SKLEP

Blog użytkownika krzychu007

krzychu007 krzychu007 18.02.2016, 20:26
„Przeciwnicy Krzycha” – czyli moi ulubieni bossowie w grach
1141V

„Przeciwnicy Krzycha” – czyli moi ulubieni bossowie w grach

Z okazji dwulecia mojej blogowej działalności na tymże portalu, miałem w planach opublikować notkę na temat serii Crash Bandicoot. Po długich przemyśleniach postanowiłem, że ten projekt przenoszę na nieokreślony jeszcze termin, a teraz napiszę o czymś innym. Co z tego wyszło? Przekonajcie się sami.

Jak każdy wie, trzy cyfry mojego nicku kojarzą się z dość znanym agentem, którego imienia chyba nie muszę tutaj pisać. Skoro tak, to się stworzyło na portalu fikcyjny obraz słynnego szpiega, chociażby przez kontrowersyjną (choć dobrze ocenianą) notkę, zatytułowaną „Dziewczyny Krzycha”.

No ok, Martini (wstrząśnięte, nie mieszane) jest, dziewczyny są, pracodawca też jest (organizacja „W co gracie w weekend”)... ale co z przeciwnikami? Poza osobami, które jako tako nie przepadają za częścią mojej portalowej twórczości (mają oczywiście do tego prawo), są też tacy, z którymi nieraz miałem jakiś większy pojedynek. I po to właśnie powstał ten wpis – by przedstawić wam dziesięciu ważnych przeciwników portalowego 007 w naszym wspólnym hobby, czyli w grach. Od razu chcę poinformować, że to nie jest żadna Topka, więc kolejność jest przypadkowa. UWAGA, TEKST MOŻE ZAWIERAĆ DROBNE SPOILERY!

 

Dr. Funfrock (seria Little Big Adventure)

Mój pierwszy poważny przeciwnik w tej szalonej karierze. Ten gruby, szalony doktor myślał, że uda mu się osiągnąć swój złowieszczy cel, ale na całe szczęście mu się to nie udało. Trzeba przyznać, że na początku walka była ciężka, ale potem znalazło się na niego sposób.

Dr. Funfrock to główny antagonista serii Little Big Adventure, od której oficjalnie rozpocząłem przygodę z grami. Tak jak wspomniałem w pierwszym akapicie, jest szalonym naukowcem, który w pierwszej części przygód Twinsena przejął władzę nad planetą Twinsun za pomocą technologii klonowania, teleportacji oraz tworzenia mutantów. Dodatkowym jego celem było zabicie bogini Sendell, by zdobyć boskie moce.

W Little Big Adventure 2 nasz złowieszczy Quetch (rasa wyglądem przypominająca nas, ludzi) pojawił się po raz kolejny, tym razem podając się za boga planety Zeelich - Dark Monka. W tym przypadku jego celem było zniszczenie planety Twinsun poprzez zderzenie księżyca z tą planetą. Mimo że szalony naukowiec został ponownie pokonany, to wciąż nie została wyjaśniona jedna sprawa – czy to był prawdziwy Funfrock, czy jego kolejny klon. A może ten prawdziwy już zginął w pierwszej części serii, a tutaj pojawił się jego klon? Cóż, LBA 2 pojawił się w 1997 roku, więc na odpowiedzi na te pytania czekamy już prawie 20 lat...

Podczas walki Funfrock wykorzystuje miecz oraz magiczną kulkę, czyli prawie ten sam arsenał, co nasz protagonista, Twinsen.

 

Deathstroke (Batman: Arkham Origins)

Jedną z moich misji było powstrzymanie ośmiu morderców, którzy grasowali sobie bez problemu po mieście Gotham. Nie muszę chyba pisać, że to nie było łatwe zadanie. Jeden z nich nawet był równym przeciwnikiem, a zwał się bodajże Deathstroke.

Deathstroke, a właściwie Slade Joseph Wilson, był niegdyś żołnierzem, który podczas pewnego eksperymentu wojskowego, stał się istną maszyną do zabijania. Jego cechą charakterystyczną jest m.in. opaska na prawe oko, które stracił poprzez strzał z pistoletu, z którego strzeliła Adeline – żona groźnego najemnika. Ciekawy jest fakt, że nasz antagonista w Arkham Origins wygląda prawie jak Big Boss z serii Metal Gear, gdy nie nosi swojej pomarańczowo-czarnej maski.

W walce Deathstroke jest niesamowitą wytrzymały i sprawny fizycznie; umiejętnie włada bronią białą i palną; czy posiada wyostrzone zmysły. Bez dobrej umiejętności kontrataku, potyczka z tymże gościem nie jest taka prosta.

