SKLEP

Blog użytkownika veteranus

veteranus
veteranus veteranus 25.12.2016, 16:27
Krótkie, acz treściwe...
173V

Krótkie, acz treściwe...

...moje podsumowanie roku 2016

Ostatnimi czasy lubię wracać w niecodziennych okolicznościach... Wracać, a na pewno dać znać, że Freddy nie zaszył się w kotłowni, że wyłazi i że w ogóle istnieje, żyje...

A w roku 2016 wiodłem naprawdę iście szalone życie. Może nie szalone życie, ale życie w tempie, które zabiłoby 80% światowej populacji. Czyli nie jestem człowiekiem... Czyli jednak szalone...

Co do gier... oprócz Starcrafta II nie poświęciłem żadnej innej grze ani wolnej chwili. No, przesada, bo podczas pobytu w UK miałem styczność zarówno z XO i PS4. Widziałem na oczy Forzę 6, Halo 5, Sunset Overdrive, Killer Instinct, Quantum Break z jednej, jak i Infamous Second Son, Killzone ShadowFall, Driveclub i wreszcie Uncharted 4 z drugiej strony obozu. Regularnie wchodzę na PPE, Polygamię, IGN, w miarę regularnie kupuję PE. Trudno mi jednak ową niemoc grową pokonać, choć nie powiem - wyżej wspomniane produkcje zrobiły na mnie duże wrażenie, zwłaszcza Quantum Break i Uncharted 4, ale inaczej chyba być nie mogło. W Starcrafta II na na moim laptopie, którego używam zazwyczaj do pisania artykułów (dobry rok dla mnie), jak i do photoshopa i wkrótce do ilustratora, grało się świetnie i pozycja ta potwierdza, że Blizzard jest jedną z nielicznych firm, które tworzy same świetne produkcje.

Jeśli kogoś to interesuje, to... w tym roku spełniłem swoje marzenie i wybyłem z kołchozu, gdzie tkwiłem przez ostatnie ponad 5 lat, trując się aluminiowym syfem za 1900 zł brutto w systemie ciągłym. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo ponad 5 lat na "boszu" sprawiło, że praktycznie mam otwartą drogę do podobnego zawodu i to w moich okolicach, jak i zagranicą, choć z drugiej strony jest to niejako wyrok, bo przez te przeszło 5 lat straciłem sporo zdrowia przy tym aluminium.

Dwa dni po zwolnieniu za porozumieniem stron wybyłem do UK, choć miałem jechać do Irlandii... Sprawdziły się moje przypuszczenia - raj się skończył, co widać po spadku wartości funta, jak i ogólnym, szeroko rozumianym spauperyzowaniu rynku. W lipcu zjechałem, ale jak się okazało na miesiąc Wróciłem na kolejne 12 tygodni. Z przewlekłym zapaleniem ucha środkowego, które finalnie mi praktycznie minęło, za co szczere podziękowania lekarzowi laryngologowi. Obyło się bez szpitala, zabiegu, tomografii... Muszę jeszcze pilnować się, ale po nowym roku znowu cyrk.

 

By kasa, na którą wcale lekko nie tyrałem, poświęcając się, nie rozeszła się, po powrocie podjąłem pracę w zakładzie obróbki drzewnej (polski wiodący producent okien dachowych, reklamy robił nie będę)... W drewnie też pracowałem trochę czasu i w Polsce i w Anglii i znowu obecnie w Polsce.

 

W międzyczasie pisywałem teksty do Faktów i mitów, 4 wymiaru i założonego w połowie lipca Tygodnika Faktycznie, w którego najnowszym numerze jest mój tekst o crowdfundingu, Nie ukrywam, niezłą kasę można na tym zarobić, znaczy na pisaniu.

 

Dzięki pobytowi zagranicą, bieganiu i... grypie, zrzuciłem ponad 20 kg. Co prawda, znowu przytyłem przez lenistwo i problem z uchem, ale po nowym roku zaopatruję się w specjalny ubiór i wracam do biegania. Tym bardziej, że zapisałem się na półmaraton w Wawie (koniec marca) i maraton we wrześniu, również w Wawie.

 

Kiedyś, w PSX Extreme, ktoś z Czytelników napisał artykuł Życie to gra czy coś w tym stylu. Jeśli faktycznie życie to gra, to naprawdę przekroczyłem limity wszelakie. Bo dodam do tego spore postępy w programie graficznym. Jeśli jednak gry to tylko eksploracja wirtualnych światów, to rok ten był mizerny... Aczkolwiek postanawiam poprawę i zaopatrzyć się w jakąś konsolę... Wszystkie graty, które zebrałem przez lata, łącznie z PS3, lądują w piwnicy w szafach, a ja gdzieś w marcu - kwietniu zamierzam zaopatrzyć się w sprzęt. Miał to być początkowo XO, ale po ostatnim Playstation Experience coraz śmielej zerkam w stronę Sony, tym bardziej, że ostatnio naprawdę do...li do pieca i to konkretnie. No, chyba że Project Scorpio faktycznie okaże się kombajnem na lata, bo to że będzie potężniejszy od PS4 Pro, to oczywista oczywistość, cytując pewnego karakana.

Switch pominę stosownym milczeniem. Tak jak całe to zamieszanie wokół VR...

Zarówno z pisaniem, jak i grami, mam związane dwa - trzy projekty. Nie będę zapeszał, ale to dwa cele na najbliższy rok. Szlifowanie grafiki to trzeci. Bieganie - czwarty. Jestem już w trakcie realizacji czegoś związanego z pisaniem. Chciałbym też coś skrobnąć do PE. Do N+ udało się dwa razy, może do PE też w końcu się w jakiś sposób przebiję?...

 

Jeśli zdecyduje się na PS4 Pro, pewniakiem, nawet w dniu premiery, MUSI BYĆ HORIZON. Ta gra wywołuje u mnie dreszcze i wielki szacunek dla Guerrilasów za to, że z wygodnej pozycji tłuczenia tasiemca, postanowili zrobić krok w nieznane i wszystko wskazuje na to, że będzie to strzał w dziesiątkę...

 

Kończąc ten wpis - wszystkiego dobrego i owocnego roku 2017 pod każdym względem :)

 

 

 

 

Tagi:

Oceń notkę
+ +15 -

Oceń profil
+ +53 -
veteranus
Ranking: 41 Poziom: 66
PD: 36435
REPUTACJA: 16345
Miesięcznik PSX Extreme