(1/5)Mike Gamble z Bioware sugeruje, że zachowanie sejwów z Mass Effect 3 nie będzie głupim pomysłem - brzmi to jak zapowiedź Mass Effect 4
Attack the Block / Atak na blokowisko 2011-11-24
Final Fantasy Type-0 - wrażenia 2011-12-03








współpracownik PSX Extreme, newsman PPE, zatwardziały słuchacz rapu, kibic sportów wszelakich i gracz z 22-letnim stażem...


Sequel Sherocka Holmesa to trzeci po wyjściu z twórczego niebytu film Guy'a Ritchiego. Przyznam, że po udanej części pierwszej, do kina na nowe przygody słynnego detektywa wybierałem się pełen optymizmu. Wyszedłem mając go znacznie mniej.

Fan "makarona", Cichego Wzgórza, Twin Peaks, Ninja Gaiden na poziomie MN i uwodzenia płci pięknej. Kiedyś zaliczał hurtowo gry, teraz zabrał się za kobiety...


14 lutego tuż tuż. Czy wiecie już co sprezentujecie swojej drugie połówce w ten szczególny dzień? Co powiecie na taką walentynkę inspirowaną motywem przewodnim gry Super Mario Bros.?

Prawdziwe dziewczyny "gracza" powinny być uraczone takim gestem. Pytanie tylko czy trafiliście już na właściwy zamek? Czy może Wasza księżniczka jest jeszcze w (lub z) innym?

Bywa, że piszę (PSX Extreme), ale cześciej czytam, osiągam zen na rowerze albo odurzam się oparami z lutownicy. Byłbym zapomniał - pracuję tez jako technik dentystyczny.


...oraz uboższy o kilka stówek, bo mniej więcej tyle kosztowało mnie nowe (no dobrze, nie do końca nowe), trekkingowe cacko. Nazwa Bergamont nie mówiła mi zbyt wiele, za to moją uwagę przykuł pewien charakterystyczny detal - hydrauliczne hamulce firmy Magura.

Współpracownik PSX Extreme;
Newsman PPE;
maruda o radykalnych poglądach


Zrecenzowanie gry i przydzielenie jej adekwatnej oceny nie jest prostą sprawą. Trzeba dokładnie ograć wszystkie elementy zabawy, porównać z konkurencyjnymi produkcjami i rozliczyć autorów z obietnic, które składali w trakcie produkcji. Niektórzy jednak opanowali technikę błyskawicznego oceniania danego tytułu, po dosłownie kilku sekundach zabawy. Mowa tutaj o mojej połowicy, reprezentującej typowo damski casualowy odłam miłośników konsol. Zapraszam do zestawienia gier "idealnych" okiem standardowej growej kobietki.

Newsman, zatwardziały fan piłki nożnej, gram we wszystko oprócz RTS-ów i muzycznych.


13 maja THQ ogłosiło, że dodatek do Metro 2033 wyjdzie niedługo. To niedługo to, jak się okazało, prawie dwa miesiące. Podobno trzeba było tyle czekać, bo producent - 4A Games - musiał sobie poradzić z drobnym bugiem. OK. To pseudo DLC ukazało się 3 sierpnia za cenę 240 MP. Taniocha, można by pomyśleć, biorąc pod uwagę ceny innych dodatków. Ja też tak pomyślałem i DLC pobrałem... całe 108 kb, które potem okazało się naprawdę 56 kb. Dodatek miał przynieść nowy poziom trudności, 240 GS i dwa gnaty. Ale jak widać te dwa gnaty na płycie już były, a mały pliczek tylko je odblokowywał, żadna nowość w świecie chciwych wydawców. Achievementy, nie dość, że niektóre niemal takie same, jak te z gry właściwej (czyli trzeba jeszcze raz zaliczać coś, co już wykonaliśmy), okazały się zepsute, bo nikt nie zdołał jeszcze odblokować żadnego z nich. 4A Games winą obarcza Microsoft i odwrotnie. A tymczasem gracze, którze zapłacili za coś, co na PC jest darmowe, już od dwóch tygodni nie mogą się doczekać naprawionego dodatku. Super, podobna sytuacja jak z dodatkiem do Army of Two: TFD, gdzie gracze, którzy odblokowali osiągnięcia z multi przed pobraniem dodatku, nie mogą zaliczyć achievementów z DLC. Oba problemy do tej pory nie zostały naprawione, ale gracze kasę wybulili, więc nie ma potrzeby niczego naprawiać - zdają sie myśleć producenci/wydawcy.
A prawda jest taka, że zamiast podwyżki cen gier, mamy właśnie DLC, bo już nie raz zdarzało się, że producent umyślnie usunął z gry jakąś zawartość, by później puścić ją w dystrybucji cyfrowej (lub klucz do niej). Standardem są już dodatki zapowiadane przed premierą gry (nawet kilka miesięcy). Wystarczy dorzucić tylko jakieś osiągnięcia, żeby gracze potracili komplety i już można wrzucać na rynek byle crap, bo, nie oszukujmy się, masa ludzi kupuje DLC tylko z powodu kolejnych achievementów. Nieco lepiej wypada to na PS3, bo tam platynowego trofeum dodatki nam nie odbiorą, ale 100% ukończonej gry i tak przepada. Zdarzają się oczywiście naprawdę dobre DLC (niektóre do Fallouta 3 czy Borderlands), ale większość z nich to co najwyżej miernej jakości produkty. Odnosząc się jeszcze do osiągnięć w DLC, to tak pazerne na kasę Activision w paczkach z mapami do Modern Warfare 2 takowych nie umieściło, co nie przeszkodziło zarobić DLC kupę kasiory (nawet pomimo wysokiej ceny).
Po co ten cały wpis? Może po to, że muszę się wyżalić na olewających graczy wydawców. Może, aby przestrzec niektórych przed marnowaniem na ten badziew pieniędzy. Bo dodatki w tej formie to nic innego jak podwyżka ceny gry, tylko w sprytnie zamaskowanej formie.