 

Jack Krauser (Resident Evil 4)

Podobnie jak Leon S. Kennedy, zostałem wysłany do opuszczonego regionu Hiszpanii, by wykonać dwie tajne misje. Pierwsza z nich polegała na znalezieniu tajemnego przejścia do Rubacavy (dość fajna mieścina portowa w Świecie Zmarłych), a druga na spotkaniu się z Adą Wong, by zwerbować ją do organizacji, w której pracuję. Niestety żadnego z tych zadań nie udało mi się zrobić (mimo, że z dziewczyną się spotkałem). Zamiast tego, spotkałem jakiegoś gościa z beretem. Jak mu tam było? A, już pamiętam – Jack Krauser.

Ten jegomość jest byłym członkiem oddziału US SOCOM, który niegdyś współpracował z panem Kennedy (bynajmniej nie mam na myśli 35. prezydenta Stanów Zjednoczonych). Podczas misji zwaną Operacją Javier poznał działalność niebezpiecznego Wirussa-T, który bardzo zainteresował komandosa. Po wykonaniu zadania został zwolniony z wojska, a następnie upozorował swoją śmierć. Łącząc siły zarówno z Albertem Weskerem i kultem Los Illuminados, porywa córkę prezydenta, Ashley Graham, i zabiera ją do opuszczonego regionu Hiszpanii.

Sama walka z tymże gagatkiem nie jest wcale taka prosta. Nie dość, że dobrze walczy wręcz czy umiejętnie korzysta z broni palnej, to na dodatek ma jeszcze specjalną formę B.O.W.. Jak ja wyszedłem cało z tej potyczki, to nie mam bladego pojęcia...

 

Ultima/Omega Weapon (Final Fantasy VIII)

W mojej karierze poza ludźmi spotykam też demony, czego przykładem była m.in. wspomniana wcześniej forma B.O.W.. Jednak ona nie siała aż tak wielkiego postrachu jak dwa najpotężniejsze stwory z uniwersum Final Fantasy VIII, czyli Ultima oraz Omega Weapon.

Z wyglądu oba demony są do siebie bardzo podobne - wielgaśne, wzorowane trochę na centaurach bestie. Jedyne różnice między nimi to kolor, poziom mocy oraz brak miecza w przypadku Omegi. Każdy z nich znajduje się w zupełnie innym miejscu – jeden rezyduje na najniższym piętrze lokacji Deep Sea Research Center (Ultima), a drugi w kaplicy Zamku Ultimecii (Omega).

Ok, przejdźmy do krótkich charakterystyk obu potworów. Pierwszy z nich, Ultima, charakteryzuje się ciemno-fioletowymi barwami i obecnością miecza w jego prawej łapie. Ogólnie jest słabszy od Omegi, ale również potrafi dać nieźle w kość. Odporność na wszystkie statusy negatywne (poza Vit 0) czy śmiercionośna technika Light Pillar (zabija od razu jednego członka drużyny) potrafią szybko zabrać uśmiech z twarzy. Pozostałe techniki to Gravija (czar zabierający ¾ obecnego stanu zdrowia), Quake (trzęsienie ziemi) oraz Meteor (10 meteorytów uderza losowo wybranych członków drużyny).

Omega Weapon (barwa srebrno-niebieska, brak miecza w prawej łapie) to jeszcze większe zło niż wyżej przedstawiony demon. Nie dość, że ma bardzo sporo punktów zdrowia, to jeszcze absorbuje wszystkie ataki elementarne. W walce stosuje praktycznie te same techniki co Ultima, plus jeszcze następujące sztuczki: Ultima (bardzo potężny czar nie-elementarny na wszystkich członków drużyny), Level 5 Death (natychmiastowa śmierć dla postaci, której poziom jest podzielny przez pięć), Megiddo Flame (śmiercionośny cios na wszystkich członków drużyny) oraz Terra Break (16 ciosów uderza losowo wybranych członków drużyny).

 

Kratos Aurion (Tales of Symphonia)

Pewnego dnia odwiedziłem sobie dwa dość ciekawe światy: Sylvarant oraz Tethe’alla. Celem mojej wycieczki było poznanie tamtejszych kultur, zwyczajów; oraz spotkanie się z moją znajomą, Sheeną Fujibayashi. Podczas wizyty w tychże krainach, spotkałem dość silnego wojownika. A nazywał się Kratos Aurion.

