów rekonstruujących prawdziwie istniejące wydarzenia sprawdzają się naprawdę nieźle i jako miłośnik tegoż warto było sprawdzić. W historii serii umieściłbym tego Coda gdzieś pośrodku zarówno przyszłościowych części jak i ogólnie ze wszystkich ( gdzie za najsłabsze mam pierwsze próby Treyarchu, którzy wybili się za trzecim razem pierwszym Black Opsem ).
Pokaż odpowiedzi (4)

Podobne gry

Reklama



Miesięcznik PSX Extreme

Reklama