"Halo, halo... Tu Ricz, tfuu! Sojer znaczy się, mam dla wszystkich ważne info!":
Pragnę poinformować, iż zbliża się launch długo oczekiwanej przez wielu graczy, produkcji! Jak się zapewne domyślasz mowa oczywiście o nowym Medalu. Jeśli zatem czujesz głód, podobnie jak ja i jesteś ciekaw, jak bardzo różni się finalna wersja od bety-multi (a zmian zaszło multum!), to mam dla Ciebie niepowtarzalną okazję stania się posiadaczem jedynej w swoim rodzaju, edycji TIER 1. Przypominam, że premiera gry jest 15 października. Jeśli nie miałeś okazji zaznajomić się z wypasami, które to wyróżniają owe wydanie od podstawowej, zapraszam poniżej! Pamiętaj, że edycja TIER 1 jest dostępna tylko i wyłącznie na premierę! Została ostatnia szansa... Ja już zacieram rączki, a Ty?

Autor PE od pierwszego numeru. Obecnie nie hardcore, lecz power gamer - ale za to gracz do szpiku kości od momentu, kiedy ojciec wymienił kolejkę elektryczną na pierwszą konsolę w 1985r. Wyznawca prostej życiowej zasady: "po co sie smucic z powodu rzeczy ktorym mozna zaradzic, po co byc nieszczesliwym z powodu rzeczy, ktorym zaradzic nie mozna"


Internet dał szansę na wybicie się praktycznie każdemu. Nie trzeba mieć znajomości, chodów i układów - wystarczą jedynie chęci i doza samozaparcia, jeżeli tylko ma się dobry pomysł lub talent, by zyskać pokaźny rozgłos. Doskonałym tego przykładem jest chociażby śpiewający wspak Cezik, który zaskoczył wszystkich Forfiter Bluesem. Pozwólcie, że przedstawię pewnego gościa, którego twórczości mocno kibicuję.

współpracownik PSX Extreme, maniak bijatyk 2D, pierdółek wszelakich i samozwańczy następca Ściery...


Z tymi Księżniczkami to tylko same kłopoty. Facet się męczy, gania po kanałach, turla żółwie i wali głową w mur, skacze nad ogniem i walczy z wielkim krokodylem-kotletem po to tylko, żeby dowiedzieć się od grzyba, że jego Księżniczka go po prostu olała i jest w innym zamku. Cholera! OD GRZYBA?! Totalne przegięcie…

Najszybszy z najbardziej spoznijacych sie redaktorow. Najbardziej spozniajacy sie z najszybszych. To Ja. This is spaaartaaaaa!
Funkcjonuje miedzy tekstami, slowami, a wizjami. Szczegolnie tele-wizjami.
Kręce. Filmowo, programowo, rękami.


pare popisow... takie tam fikolki...