Kratos jest jedną z kluczowych postaci w grze Tales of Symphonia, która na jej samym początku przedstawia siebie jako najemnika. Wraz z progresem fabuły, jego prawdziwa tożsamość staje się coraz bardziej jasna – posiadacz anielskich mocy, były towarzysz Mithosa (legendarny bohater, który powstrzymał Wojnę w Kharlan) czy biologiczny ojciec głównego protagonisty (Lloyd Irving) to jedne z ważniejszych informacji o tejże postaci. Mogłoby się wydawać, że z charakteru jest raczej chłodną, poważną i trochę bezduszną osobą, ale to nie jest do końca prawda.

W pewnych momentach historii Kratos jest bardziej rozmowny (np. opowiada o swoim błędzie z przeszłości), pomaga Lloydowi stać się silniejszym, czy daje pewne wskazówki głównym bohaterom, gdy on po raz kolejny działa po stronie Mithosa. W walce wykorzystuje miecz z tarczą, oraz potężne czary, takie jak Judgment czy Shining Bind. Ciekawy jest tutaj fakt, że jego styl walki jest prawie taki sam jak Zelosa – jedyną różnicą jest to, że broń Wybrańca Tethe’alli ma odrobinę krótszy zasięg i zadaje przeciwnikom mniejsze obrażenia.

 

Vergil (Devil May Cry 3)

Z tym typkiem miałem sporo pojedynków, bo nie dość, że chciał być tak samo silny jak swój ojciec, to jeszcze chciał porwać Lady dla swoich zachcianek (ten motyw nigdy nie został ujawniony w historii Devil May Cry). Toż to niedorzeczność normalnie!

Powyższy jegomość jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych przeciwników w serii Devil May Cry. Jest również bratem bliźniakiem głównego protagonisty, Dantego, oraz synem Mrocznego Rycerza Spardy. Ogólnie z tym typkiem walczy się z sześć razy – trzy w Devil May Cry 1, i trzy w Devil May Cry 3. Mimo że potyczki z Vergilem w pierwszym Devilu były całkiem klimatyczne, to jednak te z trójki zapadły mi w pamięć (a szczególnie ta muzyka z drugiego starcia).

W odróżnieniu od protagonisty, Vergil jest spokojny, zimny oraz sardoniczny. W walce często stosuje katany, zwanej Yamato. Pozostałe jego bronie to Beowulf (rękawice i nagolenniki) oraz Force Edge (miecz Spardy). Podczas walki nie stosuje broni palnej, ale zamiast tego wykorzystuje tzw. Summoned Swords. Dodatkową jego umiejętnością jest styl Dark Slayer, polegający głównie na teleportacji w określone miejsce.

 

Goro Majima (seria Yakuza)

Podczas mojej wizyty w Kamurocho, spotkałem się z Kazumą Kiryu, który jak się okazało, wspiera organizację „W co gracie w weekend” oraz od czasu do czasu czyta słynny periodyk, zwany Sraktem. Podczas naszej rozmowy przy kieliszku Martini, zaczepił nas pewien jegomość z opaską na oku. Gdzieś już widziałem tą osobę... A, już wiem. Był to mój rywal podczas jednej z misji w Tokyo – Goro Majima.

Goro jest prawą ręką szefa rodziny Shimano oraz szefem rodziny Majima. Na swój sposób jest również znajomym Kazumy, którego tylko on ma prawo zabić (kiedyś był blisko śmierci, broniąc tego postanowienia). Jego przydomek to „Mad Dog of the Shimano Family” (mógłbym to przetłumaczyć na polski, ale po angielski brzmi to znacznie lepiej), który pochodzi od jego zadziornego humoru czy braku litości dla przeciwnika.

W walce Majima charakteryzuje się zwinnością czy bardzo mocnymi ciosami podczas trybu HEAT. Poza atakami pięściami i nogami, czasem używa też sztyletu Tantoo.

 

Hector LeMans (Grim Fandango)

Jeden z moich ostatnich przeciwników. To zapewne jego sprawka, że w Grim Fandango Remastered nie pojawił się system podpowiedzi czy w opuszczonym regionie Hiszpanii nie znalazłem tajemnego przejścia do Rubacavy.

Jak łatwo się domyślić, Hector to główny antagonista w dość ciekawej grze przygodowej, która opowiada o losach Manny’ego Calavery w Świecie Zmarłych. To właśnie on stoi za aferą związaną z tzw. Biletami Numer Dziewięć (przepustki do Dziewiątego Podziemia – ostatniego punktu podróży wszystkich zmarłych), która polegała na sprzedaży biletów niegrzecznym bogaczom. Jego współpracownicy to Domino Hurley (były pracownik Departamnetu Śmierci) i Don Copal (szef Departamentu Śmierci). Jego siedziba znajduje się ponoć w mieście El Marrow, czyli tam, gdzie nasz główny protagonista zaczyna swoją podróż.