Redaktor PSX Extreme, "skrzypek-kucharz-karateka" i fan gier planszowych. Znany też jako Mutti, a.k.a. Treacherous.



druga połówka naczelnego;
dyrektor artystyczny PSX Extreme;
DTP, kreacja


Z okazji Świąt Bożego narodzenia życzę wszystkim przede wszystkim dużo zdrowia, góry prezentów pod choinką i jak najwięcej wolnego czasu w dzisiejszym zabieganym świecie, a podczas samych Świąt jak najwięcej leniuchowania do góry brzuchem z padem w ręku.

Współpracownik PSX Extreme, newsman PPE, maniak azjatyckiego kina, muzyki i oczywiście gier.


W najnowszym numerze PE pojawił się dział "Polecamy", w którym to swoje propozycje złożyła moja druga połówka. Od następnego numeru będzie tam miejsce dla czytelnika, ale jako że dostałem kilka próśb na maila o napisanie czegoś więcej o Kindze (nie wspominając o pytaniach, kim ona w ogóle jest), wrzucam małe info w formie ankiet, jakie pojawiały się w dziale Grające Damy.



Każdy z nas ma jakieś zboczenia, jednak - jak podpowiada logika i zdrowy rozsądek - rzadko się z nimi afiszujemy. Biorąc jednak pod uwagę tematykę portalu i jego pierwsze urodziny, przyznam się Wam do jednej mojej słabostki...

bloger, tester plastikowych instrumentów, miłośnik gier muzycznych, współpracownik magazynu PSX Extreme, pracuje w sklePE.pl "dziś zamawiasz, jutro grasz"



Takiej muzy na swoim przenośnym playerze, nie powstydziłby się nawet największy hardkorowiec. Zresztą sprawdźcie sami...


Redaktor PSX Extreme
Newsman PPE
Maniak RPG-owy


Czytelnicy, którzy śledzą moje blogowe wypociny, na pewno pamiętają gawędę o Vivian Maier. To całkiem romantyczna historia: pewna niania z Nowego Jorku całe życie skrywała się ze swoją wielką, fotograficzną miłością, robiąc zdjęcia na ulicach amerykańskich metropolii. Przez kilkadziesiąt lat kobieta wykonała prawie 100 tysięcy zdjęć w stylu streetphotography - większość z nich w ogóle nie została wywołana. Ludzie, u których pracowała Maier wiedzieli o jej hobby, któremu oddawała się po pracy, ale nigdy nie dostrzegli w jej pracach czegoś wyjątkowego. Dopiero po śmierci Maier okazało się, że jej fotografie mają artystyczną wartość.


PSX Extreme, PPE.pl
Bloger, redaktor, felietonista, prowokator, demotywator, miłośnik nietypowych dymków, degustator-kontestator.


Heja moi mili!
Nowy numer PSX Extreme już wkrótce w kioskach, tym samym korzystając z okazji, że mam tutaj swojego małego bloga, postanowiłem się z Wami wszystkimi, drodzy Czytelnicy, pożegnać. Będzie to bowiem ostatni numer, w którym znajdziecie moje wypociny (i to w bardzo skromnym wydaniu, ale zawsze ;)). PE był świetnym, 5-letnim epizodem w moim życiu, ale jak to w życiu bywa, trzeba w nim coś zmieniać, żeby nie było nudno! Tym samym przyszła na mnie pora, ale jestem pewien, że chłopaki będą dalej odwalać kawał dobrej roboty i sam będę wyczekiwał dwudziestego dnia każdego kolejnego miesiąca, żeby się zagłębić w lekturze najlepszego polskiego miesięcznika o konsolach!
Dzięki wielkie za te wszystkie lata, za to, że znosiliście przez ten czas moje wypociny, za wszelkie słowa uznania i krytyki, za mailowe konwersacje, oferty matrymonialne, bomby na skrzynce, popijawy... yyy... to nie tu, za wszelkie wspomnienia, no i ogólnie za to, że jesteście, bo jedno jest pewne - PE ma najbardziej zajebistych Czytelników pod Słońcem, którzy wiedzą co to granie i kontuzje kciuków! Było dla mnie zaszczytem móc pisać dla takich Graczy i mam nadzieję, że kiedyś nasze drogi znów się skrzyżują ;).
Do następnego!
Ural






TEMATY
O CZYM NAJCZĘŚCIEJ PISZEMY NA PPE
EKIPA PPE
AUTORZY TWORZĄCY ZAWARTOŚĆ PPE

redaktor naczelny

pocket, hardware

newsman

bloger, newsman

wielkie oko

newsman

bijatyki

człowiek-demolka

j-pierdółki

newsman

Japonia