Z charakteru jest bardzo chciwy oraz manipulacyjny. Prawie nigdy nie rozstaje się z pistoletem, którego używa na osobach już mu niepotrzebnych. Gdy ktoś zerwie pociskiem z tej broni, to na jego ciele zaczynają rosnąć kwiaty.

 

Cyberdemon (Doom)

Tego bydlaka to ja nigdy nie zapomnę. Gdy pierwszy raz się z nim spotkałem, to normalnie nie mogłem spać po nocach. Kilka lat później miałem kilka potyczek z jego „klonami” w grze Final Doom, ale nie byłem już tak wystraszony jak to miało miejsce w pierwszej części tejże mrocznej strzelanki. Niebawem złożę ponowną wizytę do Shores of Hell, gdzie zmierzę się ponownie (tym razem bez niczyjej pomocy) z „prawdziwym” Cyberdemonem.

Ten wielgaśny, z wyglądu przypominający Minotaura demon, jest najpotężniejszym przeciwnikiem w „klasycznych” odsłonach serii Doom. Podczas walki wykorzystuje małą wyrzutnię rakiet, którą ma przymocowaną do lewej łapy. Bez odpowiedniego uzbrojenia, potyczka z kimś takim kończy się zwykle nagłą śmiercią. Pierwsze starcie z tym potworem w tymże uniwersum ma miejsce w dość klimatycznej miejscówce, zwanej Wieżą Babel...

 

Jun Kazama/Unknown (Tekken Tag Tournament 2)

Jedna z moich ulubienic jako przeciwniczka? Cóż, czasem tak bywa, że lubiane przez nas osoby są po przeciwnej stronie barykady...

Powyższą postać już opisywałem w „Dziewczynach Krzycha”, ale w skrócie mogę napisać, że poraz pierwszy pojawiła się w grze Tekken 2 i jest matką Jina Kazamy – jeden z kluczowych wojowników tegoż uniwersum. Jest również nazywana Ekologiczną Wojowniczką, ponieważ jest bardzo zżyta z naturą. Jej styl walki przypomina Jujitsu oraz Karate, czyli podobnie jak u mojej największej „tekkenowej” ulubienicy, Asuki Kazamy.

Zwykle w serii Tekken ostatnim przeciwnikiem był dobrze nam znany Heihachi Mishima. W Tekkenie Tag 2 w finałowej walce trybu Arcade czeka na nas wspominana Jun, która potem przemienia się w Unknown – postać, która swój debiut miała w pierwszym Tekken Tagu. Różnica między „nową” a „starą” Unknown polega na tym, że ta pierwsza ma swój własny styl walki bazujący na ciosach Jun oraz nie towarzyszy jej duch wilka (a szkoda).

Jak na tryb single-player w bijatykach przystało, potyczka nie jest zbytnio trudna (chyba, że się nie zna ciosów postaci, którą gramy), ale sam fakt obecności Jun w ostatniej walce trybu Arcade bardzo mnie ucieszył.

 

 

No i w ten oto sposób dobrnęliśmy do końca listy przeciwników portalowego agenta. Kogo wy uważacie za swoich ulubionych antagonistów w grach? Jak chcecie, to możecie się tym podzielić w komentarzach.

Ok, to tyle z mojej strony. Dziękuję wszystkim za uwagę, i do napisania w kolejnej notce. Tym razem jako bonus wrzucam zdjęcie mojej ulubionej japońskiej piosenkarki. Jej imienia tu nie wpiszę, bo kilku z was wie, jak ona się nazywa. Reszta niech zgaduje kto to jest.

 

 

P.S.1. Kilku z was pewnie się zastanawia, czemu tutaj nie opisałem takich przeciwników jak Sniper Wolf, Nemesis czy Dr Cortex. Przyznaję, że sam uwielbiam wymienione przed chwilą postacie, ale w tej notce chciałem przedstawić kilku bossów, o których niby się mówi dużo, ale nie aż tak wiele jak chociażby o Sniper Wolf. To tak gwoli ścisłości.

P.S.2. Pierwsze akapity poszczególnych opisów mogą zawierać elementy humorystyczne, więc w razie czego proszę ich nie brać zbytnio poważnie ;P

Tagi:

Oceń notkę
+ +48 -

Oceń profil
+ +106 -
krzychu007
Ranking: 22 Poziom: 70
PD: 43312
REPUTACJA: 27712
Miesięcznik PSX Extreme